Na pierwszej randce do łóżka?

03.01.07, 09:31
Tak sie zastanawiam, co sobie mysli facet o kobiecie, ktora na pierwszej
randce wskakuje mu do łóżka. Powiedzmy, ze randka była cudowna, oboje bardzo
tego chcieli itd. Ale czy dla mężczyzny nie jest to zwykle kobieta na jedną
noc? Czy on w ogóle zakłada możliwość jakiegoś dłuzszego, powazniejszego
związku z taką kobietą?
Jak myślicie, i jakie sa Wasze doświadczenia?
Pozdrawiam!
    • smok_sielski Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 09:43
      > Jak myślicie, i jakie sa Wasze doświadczenia?

      Mnie sie nigdy nie udalo babki zaciagnac do lozka na pierwszej randce :) Ale
      gdyby sie udalo to pewni enie mialoby to wiekszego znaczenia dla dalszej
      znajomosci. No chyba ze seks bylby wyjatkowo kiepski, a panna okazalaby sie
      kloda. Natomiast jesli seks bylby w porzadku to znajomosc warta bylaby
      kontynuacji (nie wspominam juz o sytuacji, kiedy seks bylby wspanialy lub boski) :)
      smok
      • mayii1 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 09:47
        no właśnie, należy sprawdzić czy facet nie jest jak kłoda :P :)
        • donnie.darko Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 10:45
          "...sprawdzić czy nie ksiądz"
          • mailenstwo Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 10:50
            hehe no dobra, jestem staroświecka, ale żeby od razu ksiądz? Więc to nie stanowi
            żadnego problemu, a wręcz jest mile widziane?:-) No dobrze, ale czy facetowi nie
            przeszkadza już swiadomosc,że jego kobieta byc moze często tak robi?
            phi
            • smok_sielski Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 10:54
              > czy facetowi nie przeszkadza już swiadomosc,że jego
              > kobieta byc moze często tak robi?

              1. Po pierwszej randce "jego kobieta"??
              2. Oznacza to jedynie, ze kobieta nie ma problemow ze swoja kobiecoscia i
              seksualnoscia, nie traktuje seksu jak instrumentu, ale normalnie - jako czynnosc
              fizjologiczna dajaca frajde :)
              smok
            • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 10:54
              to Ty chcesz zadawać się z facetem, który wskakuje do łóżka dziewczynie już na
              pierwszej randce??
              a tak naprawdę to jaka różnica pomiędzy tym, że facet godzi się na seks na
              pierwszej randce i tym, że kobieta godzi się na seks na pierwszej randce?
              Skoro oboje tego chcą? Są dorośli chyba. A jeśli on za ten sam czyn inaczej
              ocenia siebie i inaczej ocenia kobietę to jt skończonym HIPOKRYTĄ.
              • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:30
                dokladnie tak

                ale uwazaj jak to mowisz bo hipokryci nazwa Cie feministka;]
                mnie kiedys nazwali;]
                • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:01
                  hipokryci dodatkowo sądzą, że słowo feministka jt obelżywe;) no chyba że
                  hipokryta to pochwała:P
                  • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:04
                    ja tam feministka nie jestem i nie mam zamiaru byc bo feministki to
                    hipokrytki...wiec dla mnie oba slowa sa obrazowaniem tego samego
                    znaczenie...tylko w innym nastawieniu emocjonalnym
                    • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:37
                      serio? ja do dziś nie wiem czym jt feminizm ;)
                      • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:48
                        jest hipokryja..walczy sie o przywileje dla siebie pod plaszczykiem pieknych
                        slow typu "roznouprawnienie" i "walka ze stereotypami"

                        jesli rownosc to dla wszystkich a nie tylko dla danej grupy!!!
                        • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:06
                          prawa to przywileje? chyba nie
                          poza tym, skoro nie ma się tych praw, mozliwości to siłą rzeczy walczy się o
                          wyrównanie
                          równość będzie wtedy, kiedy będzie... owa równość;)
                          przedszkolne wytłumaczenie: pani X ma 3, a pan Y ma 7. Ile dać X i ile dać Y by
                          mieli po równo? ;)
                          • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:11
                            ale walka o wyrownanie tak gdzie ma sie gorzej a utrzymanie tam gdzie ma sie
                            lepiej nie jest przypadkiem walka o satus bycia uprzywilejowanym??

                            taki przyklad...tam gdzie w sadach 97%sprawy wygrywaja panie bo sa paniami a
                            mezczyzni tylko 3% (tylko kiedy pani jest ewidentna ku.. i pijaczka) jest
                            sprawiedliwe? I czemu panie nie walcza z TYM stereotypem?
                            • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:19
                              zarzut proszę skierować do sądu, wysokiego ;) kobieta? może wysoki sąd to pani
                              sędzina
                              hmm wydaje się, ze kodeks rodziny wyjaśnia jakie przesłanki bierze sie pod
                              uwagę wydajac wyrok w sprawie opieki nad dzieckiem
                              płeć , jeśli jt jedynym argumentem, jt błędem, liczy się więź dziecka z
                              rodzicami i możliwości wychowania, brane pod uwage jt pzrede wszystkim dobro
                              dziecka
                              Jednak nie należy zapominać, co potwierdzają badania psychologiczne: kluczowym
                              momentem w wychowaniu i prawidłowym rozwoju dziecka są pierwsze 3-4 lata
                              dziecka, które powinno spędzić z matką (pod warunkiem, że sytuacja nie jt
                              patologiczna.... i naparwdę nie hołduję powiedzeniu, matkę ma się tylko
                              jedną... najlepsza biologiczna... matka to zawsze matka...)
                              • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:31
                                4 pierwsze lata..ale chyba nie powiesz mi, ze dla rozwoju mlodego 12 letniego
                                chlopca matka jest juz wazniejsza niz ojciec

                                a mimo to matki dostaja prawa bez wzgledu jakie by byly..no chyba,ze sa
                                ewidentnymi brzydkimi wyrazami albo sie zrzekna praw
                          • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:28
                            menk.a napisała:

                            > prawa to przywileje? chyba nie
                            > poza tym, skoro nie ma się tych praw, mozliwości to siłą rzeczy walczy się o
                            > wyrównanie
                            > równość będzie wtedy, kiedy będzie... owa równość;)
                            > przedszkolne wytłumaczenie: pani X ma 3, a pan Y ma 7. Ile dać X i ile dać Y
                            by
                            >
                            > mieli po równo? ;)


                            Najlepiej wszystko im zabrać...
                            • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:29
                              to też jt sposób;)
                      • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:53
                        menk.a napisała:

                        > serio? ja do dziś nie wiem czym jt feminizm ;)

                        Feminizm to nieuzasadniona żądza bycia mężczyzną. Ja będę kobietą:)
                        • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:57
                          nie...to jest chec gorowania....zapewnienia sobie pewnym praw...w wieku
                          kwestiach feministki maja dobre argunamty...jest kilka feministek walczacych o
                          sprawy sensowne i sie z mini zgadzam bo walcza naprawde o roznouprawnienie i
                          zdaje sie,ze traktuja kobiety i mezczyzn jak przedstawicieli tego samego
                          gatunku...ale to nei zmeinia faktu,ze wiele osob podajacych sie za feministki
                          jest przepelnione hipokryzja i chca tylko i wylacznie przywilejow dla siebie
                          • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:02
                            jakoś póki żyję nie chciałam być facetem;)

                            a co do hipokrytów... tych niestety nigdzie nie brakuje, co wcale nie znaczy że
                            cały ruch feministyczny jt hipokrytyczny (chyba istnieje takie słowo) ;)
                            Feministki z definicji walczą o prawa kobiet, a z uwagi na fakt, iż jt to świat
                            mężczyzn, siłą rzeczy niektórzy potrzegają to nieco na opak
                            ale ja się broń panie nie upieram, nie jestem specjalistką w tej kwestii
                            ;)
                            • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:06
                              no dobrze..gdyby feministki mowili,ze walcza o prawa kobiet ok...jakby to
                              bardziej wyraznie nazwaly przywilejami tez jest ok...

                              ale hipokryzja jest mowienie w tej kwestii o rozmouprawnienie..bo feministki
                              nie walcza o zroznanie praw mezczyzn w niektorych kwestiach w ktorych kobiety
                              sa wyraznie uprzywilejjowane...wiec gdzie tu urawnienie??
                              • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:09
                                rozwiń, chetnie się dowiem, i nie ma cienia zaczepki, mogę o czymś nie
                                wiedzieć;):)
                                • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:24
                                  mowie o poborze do wojska...

                                  kiedy chodzi o wojsko zawodowe nie widzi sie problemu w tym alby kobiety w nim
                                  sluzyky...mowi sie,ze sa dobrymi zolniezami...kiedy jakas kobieta jest
                                  dyskryminowana za to,ze jest nieco slabsza fizycznie bo przeciez teraz wojny
                                  sie prowadzi inaczej i sila nie jest potrzebna a kobiety sa rownie dobre
                                  logistycznie

                                  ale czemu nikt nie zabiega o to aby kobiety byly zolniezami poborowymi? Jako
                                  zolnieze poborowi sa gorsze??


                                  inna sprawa walki ze stereotypami...

                                  feministki walcza ze stereotypami jakoby byly gorszymi kierownikami...ale czemu
                                  nie walcza z przesadem ,ze kobiety sa lepszymi opiekunami dla dziecka niz
                                  mezczyni?? Na tym polu dyskryminacje mezczyzn widac wyraznie
                                  • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:28
                                    Guwernatkami bywały wyłącznie kobiety, stąd całe masy przedszkolanek, a
                                    nieiwelu przedszkolanków (?) Dlaczego na kierunkach pedagogicznych jt więcej
                                    kobiet? Dlaczego na kierunkach elektronicznych jt więcej mężczyzn?
                                    Nie wiem czemu armia nie upomina się o kobiety (tak jak np. w Izraelu)
                                    • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:32
                                      menk.a napisała:

                                      > Guwernatkami bywały wyłącznie kobiety, stąd całe masy przedszkolanek, a
                                      > nieiwelu przedszkolanków (?) Dlaczego na kierunkach pedagogicznych jt więcej
                                      > kobiet? Dlaczego na kierunkach elektronicznych jt więcej mężczyzn?
                                      > Nie wiem czemu armia nie upomina się o kobiety (tak jak np. w Izraelu)

                                      To akurat nieprawda - guwernerzy też byli
                                      • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:39
                                        tak często, jak dziś przedszkolankowie
                                        ;)
                                    • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:32
                                      menk.a napisała:

                                      > Guwernatkami bywały wyłącznie kobiety, stąd całe masy przedszkolanek, a
                                      > nieiwelu przedszkolanków (?) Dlaczego na kierunkach pedagogicznych jt więcej
                                      > kobiet? Dlaczego na kierunkach elektronicznych jt więcej mężczyzn?
                                      > Nie wiem czemu armia nie upomina się o kobiety (tak jak np. w Izraelu)

                                      Armia upomina się o kobiety....jeszcze jak bardzo!!!!!
                                    • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:34
                                      dlaczego np feministki w jakims kraju walczyly/wywalczyly calkiem skutecznie o
                                      to aby na wyzszych stanowiskach byly zatrudniane kobiety i aby karac firmy
                                      ktore kobiet w szefostwie nie maja....a nie walczyly o to aby w przetrzkolach
                                      byli zatrudniani mezczyzni..albo w domach dziecka??
                                      • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:38
                                        w skandynawii w parwie zapisano, ze jakas część parlamentu musi być kobietami
                                        (taki prikaz)
                                        o ile z biegiem lat kobiet coraz wiecej weszło do polityki, bo były coraz
                                        lepsze, coraz lepiej otrzaskane w męsklim świecie, o tyle na początku partie
                                        robiły niemal łapankę na kobiety, coby nie zostać ukarane (jednak dzisiejszy
                                        stan rzeczy godny pozazdroszczenia)
                                        zatem w tej kwestii uważam: najlepsi, najskuteczniejsi, a nie dlatego jeden z
                                        szefów ma być kobietą, bo taki jt nakaz;)
                                        • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:40
                                          menk.a napisała:

                                          > w skandynawii w parwie zapisano, ze jakas część parlamentu musi być kobietami
                                          > (taki prikaz)
                                          > o ile z biegiem lat kobiet coraz wiecej weszło do polityki, bo były coraz
                                          > lepsze, coraz lepiej otrzaskane w męsklim świecie, o tyle na początku partie
                                          > robiły niemal łapankę na kobiety, coby nie zostać ukarane (jednak dzisiejszy
                                          > stan rzeczy godny pozazdroszczenia)
                                          > zatem w tej kwestii uważam: najlepsi, najskuteczniejsi, a nie dlatego jeden z
                                          > szefów ma być kobietą, bo taki jt nakaz;)

                                          Ale w Skandynawii wszyscy to kobiety. To zły przykład:)
                                          A u nas w Samoobronie jak jedna miała szansę, to od razu zrobiła awanturę!
                                          Bez sensu
                                          • menk.a Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:43
                                            moze chciała zmienić pozycję, ile można leżeć krzyżem :P
                  • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 14:52
                    menk.a napisała:

                    > hipokryci dodatkowo sądzą, że słowo feministka jt obelżywe;) no chyba że
                    > hipokryta to pochwała:P

                    to chyba coś od konia (z błędem w dodatku) i na pewno jest obelżywe (znaczy
                    hipokryta). I oni też są kobietami
          • mayii1 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 11:20
            no coś Ty! księża sypiają tylko z facetami. he he
            • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 12:47
              no coś Ty! księża sypiają tylko z facetami. he he

              Nieprawda....

              Księża to kobiety...
              • mayii1 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:22
                chcesz powiedzieć, że są zniewieściali? :)
                te suknie długie... ech
            • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:32
              a wlasnie,ze nie prawda..wiekszosc sypia z kobietami..maja nawet stale
              partnerki i dzieci...wielu papiezy tak mialo

              a co do tcyh ktorzy spypaja z mlodymi chlopacami...ta sa wyjatki i wlasnie o
              tych wyjatkach sie mowi

              ale prawda jest prawda...to jest zawod w ktorym wystepuje najwieksza % ilosc
              homosexualistow
              • itsnotme Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:33
                tygrysio_misio napisała:

                > ale prawda jest prawda...to jest zawod w ktorym wystepuje najwieksza % ilosc
                > homosexualistow

                :D
    • itsnotme Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 11:25
      mailenstwo napisała:

      > Tak sie zastanawiam, co sobie mysli facet o kobiecie, ktora na pierwszej
      > randce wskakuje mu do łóżka.
      1. Może sobie nic nie myśleć, tylko skupiać się na najbliższym spotkaniu z
      kontrahentem.
      2. Może sobie myśleć "wyszło taniej niż w agencji"
      3. Może sobie myśleć "chyba się zakochałem"
      4. Może też "czy ona tak zawsze? pokorzystam i znajdę inną"
      5. Może "nareszcie kobieta lubiąca seks"
      6. Może "idę pochwalić się chłopakom"

      i tak dalej... :)
      • smok_sielski Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 12:25
        > i tak dalej... :)

        To chyba moze byc dla pytajacej kobiety najgorsze :)
        smok
    • avital84 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:26
      masz ochotę to sobie poszalej dziewczyno:)...proste

      • tygrysio_misio Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:34
        no nie czytasz miedzy wierszami..ona to juz zrobila i chce zebysmy powiedziali
        co o tym mysli jej partner

        nie ma to jak zrobic cos i potem tego zalowac...

        cholera trzeba nauczyc sie byc konsekwentnym i odpowiedzialnym i przede
        wszystkim myslec wpierw

        haha..nie wierze,ze to mowie;]
        • avital84 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 13:35
          faktycznie...nawet kiedyś już to przeczytałam i widziałam to co jest pomiędzy wierszami...dziś mam poważny spadek formy, chyba sprawdzę mój biorytm:)

          dziewczyno w takim razie...poczekaj aż oddzwoni...jesli oddzowni;)
    • tygrysio_misio pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebujesz 03.01.07, 13:40
      otoz kiedys jakas laska na forum Kobieta spytala o to samo (to bylo jeszcze
      przed rozlamem czesci analnej-nie bede tlumaczyc ale na Anala poszly
      najfajniejsze i najbardziej rabniete babki)

      wiesz co sie okazalo...powstal dlugi watek w ktorym wpisywaly sie babki ktore
      wlasnie po takiej pierwszej randce znalazly facetow swego zycia..jest na forum
      nawet takie malzenstw ktore chyba po miesiacu od pierwszej randki sie
      zareczylo;]

      to zalezy oczywiscie co dla danych kopulantow znaczy taki sex na pierwszej
      randce i jakie sa powody

      ale nie ma chyba nic bardziej wspanialego niz poznac kogos przy pierwszym
      spotkaniu tak bardzo zeby nie miec zadnych oporow i zadnych barier wstydliwosci
      itpe
      • avital84 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 13:45
        > ale nie ma chyba nic bardziej wspanialego niz poznac kogos przy pierwszym
        > spotkaniu tak bardzo zeby nie miec zadnych oporow i zadnych barier wstydliwosci

        ładnie to powiedziałaś...
        ja bym chciała poznać kogoś takiego przy kim nie miałabym żadnych oporów i wątpliości
        musiało być fajnie:) i to jest najważniejsze...nie ma co się zamęczać myśleniem o tym co on pomyślał...pewnie też było i może będzie chciał więcej:)
        • tygrysio_misio Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 13:50
          proste,ze nie ma znaczenia;]

          jak ma byc fajnie to bedzie fajnie...jak to mialo byc na jeden raz to trzeba
          sie cieszyc,ze sie skorzystalo

          przeciez seks jest dla ludzi;]
        • szaraeminencja Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 14:51
          avital84 napisała:

          > > ale nie ma chyba nic bardziej wspanialego niz poznac kogos przy pierwszym
          >
          > > spotkaniu tak bardzo zeby nie miec zadnych oporow i zadnych barier wstydl
          > iwosci
          >
          > ładnie to powiedziałaś...
          > ja bym chciała poznać kogoś takiego przy kim nie miałabym żadnych oporów i
          wątp
          > liości
          > musiało być fajnie:) i to jest najważniejsze...nie ma co się zamęczać
          myśleniem
          > o tym co on pomyślał...pewnie też było i może będzie chciał więcej:)

          Chcesz parę telefonów???
          • avital84 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 15:01
            > Chcesz parę telefonów???

            Dzięki, przeżyję bez tego i poczekam aż spotkam na ulicy Wenthwortha Millera albo chociaż Michała Żebrowskiego:)
            No chyba,że masz telefon do Michała?
            • szaraeminencja Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 15:27
              avital84 napisała:

              > > Chcesz parę telefonów???
              >
              > Dzięki, przeżyję bez tego i poczekam aż spotkam na ulicy Wenthwortha Millera
              al
              > bo chociaż Michała Żebrowskiego:)
              > No chyba,że masz telefon do Michała?

              Mam, ale nie dam. A może chcesz do Leszka Millera?
              • avital84 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 15:40
                > Mam, ale nie dam. A może chcesz do Leszka Millera?

                Już gdzies pisałam, że nie lubie czerwonych;)
                • szaraeminencja Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 16:05
                  avital84 napisała:

                  > > Mam, ale nie dam. A może chcesz do Leszka Millera?
                  >
                  > Już gdzies pisałam, że nie lubie czerwonych;)

                  Winetou będzie zawiedziony:(
                  • avital84 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 16:08
                    > Winetou będzie zawiedziony:(

                    Winetou był w istocie żółty:)
                    • szaraeminencja Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 16:10
                      > Winetou był w istocie żółty:)

                      I był też kobietą...
                      • avital84 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 16:16
                        > > Winetou był w istocie żółty:)
                        >
                        > I był też kobietą...

                        Nie, to Kopernik była kobietą;)
                        A Winetou był żółty, bo przecież Indianie to rasa żółta.
                        Aktor grający w filmie był chyba za to biały.
                        • szaraeminencja Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 16:25
                          avital84 napisała:

                          > > > Winetou był w istocie żółty:)
                          > >
                          > > I był też kobietą...
                          >
                          > Nie, to Kopernik była kobietą;)
                          > A Winetou był żółty, bo przecież Indianie to rasa żółta.

                          Był kobietą - nie zmienię zdania.

                          Poza tym rasa nie gra roli. Był czerwoną kobietą.
                          • aroden a Vinietka? 03.01.07, 16:40
                            szaraeminencja napisał:
                            > Poza tym rasa nie gra roli. Był czerwoną kobietą.

                            A powiedz Lalo, jakiej rasy byla Vinietka, narzeczona Vinnetou?

                            Wiem, z rasa nie gra roli, ale z pewnoscia byla czarnulka?
                            (wlosy i oczy, a nie kolor skory mam na mysli :)
                            • szaraeminencja Re: a Vinietka? 03.01.07, 16:44
                              Ta kobieta też była kobietą oczywiście, zresztą czerwoną.
                              Ty też musisz byc kobietą, Skarbie.
      • minty5 Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 14:34
        > ale nie ma chyba nic bardziej wspanialego niz poznac kogos przy pierwszym
        > spotkaniu tak bardzo zeby nie miec zadnych oporow i zadnych barier
        wstydliwosci
        no właśnie, zdarzyło mi się coś takiego parę miesięcy temu... Piękna historia,
        dziś jestem zakochany i nie mam żadnych wątpliwości typu "a moze to zła kobieta
        jest?". Fantastyczne. A jakie wzajemne zaufanie!
        • tygrysio_misio Re: pociesze CIe teraz bo widze,ze tego potrzebuj 03.01.07, 14:52
          widzisz..ja tez tak mialam;] a teraz caly czas sie dowiaduje,ze mialam wtedy po
          pierwszym razie/pierwszym tygodniu racje;]

          z drugiej strony to bylo troche inaczej ale teraz i tak jestesmy razem
    • facettt na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:02
      nie chodze do lozka z przypadkowymi kobietami.
      trzeba miec jakies zasady w zyciu.

      natomiast gdy pierwsza randka wypadla rewelacyjnie, to na drugiej randce
      - jak najbardziej :)))
      • avital84 Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:04
        oj facettt...mi też się nie zdażyło, ale wyobraź sobie kogoś tak wspaniałego, że zapominasz o całym świecie i obowiązaującym w nim zasadach...nie było by fajnie???
        • facettt Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:10
          mnie za to zdarzylo sie na tej drugiej :)
          i tez bylo znakomicie.

          Uwazam, ze jednak warto ten jeden dzien poczekac i poza uczuciami, dac wlasnemu
          rozumowi czas na przemyslenie i zakwalifikowanie wlasnych uczuc i "chuci" jako
          dobrych :)))
          • tygrysio_misio Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:37
            aj tam..ja od razu wiem o co chodzi i nie widze sensu w czekaniu;]

            pozatym to super uczucie tak chcec,ze nie moze sie wytrzymac;]
        • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:27
          avital84 napisała:

          > oj facettt...mi też się nie zdażyło, ale wyobraź sobie kogoś tak wspaniałego,
          ż
          > e zapominasz o całym świecie i obowiązaującym w nim zasadach...nie było by
          fajn
          > ie???

          byłoby...czekam na cud.
      • mayii1 Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:21
        hy hy, bo na drugiej randce to już nie jest przypadkowa kobieta :)
        • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:30
          mayii1 napisała:

          > hy hy, bo na drugiej randce to już nie jest przypadkowa kobieta :)

          na drugiej to już stara d...
          • mayii1 Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 15:41
            czyli chodzi tylko o d...
            to smutne :/
            • facettt wcale nie :) 03.01.07, 15:47
              mayii1 napisała:

              > czyli chodzi tylko o d...
              > to smutne :/


              wcale nie "tylko", lecz: "GLOWNIE"

              poza tym jednak, miedzy jednym kochaniem, a drugim, trzeba miec z partnerka
              jakies w miare chocby interesujace wspolne tematy do rozmowy :)))
              • mayii1 Re: wcale nie :) 03.01.07, 15:56
                a wiesz co, tu się zgadzam. Nie można traktować facetów GŁÓWNIE przedmiotowo :D
                • facettt no wlasnie :) 03.01.07, 16:00
                  mayii1 napisała:

                  > a wiesz co, tu się zgadzam.
                  Nie można traktować facetów GŁÓWNIE przedmiotowo :D

                  No wlasnie. Oboje wiec sie zgadzamy :)

                  ____________________
                  - Zgoda buduje
                  - Niezgoda rujnuje.
            • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:06
              mayii1 napisała:

              > czyli chodzi tylko o d...
              > to smutne :/

              Zależy dla kogo...
              Ja sie zajmuję tylko umysłami ...
              • aroden Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:15
                szaraeminencja napisał:
                > Ja sie zajmuję tylko umysłami ...

                To smutne.
                Doznaniami erotycznymi i ich radoscia nie zajmujesz sie wcale?
                • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:24
                  aroden napisał:

                  > szaraeminencja napisał:
                  > > Ja sie zajmuję tylko umysłami ...
                  >
                  > To smutne.
                  > Doznaniami erotycznymi i ich radoscia nie zajmujesz sie wcale?

                  Pomyśl, a sie ucieszysz:)
                  GDzie sie znajduje ośrodek rozkoszy:) (tylko u Jagny między nogami:P)
                  • aroden Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:31
                    szaraeminencja napisał:
                    > Pomyśl, a sie ucieszysz:)

                    1. Nie uciesze sie wcale.
                    W czasie "uniesien" nie mysle, lecz daje sie uniesc :)))

                    2. Taka racjonalizacja uczuc i doznan wydaje mi sie zgubna :)))
                    Traci sie spontanicznosc .
                    • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:33
                      aroden napisał:

                      > szaraeminencja napisał:
                      > > Pomyśl, a sie ucieszysz:)
                      >
                      > 1. Nie uciesze sie wcale.
                      > W czasie "uniesien" nie mysle, lecz daje sie uniesc :)))
                      >
                      > 2. Taka racjonalizacja uczuc i doznan wydaje mi sie zgubna :)))
                      > Traci sie spontanicznosc .

                      Spontaniczne pieszczenie bioprądem wchodzi w rachubę???
              • mayii1 Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:18
                to jeszcze smutniejsze :)
                • szaraeminencja Re: na pierwszej? - nigdy"! 03.01.07, 16:26
                  mayii1 napisała:

                  > to jeszcze smutniejsze :)

                  I kto to mówi????
    • krambambulia Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 15:08
      Mi się zdarzyło - to nie była randka, po prostu chcialiśmy porozmawiać :) ale po
      2 butelkach szampana - cóż... poniosło :)
      To byla jedna z najpiękniejszych nocy w moim życiu.
      Zakochałam sie w tym chłopaku, choć potem już do niczego nie doszło. Zresztą bez
      tamtej nocy i tak bym go pokochała. Zakochałam się w człowieku, nie w kochanku.
      Żal tylko, że uczucie pozostaje bez odpowiedzi :(
      • niezorientowany1 Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:25
        Bo ja umówiłem się na spotkanie na wieży widokowej w Sopocie ! Psiakrew , jak
        mam tam wtargać moją kanapę ??
        Przerażony
        :((
        NN
        • lambert77 Re: Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:27
          ćwicz chłopie ćwicz :D
        • szaraeminencja Re: Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:31
          niezorientowany1 napisał:

          > Bo ja umówiłem się na spotkanie na wieży widokowej w Sopocie ! Psiakrew , jak
          > mam tam wtargać moją kanapę ??
          > Przerażony
          > :((
          > NN


          Kup sobie składane łóżeczko...
          • niezorientowany1 Re: Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:36
            szaraeminencja napisał:
            > Kup sobie składane łóżeczko...

            Eee ! A miejsce na pościel i kołderkę. Zawsze trzymam w kanapie :((
            NN
            • szaraeminencja Re: Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:38
              szaraeminencja napisał:
              > > Kup sobie składane łóżeczko...
              >
              > Eee ! A miejsce na pościel i kołderkę. Zawsze trzymam w kanapie :((
              > NN

              Tak, to problem...
              Bez KORDŁY nie da rady....:(
              • niezorientowany1 Re: Czy to koniecznie musi być łóżko ?? 03.01.07, 15:40
                szaraeminencja napisał:

                > Tak, to problem...
                > Bez KORDŁY nie da rady....:(

                Na zimnym to się kurczy ! Wszystko !
                :((
                NN
    • mcbeal28 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 16:10
      to nie jest dobry pomysł.
      bez wyjasniania, bez tłumaczenia.
      to nie jest obry pomysł.
      • szaraeminencja Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 16:23
        mcbeal28 napisała:

        > to nie jest dobry pomysł.
        > bez wyjasniania, bez tłumaczenia.
        > to nie jest obry pomysł.

        A co? Pierwsza jest gorsza od drugiej. To nieuczciwe.
        • mcbeal28 o kocurku;-) 03.01.07, 16:26
          druga też nie wchodzi w grę;-)
          • szaraeminencja Re: o kocurku;-) 03.01.07, 16:32
            mcbeal28 napisała:

            > druga też nie wchodzi w grę;-)

            To do ilu muszę się nauczyć liczyć? (i niech to nie będzie zbyt duże wyzwanie
            itelektualne)
            • mcbeal28 Re: o kocurku;-) 03.01.07, 16:36
              nie trzeba liczyć,
              ja też tego nie wiem...
              boom i już
              • szaraeminencja Re: o kocurku;-) 03.01.07, 16:45
                mcbeal28 napisała:

                > nie trzeba liczyć,
                > ja też tego nie wiem...
                > boom i już

                To może byc i jedynka. Boom i już (zero raczej nie wchodzi w rachubę,
                chociaż...)
                • mcbeal28 oj kocie, kocie, miau 03.01.07, 16:53
                  Ty wiesz, że na pierwszej - no problem.

                  ja wiem, że nie umiem...
                  'nie umiem' - to nie jest dobre słowo.
                  'nie wypada'- to też nie to słowo...
                  no way - to jest to słowo

                  miau;-)
    • konrado80 Re: Na pierwszej randce do łóżka? 03.01.07, 16:55
      jezeli dobrze by nam sie rozmawialo, spedzalo czas pod czas tej randki i oboje
      bysmy tego chcieli, a potem seks bylby wspanialy, to nie widze zadnego powodu
      zeby jakos zle o niej myslec i nie chciec kontynuowac dalszej znajomosci
      w koncu lepiej sprawdzic sie pod kazdym wzgledem, czy jest sens kontynuowac
      znajomosc, zeby nie bylo tak jak z tymi co sie rozstaja lub przewaznie
      zdradzaja, bo nie dopasowali sie lozkowo (jeden partner chce dwa razy w
      miesiacu, a drugi codziennie)
    • avital84 Hej Master!!!! 03.01.07, 19:19
      Czemu połowa tego wątku została wycięta.
      Zaczynam chyba coś kumać...
      Ale wiesz...tak się nie robi...to jeszcze nie Matrix.:)
    • thatone Re: Na pierwszej randce do łóżka? 05.01.07, 10:32
      No nie wiem czy to jest dobry pomysł. Nawet jeśli bedziecie później kontynuować
      znajomość to musisz byś gotowa na to, że będzie Ci to wypominał przy okazji -
      "A Ty mi dałaś na pierwszej randce!"I po co Ci to? Albo będzie kolegom
      opowiadał po zerwaniu jak to z Tobą łatwo. Lepiej, żeby nie miał się czego
      uczepić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja