panowie, czy lubicie zalatwiac problemy...

06.01.07, 14:31
... kulturalnie?

Polecam goraco ten link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=55033127
    • forumowicz_pospolity Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 14:33
      hehe, do zobaczenia na oślej łące albo w ogóle w kosmosie:)
      • eeela Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 14:37
        Juz dwa wylecialy ;-D
        • forumowicz_pospolity Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 14:40
          eeela napisała:

          > Juz dwa wylecialy ;-D
          >
          >
          ławce a nie łące ofkors
          a teraz watek przyszpilony dla odmiany;)))
          ja tez bym chętnie sie dowiedział na temat tajemniczych ram
          tematycznych określonych słowem "mezczyzna":)
          • eeela Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 14:43
            Pascal potrafi zaskakiwac :-)
    • tygrysio_misio Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 15:47
      on ma takie plecy na forum,ze z nim nie wygrasz

      tylko zawal serca albo jakis samochod na czerwonym swietle moglby nas uratowac
      • eeela Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 15:52
        Szczerze mowiac, nie ludze sie, ze wygram. Co prawda do tej pory zdarzylo mi sie
        szukac tego typu wyjscia tylko raz, ale na tej podstawie jak dotad wiem, ze
        oficjalne metody nie odnosza zdnego skutku. Chce po prostu wyczerpac arsenal
        srodkow nacisku, zeby pozniej moc z czystym sumieniem narzekac ;-)))
        • tygrysio_misio Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 15:55
          jedyne co mozemy osiagnac to to,ze ktos utemperuje Pascala na jakis czas i
          uspokoi sie...juz tak miedys bylo...ale ataki zawsze mu wracaja

          dobrze,ze napisalas..ja napislam..napisze jeszcze kilka osob i pascal sie
          uspokoi na chwile
          • b.pascal Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:57
            Proponuję, żebyś sama zrobiła sobie rachunek sumienia z działalności na forum.
            Jeśli wnioski z niego wyciągnięte będą właściwe, to ja nie będę musiał nic
            zmieniać, a Ty i tak nie będziesz notować strat na forum.Mniej spamuj, więcej
            pisz na temat, a prywatne pogaduszki uprawiaj na czacie, GG, itp. Proste?
            • tygrysio_misio Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 17:11
              proste...ja pisze na temat a Ty to wycinasz....taki jest system
        • eeela Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:00
          Swoja droga, cala sprawa przypomina mi niezwykle intensywnie, co mnie cieszy w
          tym, ze wyjechalam z kraju - ot, wlasnie takie przypadki bezczelnych,
          niekompetentnych pracownikow we wszelkiego rodzaju obsludze klienta,
          pozostajacych w calkowitej bezkarnosci.
          Przed wyjazdem pracowalam w jednym z glownych archiwow. Akurat w moim oddziale
          nie bylo tego typu problemow, ale pamietam innych pracownikow wspolnie
          narzekajacych na interesantow: 'a ten to nie wiadomo czego chce', 'a ten polazl
          sie skarzyc do szefowej, hehe, ciekawe, ile wskora'. Okropnie mi sie cos takiego
          nie podoba. Kiedy praca, ktora sie wykonuje, polega na uslugach wzgledem
          klientow, pracownik powinien dokladac wszelkich staran, zeby klient byl
          zadowolony. Tak jest w UK. W Polsce czesto niestety nie. W Polsce to pracownik
          ma byc zadowolony, a klient lepiej niech nie podskakuje i nie zawraca glowy. I
          tak tez jest tutaj, na forum Mezczyzna. Przykre :-(
          • niezorientowany1 Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:08
            eeela napisała:

            Witam Panią Archiwistkę !
            Wszystkie poruszone powyżej problemy są bardzo złożone, a ich rozwiązanie nie można wpisać w jeden szablon.
            Ponieważ , jak kiedyś pisałem, nie mam zamiaru umrzeć na wrzody , to rozglądam się za innym forum. Zdaje mi się , że FK jest bardzo sympatyczne :).
            Jak mówi przysłowie - "Gdzie cię nie proszą, tam kijem wynoszą"
            Pozdrawiam
            :-))
            NN
            • forumowicz_pospolity Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:19
              niezorientowany1 napisał:

              > eeela napisała:
              >
              > Witam Panią Archiwistkę !
              > Wszystkie poruszone powyżej problemy są bardzo złożone, a ich rozwiązanie nie m
              > ożna wpisać w jeden szablon.
              > Ponieważ , jak kiedyś pisałem, nie mam zamiaru umrzeć na wrzody , to rozglądam
              > się za innym forum. Zdaje mi się , że FK jest bardzo sympatyczne :).
              > Jak mówi przysłowie - "Gdzie cię nie proszą, tam kijem wynoszą"
              > Pozdrawiam
              > :-))
              > NN

              jasne ze mozna w 3 minuty zalozyc forum priv
              zaprosic ludzi i sobie gadac do woli bez cenzury

              ale to jest ciekawe jakim regulaminem kieruje sie admin
              wycinajac metodą "pi razy oko", bo przecież niczego takiego jak Regulamin forum
              Mezczyzna nie ma
      • b.pascal Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:55
        tygrysio_misio napisała:

        > tylko zawal serca albo jakis samochod na czerwonym swietle moglby nas uratowac

        Kobieto. Zastanów się czasem nad tym, co piszesz. Życzysz człowiekowi śmierci
        (bo tak to trzeba interpretować) dlatego, że usuwa Twoje wpisy na forum? Przed
        czym niby moja śmierć miałaby Cię uratować? Cóż Ci takiego strasznego grozi...?
        • eeela Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 17:02
          Pascalu, nikt ci nie zyczy smierci, bez przesady :-) Tylko opamietania ;-P
        • tygrysio_misio Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 17:20
          wow....wkoncu napisanes cos konkretnego zamiast zalosnej seri usmieszkow przy
          odwolaniach do netykiety


          taka jest prawda...nie dociera do Ciebie to,ze sie myslisz...i nic chyba nie
          jest w stanie Ci tego przetlumaczyc..nawet to,ze cale oba fora Ci to
          wytykja...to,ze to co robisz jest tak szeroko krytykowane jest chyba powodem
          zeby zastanowic sie nad swoim postepowaniem

          • b.pascal Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 18:10
            Kiedy ktoś pisze, że życzy mi śmierci, bo za dużo wpisów usuwam z forum, wtedy
            trudno odwołać się do Netykiety i do tego jeszcze się uśmiechać. Można chyba
            odwołać się jedynie do resztek zdrowego rozsądku. Pół biedy, gdyby to napisało
            dziecko, ale to pisze osoba dorosła, przynajmniej z metryki. Chociaż może i masz
            coś w sobie z dziecka, takiego rozbrykanego dziecka, które nie chce dorosnąć i
            przyjąć do wiadomości, że w życiu nie tylko się bryka i że czasem trzeba się
            dopasować do zasad stworzonych dla dobra ogółu, a nie przeciwko radosnej
            twórczości Tygrysia_Misia, która to radosna twórczość często ogranicza się do
            robienia na złość moderatorowi. Tak właśnie postępują dzieci.
            Co do "szerokiej krytyki", to liczbę moich krytyków wszystkich moich krytyków
            można zamknąć pewnie w dwóch dziesiątkach. To niewiele jak na ponad trzy lata
            moderowania dwóch forów, z których jedno jest ideologiczne, z racji czego bardzo
            łatwo tam sobie narobić wrogów. Jest takie powiedzenie, że "przyjaciele
            przychodzą i odchodzą, a wrogowie się gromadzą". Moi oponenci to w większości Ci
            wciąż Ci sami użytkownicy, którym albo mocno zalazłem za skórę, bo trollowali na
            potęgę albo tacy, którzy są bardzo czuli na swym punkcie i za zamach na siebie
            uznają interwencję moderatora. Ty chyba zalicza się do tej pierwszej grupy. Czy
            mam przypomnieć Twoje wyczyny do spółki z diablem.tasmanskim, kiedy zrobiliście
            z tego forum jeden wielki śmietnik tylko po to, żeby zrobić mi na złość?
            Bezskutecznie zresztą, bo to nie mnie zaszkodziliście, ale innym użytkownikom,
            kiedy z minuty na minutę trzeba było wprowadzić na to forum logowanie. Twojego
            ówczesnego postępowania nie można nazwać inaczej niż złośliwym trollowaniem
            dokonywanym z premedytacją. Zastanów się, czy forum nie zaczęło być w Twoim
            życiu zbyt ważne, skoro potrafisz kimś napisać, że powinno spotkać go coś złego
            tylko dlatego, że nie pozwala Ci na forum hulać bez ograniczeń. Gdyby to było
            dziecko, wzruszyłbym tylko ramionami, ale kiedy pisze to dorosła kobieta, włosy
            dęba stają i siwieją. I ktoś taki jeszcze rości sobie jeszcze moralne prawo do
            nawracania mnie na właściwą drogę. Chyba to jednak nie ja tutaj błądzę...
            • niezorientowany1 Zapytam wprost : 06.01.07, 18:21
              b.pascal napisał:
              "...moderowania dwóch forów, z których jedno jest ideologiczne,..."

              Tenor wypowiedzi wydaje mi się znajomy , dlatego zapytam wprost - Czy aby nie jesteś owym słynnym moderatorem Forum Bircza ?
              Jeżeli tak , to istotnie przez pomyłkę wsiadłem do przedziału dla palących :((
              NN
            • ania.downar Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 20:02
              Pascal, czlowieku, co Ty piszesz?? Teraz to mnie wrecz zatkalo.

              Liczbe Twoich krytykow mozna zamknac w 2 dziesiatkach?? Prawda jest taka, ze
              cieszysz sie zla opinia na mnostwie innych forow, wsrod ludzi ktorzy stad
              odeszli wlasnie z powodu Twojego specyficznego stylu moderowania. Wyobraz
              sobie, ze na innych forach ludzie wspominaja swoje "przygody" z Toba, myslisz
              ze to jest normalne?? Nawiasem mowiac posunelabym sie do twierdzenia, ze raczej
              liczbe Twoich sympatykow daloby sie zliczyc na palcach jeden reki. Dlaczego
              tego nie przyjmujesz do wiadomosci? Naprawde uwazasz, ze nie trzeba sie
              przejmowac tym, ze wiecznie pojawiaja sie tu dyskusje na Twoj temat?

              I nikt Ci nie zyczy smierci. Nie mamy tez pretensji o wycinanie prywatnych
              dialogow czy tresci obrazliwych. Ale najczesciej jedziesz po calkiem normalnych
              tematach wedlug "wykroju" ktorego nikt tu nie jest w stanie pojac. Problem
              polega na tym, ze wymagasz szacunku w stosunku do siebie, a nie bierzesz pod
              uwage ze FM jest forum publicznym, na ktorym wypowiadaja sie ludzie dla ktorych
              ono jest przeznaczone. Porownanie Ciebie do urzednika, ktoremu sie wydaje ze
              petenci sie uwzieli zeby mu uprzykrzyc zycie pasuje tu jak ulal.

              Zyj i daj zyc innym.
    • forumowicz_pospolity Re: panowie, czy lubicie zalatwiac problemy... 06.01.07, 16:12
      zajrzałem Pascalu do wizytówki
      i wśród przyjaciół ma zasadniczo innych adminów wyższego szczebla:)
      mily państwo, to jedna sitwa jest;))))
    • seth.destructor Racja 06.01.07, 16:53
      Ja sobie poszedlem na Forum Kobieta, tam jest wiekszy luz.
      • smok_sielski Re: Racja 07.01.07, 11:00
        > Ja sobie poszedlem na Forum Kobieta, tam jest wiekszy luz.

        Ja też niniejszym to czynię. Przepychanki z moderatorem, to nie jest to po co
        wchodze na forum.
        smok
Pełna wersja