Żona twierdzi, że mam problem z piciem,

21.12.06, 20:54
a ja naprawdę nie zauważyłem u siebie takich problemów. Wręcz przeciwnie, bez
problemu piję, upijam się i walam po podłodze.
    • azufre Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 21.12.06, 21:24
      pewnie dlatego, ze jej nie bijesz.
      • menk.a Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 22.12.06, 23:53
        niektórzy twierdzą, ze kiedy kobiety się nie bije ,to watroba jej gnije
    • znj2 Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 23.12.06, 05:15
      Jak się zwalisz w portki, będzie to oznaka, że już masz problem.
    • jo.anna22 ZONA ma zawsze racje :p n/t 23.12.06, 10:53
    • kitus_kotus Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 28.12.06, 22:03
      a ja slyszalam o akcji kiedy facet siedzac w areszcie od zarzutem znecania sie nad zona (pobicia i gwalty po pijaku przez 15 lat malzenstwa - o czym wiedziala cala rodzina i sasiedzi - tylko zona nie chciala wczesniej pojsc do prokuratora - poskarzyla sie dopiero kiedy chcial ja zabic, a powodu jego pijanstwa i ciaglych awantur ucierpialo dziecko) twierdzi, ze on nie ma zadnego problemu i WYBACZA ZONIE (a to wspanialomyslny - ciekawe za co?)
      wiec mam nadzieje ze ten post to tylko glupi zart.
      • wiktor.com Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 28.12.06, 22:18
        Łączę się w nadzieji.
        Mężczyzna z takim problemem,narażający na wiadome widoki i emocje swoją rodzinę a zwłaszcza dzieci i kobietę zasługuje na solidne manto.
        A przecież na poczatku zwykle jest tak cukierkowo,prawda?
        • kamisiunia Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 02.01.07, 22:44
          Oj, nie wierzę, że nie zrozumiałyście ;) Kolega mówi, że zona sie myli, ponieważ
          upija sie BEZPROBLEMOWO :D No czyli nie ma z tym problemu xD
          Gratuluje pomysłowości :D
    • poprioniony Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 02.01.07, 22:46
      > a ja naprawdę nie zauważyłem u siebie takich problemów. Wręcz przeciwnie, bez
      > problemu piję, upijam się i walam po podłodze.

      Otoz to. To nie Ty masz problem z Twoim piciem, tylko Twoja
      zona ma problemy z Twoim piciem. Winienes ja wyslac na spotkanie
      AA samemu kontynuujac picie.
    • forumowicz_pospolity Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 02.01.07, 22:54
      wszystko przez traumatyczne przezycia nad Maczo Grande;))
    • dwie_szopy_jackson Re: Żona twierdzi, że mam problem z piciem, 03.01.07, 21:47
      No to pogadaj z Piciem, moze wspolnie jakos ten problem rozwiazecie.
Pełna wersja