Czy mam go kopnąć...

07.12.06, 15:19
Facet niedawno poznany id samego początku d9osc złośliwie, może nawet i
cynicznie, wypowiada się o poprzedniej dziewczynie(?), znajomości? (?).
Określił ją słowem "nimfomanka", w zasadzie podczas naszej pierwszej rozmowy
udzielił mi tyle informacji na jej temat, że bez problemu mogłabym ją
namierzyć...I to nie pytany, bo jego byłe nie interesują mnie, on sam o tym
opowiada.Mnie temat nudzi. I w związku z tym mam pytanie: czy ten facet nie
jest aby dupkiem? Nie chciałabym, by o mnie podobnie kiedyś komuś opowiał,
mam pewien status, zależy mi na reputacji. Dać mu szansę i pogadać, czy to
nic nie da? Zaznaczam, że nie ma 15 lat...
S.
    • moniarb Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 15:25
      Taką cechę sie ma albo nie. Mozesz być pewna,ze o Tobie też bedzie kiedys
      opowiadał. To jakaś niedojda, co sie chce poskarżyc, albo zakompleksieniec ,co
      sie chce pochwalic. Bardzo malo męskie zachowanie.
      • sarna666 Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 16:03
        Zdaje się, że masz rację...Cholera, wiesz, ja na początku myślałam, że on tak
        odreagowuje, bo ona go zraniła czy coś...ale parę dni temu mówi mi, że ona może
        mi pomóc czy coś... że on może nasz skontaktować czy jakos tak. Czyli, kontakty
        zupoełnie przyjacielskie...To chyba dupek do kwadratru, prawda?
        S.
    • bogo2 Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 16:05
      nie da sie...kopnij gowniarza..;)
    • eeela Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 16:25
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze ci co opowiadaja, to strasznie zlosliwe i
      upierdliwe dziady. I oczywiscie w razie niepowodzenia maozesz miec pewnosc, ze
      o to bie tez bedzie tak mowil, nie licz na wyjatkowe traktowanie. Lepiej sie
      trzymac tych, ktorzy nie opowiadaja :-)
      • sarna666 Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 16:37
        No to w takim razie, jak zrobić żeby nie opowiadał? Jak sie wycofać, zeby dziad
        nie opowiadał? Bo, niestety, uległam chwili słabości...Niebrzydki jest,
        niestety...:(((
        S.
        • is_he Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 18:09
          sarnaa... nie przyszło ci do głowy najprostrze rozwiązanie? ona ciągle wiele
          dla niego znaczy, ciągle o niej myśli... proste. Ten koleś jest kiepską opcją.
          Niebrzydkich jest wielu... może nie w tym kraju, ale ogólnie SĄ.
          • sarna666 Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 19:18
            Nie w tym kraju, powiadasz? No to powiedz...gdzie????
            A co do niego, to nie do końca jest tak, jak mówisz. Mieszkają w jednym mieście,
            ona jest do wzięcia...nie ma przeszkód. Gdyby znaczyła dla niego wiele, byliby
            nadal razem. Zwłaszcza, ze ona jest zainteresowana:)
            Swoją drogą, jeżeli facet tak okazuje swoje zainteresowanie...biada mi...;)
            No, ewentualnie...on jest masochistą. Umartwia się, spotykając ze mną;)Przy moim
            pechu...;)
            jakby jednak nie było...kończę to. Już zaczęłam. Skasowałam jego nr w komorce.
            Dzięki!
            S.
    • braun_f Re: Czy mam go kopnąć... 07.12.06, 23:13
      > Określił ją słowem "nimfomanka",

      przeslanie jest proste,
      on sugeruje ci (wam) wiecej seksu - czesciej niz od wielkiego dzwona
      • sarna666 Re: Czy mam go kopnąć... 08.12.06, 08:45
        ;))
        Uważasz, że to dobry sposób sugerowania?
        No to stosuj go, powodzenia zyczę ;)
        S.
        • madzior84 Re: Czy mam go kopnąć... 08.12.06, 14:14
          Zdecydowanie kopnij. I to mocno;)
    • mamba8 Re: Czy mam go kopnąć... 08.12.06, 19:17
      zraniła go i jej dupę obrabia. Ja bym te jego opowiesci obracała w żart.
    • cynick1 Re: Czy mam go kopnąć... 08.12.06, 19:37
      nie sarna
      tylko glupia koza
      ktorej sie wydaje
      ze jest przebiegla
      zadaje pytanie retoryczne
      pozniej sie nieco droczy
      po 4 h kasuje nr telefonu
      moze nie masz 15 lat
      ale jestes namietna ogladaczka serialu m jak magda
      tam wlasnie przechodza podobne numery
      az plakac sie chce:)

      pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja