Poznałem kobietę swojego życia.

31.12.06, 14:59
Tak przynajmniej myślałem. Opisując ją jednym epitetem mógłbym powiedzieć po prostu BOSKA.
Niestety zabrakło mi odwagi żeby jej to powiedzieć. Wycofałem się i ją zraniłem. Sam nie wiem dlaczego.
Zamiast bawić się dziś z nią na Sylwestrze, będę się upijał w towarzystwie denerwujących znajomych, bo jej życzyłem udanej zabawy z kimś innym.
Nie mam nawet jej numeru telefonu. Teraz wszystko zależy tylko od niej. Ale wiem, że już jej nie spotkam, bo potraktowałem ją inaczej niż czułem, że powinienem i powiedziałem słowa, których żałuje.
    • skorpionica11 Re: Poznałem kobietę swojego życia. 31.12.06, 15:21
      na gupote nie ma rady
      a raczej bezmyslnosc
      "czlowiek uczy sie na bledach" moze i bedzie szansa ze za nim cos powiesz w
      przyszlosci pomyslisz z 2 razy
    • thelma3 Re: Poznałem kobietę swojego życia. 31.12.06, 15:27
      Zamiast się użalać pomyśl, jak możesz zdobyć ten numer telefonu. Nie ma rzeczy
      niemożliwych. Jak tak pojechałeś, to czemu ona miałaby teraz chcieć coś zrobić?
      Teraz wszystko zależy od Ciebie. Powodzenia
    • avital84 Re: Poznałem kobietę swojego życia. 31.12.06, 15:40
      i tego właśnie nie rozumiem:/

      > Teraz wszystko zależy tylko od niej.

      Nie sądze:)

      > Zamiast bawić się dziś z nią na Sylwestrze, będę się upijał w towarzystwie dene rwujących znajomych, bo jej życzyłem udanej zabawy z kimś innym.

      W takim razie życzę szampańskiej zabawy.

      > Ale wiem, że już jej nie spotkam, bo potraktowałem ją inaczej niż czułem, że powiniene m i powiedziałem słowa, których żałuje.

      Słuchaj...gdzieś jakoś ją poznałeś. Jeśli trochę pomyślisz na pewno znajdziesz sposób na to żeby zdobyć jej numer.

      Pocieszę Cię...baby są głupi i zdaża się, że przebaczają takie wyskoki;)

      powodzenia ciamajdo:P
      • tygrysio_misio Re: Poznałem kobietę swojego życia. 31.12.06, 16:28
        o qrwa nie tylko takie wyskoki..baby sa naprawde glupie
    • majkajon Re: Poznałem kobietę swojego życia. 31.12.06, 17:31
      > Teraz wszystko zależy tylko od niej.

      Chciałbyś. Nie licz na to. Ona nic nie zrobi. Wszystko w Twoich rękach.
    • kinemator Podepne sie pod temat. 31.12.06, 20:25
      Jest sobie dziewczyna. Podoba mi sie. Ona wie o tym, ale jestem dla niej tylko
      kolegą.

      Wypada wyslac sms z zyczeniami(nr telefonu sam sie dowiedzialem)?
      • avital84 Re: Podepne sie pod temat. 01.01.07, 14:15
        > Wypada wyslac sms z zyczeniami(nr telefonu sam sie dowiedzialem)?

        Jasne, że wypada. Czemu ma nie wypadać?
        • kinemator Re: Podepne sie pod temat. 01.01.07, 14:36
          > > Wypada wyslac sms z zyczeniami(nr telefonu sam sie dowiedzialem)?
          >
          > Jasne, że wypada. Czemu ma nie wypadać?
          Zawsze jest to jakas ingerencja w czyjas prywatnosc. Zwlaszcza jak ona nie wie,
          ze znam jej numer.

          No ale wysylalem i odpowiedz byla mila.
          • avital84 Re: Podepne sie pod temat. 01.01.07, 14:39
            > Zawsze jest to jakas ingerencja w czyjas prywatnosc. Zwlaszcza jak ona nie wie, ze znam jej numer.

            > No ale wysylalem i odpowiedz byla mila.

            No widzisz.:) Oj faceci...więcej odwagi! My nie gryziemy, naprawdę;)

            a z tą koleżanką to życzę powodzenia:)
Pełna wersja