pszczola25
22.12.06, 15:40
witam:)
Krótko,żeby za dużo się nie rozpisywac, bo byłoby za długo ;) Napiszę wam
kilka zachowan chłopaka/mężczyzny, z którym sie spotykam juz od roku. Jak
byscie zinterpretowali takie zachowania:
* wspólny Sylwester
* ciągłe preteksty do spotkań
* wspólne gotowanie, oglądanie filmów, wyjścia na basen , do restauracji
* ciągłe rozmowy przez telefon, kontakt sms-owy
* cudowny seks, czułość
* zwracanie sie z prosba o radę lub pomoc
* wspólny remont jego mieszkania
* używanie zdrobnień, komplementów
jednocześnie:
* brak konkretnych ustaleń co do kolejnego spotkania, zawsze przy okazji
czegoś
* brak wspólnych wyjazdów np na weekend
* nie wychodzilismy nigdy ani z jego,ani moimi znajomymi
* nie ma wspólnych planów, tzn nie mówi " pójdziemy razem za dwa tygodnie do
kina", zazwyczaj nie ma czasu; ale jak znajdzie czas, to już chocby o 21,ale
przyjedzie
* twierdzi,ze jestesmy do siebie za bardzo podobni ( wspólne pasje)
* mówi na mnie koleżanka/ lub mu się wymknie: kochanie
A ja się zakochałam. Nie wiem tylko, czy dobrze odczytałam jego sygnały? Czy
też coś czuje, czy raczej jest mu wygodnie w takim układzie. Jak sadzicie?
Jak się zachowuje zakochany facet? Dzisiaj chcę z nim pogadać, przyznać się
konkretnie do uczucia.( on wie,że cos czuję, ale nie wie,że to już jest az
tak poważne).
Popełniam błąd? czy olac go?