jak mam sie zachowac?

21.12.06, 16:41
mysle,ze wpadlismy sobie w oko obydwoje.Nie wiem co mam zrobic ,bo facet
chyba czeka na jakas moja reakcje.Wiem,ze powiedzial mi iz to wszystko zalezy
ode mnie co ja chce i jak i on sie dostosuje do mnie.Wiem,ze sie sobie
podobamy i to wszystko jest jakos tak ,ze ciagle nie mozemy wyjsc razem,bo
albo mnie cos wypadnie albo jemu i na dodatek pracujemy razem.Ostatnio
spedzialm z nim 45 minut gadania przez telefon i to bylo naprawde
fajne.Bardzo chcialabym,zeby cos miedzy nami bylo ,bo wiem,ze juz jest tylko
jak to zrobic i jednoczesnie nie dac mu do zrozumienia ,ze mi zalezy....choc
zalezy mi jak pieron holender!!!!!!!!
    • niezorientowany1 Na wszelki wypadek......... 21.12.06, 16:50
      ...zachowaj się przyzwoicie :-))
      NN
    • avital84 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 16:58
      załużcie się o coś...np. o piwo, kawe itd...tak,żeby był to pretekst do spotkania:)

      sprawdzone;)
      • jaona27 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 17:11
        prosze o jakis pomysl
    • silic Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 17:56
      a dlaczego nie możesz pokazać że ci zależy ?
      nie rozumiem
      • desirelle Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 18:00
        Wiem dlaczego....jak pokazuje się ze zależy to mężczyzna czuje sie osaczony i
        wycofuje sie najczęściej...jak okazujemy obojętność to szuka innej ...czyli tak
        zle i tak niedobrze...nie ma złotego srodka
        • jaona27 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 18:21
          juz troszke pokazalam nie chce przedobrzyc....to mniej wiecej tak!
          • cynick1 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 18:40
            powiedz ze go kochasz
            i zjedz glizde

            pzdr.
            • jaona27 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:06
              ale ja go nie kocham....czuje sympatie i bardzo go lubie....bardzo...
              kiedy ostatnio zadzwonil ,powiedzial mi,ze mysli o mnie caly czas i ze jest to
              chyba az za bardzo...naprawde to jest tak,ze i ja mysle o nim....az za bardzo
              nie wiem moze to i glupie,ale ....jest cos w tym....
              • avital84 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:21
                > ale ja go nie kocham....

                cynick rzucił chyba cynicznym tekstem;)

                > kiedy ostatnio zadzwonil ,powiedzial mi,ze mysli o mnie caly czas i ze jest to chyba az za bardzo...

                Wydaje mi się,że to świadczy o tym, że on już wykonał pierwszy krok
                Jeśli powiesz mu,że też o nim myślisz to nie będzie przesada ani narzucanie się.
                Skoro powiedział to co powiedział to chyba jednak liczy na jakiś ruch z twojej strony i na to,że nie będziesz udawała obojętnej.
                Może po prostu anstępnym razem jak będziecie tak miło rozmawiać zaproponuj kontynuacje rozmowy przy kawie. Powiedz, że szkoda tyle płacić za rachunki skoro możecie się spotkać i pogadać w cztery oczy.
                Ale wiesz...mam wrażenie,że skoro już mu zależy to i tak zrobi prędzej czy później wszystko żeby doszło do jakiegoś mniej formalnego spotkania.
                Powodzenia.:)
                • jaona27 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:49
                  co mam zrobic?
                  • avital84 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 20:31
                    Napisałam Ci jakby ja postąpiła. Zaufaj mi jestem świeżo ( nawet bardzo po podobnej sytucacji ). Nie ma co udawać, że ci w ogóle nie zależy, bo pomyśli, że nie ma u Ciebie szans. Skoro on powiedział, że o Tobie myśli powiedz mu,że tez o nim myślałaś.
                    W moim przypadku było tak, że okazałam się taką pierdołą i on to widział, że w koncu nie wytzymał i sam przejął inicjatywę.Oboje chcieliśmy się umówić i nie wiedzieliśmy chyba jak zareaguje na to druga strona. Ale okazało się, że chcieliśmy tego samego i każde z nas liczyło na jakiś wyraźniejszy znak, że warto podjąć trud i mamy przyzwolenie.
                    Teraz sobie myślę,że spokojnie ja mogłam wykazać się inicjatywą i i tak by się nic nie stało. Znaczy stało by się dokładnie to samo.:)
                    Jeśli naprawdę nic chesz sama zaproponować mu nic to po rpostu okazuj mu sympatię. Flirtuj z nim;) Patrz mu się w oczy, słuchaj go i chyba najważniejsze czuj się przy nim atrakcyjna to i on będzie tak myślał;)
                    Jeśli dasz mu do zrozumienia swoimi słowami, mową ciała, że jesteś nim zainteresowana to może w końcu podejmie kolejny krok.
                    Ale tak jak już wczesniej zastrzegłam, on już zrobił i odważył się na dość wiele mówiąc Ci, że myśli o Tobie może nawet zbyt dużo. teraz pewnie czeka na reakcje. Jeśli będzie jej brak pomyśli, że nie jesteś zainteresowana.
                    • jaona27 Re: Dlaczego mężczyżni lubią seks? 21.12.06, 21:11
                      czy to znaczy,ze nie moge czekac az on cos zrobi ,no bo jak przystalo na faceta
                      to on powinien wykonac pierwszy krok???
                      wlasnie ja chcialabym byc zdobywana i mialabym wieksza satysfakcje z tego...
                      dzisiaj mam ochote zadzwonic do niego po pracy i to zrobie....ale co mu
                      powiem...hej stesknilam sie....chyba umre w trakcie!
                      • jaona27 Re: Dlaczego mężczyżni lubią seks? 21.12.06, 22:10
                        ludzie ja ciagle czekam na wasze pomysly...
          • silic Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:49
            w czym przedobrzysz ? niepotrzebnie się krygujesz, on zrobił ruch, pokazał że mu
            zależy, wiec jeśli tobie też zależy odstaw gierki na bok bo jak to zepsujesz to
            będziesz sobie pluć w brodę.
            Nie musisz rzucać sie mu na szyję, wystarczy że nie będziesz mówiła "nie" kiedy
            myślisz "tak", że coś od siebie zainicjujesz czasem , żeby wiedział, że nie puka
            do drzwi, za którymi nikt nie czeka.
            • jaona27 Re: jak mam sie zachowac? 26.12.06, 16:25
              juz nic nie robie....bo juz i tak za daleko zaszlo....hehheee.....
    • zlotarybka9 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:09

      To mężczyzna powinien okazać inicjatywę i to on ma być stroną dominującą
      (czyt. zdobywającą). Niektórzy mężczyźni tak mają, że boją się przejmować
      inicjatywę. To nie wynika z nieśmiałości,- wręcz preciwnie. Są i tacy, którzy
      boją się odrzucenia więc dozują sobie daną znajomość z obawy, że w którymś
      momencie zostana odtrąceni. Trudno wyczuć...Ale jedno jest pewne. Będziesz
      wiedziała czy mu zależy, jak mu będzie zależało abyś wiedziała..:).
      Gra słów, gra spojrzeń, podświadomość, intuicja....pewnie
      chemia.........Odpowiedz sobie sama. To się wie....
      • zlotarybka9 Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:12

        Aha, i jeszcze jedno.
        Powodzenia!!!!!! A nóż jest warty grzechu....:)
        • silic Re: jak mam sie zachowac? 21.12.06, 19:45
          > Aha, i jeszcze jedno.
          > Powodzenia!!!!!! A nóż jest warty grzechu....:)

          A nuż nie jest warty grzechu, bo a nuż ten nóż to zwykły nożyk...
      • magister_dixit Re: jak mam sie zachowac? 26.12.06, 17:32
        zlotarybka9 napisała:

        > To mężczyzna powinien okazać inicjatywę i to on ma być stroną dominującą
        > (czyt. zdobywającą). Niektórzy mężczyźni tak mają, że boją się przejmować
        > inicjatywę. To nie wynika z nieśmiałości,- wręcz preciwnie. Są i tacy, którzy
        > boją się odrzucenia więc dozują sobie daną znajomość z obawy, że w którymś
        > momencie zostana odtrąceni.

        wcale nie jest tak, ze to mezczyzna ma okazac inicjatywe, bo przeciez kobiety
        bardzo czesto ja wykazuja, ta regula juz dawno odpadla

        poza tym nie tylko mezczyzni boja sie odrzucenia, lecz kobiety takze, stad
        asekuruja sie rozmaitymi dziwnymi zachowaniami przy okazywaniu zainteresowania
        mezczyznie, by móc wyczuc brak zainteresowania mozliwie wczesnie, zanim do
        odrzucenia dojdzie
    • lilka-na-wrotkach nie rob nic!! 26.12.06, 18:43
      Tak uwazam i zdania nie zmienie. Albo jest zainteresowany albo nie. Jesli jest
      to do niego naleza dzialania, bo to jest facet. Jesli nie jest to nie nalezy go
      zmuszac. Nie wierze w niesmialych facetow w dzisiejszym swiecie. A tym
      niesmialym wspolczuje. musza znalezc sposob by wydobyc sie ze skorupy :)
      • jaona27 zgadzam sie 26.12.06, 19:53
        w stu procentach....ale wiecie moj przypadek jest naprawde szczegolny!
        • nemo1968 Re: zgadzam sie 26.12.06, 20:42
          No a nie mozecie po prostu pojsc do kina skoro tak dobrze sie czujecie w swoim
          towarzystwie ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja