ja nie rozumiem...

11.12.06, 13:58
mam 30lat, jestem niezalezna, wyksztalcona, raczej ladna dziewczyna i kazdej
nocy zdarza mi sie myslec o tym ze chcialabym miec Kogos waznego obok siebie,
ze chcialbym miec rodzine, chcialbym miec dzieci... jednak kazdy miesiac,
kazdy rok coraz bardziej mnie od tego oddala bo... nie rozumiem zachowan
mezczyzn... usiecha sie, mowi czesc, powie cos w 2 zdaniach i tak ciagle, nic
wiecej, na nic wiecej go nie stac...Kiedy/w jakim wieku mezczyzna tez
odczuwa "potrzebe" konstrukcji zwiazku na dlugie lata, jakimi kryteriami sie
kieruje wybierajac sobie partnerke? Wiek, uroda, wyksztalcenie, co? Panowie
35+ tez kieruja sie takimi samymi jak 25+? Zastanawia mnie dlaczego mezczyzna
nie wychodzi z inicjatywa, bo jesli zalezaloby mu na konkretnej osobie to
raczej by to zrobil, prawda? Nigdy nie nalezalam do panienek ktore tylko
ciuchy, tapeta i byle do przodu, byle wskoczyc do lozka kolejnemu...
przeciwnie, "szanowalam sie" i poki co nie zmienilam zdania, ze lozko (jesli
dwie osoby sie spotkaja i zaiskrzylo) dopiero ho, ho, w momencie kiedy bede
pewna ze mezczyzna zainwestowal we mnie swoje uczucia, swoje plany, ze mnie
nie skrzywdzi...a poki co to trafiam na takich ktorzy po 2gim spotkaniu
proponuja wspolny wyjazd... jak dla mnie za szybko...!
Jak zrozumiec mezczyzn, jak trafic na tego jednego, czy w ogole moje
nienowoczesne myslenie nie skazuje mnie na samotnosc?? czy nie wymagac
niczego od drugiej osoby, isc na latwizne to bedzie lzej??? Poprosze o
refleksje - powazne!
    • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:03
      > mam 30lat, jestem niezalezna, wyksztalcona

      Zapomnialas do kompletu dodac "inteligentna" - bylby komplet wad.
      smok
      • angoisse Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:05
        kurcze, to ja też nie mam szans, do tego pyskata bywam!
        • lambert77 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:07
          widzicie widzicie i jak normalny facet ma sobie znaleźć kobietę jak wy same
          wady macie :) żadnych zalet
          • angoisse Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:16
            I po co matuś miła do szkoły mnie posyłali, czemu mnie w domu nie zamknęli zebym
            na studia nie wyrywała z chałupy, czemuż ja za Józia z sąsiedztwa co podstawówkę
            skończył a z zawodówki juz go wyrzucili nie poszłam jak mu sie podobałam bo
            kiedyś nas odwiedził jak kotlety na obiad tłukłam i żenić się od razu chciał,
            teraz na budowie zarabia tyle co i ja po tych moich naukach, co prawda większą
            połowę przepije ale piate dziecko w drodze i chałupe postawił choc jeszcze nie
            otynkował... czemuś tatuś pasa nie zdjął jak nie chciałam etatu sprzątaczki w
            szkole przyjąc tylko do nauki się wyrywałam 300 km od domu.. o ja
            nieszcześliwa!! i co ja biedna taka teraz pocznę jak z Józusiem ju z nie da
            rady ani tak ani wspak! Buuuu!
    • facettt rozumiesz, rozumiesz, tylko udajesz, ze nie :))) 11.12.06, 14:07
      Zukasiu, grzebnij sobie w historii forum (nie tylko tego) i znajdziesz tam 1000
      wyzalajacych sie Panienek w Twoim wiekui w podobny sposob.

      Wyksztalcone toto, ladne i intelegentne...
      Tylko tego kogos "na poziomie" nie moze sobie znalezc :)

      Wnioski zgodnie z najprostrzymi zasadami logiki moga byc trzy:

      a) nie ma inteligentnego hloopa na rynku.
      b) wymagania sa za wysokie
      c) masz osobistego pecha.

      Nie chce Ci stwarzac falszywej nadziei.
      Nie jestem Swietym Mikolajem.

      Punkt c) zatem pomijam.

      Bierz jak leci, to dawno juz bedziesz bawic dzieci, tak jak inne to robia,
      nie majac czasu na pisanie tu na forum.
      Zwlaszcza w poniedzialek, gdy trzeba jakos popchnac ciezki, przedswietalny
      tydzien :)))
      • smok_sielski Re: rozumiesz, rozumiesz, tylko udajesz, ze nie : 11.12.06, 14:09
        > a) nie ma inteligentnego hloopa na rynku.

        Dla zdrowia psychicznego niech sie trzyma tej tezy :)
        smok
    • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:08
      > Zastanawia mnie dlaczego mezczyzna
      > nie wychodzi z inicjatywa, bo jesli zalezaloby mu na konkretnej osobie to
      > raczej by to zrobil, prawda?

      Odpowiedzialas sobie sama: jak mu zalezy to wychodzi, jak nie to nie wychodzi
      smok
    • niezorientowany1 Za dużo myślisz ! 11.12.06, 14:12
      zukasia napisała:
      czy w ogole moje
      > nienowoczesne myslenie nie skazuje mnie na samotnosc??
      Mam kolegę , który cały czas myśli o pracy. Jak dotąd jest bezrobotny.
      :-))
      NN
      • smok_sielski Re: Za dużo myślisz ! 11.12.06, 14:15
        A ja znam wierszyk o indyku :D
        smok
    • mcbeal28 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:16
      Mogłabym sie pod każdym twoim słowem podpisać...
      3 spotkanie to za szybko!
      a tego coraz częściej wymagają ode mnie mężczyźni
      3 randka - sex- to normalność przede wszystkim w USA
      dlatego proponuje wyjazd do Stanów kolejnemu, kolejnemu...
      bo nikt nie bedzie we mnie wjeżdzał po 3 spotkaniu!
      Ja czekam...mam czas, na brak powodzenia nie narzekam,
      znajdę tego, który będzie 'mój', nie na chwile, nie na trochę, ale
      na zawsze...
      warto zaczekać;-)


      Aha i nie słuchaj...jest tu na forum kilku takich, którzy tylko
      przed klawiaturą są mądrościami świata...
      a w realnym życiu są nikim, zakompleksionymi
      facecikami, którzy nie maja jakiejkolwiek okazji,żeby
      nawet spróbować
      wielkiego słowa na 'S'

      zukasia napisała:

      > mam 30lat, jestem niezalezna, wyksztalcona, raczej ladna dziewczyna i kazdej
      > nocy zdarza mi sie myslec o tym ze chcialabym miec Kogos waznego obok siebie,
      > ze chcialbym miec rodzine, chcialbym miec dzieci... jednak kazdy miesiac,
      > kazdy rok coraz bardziej mnie od tego oddala bo... nie rozumiem zachowan
      > mezczyzn... usiecha sie, mowi czesc, powie cos w 2 zdaniach i tak ciagle, nic
      > wiecej, na nic wiecej go nie stac...Kiedy/w jakim wieku mezczyzna tez
      > odczuwa "potrzebe" konstrukcji zwiazku na dlugie lata, jakimi kryteriami sie
      > kieruje wybierajac sobie partnerke? Wiek, uroda, wyksztalcenie, co? Panowie
      > 35+ tez kieruja sie takimi samymi jak 25+? Zastanawia mnie dlaczego mezczyzna
      > nie wychodzi z inicjatywa, bo jesli zalezaloby mu na konkretnej osobie to
      > raczej by to zrobil, prawda? Nigdy nie nalezalam do panienek ktore tylko
      > ciuchy, tapeta i byle do przodu, byle wskoczyc do lozka kolejnemu...
      > przeciwnie, "szanowalam sie" i poki co nie zmienilam zdania, ze lozko (jesli
      > dwie osoby sie spotkaja i zaiskrzylo) dopiero ho, ho, w momencie kiedy bede
      > pewna ze mezczyzna zainwestowal we mnie swoje uczucia, swoje plany, ze mnie
      > nie skrzywdzi...a poki co to trafiam na takich ktorzy po 2gim spotkaniu
      > proponuja wspolny wyjazd... jak dla mnie za szybko...!
      > Jak zrozumiec mezczyzn, jak trafic na tego jednego, czy w ogole moje
      > nienowoczesne myslenie nie skazuje mnie na samotnosc?? czy nie wymagac
      > niczego od drugiej osoby, isc na latwizne to bedzie lzej??? Poprosze o
      > refleksje - powazne!
      • angoisse Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:18
        > Aha i nie słuchaj...jest tu na forum kilku takich, którzy tylko
        > przed klawiaturą są mądrościami świata...
        > a w realnym życiu są nikim, zakompleksionymi
        > facecikami, którzy nie maja jakiejkolwiek okazji,żeby
        > nawet spróbować
        > wielkiego słowa na 'S'


        Łał! :)
        • facettt Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:21
          angoisse napisała:
          > Łał! :)

          Nie podlizuj sie.

          Pisz: Wow :)
        • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:21
          > > wielkiego słowa na 'S'
          > Łał! :)

          No tez jestem pod wrazeniem, bo dla mnie to jest zwyczajne pieprzenie przez male
          "p" :)
          smok
          • mcbeal28 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:32

            czy na 's' czy na 'p'
            dawno tego nie miałeś

            hehehheh
            chyba że gazetaka i toaletka.


            > No tez jestem pod wrazeniem, bo dla mnie to jest zwyczajne pieprzenie przez
            mal
            > e
            > "p" :)
            > smok
            >

            • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:35
              robisz sobie dobrze gazetą? ciekawe :)
              smok
              • mcbeal28 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:39
                inteligencją niestety nie grzeszysz...

                koniec

                smok_sielski napisał:

                > robisz sobie dobrze gazetą? ciekawe :)
                > smok
                >
                • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:44
                  > inteligencją niestety nie grzeszysz...

                  Nie rozumię o co ci chodzi? Pszecierz chodzę do koscioła i do spowiedzi!
                  smok
      • smok_sielski Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 14:19
        > a w realnym życiu są nikim, zakompleksionymi facecikami

        Obecny! :)
        smok
    • asiulka81 ja tez nie rozumiem 11.12.06, 14:38
      a ja nie mam 30 lat, jestem niewyksztalcona, nieladna, tlusta i w ogole koszmar
      ze mnie i tez jestem samotna... moze to Cie pocieszy :) lzej na duchu? :)

      pamietaj, ze zawsze bedziesz lepsza od takich jak ja :)
      • smok_sielski Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 14:42
        > moze to Cie pocieszy :) lzej na duchu? :)

        Jej to nie pocieszy bo ty jestes w lepszej sytuacji! Przynajmniej wiesz DLACZEGO :)
        smok
        ps. Drugi punkt dla ciebie to luz i dystans do siebie, a tego tez jej brakuje
        • angoisse Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 14:47
          Pan sobie teoretyzuje. Asia sądząc po nicku (jesli 81 to fakt) nie ma pojęcia o
          czym mówi autorka tego tematu. Za pare lat Asia juz zrozumie, czego jej jednak
          nie życzę .:))
          • asiulka81 Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 14:55
            Droga Angoisse swietnie rozumiem dylematy autorki watku. Po prostu staram sie
            jej przedstwic weselszy punkt widzenia. Sadze nawet, ze jestem w jeszcze
            wiekszym dole emocjonalnym niz ona. Wedlug mnie roztrzasanie, smucenie,
            doszukiwanie sie drugiego dna w zachowaniu mezczyn niczego nie zalatwi. Niech
            Zukasia postara sie odznalezc radosc stanu w ktorym przebywa. Bo ponoc
            szczescie lgnie tylko do ludzi nim opetanych :)
            • angoisse Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 15:01
              E tam, Ja myśle, że forum jest po to żeby spokojnie sobie pomarudzić i wygadać
              jak się w dołek wpadło. A w realu (mam nadzieje), wiele spraw się toczy radośniej.
              Ale masz rację, że szczęście i radość lgnie do uśmiechniętych.
              • asiulka81 Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 15:05
                Trzeba sie jak najwiecej usmiechac! Nawet gdy na około pelno smutków.
                • mcbeal28 Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 15:06
                  a od uśmiechania sa zmarchy...
                  te pierwsze koło oczu...
                  i co?

                  asiulka81 napisała:

                  > Trzeba sie jak najwiecej usmiechac! Nawet gdy na około pelno smutków.
                  • angoisse Re: ja tez nie rozumiem 11.12.06, 15:08
                    A wiesz jakie zmarchy się robią od posępnej miny?? brrrr... i worki pod oczami!;)
    • cerber80 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 15:53
      A powiedz mi gdzie Ty masz to swoje nowoczesne myslenie? Wyjdz z inicjatywa. Jak zwykle wszystko sprowadza sie do tego... ze facet mnie nie zaprasza na randke, ze sie tylko usmiechnal a ja mialam ochote na wiecej. Najlepiej to czekac w nieskonczonosc, wszystko oddac w rece facetow, (jakby bylo cudownie gdyby zabijali sie o Ciebie) a samej nic nie robic. Ja tu nowoczesnego myslenia nie widze. Ksiezniczka jakich w kraju wiele.
      • asiulka81 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 16:34
        wyluzuj kolego. widze ze masz jakis problem ze soba. moze napij sie kawki,
        zapal papieroska i posluchaj fajnej optymistycznej muzy to Ci przejdzie :)
        • cerber80 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 16:38
          Owszem, mam problem. Widze, ze kobiety spoczely na laurach i czekaja wszystkie na swojego ksiecia. A jak nie przychodzi, to kracza, jacy ci faceci beznadziejni, albo ze ich nie ma.
          • asiulka81 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 16:51
            kolego, gdybys sie kobiecie spodobal to wiedz, ze ona zrobilaby duuuzo zeby Cie
            zdobyc. delikatna kobieta subtelnie krazylaby wokol Ciebie, usmiechala sie,
            delikatnie dotykala, natomiast taka bardziej hard core zwyczajnie
            zaproponowalaby Ci randke. jesli tak sie nie zachowuja tzn. ze na Ciebie nie
            leca i tyle. moze widza, ze cos z Toba nie tak (np. ta Twoja roszczeniowa
            postawa-podrywajcie mnie i juz, bo JA tego chce i tak ma byc!)
            • cerber80 Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 17:02
              Ja jeszcze nie widzialem kobiety "krazacej" wokol zadnego mezczyzny w moim otoczeniu.
              Roszczeniowa postawe mam na forum, tak jak kazdy mam prawo sobie ponarzekac i to wlasnie tu robie. Jestem zrazony do kobiet i nic na to nie poradze.
              Na codzien jestem bardzo wesoly i caly czas usmiechniety ale ilekroc probowalem sam cos ruszyc konczylo sie fiaskiem. Co poradze, ze w wieku 26lat wygladam na 18? A to kolejny dowod na to, ze wcale nie jestescie mniejszymi wzrokowcami od nas.
            • moutard zyjemy w czasach rownouprawnienia 11.12.06, 17:11
              stare wzorce kulturowe odchodza w niepamiec.

              Nie mozesz miec pretensji, ze niektorzy mezczyzni wola byc podrywani,
              niz podrywac, tak jak niektore kobiety, wola "po mesku" samej podrywac,
              zamiast byc podrywane.
              • mcbeal28 Re: zyjemy w czasach rownouprawnienia 11.12.06, 17:26
                równouprawnienia nie powinno się mieszać z naturą!
                to mężczyzna zdobywa...a kobieta na to subtelnie przyzwala.
                On widzi w jej oczach na co może liczyć.
                W fazie zdobywania kobieta nie powinna pierwsza się odzywać...
                chyba,że chodzi o drobnostkę...
                ale ważne rzeczy nalezy zostawic mężczyźnie...
                • moutard 19-to wieczne bajki, miedzy bajki wlozyc mozesz 11.12.06, 18:58
                  mcbeal28 napisała:
                  > ale ważne rzeczy nalezy zostawic mężczyźnie...

                  W sytuacji gdy kobieta zarabia wiecej od mezczyzny, a dzieje sie tak
                  juz w 10-15 % kontaktow damsko-meskich, to czyste bajki.
                  Nie widzisz tego?
                  Chyba , ze lubisz gre pozorow?
                  Ja, nie.
                  • angoisse Re: 19-to wieczne bajki, miedzy bajki wlozyc moze 11.12.06, 19:02
                    W większości, gdyby kobieta miała czekac na działanie mężczyzny, to gospodarka
                    padłaby na pysk, ..o nowych potomkach na świat powoływanych nie wspominajac.
    • swawolny.diabel Re: ja nie rozumiem... 11.12.06, 16:06
      żenada... ale i tak zabawny wątek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja