rosss1
31.12.06, 14:59
Tak przynajmniej myślałem. Opisując ją jednym epitetem mógłbym powiedzieć po prostu BOSKA.
Niestety zabrakło mi odwagi żeby jej to powiedzieć. Wycofałem się i ją zraniłem. Sam nie wiem dlaczego.
Zamiast bawić się dziś z nią na Sylwestrze, będę się upijał w towarzystwie denerwujących znajomych, bo jej życzyłem udanej zabawy z kimś innym.
Nie mam nawet jej numeru telefonu. Teraz wszystko zależy tylko od niej. Ale wiem, że już jej nie spotkam, bo potraktowałem ją inaczej niż czułem, że powinienem i powiedziałem słowa, których żałuje.