sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił

13.01.07, 21:14
Jesteśmy 4 lata po ślubie. Pół roku temu okazało się, że mój umiłowany woli
pornosy niż pójście ze mną do łóżka(sex średnio 4-5 razy w miesiącu). Kiedyś
wystarczyłam mu ja. Od roku twierdzi,że ma problemy z potencją, bo miał
zapalenie pęcherza i jak zaczyna, to chce mu się sikac.
Włąściwie nie przytula mnie, sex tylko z jego ochoty, jak ja chce, to okazuje
się, że: dziś? ale masz okres(bo tydzien wcześniej miałam, więc wygodna
wymówka), co, chcesz seksu?
nawet pisac mi się nie chce, bo po co, skoro jak zapytam, znowu usłyszę, że
doszukuje się dziury w całym, że nie zdradza mnie, że nie chce się kochac, bo
boi się, że nie stanie na wysokości zadania(nigdy nie dawałam mu w
jakikolwiek sposób odczuc, że nie było mi z nim dobrze, wręcz przeciwnie), do
dupy taki związek! Nawet mu powiedziałam kiedyś, że ma mi kupic wibrator, jak
nie chce chodzic ze mną do łóżka(tak trochę żartobliwie), to niedawno
odpowiedział, ze w końcu mi kupi(sama nie wiem, trochę żartem). Co, ku..,
mam się onanizowac, bo jemu nie chce się mnie nawet przytulic do cholery??!!
    • kookardka Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 13.01.07, 21:51
      z tym problemem to luby do lekarza powinien się wybrać
      a nie szukać wygodnych wymówek i uciekać przed strachem.

    • gomory Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 13.01.07, 22:08
      > nawet pisac mi się nie chce, bo po co, skoro jak zapytam, znowu usłyszę, że
      > doszukuje się dziury w całym, że nie zdradza mnie, że nie chce się kochac, bo
      > boi się, że nie stanie na wysokości zadania

      No przeciez powiedzial Ci dlaczego nie ma ochoty sie kochac. Gapiac sie na
      pocieracza nie moze "nie stanac na wysokosci zadania", a rozladpwanei erotyczne
      ma ;). Prawdopodobnie jemu tez nie jest z tym najwygodniej. Skoro sami nie
      potraficie sobie poradzic to moze byscie sie razem wybrali na terapie
      malzenska? Jak widzisz to wasz wspolny problem, odpowiadacie oboje za swoje
      malzenstwo.
    • login04 Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 14.01.07, 10:17
      Rozmawiałam, tłumaczyłam, a on po chwili już nie pamiętał i wracał do starego.
      Już nie mam siły. Ile dorosłemu facetowi trzeba wyoślac, no ile? I to podobno
      to ja jestem słaba płec! To ja musiałam nauczuc rozmawiac się o seksie, a teraz
      okazuje się, ze to on nie potrafi.
      A jak powiem: nie chcesz się ze mną kochac, wolisz porno to usłyszę, że znów
      wymyślam i pewnie mam okres i czego w ogole znowu chce!
      A ja chce odrobinę okazania zainteresowania. Jak w TV biega cycata panienka to
      komentuje niewybrednie, zawsze, wiem że to półżartem ale ja co? Kołek? O sobie
      to nie słysżę, że ładne wyglądam,że się podobam, żadnego zdechłego komplementu,
      ale cmokanie na widok dziwki na ekranie to tak. Ile mam tłumaczyc???
      • cohesion Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 14.01.07, 17:44
        login04 napisała:

        > ale cmokanie na widok dziwki na ekranie to tak. Ile mam tłumaczyc???

        Nie miałaś oczu jak mówiłas przed ołtarzem "tak" ?

        A pozatym to problem kompletnie nie związany z forum dla mężczyzn. Facetów mało obchodzą Twoje problemy bo sa kompletnie nie związane z nimi.
        • login04 Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 12:34
          Wrzuciłam je na forum Na luzie, więc się nie czepiaj i skończcie już z tym
          szarogęsieniem się. Nie ja zdecydowałam,że nadaje się bardziej na f.Mężczyzna.
          Nikt cię do czytania i komentarzy nie zmusza, a co do tematu, to chyba jest
          związany z mężczyznami, bo ślubu z kobietą nie brałam.
          • myyks Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 12:52
            login04 napisała:

            Przepraszam za ton:
            1. Po pierwsze - chamisko ten mąż i do tego bez wyczucia. Masz klasyczny
            początek rozpadu.... i brak woli z jego strony
            2. Po drugie - podtrzymuję - znajdź innego (po cichu) lub zabawiaj się z
            wibratorem na jego oczach
            3. Po trzecie - powiedz mu, co myslisz o jego zachowaniu i dalszych
            konsekwencjach
            4. Faceci niestety nie potrafią dawać miłych porad - wybacz.
            • login04 Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 17:19
              Dzięki, trochę mało delikatne, ale szczere.A to ważne. Szkoda,że mojego M na
              szczerośc nie zawsze stac.
              Wczoraj był huragan, teraz jest ok. Do następnego razu oczywiście. On wie,
              rozumie, ale... Nie potrafi rozmawiac, słyszę kpiny, lekceważenie, wiem, że ma
              taki sposób bycia i nie jest to wyrachowane (tak w 80% nie jest), wiem, że
              stresy(naprawdę duże), wiem, wiem, wiem...
              Ale naprawdę tak trudno powiedziec kobiecie: ładnie wyglądasz, podobasz mi się
              w itd? Dlaczego tak łatwo przychodzi mu mówienie na widok cycatej panienki: ale
              s..., mmm ale tyłeczek, mniam... Już mu mówiłam, boli mnie to, nie dlatego,że
              to mówisz, ale dlatego, że nigdy nie mówisz do mnie, ze jestem niezła, ładna,
              ponetna i takie tam dyrdymały. A on się śmieje i mówi, że mam nie przesadzac.
              A wibrator? Dwa dni temu powiedziałam mu, że zaczęłam się onanizowac, dałam do
              zrozumienia,że teraz nie musi już "spełniac obowiązku", ale po nim spłynęlo to
              jak po kaczce.
              A wczoraj, jak już byliśmy właściwie pogodzeni, usłyszałam "przecież chyba nie
              jestem taki zły" . To nie były słowa wyrzutu, tylko zakłopotania.
              On takim postępowaniem broni się przed stresami, po prostu bezrefleksyjnośc
              postępowania wobec mnie. W pracy na pełnych obrotach więc w domu można żonę
              olac...
              Ja nawet parę razy kazałam mu się wynosic z domu (mieszkamy u moich rodziców)
              ale mnie wyśmiał, powiedział,że jak będzie chciał, to sam się wyprowadzi. Ręce
              opadają
              • kookardka Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 19:38
                No to i Ty przestań reagować na to co robi. Zacznij myśleć o sobie.
                Sądząc po tym co piszesz ( mogę się mylić) jesteś osobą, która chce być lojalna
                wobec męża, mówisz mu otwarcie czego pragniesz, chcesz coś naprawić a facet ma
                to w nosie. Nie pozostaje Ci nic innego zajmij się sobą.
                Na początek proponuję zając się swoją garderobą - zmień styl ubierania się i
                popraw sobie samopoczucie tym, że inni faceci zaczną dostrzegać Twoją kobiecość.
                Ja wiem, że to trudne, ale musisz się przełamać. Jak nie zacznie zastanawiać
                się, dla kogo się tak "stroisz" i co się z Tobą stało to znaczy, że ma to w
                nosie. Nie ma sensu jęczeć i błagać o uwagę i zaangażowanie.
                Za kika lat dojdziesz do wniosku, że masz więcej lat niż naprawdę masz, uschną
                Ci skrzydełka i przestaniesz czuć się kobietą. A to chyba nie o to w życiu
                chodzi. Facet traktuje Cię jak swoją własność i przestał dostrzegać w Tobie
                kobietę.
              • myyks Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 16.01.07, 09:17
                Po pierwsze: jeśli rodzice go wyrzucą, to będzie musiał się wynieść lub służby
                mu pomogą... (no, może być problem, jeśli jest zameldowany)
                Po drugie, co ważniejsze. Z Twoich wypowiedzi jakby przebijała postawa
                zachęcająca do podtrzymywania takiego stanu... Dlaczego TY go BRONISZ!?
                Ma stresy, taki styl bycia itd... Bullshit. Każdy ma jakieś problemy i style,
                co wcale nie musi skutkować taką beznadzieją...
                Zabierz się za siebie, znajdź jakiegoś faceta (na początek może być coś
                średniego:)) i olej drania:)
    • myyks Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 12:40
      login04 napisała:
      Co, ku..,
      > mam się onanizowac, bo jemu nie chce się mnie nawet przytulic do cholery??!!


      Onanizm jest dość higieniczny...
      Poszukaj innego - powód masz:)
    • mamba8 Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 19:28
      jeśli mam być szczera: może mu się najzwyczajniej nie podobasz w sensie nie
      podniecasz go...to nie oznacza ze to jego wina. Może boi Ci się przyznać bo wie
      jak to weźmiesz do siebie. Im bardziej będziesz na nim wymuszać tym bardziej
      nie ma szans. Takie moje osobiste zdanie.
      • login04 Re: sama nie wiem co myślec.Nawet nie mam sił 15.01.07, 21:31
        może mu się najzwyczajniej nie podobasz w sensie nie
        > podniecasz go...to nie oznacza ze to jego wina. Może boi Ci się przyznać bo
        wie> jak to weźmiesz do siebie
        Może i masz rację, chociaż wiem, że seks ze mną sprawia mu przyjemnośc.
        No cóż, zapytam go.

        Ja już od ponad roku chyba zaczęłam dbac o siebie: zmiana stylu ubierania się,
        w domu żadne dresy i wyciągnięte swetry, fryzura. Poczułam się lepiej, faceci
        spoglądali na mnie częściej, ale on... właściwie bez zmian...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja