mam problem-była kobieta

07.01.07, 14:00
jestem z mężem rok po ślubie i mamy 4 miesięcznego synka. Wcześniej byliśmy
ze sobą przez 6 lat. Mieszkaliśmy w różnych miastach, mąż jest ode mnie
starszy o 14 lat.Po 3 latach związku okazało się, że on mieszka!!!!! ze swoją
poprzednią partnerką. Mnie cały czas mówił, że u rodziców. Wydało się na
sylwestra. Wtedy byliśmy u jego kolegi, kazał mi się przygotować i
powiedział, że idzie do rodziców się przebrać. Wrócił w Nowy Rok po południu.
Przyznał się wtedy do wszystkiego. Było mi ciężko, ale mu wybaczyłam,
powiedział, że jej nie kocha itp. Byliśmy już ze sobą trzy lata, kochałam go
więc wybaczyłam. Teraz ma z nią kontakt, mówi, że są przyjaciółmi. Ja w to
nie wierzę. Dzisiaj przeczytałam co pisze do niej na gadu gadu cyt. "nie mogę
z tobą rozmawiać, bo jest przy mnie Ania" . Powiedział, że nie chce sprawiać
mi przykrości i ukrywa tę znajomość, bo wie, że się denerwuję, ale mnie nie
zdradza. Sama nie wiem co mam robić. Mamy dziecko, nie chcę, aby wychowywało
się bez ojca. Czy ktoś może mi poradzić.
    • erimka Re: mam problem-była kobieta 07.01.07, 14:24
      zwiazek oparty na klamstwie zadko sie udaje.
      a twoj maz to rasowy klamca nie liczacy sie z twoim zdaniem i zyciem, i
      szczesciem swojej rodziny ktora dopiero co zalozyl..., egoista. przykro mi,
      ale nie widze szczesliwego zakonczenia u boku takiego partnera.
      powiedz mu, ze cie rania jego kontakty z ex kochanka, jesli ich nie zakonczy to
      podziekuj panu... chyba ze jestes w stanie zaakceptowac druga kobiete w waszym
      malzenstwie- takie zwiazki tez sa...
      • erimka Re: mam problem-była kobieta 07.01.07, 14:34
        dodam jeszcze, ze na pewno twoj bol poteguje fakt, ze juz raz ten facet cie
        podle oklamal. wybaczylas, ale raz nadszarpnietego zaufania nie da sie latwo
        odbudowac. i on powinien sie postarac o to, zebys tego zaufania znowu nie
        tracila.
        ale Ty porozmawiaj z nim. Wyraznie, ze ex Ci przeszkadza i niech facet wybiera
        ktorąś z was, bo juz raz dał plamę, a drugiej szansy nie dostanie.
    • iberia.pl Re: mam problem-była kobieta 07.01.07, 14:37
      anna-z11 napisała:

      > jestem z mężem rok po ślubie i mamy 4 miesięcznego synka. Wcześniej byliśmy
      > ze sobą przez 6 lat. Mieszkaliśmy w różnych miastach, mąż jest ode mnie
      > starszy o 14 lat.Po 3 latach związku okazało się, że on mieszka!!!!! ze swoją
      > poprzednią partnerką. Mnie cały czas mówił, że u rodziców.

      nie rozumiem, przez 3 lata ani razu nie bylas u niego?Nie powiesz mi, ze
      skrztenie chowal wszelkie dowody obecnosci innej kobiety...o slodka naiwnosci...

      >Teraz ma z nią kontakt, mówi, że są przyjaciółmi. Ja w to
      > nie wierzę. Dzisiaj przeczytałam co pisze do niej na gadu gadu cyt. "nie mogę
      > z tobą rozmawiać, bo jest przy mnie Ania" . Powiedział, że nie chce sprawiać
      > mi przykrości i ukrywa tę znajomość, bo wie, że się denerwuję, ale mnie nie
      > zdradza. Sama nie wiem co mam robić.

      skoro to bylo 4 lata temu to po co do tego wracasz???

      > Mamy dziecko, nie chcę, aby wychowywało się bez ojca.

      rece opadaja, jak widze taki pseudoargument....

      Rozmowa , rozmowa, rozmowa, bez tego nie nabierzesz zaufania-wogole jak
      potrafisz funkcjonowac w zwiazku bez tego czynnika?
      • sloneczna.dziewczyna Re: mam problem-była kobieta 07.01.07, 15:26
        Możesz albo wychowywać dziecko bez ojca albo mieć ojca swojego dziecka który
        mieszka z kochanką, i z tego co piszesz wynika, że kobietą na boku jesteś dla
        niego mimo wszystko Ty, nie ta kochanka.
        • djo4 Re: mam problem-była kobieta 10.01.07, 17:10
          a moze sa tylko przyjaciolmi?
          czy kobiety wogole akceptuje przyjazn z bylymi obecnego faceta?
    • saksalainen Przeciez gdyby kochał tamta 10.01.07, 18:50
      ...nigdy nie zamieszkałby z Toba.

      Postaw sie w jej sytuacji: Czy pozwoliłabys zeby mezczyzna Twojego zycia ozenił sie i wyprowadził do zony, zeby potem ja z Toba "zdradzac" na gg? Bzdura przeciez.

      Bywa tak, ze ludzie sa ze soba i pewnego dnia stwierdzaja ze miłosc sie wypaliła - juz dawno ze soba nie spia, ale dalej potafia ze soba rozmawiac, sa sobie bliscy bo długie bycie ze soba do tego prowadzi. Dopóki nie ma waznego powodu przeciw, moga dalej mieszkac razem, jest taniej, no i przeprowadzka to zawsze stres.

      Kontakty z byłymi... zaleza od tego co łaczylo dwie osoby i w jaki sposób sie rozstały. Jezeli to nie było jakies bardzo dramatyczne rozstanie (a w tym wypadku raczej nie było), to utrzymywanie kontaktów jest normalne...
      • caprissa Re: Przeciez gdyby kochał tamta 10.01.07, 19:05
        > Kontakty z byłymi... zaleza od tego co łaczylo dwie osoby i w jaki sposób sie
        r
        > ozstały. Jezeli to nie było jakies bardzo dramatyczne rozstanie (a w tym
        wypadk
        > u raczej nie było), to utrzymywanie kontaktów jest normalne...

        Jeżeli była okazała się być wredna, juszyła między wami, juszyła jego matkę i
        jeżeli złorzeczyła wam obojgu, a tobie najbardziej to kontakty powinny byc
        zerowe!!
Pełna wersja