czy warto poświęcić dumę i honor

12.12.06, 22:57
czy warto poświęcić dumę i honor dla mężczyzny?
czy w walce o miłość wszystkie chwyty dozwolone jak na wojnie,
nawet kosztem siebie?

Osobiście uważam,że dumę i honor należy zachować,mężczyźni przychodzą
i odchodzą-honor i duma zostaje.
Wiele z moich koleżanek uważa,że dumę nalezy schować do kieszeni
kiedy idzie o stawkę: miłość + meżczyzna

relacje z życia wzięte i poważne opinie mile widziane...
    • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:01
      A co jest wart mężczyzna który bierze kobietę która nie ma honoru ani dumy ?
      Albo jest głupcem albo świnią.
    • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:04
      zebym nie wiem jak chciala byc dumna i honorowa wobec siebie to i tak nie
      bede..jak mnie napadnie na faceta i bede czula,ze nie moge zerwac z nim
      kontaktu to i tak napisze/zadzwonie..chyba,ze bardzo dlugo bedzie mnie
      olewal...ale i tak bede czula,ze warto bylo sprobowac

      i tak oto po 2 latach perypetii i od marca praktycznie nienawidzeniem
      przeplatamym za tesknota nie za nim ale za pewnym aspektami..kiedy mi sie juz
      odechcialo walczyc on nagle ponoc dojrzal i chce mnie...a ja mam watpliwosci
      czy warto "sprobowac kolejny raz" i potem znow przezywac to samo..i znow
      walczyc dlugie miesiace o "normalny stosunek do samej siebie" skoro to i tak
      sie kiedys skonczy

      jakos nie moge uwierzyc,ze on moze chciec kogos takiego jak ja
      • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:08
        a i nie uwazam zebym stracila honor czy wlasna dume...ja naprawde bylam
        pewna,ze skoro to jest najwartosciowszy czlowiek w moim zyciu mimo swoich
        ogromnych wad, to nie moge pozwolic zeby taki ktos sobie od tak z powodu
        glupiej sprzeczki ulotnil z mego zycia...

        poprostu nie wybaczylabym sobie ... a i ze soba walczylam zeby nic nie czuc ...
        i chyba mi sie udalo..teraz kiedy ja potrafilabym byc jego przyjaciolka on mnie
        chce...nawet uwaza ze juz jestesmy razem...a ja mam watpliwosci czy jestesmy
        • browneyegirl Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:28
          teraz kiedy ja potrafilabym byc jego przyjaciolka on mnie
          >
          > chce...nawet uwaza ze juz jestesmy razem...a ja mam watpliwosci czy jestesmy

          tak trzymaj ;) jesli ty tego nie wiesz ,to nikt tego nie wie ;)
          • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:40
            ja nie wiem bo albo przestalam czuc....albo udalo mi sie schowac uczucia
            gleboko i nie wiem czy warto je odgrzebywac

            troche sie boje,ze to juz praktycznie koniec i teraz nie wiem po co tworzymy
            cos co z mojej strony jest do konca nieszczere

            ale z drugiej strny jak jestem z nim to jest mi cholernie dobrze...i czasem
            czuje ze musze z nim zamienic chocby 2 slowa na GG...wiec moze to jeszcze nie
            stracone

            dalam sobie czas i poobserwuje...przez miesiac obserwowalam jego..teraz chyba
            juz jestem prawie przekonana,ze z jego strony to powazne..musze teraz
            poobserwowac siebie i dowiedziec sie czego ja chce

            kiedys wiedzilam czemu zachowuje sie jak idiotka kompletna...wiedzilam,ze to
            zle i wiedzilam ze i tak to zrobie..rozumialam siebie...teraz siebie samej nie
            rozumiem i to tez jest fajne przezycie...jakas bardziej interesujaca stalam sie
            sama dla siebie;]
            • browneyegirl Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:03
              tygrysio_misio napisała:

              > ja nie wiem bo albo przestalam czuc....albo udalo mi sie schowac uczucia
              > gleboko i nie wiem czy warto je odgrzebywac

              nie warto ,przeszlam dokladnie to samo ,i dziekuje bogu ze z tym wkoncu
              skonczylam.
              >
              > troche sie boje,ze to juz praktycznie koniec i teraz nie wiem po co tworzymy
              > cos co z mojej strony jest do konca nieszczere

              przepraszam ile z nim bylas?
              >
              > ale z drugiej strny jak jestem z nim to jest mi cholernie dobrze...i czasem
              > czuje ze musze z nim zamienic chocby 2 slowa na GG...wiec moze to jeszcze nie
              > stracone

              hmm niezle toba manipuluje!!! >
              > dalam sobie czas i poobserwuje...przez miesiac obserwowalam jego..teraz chyba
              > juz jestem prawie przekonana,ze z jego strony to powazne..musze teraz
              > poobserwowac siebie i dowiedziec sie czego ja chce
              >
              > kiedys wiedzilam czemu zachowuje sie jak idiotka kompletna...wiedzilam,ze to
              > zle i wiedzilam ze i tak to zrobie..rozumialam siebie...teraz siebie samej
              nie
              > rozumiem i to tez jest fajne przezycie...jakas bardziej interesujaca stalam
              sie
              >
              > sama dla siebie;]


              to sie nazywa toksyczna milosc.....czy czasmi czujesz ze to tylko on jest
              stworzony dla ciebie?Ze nikogo lepszego nie znajdziesz? Ze nikogo innego nie
              moglabys pokochac?? czy czujesz sie winna?
              • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:11
                nie czuje sie winna..wiem,ze to sie moze keidys skonczyc i wiem,ze moge
                pokochac kogos inne kiedys...jak sie zmienie

                i jak patrze na to co bylo to bardziej ja nim manipulowalam...bo wymusilam na
                nim udawanie bycia ze mna...on sam nie widzial czego chce i ja to widzilam i
                wykorzystywalam..sama sobie po czesci jestem winna tego co bylo..ale robilam to
                z milosci wiec nie zaluje

                a teraz gram w otwarte karty..jestem sobie i obserwuje i nic nie czuje

                tylko,ze poprostu czasem chce zamienic z nim 2 slowa bo od pierwszych chwil
                poczulam,ze rozumiem go i ,ze on mnie rozumie...i tolerruje mnie taka jaka
                jestem choc jestem inna skrajnie w pewnych przypadkach..temu jak chce cos komus
                o soebie powiedziec to jest tym kims wlasnie on...temu przez te 2 lata nie
                hcialam z nim tracic kontaktu...

      • mcbeal28 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:09
        Własnie o to co ponizej napisałas mi chodziło
        jest cos takiego w kobiecie...targanej emocjami,że
        miomo , mimo wszystko chce zawalczyć...
        mimo beznadziei...

        Wydaje mi się jednak z mych obserwacji...że kiedy tak walczymy
        to mężczyźni sa nieugięci...
        to nie ich 'pole walki' ale nasze...
        a to oni chcą walczyć...

        tygrysio_misio napisała:

        > zebym nie wiem jak chciala byc dumna i honorowa wobec siebie to i tak nie
        > bede..jak mnie napadnie na faceta i bede czula,ze nie moge zerwac z nim
        > kontaktu to i tak napisze/zadzwonie..chyba,ze bardzo dlugo bedzie mnie
        > olewal...ale i tak bede czula,ze warto bylo sprobowac
        >
        • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:26
          jak to sie potocznie mow..faceci lubia wredna suki ktore nimi pomiataja

          ale w naszym przypadku to byla inna ktora zaistniala tez dla zabawy, ponoc
          potem zaczelo zalezec a on dostal od niej po dupie

          teraz ja sie zastanawiam czy warto rezygnowac z dumy i przyjac go spowrotem czy
          powiedziec NIE

          nie wiem...wiem,ze dobrze mi kiedy jestem z nim...a jak go nie ma to mysle o
          tym co bylo...o tym, ze zostalam w jakis sposob "ponizona" i ze jego powrot to
          dla mnie strata honru..bo czuje sie jak "obiekt zastepczy"
          • mcbeal28 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:30
            własnie poniżenie, utrata godności osobistej...
            Jednak znam miłość...gdzie ona przetrwała...
            dużo zniosła,
            przeczekała
            i wygrała,
            wygrała jego i miłość.
            Jednak nie mam z nią teraz kontaktu i mimo,że związek trwa
            to nie wiem jak z jej psychiką, która przez dłuższy czas była pozbawiona
            dumy, honoru, godności...wartości własnej
            • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:36
              ja odyskalam wszystko na wakacjach...kiedy ktos mnie pyta co robilam nie wiem
              co powiedziec (ja tylko sie opalalam,spalam, chodzilam na silownie,ogladalam
              filmy..robuilam to czego dawno nie robilam poprostu) i az mi glupio bo 2,5
              miesiaca niczego...a jednak w te wakacje zrobilam cos niesamowitego

              odzyskalam poczucie wlasnej wartosci i teraz nic mnie nie obchodzi to czy jemu
              sie podoba i czemu inna byla lepsza niz ja w maju i czerwcu...zaczelam siebie
              lubic i to jest niesamowite uczucie...

              a w finale to i tak okazalam sie lepsza od innych bo wrocil do mnie i teraz
              mimo,ze przez pewien okres bylam wredna tak,ze nikt by nie wytrzymal...on
              znosil to jak potulna owieczka i rozumial to czemu tak robie;]
              • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:39
                Albo ja tu czuję wkrętkę, albo jestem spokrewniony z Kurskim.
                • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:43
                  a ja nie wiem co mysle..temu jeden post bedzie przepelniony nienawiscia...inny
                  poczuciem wyzszosci i sukowatosci....innny glupimi i niwnymi pie..mi
                  zaslepionej baby;]

                  i przyznam sie ze czasem tez czuje ze cos wkrecam albo ze on wkreca...albo
                  czuje,ze nie chce...albo ze chce

                  sama chyba jestem spokrewniona z calym PISem od centralnych biur
                  inwigilacyjnych;]
                  • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:57
                    Więc uzyj hasła definiującego nasze pokolenie. "I tak mam to w d..". Jest miło
                    niech będzie, dlaczego - patrz hasło. Jest źle - patrz hasło. Chyba że
                    poszukujesz prawdy - wtedy wskocz do formaliny, albo kup sobie dużo prozacu i
                    martini.
                    • mcbeal28 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:00
                      chyba czas,żebys poszedł juz spać...

                      Dobranoc!!!

                      yuhas.mocny napisał:

                      > Więc uzyj hasła definiującego nasze pokolenie. "I tak mam to w d..". Jest miło
                      > niech będzie, dlaczego - patrz hasło. Jest źle - patrz hasło. Chyba że
                      > poszukujesz prawdy - wtedy wskocz do formaliny, albo kup sobie dużo prozacu i
                      > martini.
                      • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:05
                        Oj chciałbym spać:) A to jeno taki czarny(chyba za bardzo) humor był;)
                    • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:02
                      e tam...ja poprostu pierole konsekwencje i ide za glosem serca..a to ze ono
                      zakloca cos ostatnio to w dupie mam;]
      • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:13
        Mylisz pojęcia. Poświęcenie dumy i honoru to sprzedanie tego w co się wierzy za
        coś materialnego. Interes - wycena brudnego sumienia. Ty niczego nie sprzedałaś,
        bo nic nie zyskałaś. Ty tylko tracisz jak na razie.
        • mcbeal28 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:17
          nie czepiejmy się słowek...
          wiadomo o co chodzi
          Masz dume, masz honor
          niczego nie sprzedajesz...nie robisz interesów.

          "schylasz" sie tylko bardziej niz 'normalnie'
          i próbujesz walczyć...




          yuhas.mocny napisał:

          > Mylisz pojęcia. Poświęcenie dumy i honoru to sprzedanie tego w co się wierzy
          za
          > coś materialnego. Interes - wycena brudnego sumienia. Ty niczego nie
          sprzedałaś
          > ,
          > bo nic nie zyskałaś. Ty tylko tracisz jak na razie.
          • yuhas.mocny Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:23
            Nie czepiam się słówek - czepiam się celu schylania i walki. A celem tym nie
            jest mężczyzna-źródło-utrzymania. Celem tym jest miłość. I nie widzę tu utraty
            honoru i dumy, może co najwyżej utratę rozumu. O to mi chodzi, a nie o
            semantyczne rozgrywki godne licalisty.
        • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:20
          trace np czesc czegos co moglabym uwazac za godnosc osobista dla kilku marnych
          chwil..jak dawal mi iluzje bycia ze soba bylam gotowa zaplacic cene dlugich
          miesiecy plakania za chwile tej iluzji..dokladnie bylam swiadoma,ze to
          iluzja..dokladnie wiedzilam,ze ze nie powinnam dzwonic a dzwonilam...

          masz racje,ze te pojecia nie do konca pasuja...ale nie wiem jak wyrazic to
          inaczej
    • kate-gun Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:24
      Bóg-Honor-Mężczyzna

      w takiej kolejnosci :P
    • asiulka81 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:26
      mnie niedawno ponioslo - przez kilka dni po rozstaniu robilam z siebie idiotke.
      totalnie mi odbilo. a teraz? dalam sobie spokoj, poddalam sie i nie mam zamiaru
      walczyc, bo gdy druga strona nie chce to takie dzialania nie maja sensu - nawet
      gdyby pojawil sie na gg, to nie odezwalabym sie do niego.
      • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:32
        Oj Asiu..ja tez tak mowilam..zawsze bylo "juz sie nie bede odzywac. Doceni mnie
        dopiero jak bedzie potrzebowal a wtedy bedzie za pozno"

        i nie mogalm sie oprzec zeby nie napisac...zeby nie odpisac na smsy...zeby nie
        powiedziec mu w pewnym momencie po klotki i slowach "tym razem to naprawde
        koniec" jak bardzo czegos nie chcialam albo jak bardzo on cos zle
        zrobil...poprostu szukalam z nim kontaktu jak tylko sie dalo bo czulam,ze
        musze....a potem znow zasypialam i mowilam sobie,ze juz sie nie odezwe

        a teraz kiedy on ponoc zdal sobie sprawe ja jestem z nim chyba...

        a najgorsze jest to,ze znow sama do tego doprowadzilam...ale tym razem chodzilo
        mi o gre z mojej strony...a skonczylo sie na czyms innym..wkoncu zachacza to o
        normalny zwiazek
        • asiulka81 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:42
          ale moja historia jest inna od Twojej Tygrysio.
          ja nie mam zamiaru sie do niego odzywac, poniewaz nie zamierzam zameczac go
          swoja osoba. on mnie nie chce i ten komunikat do mnie dotarl. nie potrzebuje
          aby ktos mi go powtarzal tysiac razy.

          a pozalic sie i poplakac moge na forum. zawsze to jakas ulga.
          • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:48
            dla mnie zalenie sie na forum to byla wielka ulga choc niektorzy ironizowali,ze
            powinnam bloga zaczac pisac i dziwili sie jak moge takw necie gdzie kazdy chce
            byc kims innym wywalac tak swoje wnetrze

            ba! nawet bylam bardziej otwarta w necie niz w realu gdzie stalam sie zachowac
            pozory twardosci;]

            wiec mowie Ci.....to dobre jest poki Ci z reala nie czytaja tego



            aco do zrozumienie,ze jakis On nie chce....ja nie potrafilam zrozumiec
            dlugo..temu wszystko tak sie toczylo...gdybym zrozumiala to wczesniej niz na
            wakacje bylabym teraz szczuplejsza i moze przygruchalabym sobie kogos;]
            • asiulka81 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:56
              tygrysio_misio napisała:

              > dla mnie zalenie sie na forum to byla wielka ulga choc niektorzy
              ironizowali,ze powinnam bloga zaczac pisac i dziwili sie jak moge takw necie
              gdzie kazdy chce byc kims innym wywalac tak swoje wnetrze


              eee tam, ja juz od bardzo dawno wywalam na forum swoje wnetrze i mam gdzies co
              inni mysla na ten temat.


              > ba! nawet bylam bardziej otwarta w necie niz w realu gdzie stalam sie
              zachowac pozory twardosci;]


              tak samo mam.


              > wiec mowie Ci.....to dobre jest poki Ci z reala nie czytaja tego


              a niech czytaja, nic mnie to nie obchodzi. przynajmniej sie dowiedza co mysle i
              co czuje naprawde.

              • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:00
                tez nigdy nie przejmowlam sie tym,ze ktos moglby poczytac sobie mnie

                a moj ten no..moja milosc to dokladnie wie jakiego mam nicka i jakby chcial to
                by poczytal sobie;]

                tylko nie chce zeby wiedzial co wypisuje o sexie...o tych za malych penisach z
                ktorych zsuwaly sie gumki i o robieniu lodow czy jako to tam dzieci w
                postawowce to nazywaja';]
      • mcbeal28 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:32
        WYKASUJ JEGO NR GG, BĘDZIE SPOKÓJ!

        asiulka81 napisała:

        > mnie niedawno ponioslo - przez kilka dni po rozstaniu robilam z siebie
        idiotke.
        >
        > totalnie mi odbilo. a teraz? dalam sobie spokoj, poddalam sie i nie mam
        zamiaru
        >
        > walczyc, bo gdy druga strona nie chce to takie dzialania nie maja sensu -
        nawet
        >
        > gdyby pojawil sie na gg, to nie odezwalabym sie do niego.
        >
        >
        • asiulka81 Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:43
          mcbeal28 napisała:

          > WYKASUJ JEGO NR GG, BĘDZIE SPOKÓJ!

          moze tak zrobie. musze sie nad tym zastanowic.
          • mcbeal28 gg 12.12.06, 23:48
            na co czekasz...

            no juz teraz
            zaloguj sie i skasuj całe archiwum
            i nie zapisuj nr gg
            dziewczyno!!!
            no już ŚMIAŁO!

            asiulka81 napisała:

            > mcbeal28 napisała:
            >
            > > WYKASUJ JEGO NR GG, BĘDZIE SPOKÓJ!
            >
            > moze tak zrobie. musze sie nad tym zastanowic.
            >
            >
      • browneyegirl Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:33


        asiulka81 napisała:

        > mnie niedawno ponioslo - przez kilka dni po rozstaniu robilam z siebie
        idiotke.
        >
        > totalnie mi odbilo. a teraz? dalam sobie spokoj, poddalam sie i nie mam
        zamiaru
        >
        > walczyc, bo gdy druga strona nie chce to takie dzialania nie maja sensu -
        nawet
        >
        > gdyby pojawil sie na gg, to nie odezwalabym sie do niego.

        ....i dobrze robisz!!jesli ktos nie ma czasu dla nas...to nie warto tracic go
        dla niego....
        >
        >
    • eeela Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:49
      Zalezy, jak te dume czy honor rozumiec.
      Nie jest plama na honorze szczerosc i otwartosc. Moim skromnym zdaniem
      oczywiscie. Nie bawia mnie zagrywki pt. "nie powiem mu pierwsza ze go kocham".
      Kocham, to mowie.
      Niesmakiem do samej siebie moze sie skonczyc natomiast takie postepowanie, kiedy
      chodzi sie i jojczy "wroc do mnie, nie zostawiaj". Mozna powiedziec "rozwaz to",
      i czuc sie okej. Nie bylabym jednak w stanie blagac. Nawet dla ratowania
      wieloletniego zwiazku.
      • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 12.12.06, 23:53
        czasem nie blaga sie wprost ale z boku to tak wlasnie wyglada...

        czasem takim blaganiem moze byc dzwonienie 40 razy i wysluchiwanie,ze on jest
        zajety i nie moze sie spotkac..bo czy po 40 razie nie powinno sie zrozumiec,ze
        on tylko tak delikatnie mowi NIE..i czy ten 40 raz to nie jest "wiem,ze nie
        chcesz ale prosze"
        • eeela Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:29
          To tez jest blaganie. I narzucanie sie.
          I tez mozna wyjsc z tego z niesmakiem do samej siebie.
          Mozna zadzwonic kilka razy. Po kilku takich razach, jak je opisujesz,
          zapytalabym wprost, o co chodzi i czy moje nagabywania sa zle widziane.
          Uzyskawszy odpowiedz twierdzaca przestalabym dzwonic.
          • tygrysio_misio Re: czy warto poświęcić dumę i honor 13.12.06, 00:43
            czasem ktos nie potrafi powiedziec czegos zlego...wiec pytanie wprost nic nie
            da bo slyszy sie rzeczy ktore jeszcze bardziej usprawiedliwiaja dalsze
            dzwonienie
    • mcbeal28 a może tym razem... 12.12.06, 23:55
      zastanawiam się czy nie spróbować...
      schować 1/2 dumy do kieszeni
      zapomniec o 1/2 honoru...

      w końcu to w imię wyższej idei...?

      jabky co to cash na psychiatrę znajdę...

      • tygrysio_misio Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:05
        nawet jak sie straci glowe dla wyzszych celow i sie przegra z kretesem..zawsze
        lepiej byc uczciwym i miec ta swiadomosc,ze sie przegralo ale sie nie zqrwilo
        niz wygrac jak najgorsza szmata;]

        tak uwazam...chcialabym umiec oklamywac innych..ale siebie samej nigdy nie
        oklamie...temu przewaznie pie.. konsekwencje i robie to co czuje a nie to
        comysle;] nawet jak dostane po dupie to nie bede miala czego zalowac;]
        • yuhas.mocny Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:12
          ...jak Zygmunt Kałużyński... Bez ironii mówię. Powiew wolności... Zazdroszczę
          odwagi.
          • mcbeal28 Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:13
            kolego mocny
            wreszcie piszesz na temat...

            ;-)))


            yuhas.mocny napisał:

            > ...jak Zygmunt Kałużyński... Bez ironii mówię. Powiew wolności... Zazdroszczę
            > odwagi.
            • yuhas.mocny Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:20
              Sugeruję protekcjonalny ton schować do kieszonki spodenek.
              • mcbeal28 Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:21
                kolego mocny...
                o tej porze nie mam już spodenek

                yuhas.mocny napisał:

                > Sugeruję protekcjonalny ton schować do kieszonki spodenek.
                • yuhas.mocny Re: a może tym razem... 13.12.06, 00:23
                  Nie wypada mi sugerować innego schowka;)
    • mcbeal28 warto czy nie? 13.12.06, 00:19
      to jak warto się poświęcić..
      bo na razie czytam tylko,że nie bardzo
      i widzę same minusy
      zamiast happy endu!

      • tygrysio_misio Re: warto czy nie? 13.12.06, 00:20
        jak nie ma happy endu;]

        wygrlam..nie wyedy kiedy chcialam...wrecz jak juz nie chcialam

        ale wygralam ... czyli bylo warto ;]

        • mcbeal28 ale ile Cie to kosztowało 13.12.06, 00:23
          a ja chcę..tak bez kosztów....
          bez urazu psychicznego

          tygrysio_misio napisała:

          > jak nie ma happy endu;]
          >
          > wygrlam..nie wyedy kiedy chcialam...wrecz jak juz nie chcialam
          >
          > ale wygralam ... czyli bylo warto ;]
          >
          • tygrysio_misio Re: ale ile Cie to kosztowało 13.12.06, 00:24
            a moze uraz minie..juz troche jest mniejszy...
    • mcbeal28 warto walczyć...? 15.12.06, 22:19
      czy warto powalczyć o mężczyznę/kobietę?
      i jakie sa granice?
      • tygrysio_misio Re: warto walczyć...? 15.12.06, 22:34
        1000 raz kiedy on na kazde "mam tego dosc" odwraca sie i idzie do kolesi
        zalatwiac interesy?
        • tygrysio_misio Re: warto walczyć...? 15.12.06, 22:36
          wlasnie sie poklocilam..i nie bylismy w teatrze na ktory chcialam pojsc
          bardzo...i za 2 dni mam urodziny i wychodzi na to,ze bedzie w domu pic winko z
          mama..bo dzis przyniosla...i az nie moge sie doczekac kiedy sobie winko walne
          • mcbeal28 nie rozumiem tego 1000? 15.12.06, 22:38
            • tygrysio_misio Re: nie rozumiem tego 1000? 15.12.06, 23:55
              no bo glupia i naiwna jestem i zbyt duzo razy wybaczalam...a on uparty jest i
              jak zaczynam robic problemu i mowic o trudnych sprawach to on idzie do kumpli
              sie rozluznic..glupia i naiwna jestem

              ze tez baby sa takie glupie!!!
              • mcbeal28 somebody...new! 16.12.06, 00:01
                ,że 1000 razy próbowałaś.
                Wiesz kto jest tobie potrzebny.
                new
                new
                new
                ktos kto bedzie przeciwwagą dla tego popaprańca!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja