dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków?

05.01.07, 13:57
Ja pracuję na zlecenie - w domu przy komputerze, mam trudne studia zaoczne
magisterskie w dużym mieście - w tym roku skończę, zajmuję się w tej chwili 2
latkiem i domem.
Od roku walczę, żeby mi mąż pomagał w domu i bezskutecznie, choć mąż ma pracę
tylko od 8 do 16 i tylko w dni robocze i zero nadgodzin i sam mówi, że mało
mają pracy i się nudzi i zazwyczaj siedzi na internecie zamiast pracować.
A ja nie mam czasu na nic przy dziecku, ledwo popchnę obowiązki domowe, potem
nocami pracuję i się uczę. Za moment sesja egzaminacyjna i muszę złożyć 2/3
pracy magisterskiej, a jestem w lesie.
Mam coraz większego doła i dość wszystkiego. Wygląda, że moje życie to będzie
wieczny zapieprz na męza i dziecko. Zwłaszcza, że on oczekuje że po tych
studiach będę dobrze zarabiać i kupi się drugi samochód, zacznie budowę
domu.Bo na jego pensje to nie ma co liczyć. Od lat zarabia te same a właściwie
coraz mniejsze grosze. Ale ja jestem baba, on mi tylko czasem może pomóc,jak
nie jest zmęczony i nie ma innych planów to zrobi zakupy czy wyrzuci śmieci
czy pobawi się z dzieckiem. Czasem powie to po co się tak staram, ale jak
sobie odpuszczę to ma pretensje i naśmiewa sie do swoich rodziców np. z góy
zmywania. Nie usłyszę nawet dziękuję, ma pretensje, ze jestem zmęczona i nie
mam ochoty na seks. Ma gdzieś to, że chciałabym gdzieś wyjść - szkoda kasy.
Wyglądać też nie muszę, bo nie ma kasy. a nie ma kasy z mojej winy, bo mi się
zachciało skończyć studia, a przecież przerwałam je dla niego, żeby miał
dziecko. Nawet kwiatka nie dostanę z okazji imienin,m urodzin czy rocznicy,
ba, nawet nie pamięta o życzeniach i nawet w tym dniu nie zaoferuje się pozmywać.
A gdzie w tym wszystkim ja? Jak sie odezwę to pyta czy mi też tak odbija jak
siostrze co nie chciała mężowi gotować i prać - też pracowała dłużej niż on
poza domem...dlaczego on ma prawo do odpoczynku, a ja nie...i jeszcze do
dysponowania wspólnymi pieniędzmi. Jeszcze dodam, że zarabiałam dwa razy tyle
co on zanim nie namówił mnie na dziecko. I wcześniej jakoś mnie szanował, a
teraz...czuję się jak niewolnik. I nie widzę szansy na lepsze jutro...boję
się, że nasza rodzina się rozpadnie, bo nei wytrzymam tego. albo niech zarobi
tyle, żebym ja siedziała i zajmowała sie tylko domem i dzieckiem, albo
powinniśmy sie dzielić tym po połowie!!! Co o tym myślicie?
    • menk.a Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 13:59
      ustalić co kto robi i tyle
      boże, jak baby komplikują proste rzeczy
      • smok_sielski Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 14:52
        > ustalić co kto robi i tyle

        Ja bym dodal jeszcze - odpuscic. Rosnie gora garow w zlewie? Niech rosnie.
        Smieci przebieraja w koszu? Niech przebieraja. Maz po pracy siada przed tv?
        Siadac obok niego.

        > boże, jak baby komplikują proste rzeczy

        No nie da sie ukryc. Gosc sie przyzwyczail, ze ma sprzataczke, nianke, kochanke
        i kucharke w jednym, jest mu z tym wygodnie i niby dlaczego on mialby chciec to
        zmienic? Takie pytanie chyba jest za proste na pokrecony, kobiecy umysl.

        smok
        • menk.a Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 15:37
          Najpierw baba pozwala sobie wejść na głowe, a potek dziwi się, ze ktoś tak
          głośno tupie
          Widziały gały, co brały;)
    • silic Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 14:02
      Jak to nie ma obowiązków ? Ma takie jakie sobie narzuci oraz takie , które wyjda
      z waszego porozumienia.
      Jak się dogadaliście tak macie.
    • itsnotme Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 14:09
      po co Ci ten mąż?
      • menk.a Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 14:10
        może chociaż śmieci wynosi;)
    • ania.downar Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 16:00
      Troche Cie rozumiem, ale tak wlasciwie to po co bralas sobie tyle na glowe?

      Tak Cie czytam "przerwalam studia, bo maz chcial dziecko, zmywam gary bo jesli
      tego nie robie maz sie nasmiewa, zarabiam kase bo maz chce dom".
      Po co Ty to robisz? I czy aby na pewno on tego wszystkiego chce, nie
      zdziwilabym sie gdyby wcale tak nie bylo.

      • djo4 Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 17:37
        co za prostak z niego!
        czy uda Ci sie go zmienic?
        moze, jesli chcesz probuj. Ja zmywam w parzyste ty w nie parzyste itd.
        ale jesli Cie kocha to nie powinien sie tak zachowywac.
        Przeciez pod tym przykryciem problemow z sprzataniem kryje sie cos glebiej,
        brak zainteresowania, brak fascynacji tylko rutyna. (?)
    • polala Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 20:30
      a czy on cie jeszcze kocha, czy ty go jeszcze kochasz?
      działaj póki jeszcze możesz coś zrobić,
      najpierw mamusia uczy takiego typa wygodnictwa,potem taki zamienia sobie mamusię
      na żonę, ale jest kobietą więc musi wszystko robić a facet nie musi....ale niby
      dlaczego?
    • psottka Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 05.01.07, 21:47
      Hmm... u nas była dość podobna sytuacja oboje mieliśmy pracę ale ja miałam jeszcze dom i dziecko
      właśnie się rozwodzimy bo nie byłam w stanie tego wytrzymać
      niech się z nim ktoś inny pomęczy :D
      _______
      Psottka
    • angoisse Męża trzeba sobie wychować :) 05.01.07, 23:40
      rozpuściłaś go jak dziadowski bicz:)
      Chłop to proste stworzenie - jak mu nie powiesz/każesz czegos zrobic -to nie
      zrobi. Do wyboru masz do uzycia solidny wałek do ciasta albo pozew rozwodowy.
      I przestan "nie odpuszczac" sobie w tyraniu, a zacznij "nie odpuszczac" jemu w
      egzekwowaniu jego sprawiedliwie przydzielonej działki obowiązków.
    • kisielt dlaczego?? 07.01.07, 16:08
      bo znalazłaś sobie takiego faceta i mu pozwoliłaś od początku na taką wygodę...
      ale nie martw się... takich dziewczyn jak ty jest bardzo dużo
    • yagiennka A może.. 07.01.07, 16:20
      powiedz to wszystko nie nam tylko męzowi??? Może on nie ma pojęcia, faceci
      bywają strasznie tępi.
      A druga sprawa - jeśli tak jest to po prostu sobie na to pozwoliłas. Pewnie
      wszystko robisz sama i za niego, nawet jak mu coś powiesz to nie masz
      cierpliwości i w końcu sama za niego wykonujesz pracę. Znam to. A powinnas
      zrobić tak: dziś zmywasz ty bo ja ide pisac pracę mgr i jestem zmęczona. I
      zostawiasz tą górę neich stoi aż zasmierdnie. Potem mąż idzie po talerz i mówi -
      nie ma czystego! A ty powiedz - umyj. I tak do skutku. Znam to z małżeństwa
      mojej siostry, jej facet jest leń śmierdzący i ona tak z nim postępuje, pomaga.
      Trzeba niestety cały czas od faceta wymagać, zrób to, przynieś to, zostań z
      dzieckiem, zrób zakupy itp. Innej rady nie ma. Może po jakims czasie sie
      przyzwyczai i w nawyk mu wejda pewne obowiązki.
    • skorpionica11 Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 07.01.07, 16:22
      jak go tak od poczatku wychowalas to teraz masz
      rozbrajaja mnie czasem niektóre kobiety !!!!
    • mroofka2 Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 07.01.07, 16:42
      zazwyczaj problem tkwi w tym, że kobieta nie potrafi
      sobie mężczyzny swojego wychować;)
    • kotopodobna2 ........ 07.01.07, 17:39
      Naprawde mi Ciebie zal. Wydaje mi sie, ze Ty naprawde te sutuacje lubisz (ale udajesz, ze tak nie jest),
      albo..... hmm.... dalas sobie wejsc na glowe, delikatnie mowiac. Ja na Twoim miejscu podzielilabym
      rowno obowiazki, a nawet dala ich mezowi ciut wiecej - wszak on nie studiuje i ma jak piszesz,
      niewiele pracy i tylko do 16:00. Jesli bedzie marudzil czy sie burzyl - przypomnij mu, ze to tez jest
      JEGO dom i JEGO dziecko. A jesli to nie poskutkuje i nadal nie bedzie Ci pomagal to ja bym takiego
      zostawila i to jak najszybciej. Jego zyczenie abys to TY wiecej zarabiala i lozyla na dom itd. jest wrecz
      zenujace. To ma byc facet?????.....
    • iberia.pl Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 07.01.07, 17:59
      bo mu na to pozwolilas...masz taka sytuacje na wlasne zyczenie, obawiam sie ze
      sam z siebie sie nie zmieni....masz po prostu dwoje dzieci-wspolczuje.
      • maaharet Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 08.01.07, 15:58
        Jak wyżej. Jak sobie pościeliłaś tak teraz masz.
    • najwyzszy80 Re: dlaczego mąż nie ma żadnych obowiązków? 08.01.07, 16:09
      Wyobraz sobie ze jestes teraz facetem, siedzisz sobie w fotelu ze swoim
      ulubionym piffkiem, ogladasz meczyk. Nagle patrzysz a tu przyniesiono ci obiad.
      Po zjedzeniu zabrano talerze. Pranie samo sie wypralo. Dziecko sie nakarmilo,
      mieszkanie sie posprzatalo. Skoro wszystko sie robi samo, po co wstawac z
      fotela? Lepiej zajac sie piffkiem :)

      Jak chcesz, zeby bylo inaczej powiedz to (nie nam...)
Pełna wersja