U kobiety lubię...

30.01.07, 21:47
Podobny watek pojawil się na forum Kobieta dot. mężczyzn, a teraz Was Panowie
zachecam do odp;)
    • waclaw88 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 00:56
      kobiece rysy twarzy, kobiecy glos, bystrość ale i ciepło,ciekawość, ładne nogi
      (ale nie patykowate czy sportowe - kobiece) ,jakieś jedno hobby, brak
      nerwicy.jak cos jeszcze ,to napiszę potem.
    • nemo1968 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 09:08
      - inteligencję
      - umiejętność słuchania i reagowania na słowo
      - ładny naturalny zapach ciała
      - zdolnośc do wsparcia mnie, kiedy tego potrzebuję
      nemo
      • waclaw88 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 10:01
        ps . mimo wszystko sympatyczna jest tez "wyuczona bezradność" (vide HGW) a napewno
        lepsza niz neurotyczna przebojowość (vide Zyta). ale wiem, ze wsrod mezczyzn sa
        ślamazary, ktore to lubią.
        • nemo1968 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 10:17
          Zgadza sie, lepiej dla mnie wypada "udawana bezradność", takie "mala, bezbronna
          i potrzebująca" niż "udawana przebojowość", która mnie bardzo zniechęca. I to
          nie dlatego, ze nie lubie kobiet, ktore wiedzą, czego w życiu chcą. Bardzo je
          cenię, tylko, czy muszą to uzyskiwac duplikując męskie wzorce zachowań
          społecznych? Poza tym nie daje się udawać kogoś innego niż się jest naprawdę na
          dłuższą metę. Sczególnie, jeśli związek wkracza w głębszą, bardziej intymną
          fazę.
          • piekielnica1 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:11
            > Zgadza sie, lepiej dla mnie wypada "udawana bezradność", takie "mala,
            > bezbronna
            > i potrzebująca" niż "udawana przebojowość", która mnie bardzo zniechęca.

            I cię rozumiem, tą pierwszą o wiele łatwiej zarządzać i rozporządzać niż tą
            drugą.
            • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:18
              :))) dokąłdnie tak :))) i wtedy już jest be, bo nie da się podporządkowac,
              a z tego same afery potem wychodzą ;)
              • tygrysek27 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:25
                ja to Was nie rozumiem kobiety ....
                toz to sama radość ugotowac obiad z 3 dań dla swego Pana, podac mu piwo jak
                siedzi przez TV a sama wziąc druty do ręki coby wydziergac mu kamizelkę
                słuchając w ciszy radia maryja.....
                • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:28
                  tygrysek27 napisała:

                  > ja to Was nie rozumiem kobiety ....
                  > toz to sama radość ugotowac obiad z 3 dań dla swego Pana, podac mu piwo jak
                  > siedzi przez TV a sama wziąc druty do ręki coby wydziergac mu kamizelkę
                  > słuchając w ciszy radia maryja.....

                  Bo Ty jesteś sprawna inaczej...
                  Lepiej jest z różańcem przysiąść.
                  • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:36
                    > Lepiej jest z różańcem przysiąść.


                    a Tobie tylko obracanie kulkami w głowie ;)
                    • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:41
                      kookardka napisała:

                      > > Lepiej jest z różańcem przysiąść.
                      >
                      >
                      > a Tobie tylko obracanie kulkami w głowie ;)

                      Nie mnie...
                      To było niezobowiązujące zaproszenie do współpracy:P
                • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:21
                  > toz to sama radość ugotowac obiad z 3 dań dla swego Pana, podac mu piwo jak
                  > siedzi przez TV a sama wziąc druty do ręki coby wydziergac mu kamizelkę
                  > słuchając w ciszy radia maryja.....


                  toż to sama radość ugotować wspólnie obiad z 3 dań i wypić do tego obiadu
                  piwko,dopiero potem jakieś tam modlitwy i chwytanie drutów ;)
              • nemo1968 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:27
                Co mi tu jakąś manifę odstawiacie ? Na forum męskim reprezentujemy męski punkt
                widzenia, nawet jak jestesmy kobietami - jasne ? ;-)

                • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:31
                  nemo1968 napisał:

                  > Co mi tu jakąś manifę odstawiacie ? Na forum męskim reprezentujemy męski
                  punkt
                  > widzenia, nawet jak jestesmy kobietami - jasne ? ;-)
                  >

                  No ja bym chciał coś męskiego zaprezentować, ale żeby tak od razu na forum...
                  Wolę jednak bardziej kameralne warunki.
            • waclaw88 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 19:04
              o przepraszam. jest d o k l a d n i e na odwrot. sa to tylko postawy
              asymilowane dla korzysci.
          • tygrysio_misio Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:30
            nie ma czegos takiego jak meskie zachowania

            jestesmy z tego samego gatunku i jesli tego nie rozumiesz to nie obwiniaj za to
            kobiet ktore o tym wiedza
          • tarsylia Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:52
            Jak to "duplikować męskie wzorce zachowań" ??
            To nie jest naśladownictwo, jeśli masz naturę dominującą to to zacowanie jest
            naturalne a nie "odtwórcze"
            Ratunku !!!
      • ania.downar Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 18:58
        Zastanawia mnie to pobozne zyczenie, zeby kobieta byla "wyuczenie nieudolna",
        ale w razie potrzeby udzielila pomocy. Takie "siedz cicho w kacie, poki Pan nie
        przywola".
        Niestety w zyciu to tak wyglada, ze albo jest sie zaradnym albo nie i wowczas
        lubi sie siedziec cicho w kacie.
        W Waszej wersji albo kobieta bedzie sie meczyc probujac stosowac "wyuczona
        nieudolnosc, albo nie da Wam wsparcia gdy bedziecie tego potrzebowac.
        Cudow nie ma.
        • 444a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:38
          > Niestety w zyciu to tak wyglada, ze albo jest sie zaradnym albo nie i wowczas
          > lubi sie siedziec cicho w kacie.

          Nie zrozuamiałaś chyba. Chodzi o to żeby kobieta "dała się zaopiekować sobą" co
          nie znaczy, że ma być niezaradna. Po prostu niech nie udaje twardzielki;)
          • ania.downar Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 17:35
            Wydaje mi sie, ze zrozumialam.
            Zaradny czlowiek meczy sie otaczany opieka... kobiet to rowniez dotyczy.
            Zaradnej kobiecie wystarczy odrobina zainteresowania jej sprawami, czasami
            pomoc w podjeciu decyzji (ale to juz rzadziej). Wtedy wedlug Was udaje
            twardzielke?

            Co to znaczy "otoczyc opieka kobiete"? Pewnie znowu jakis szum komunikacyjny na
            poziomie definicji...
    • zygmunt_wiadro Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:40
      1. Wygląd.
      2. Świadomość tego że to facet ma nosić spodnie w związku.
      3. Zdrowy rozsądek - nie lubię histeryczek.
      • forumowicz_pospolity Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:48
        idea wątka jakby znajoma;)

        inteligencja
        ambicja
        poczucie humoru
        dojrzałość
        odpowiedzialność
        ciekawość świata

        odpowiednie,tj.kobieco ponętne kształty
        szczególnie od pasa w dół

        starczy, reszta tylko dla dorosłych;)))
        • menk.a Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 12:51
          wcięcie w pasie i gdzie da się;)
          • forumowicz_pospolity Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:00
            menk.a napisała:

            > wcięcie w pasie i gdzie da się;)

            prosze nie trywializować moich głebokich spostrzezen;)
            • menk.a Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:08
              ja się próbuję nieskutecznie wbić w ten twój opis;)
              • forumowicz_pospolity Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:12
                menk.a napisała:

                > ja się próbuję nieskutecznie wbić w ten twój opis;)

                nawet nie próbuj:)
                ten opis to jest czysty idealizm;)
                • menk.a Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:19
                  łeeee, ja nie wierzę w ideały;) to nic namacalnego;)
              • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:15
                menk.a napisała:

                > ja się próbuję nieskutecznie wbić w ten twój opis;)

                I to lubimy u kobiet: otwartość i elastyczność.

                Próbuje się wbić w opis, żeby bez skrupułów czżłowiek mógł wbic się w nią...
                • menk.a Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 13:19
                  nie liczę na cudze skrupuły, coby nie dawać nadziei na moje własne;)
                  • klocek45 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 14:54
                    Szersze biodra, jędrne piersi, humor, umiejętność udzielenia pomocy w trudnych
                    sytuacjach
                    • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:03
                      > umiejętność udzielenia pomocy w trudnych
                      > sytuacjach


                      sądząc po roku urodzenia chodzi o szybką i sprawną reanimację ;) ?
                      • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:04
                        kookardka napisała:

                        > > umiejętność udzielenia pomocy w trudnych
                        > > sytuacjach
                        >
                        >
                        > sądząc po roku urodzenia chodzi o szybką i sprawną reanimację ;) ?


                        Jeszcze kasa potrzebna - na sprzęt do reanimacji, sztuczne płuco ....
                        • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:13
                          i krzepa, oj krzepa musi być, żeby u takiego kloca pampersa wymienić ;)
                          • myyks Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 15:23
                            kookardka napisała:

                            > i krzepa, oj krzepa musi być, żeby u takiego kloca pampersa wymienić ;)

                            Nie pomyslałem, masz rację. Krzepa też, albo pomocna dłoń brata bliźniaka
                      • eleni80 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 16:25
                        > sądząc po roku urodzenia chodzi o szybką i sprawną reanimację ;) ?

                        A gdzie Ty widzisz rok urodzenia?
                        Przecież liczba za nickiem to ilość tysięcy zarabianych rocznie :)
                        • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 16:30
                          nigdy nie byłam materialistką ;)
                          • eleni80 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 16:39
                            kobieta starej daty? ;P
                            • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 16:43
                              :))) samo złoto ;)
                              • eleni80 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 16:47
                                Nie wszystko złoto co się świeci ;)
                                • kookardka Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 17:22
                                  mam próbkę ;)
                                  • myyks Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:29
                                    kookardka napisała:

                                    > mam próbkę ;)

                                    Ciekawe, gdzie masz wybitą.
                                    Chetnie bym sprawdził oryginalność próbki jak i jakość towaru - to chyba wodą
                                    królewską.
                                    • eleni80 Re: U kobiety lubię... 04.02.07, 15:29
                                      to pewnie złoty ząb ;)
    • tygrysio_misio jak potrafi obslugiwac wyszukiwarke 31.01.07, 15:25
    • jakub_234 Re: U kobiety lubię... 31.01.07, 18:30
      heh...trudno tak teraz powiedziec, bo stalem sie socjopata. Nie obchodzi mnie
      juz co kobieta chce i czego potrzebuje bo to wiem i sa to dla mnie rzeczy
      blache. Wiem, ze nienawidze was za to, ze potraficie slodko klamac...Ale za co
      was lubie? Powiedzialbym, ze lubie was za to, ze macie cycki i cipke, ale wyjde
      na szowiniste. Dlatewgo powiem, ze lubie was za to, ze jestescie kobietami i
      potraficie sie dostosowac do kazdej sytuacji.
      • piekielnica1 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 07:16
        TY nie lubisz kobiet, lubisz je tylko używać.
        A to robi różnicę.
        • menk.a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:34
          myślisz , że kobiety nie potrafią kłamać? robią to leppiej niż mężczyźni. Ale
          też dużo łatwiej wyczuwają, kiedy ktoś kłamie.
          A, że kolega traktuje może instrumentalnie.. cóż, moze jakaś panna puściła go
          kantem ;)
          • myyks Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:42
            menk.a napisała:

            > myślisz , że kobiety nie potrafią kłamać? robią to leppiej niż mężczyźni. Ale
            > też dużo łatwiej wyczuwają, kiedy ktoś kłamie.
            > A, że kolega traktuje może instrumentalnie.. cóż, moze jakaś panna puściła go
            > kantem ;)

            No i kant sie mści....

            Ja bym wolał temat: czego mężczyźni nie lubią u kobiet? Mniej pisania (będę
            optymistą)
            • menk.a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:45
              nie krępuj się, pisz czego nie lubisz;) nóż widelec znajdę u siebie te wady;)
              • myyks Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:47
                menk.a napisała:

                > nie krępuj się, pisz czego nie lubisz;) nóż widelec znajdę u siebie te wady;)

                U kobiet nie lubię siebie:(
                W końcu to wyrzuciłem....
                • menk.a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 09:50
                  a w kobietach lubisz siebie?;)
                  • klocek45 Re: U kobiety lubię...to 01.02.07, 09:54
                    U kobiety lubię to i tamto, gdyby nie to i tamto to niebyłoby nic
                    • menk.a Re: U kobiety lubię...to 01.02.07, 10:09
                      i wtedy traktowałbyś ją jak ... kumpla?;)
      • thelma3 Re: U kobiety lubię... 03.02.07, 15:22
        Kolego! chyba jedyna szczera i prawdziwa wypowiedź.
    • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:22
      "You know what I really want in a girl? Me!"

      ;P
      • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:30
        też mi rewelacja ;)
        • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:32
          To może to ty jesteś rewelacja ?
          • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:49
            że niby o co Ci klocku biega ?
          • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:57
            domyślam się, że po reanimacji i wymianie pampersów człowiek
            może odczuwać lekki dyskomfort ...
        • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:37
          no widzisz, niby nihil novi, a jednak tabuny lasek nie kumają o co facetom
          biega i non stop pytają ;D
          • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:49
            kumają kumają, tylko ciągle wierzą, że NIE TYLKO o to chodzi ;)
            • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:54
              tylko ciekawe kto im taka głupią, nie przystającą do rzeczywistości wiare
              zaczepił? ;DDD
              • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 12:56
                mają tak zszarpane nerwy, że już same nie wiedzą o co chodzi ;)
                • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:00
                  Dam ci ja pampersa ...powąchać, wiesz co.
                  • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:02
                    co ?
                    • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:05
                      Zartowałem
                      • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:06
                        jakies takie gó..anie masz te żarty ;)
                        • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:07
                          no ale powinnam się domyślić ;)
                        • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:09
                          Za te pampersy to i tak niewielkie te zarty...
                          • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:10
                            ale co, niewygodne były czy baba zbyt krzepka ? ;)
                            • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:12
                              Moze chcesz sprawdzić
                              • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:16
                                <puknij się w czółko nie gadam z toba>
                                • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:18
                                  Kto mnie wczoraj zaatakował kto zadał niespodziewany cios w plecy
                                  • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:21
                                    krzepka baba ? ;)
                                    • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:25
                                      krzepka baba, nie kookardka sie zwała
                                      ta która wczoraj mnie znienacka zaatakowała
                • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:34
                  > mają tak zszarpane nerwy, że już same nie wiedzą o co chodzi ;)

                  pewnie problemami egzystencjalnymi z serii "jaki kolor paznokci dzisiaj sobie
                  zrobić, łomatkojedyna!!!" ;)
                  • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:37
                    mają tak zszarpane nerwy, że już same nie wiedzą o co chodzi,
                    wiedzą utrata tipsa straszna to strata.
                    • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:40
                      gdyby tak policzyć ile taki tips kosztuje to rzeczywiście w kontekście
                      materialnym jest to duża strata ;)
                  • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:38
                    myślisz, że paznokcie przesłaniają im rzeczywistość i dlatego
                    nie widzą, że chodzi o jedno ?
                    a może dobierają ten kolor do koloru bielizny ;) ?
                    • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:42
                      > a może dobierają ten kolor do koloru bielizny ;) ?
                      A widzisz tego jeszcze nie sprawdzałem
                      MASZ cięty język ale jak tam twoje pazurki ?
                      • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:46
                        ja nie mam pazurów, mam "wąsiki" i chlastam nimi ze świstem jak bacikami...
                        • klocek45 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 13:48
                          Jak to wąsiki nie rozumiem to na niepokornych jakaś tajna bronia
                    • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:00
                      > a może dobierają ten kolor do koloru bielizny ;) ?

                      "zaraz, zaraz, maciek zawsze mówił, że lubi czerwoną, ale co bedzie jak spotkam
                      roberta w klubie? bo robert to czerwonej nie lubi... wiem! ubiorę czarną, obaj
                      ją lubią, a na dodatek czarek i rysiek też! nie, chwila, rysiek nie, on zawsze
                      mówi że kolor nieważny, byle się szybko ściągały... ech, ciężki jest żywot
                      kopciuszka... " ;)
                      • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:03
                        kopciuszek był piękną, zwiewną i delikatną osóbką, nie w głowie jej były
                        jakieś dyrdymały... nawet strata pantofelka nie doprowadziła do rozpaczy...
                        nie obrażaj kopciuszka ;)
                        • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:24
                          jaaasne... poleciała na dicho wyrwać sobie księcia z karocą, blachara jedna. i
                          do tego na kase leciała, wiadomo - ojczulo grub szycha, to synalek sra
                          moniakami ;D a, no i starych nie słuchała, miała zostać w domu, ale nie! ona
                          musi na balety! ;)
                          i jeszcze siksa ciuchów wszystkich nie umiała pozbierać po tym jak ją
                          księciunio "wylansował" ;D napruła się jak meserszmit na tej dżamprezie i bez
                          buta wracała, nawet nie zauważyła że nie ma! ;D
                          • goldenfisz Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:32
                            Napisz jeszcze taką anty-bajkę pt. "Czerwony kapturek". Tu będziesz miał pole
                            do popisu ;)))
                            • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:35
                              czerwony kapturek to stara pijaczka ... zawsze ma w koszyczku butelkę
                              i zagrychę, kapturek nosi po to, żeby po imprezce skryć zapite oczka,
                              a do babci biega jak jej na flaszkę braknie... ;)

                              • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 14:55
                                a ja zawsze myślałem że "czerwony kapturek" to ksywka od ulubionej metody
                                antykoncepcji... ;D
                                a wilka to pytała "a dlaczego ty masz takiego wielkiego fiuta babciu? dlaczego
                                ty W OGÓLE masz fiuta????" ;D
                                • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:00
                                  pytała pytała, jak narąbała się jak szpadel i nie do końca wiedziała
                                  z kim gada .... to mysliwy z lufą wycelowaną stał ;)
                                  • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:05
                                    gajowy ją chciał zagaić? ;D
                                    • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:07
                                      gajowy marucha nie zagaja, on idzie jak burza przez las ;)
                                      kawałek mchu jest mu posłaniem ;)
                                      • goldenfisz Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:29
                                        No, idzie Wam to wybornie w tym duecie ;)))

                                        Wydaje mi się, że jeszcze bardzo wdzięczny byłby temat "Królewny Śnieżki"
                                        szczególnie w kontekście mieszkania z siedmioma krasnalami.

                                        No to jedziemy:
                                        "Za górami, za lasami..."
                                        • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:30
                                          przecież nasz wielki NARRATOR zniszczy to dzieło...
                                          on nie zna się na dobrych bajkach ;)
                                        • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:32
                                          > "Za górami, za lasami..."
                                          Pukała Śnieżka się z krasnalami
                                          siedmiu ich było, Śnieżce w to graj
                                          kolejno i naraz, robili jej raj
                                          • krambambulia Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:35
                                            Ło Jezusicku, z siedmioma naraz?!
                                            • goldenfisz Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 16:05
                                              No co chcesz? W końcu ośmiokąt to też ładna figura... ;))
                                              • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 16:10
                                                ona już to na gali przetrenowała w tej sali na 300 co pomieściła 800 ;)
                                          • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:41
                                            www.dziecionline.pl/maluch/bajki/sniezka/14.htm
                                            • goldenfisz Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:50
                                              No kuuuurde! Nie mogę przeczytać! Nie dają mi w pracy czytać bajek! Buuuuu! :(
                                          • kookardka lekko zbaczając... 01.02.07, 15:49
                                            Krasnal wielki Chałabała
                                            przezywany mała pała
                                            zatroskany siedział w kącie
                                            patrząc na Opałka prącie ;)
                                • krambambulia Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:08
                                  może babcia miala na imię Miriam???
                                  • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:10
                                    :))))
                                    i tym razem babcia pytała
                                    " czerwony kapturku czemu maasz takie wielkie oczy" ? ;)
                                    • menk.a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:23
                                      "bo dokonuję defekacji, babciu" ;)
                                      • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:30
                                        no to masz przesrane...
                                        ;)
                                        • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:30
                                          i znowu klocek się obrazi ;)
                                          • hultaj78 Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:34
                                            klocek "LEt GO"? ;)
                                            • kookardka Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:39
                                              :)) DUPLO ;)
                                  • menk.a Re: U kobiety lubię... 01.02.07, 15:21
                                    bo wcześniej była Mirkiem ;)
                  • thelma3 Re: U kobiety lubię... 03.02.07, 15:24
                    od paznokci to się odpindol :))))
                    jak facetom się ryska na karoserii zrobi, to tez jest łomatkojedyna! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja