zadzwonic czy zapomniec?

25.12.06, 23:57
Historia jest taka. U znajomego w domu była impreza - zakrapiana alkoholem. Bylam tam jedna z dwoch dziewczyn. Poznalam faceta. Zaczelismy rozmawiac, zaczelismy sie calowac...i nie doszlismy do konca, choc spedzilismy w swoich objeciach prawie cala noc! Jeszcze nad ranem, po powrocie do domu, "puscil mi strzalke". Nastepnego dnia napisal, i tak kazdego dnia rano pisalismy, a jego wiadomosci zawsze konczyly sie slowem" buziaki", itp. Po kilku dniach postanowilam zadzwonic. Milo pogadalismy wymienilismy sie numerami gg. Rozpoczelismy rozmowe na messengerze. Milo bylo, powiedzial, ze super ze zadzwonilam i duuuuzo, duuuuuuuzo innych rzeczy. Dlatego postanowilam rzucic temat spotkania. No i podal mi termin, po czym na dzien przed powiedzial ze nie moze. Przy kolejnej rozmowie zaczal gadac ze on sam nie wie czego od tej znajomosci chce. Pozniej jeszcze puszczal mi "strzalki". A teraz sie nieodzywa od mniej wiecej 4 dni...Nie wiem co mam sadzic. Dac sobie spokoj? patrzac na to ze pisal i chcial utrzymac kontakt sadzilam, ze w jakis sposob mu sie spodobalam...ale chyba pozory myla...;( Prosze bardzo jakis milych panow o naprowadzenie co zrobic. Zadzwonic jeszcze raz? Dac sobie spokoj?
    • modrooka Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:01
      By chciał, by utrzymywał kontakt nieprawdaż?
      • damn_cute_gurl Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:08
        no niby tak. Ale z tym czasem roznie bywa!Zastanawiam sie,bo naszemu wspolnemu koledze powiedzial ze sie mu sie podobam...
        • modrooka Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:11
          To jeszcze nic nie znaczy. Po za tym mężczyźni szybko zmieniają zdanie.
          Zdobywają jednego dnia z pełnym zapałem a drugiego już nie chcą mieć z kobietą
          nic wspólnego. Skoro się nie odzywa znaczy się że już nie jest zainteresowany.
          Prosty mechanizm, żadnych podtekstów
          • jakub_234 Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:13
            modrooka madre rzeczy gada...my naprawde jestesmy prosci...nie ma tu ukrytych
            podtekstow, a jedynym powodem dla ktorego sie nie odzywa, moze byc tylko jakas
            tragedia!
            • modrooka Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:18
              Np. taka że paznokieć mu się złamał i nie chce się w takim stanie jej
              pokazywać :)
              • damn_cute_gurl Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 00:29
                echh, dzieki za pomoc
    • mcbeal28 będę się powtarzać, ale... 26.12.06, 00:29
      NIE DZWOŃ!

      "to naprawdę świetny facet,
      to na niego czekałam,
      tak dobrze sie rozumiemy,
      przy nim czuje się taka wyjatkowa,
      jest tak dobrze wykształcony,
      ma taką dobra pracę,
      jest taki interesujący,
      tak bardzo mi na nim zależy,
      itd, itd, itd..."

      Tacy super....ale nie dla nas.

      Meżczyzna jest jak spodnie, jak bluzka tak bardzo nam sie podobają,
      są w super atrakcyjnej cenie, gatunkowo - jakość 1,
      i bardzo modne.
      CO Z TEGO JAK NA NAS NIE PASUJĄ.

      nie chodzi o to, że napotkany mężczyzna jest wyjatkowo dla nas interesujący,
      ale o to jak on nas traktuje...

      być może my nosimy M,
      a on jest XXL...
      i nam nie pasuje.

      czas otworzyć oczy...
      I NIE DZWONIĆ...;-)
      • damn_cute_gurl Re: będę się powtarzać, ale... 26.12.06, 00:31
        haha:) podoba mi sie Twoje podejcie:) Dzieki!
        • mcbeal28 ja już to przeżywałam kilkanaście razy... 26.12.06, 00:36
          ja już to przeżywałam kilkanaście razy...
          na poczatku jak miała 20 lat- to dzwoniłam w takiej
          sytuacji, ale dorosłam...

          i teraz krótka piłka...wóż, albo przewóz,
          za krótko na tym świecie jesteśmy, aby sie przejmować takimi
          pacanami czy poprańcami.

          Męzczyźni mówią prostym językiem...
          nic nie ma między wierszami, a jeżeli jest
          to tylko nasza kobieca wyobraźnia.

          Trzymaj się i
          dobanoc;-)
    • doktorziwago daj sobie spokój nie ponaglaj goscia 26.12.06, 00:33
      czesem facet lubi jak się go nagabuje, ale odradzam kontakty telefoniczne w
      Święta, może jest z żoną i dziecmi u tesciów ??? Pomyśl trochę zanim głupie
      pomysły zrealizujesz...
      • damn_cute_gurl Re: daj sobie spokój nie ponaglaj goscia 26.12.06, 00:34
        Zony i dzieci na pewno nie ma...wiec ta opcja odpada! Ale fakt,ze sa swieta biore pod uwage!
      • mcbeal28 mężczyźni wtedy uciekają..... 26.12.06, 00:37
        ???

        doktorziwago napisał:

        > czesem facet lubi jak się go nagabuje,
        • doktorziwago Re: mężczyźni wtedy uciekają..... 26.12.06, 01:37
          napisałem "czasem" czyli wyjatek i odpowiednia sytuacjia, wiadomo jakie mamy
          role...
    • krolewna.joanka odpuscic , przeciez nie bedziesz za facetem latac 26.12.06, 11:29
      n/t
      • stokrotka_00 Re: odpuscic , przeciez nie bedziesz za facetem l 26.12.06, 13:06
        chocby sie paliło wali to nie dzwon!!!!!!!!!!!!! jak bedzie mu zalezec i bedzie
        chcial to sie o Ciebie postara...:) pozdrawiam
    • mamba8 Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 13:47
      słuchaj się koleżanek!!! Ja nie zapomnę jaką ja kretynkę z siebie kiedyś
      robiłam. Poprostu czułam w danej chwili, ze to ja kontroluje sytuację i że jak
      zadzwonię to on się nauczy tak ludzi nie traktować. To był dużżży błąd to jemu
      poprostu pochlebiało i chyba na tym znajomość miałą sie opierać.
      To jest najbardziej wkurzające-kiedy musisz na coś czekać. Nie czekaj więc i
      rób wszytsko zeby o tym nie myśleć a nawet wyłącz kom i pobądź długo poza domem.
    • jkobuu Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 15:29
      "...Prosze bardzo jakis milych panow o naprowadzenie co zrobic..."
      Sorry, ja nie "pan" tylko "pani" ale Ci odpowiem..a wlasciwie sama sobie
      odpowiedzialas.."Zadzwonic jeszcze raz? Dac sobie spokoj? ..."
      Niepotrzebne skreslic-czyli czesc pt"zadzwonic jescze raz?"
      Zgadzam sie z przedmowcami..nie pozwol robic z siebie idiotki. Ja tez mam w
      moim dorobku podobny egzemplarz..jak jestem dla niego niedostepna to
      sie "stara"..szkoda na takich czasu..znajdz sobie normalnego faceta..a taki
      jesli jest zainteresowany i mu na Tobie zalezy bedzie wiedzial jak Ci to
      okazac..ot i cala filozofia..(nabyta moim wlasnym doswiadczeniem..hehe szkoda
      ze dopiero kolo 30tki doszlam do tego wniosku;)
      pozdrowki
      • mcbeal28 rękę Ci moge podać jkobuu 26.12.06, 15:35
        mam tak samo jak Ty...
        miasto swoje a w nim
        kilku nieudaczników
        z którymi definitywnie skończyłam.
        A że wnioski koło 30 -tki przychodzi...coż poradzimy;-)
        • jkobuu Re: rękę Ci moge podać jkobuu 26.12.06, 15:43
          Ach moja droga..lepiej pozno niz wcale..a ze zycie podobno zaczyna sie po 30tce
          to nic straconego ;)))) jeszcze sobie odbijemy ;)
    • krysia-47 Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 18:20
      Daj sobie spokój.Chciałaś nawiązać dalszą znajomość,ale nie wyszło.Też tak
      bywa.Powodzenia w innych znajomościach.
    • tunrida81 Re: zadzwonic czy zapomniec? 26.12.06, 23:29
      damn_cute_gurl napisała:

      > Po kilku dniach postanowilam zadzwonic. Milo pogadalismy wymienilismy sie
      numerami gg. Rozpoczelismy rozmowe na messengerze. Milo bylo, powiedzial, ze
      super ze zadzwonilam i duuuuzo, duuuuuuuzo innych
      rzeczy. Dlatego postanowilam rzucic temat spotkania. No i podal mi termin, po
      czym na dzien przed powiedzial ze nie moze. Przy
      kolejnej rozmowie zaczal gadac ze on sam nie wie czego od tej znajomosci chce.
      Pozniej jeszcze puszczal mi "strzalki". A teraz
      sie nieodzywa od mniej wiecej 4 dni...

      Poczekaj, może sie odezwie. Nie narzucaj się za bardzo, bo sie przyzwyczai do
      tego, że ty pierwsza dzwonisz, proponujesz spotkania. Ja nie dzwoniłabym. Jak mu
      zależy to się odezwie, jak nie to znalazł sobie może nową zdobycz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja