login04
13.01.07, 21:14
Jesteśmy 4 lata po ślubie. Pół roku temu okazało się, że mój umiłowany woli
pornosy niż pójście ze mną do łóżka(sex średnio 4-5 razy w miesiącu). Kiedyś
wystarczyłam mu ja. Od roku twierdzi,że ma problemy z potencją, bo miał
zapalenie pęcherza i jak zaczyna, to chce mu się sikac.
Włąściwie nie przytula mnie, sex tylko z jego ochoty, jak ja chce, to okazuje
się, że: dziś? ale masz okres(bo tydzien wcześniej miałam, więc wygodna
wymówka), co, chcesz seksu?
nawet pisac mi się nie chce, bo po co, skoro jak zapytam, znowu usłyszę, że
doszukuje się dziury w całym, że nie zdradza mnie, że nie chce się kochac, bo
boi się, że nie stanie na wysokości zadania(nigdy nie dawałam mu w
jakikolwiek sposób odczuc, że nie było mi z nim dobrze, wręcz przeciwnie), do
dupy taki związek! Nawet mu powiedziałam kiedyś, że ma mi kupic wibrator, jak
nie chce chodzic ze mną do łóżka(tak trochę żartobliwie), to niedawno
odpowiedział, ze w końcu mi kupi(sama nie wiem, trochę żartem). Co, ku..,
mam się onanizowac, bo jemu nie chce się mnie nawet przytulic do cholery??!!