berenikaxx
17.01.07, 09:41
Nie wiem czy ja mam wyjątkowego pecha, czy więkoszosc mężczyzn ma problemy
seksualne, ale jak dotychczas nie przeżyłam jeszcze udanego seksu. Mam ponad
30 lat i jak dotąd trafiłam w kolejności - na "szybkiego Billa", który mógł
tylko wykonać kilka ruchów i nic więcej, następnie był facet na którego z
seksem musiałam czekać około roku, bo tak się stresował że "nie stawał na
wysokości zadania", a potem było też fatalnie, po prostu był kiepski w tych
sprawach. Pożniej przez krótki czas związałam się z mężczyzna ok. 40 ki,
byłam pewna, ze z nim to już na pewno przeżyję ekstaze, a tu kolejna klapa,
facet nie mogł mieć wzwodu, okazało się ze brał leki i to przez nie. Obecnie,
o ironio trafiłam "dla odmiany" ponownie na "szybkiego Billa". Facet jest
bardzo czuły, dobry w pieszczotach, ale na tym się kończą jego
umiejętności... spróbowalismy sie kochać i porażka. Nie wytrzymuje prawie od
razu, rekord wynosił kilkanaście ruchów wewnątrz. Ten z kolei uzasadnia to
tym, ze miał długą przerwę i że bardzo go podniecam. Mam dość, czy ja już nie
przeżyje normalnego, satysfakcjonującego seksu??? Co z Wami jest faceci,
jesteście tacy wrażliwi i spięci czy to ja nie trafiłam na przynajmniej
przeciętnego faceta w tych sprawach? Jak to z Wami jest?