Prosta historia

17.12.06, 19:10
Historia banalna.
Zakochałem się w koleżance z pracy. (jesteśmy przed 30tką)
Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że ona jest zamężna.
Ja z kolei wpadłem po uszy.
Mam za sobą 2 poważne związki (oba ponad 4 letnie).
Na bazie doświadczeń wiem, że tym razem TO JEST TO.
Wiem że jej się podobam. Spotykamy się, ale do niczego nie doszło.
W ich związku nie jest różowo.
Wydaje mi się jednak, że jej chodzi raczej o romans.
Nie satysfakcjonuje mnie taki układ i z jednej strony chcę postawić sprawę w
ten sposób "wszystko albo nic". Z drugiej strony mam nadzieję, że wchodząc w
to na jej zasadach uda mi sie z czasem skraść jej serce.
Chcę o nią walczyć, czym jednak dłużej to trwa tym trudniej mi będzie gdy ona
powie koniec. Chyba bym tego nie przeżył.
Proszę powstrzymać sie od chamskich i "dowcipnych inaczej" komentarzy.
    • yagiennka Re: Prosta historia 17.12.06, 19:59
      Hm, jakby nie było szanse masz mizerne i kroisz skóre na nieupolowanym
      niedźwiedziu. Nie masz pojęcia czy to jest to, bo to się wie dopiero gdy się z
      kimś spędzi nieco czasu razem a nawet zje beczkę soli. Ona jest mężatką i to
      jest zasadnicza sprawa. Jeśli nie zamierza rzucić męża to twoje nadzieje sa
      płonne. To ze jej się nie układa o niczym nie świadczy, wszystkie małżeństwa
      przeżywają kryzysy. Być może dlatego że ma kryzys ma ochotę na romans z toba a
      potem może okazać się tak że zostaniesz sam ze złamanym sercem. Wg mnie to
      powinieneś sobie dac spokój i rozejrzeć się za wolną dziewczyną.
    • sylwia257 Re: Prosta historia 17.12.06, 21:04
      a kto zrobil pierwszy krok? i po jakim czasie zakochales sie w niej?
      moze wlasnie to Ciebie podkreca,ze ona nie jest wolna.. ?
    • raptulus Re: Prosta historia 17.12.06, 23:17
      Oj Marzycielu, Marzycielu! Zejdźmy na ziemię. Umówicie się na małe conieco.
      Załóżmy, ze bedzie fajnie. I co dalej. Ty wolny, a ona nie całkiem. Ty byś
      chciał codziennie (i conocnie), a ona gdy sytuacja domowa na to pozwoli. Kryzys
      gotowy.
      Jesteś przekonany, że to ta jedyna. A czy ona jest przekonana do czegokolwiek.
      Jest najwyżej na etapie rozważania jakiegoś flirtu z Tobą. Przecież, jako
      mężatka, nie szyka partnera na resztę życia.
      Zejdź na ziemię. Odpowiednimi partnerami dla mężatek są mężczyźni żonaci. Ty
      będziesz szarpał się i zapewne nią.
      • mcbeal28 złożona historia 17.12.06, 23:30
        Sama sie nauczyłam i wszystkim w około odradzam
        używania słów
        "to jest to"
        "to on"
        "to ona"
        tego sie nidgy nie wie, a kiedy myslisz emocjami + MYŚLENIE SPODNIAMI to jest
        jeszcze gorzej
        twa historia prosta jest o tyle, że takich opowieści jak twoja jest mnóstwo.
        Wrzuc na luz(wiem,że trudno),ale niech to wszystko nieco opadnie...
        i jaki wyłoni sie wtedy obraz.
        Obraz koleżanki z pracy?
Pełna wersja