rosss1
15.12.06, 15:35
Nie jestem już małym chłopcem, ale pewna młoda osoba sprawiła, że tak się
poczułem. Jestem szczęśliwy, chce mi się żyć kiedy ją widzę i przeżywam to
tak jak za czasów podstawówki.
Ta dziewczyna jest piękna, mądra, ma świetne poczucie humoru i bardzo dobrze
się rozumiemy. Kłopot w tym, że nie mogę jej wyczuć. Nie wiem nic na temat
tego czy ma kogoś, nie wiem czy ona też jest mną zainteresowana.
Jest ode mnie trochę młodsza, może uważa mnie za starego piernika:/
Chicałbym dać jej jakoś do zrozumienia jak bardzo dla mnie jest fantastyzna,
ale boję się ośmieszenia...wiem, że to śmieszne...ale ona sprawiła, że czuję
się przy niej jak dziecko, nie wiem co mam mówić, co mam robić.
Doradźcie mi proszę. Jak wy w takich momentach postępujecie? Jak się
zachowujecie i co mówicie aby wiadomo było o co chodzi ale nie zrażając
kobiety do siebie?