jaona27 01.02.07, 04:26 jak je dobrze przezyc? i skad mam wiedziec ,ze dobrze zyje? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
djo4 Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 11:36 a cholera wie! Ja na podst. swojego doswiadzczenia zyciowego wiem ze trzeba byc soba!!!!!!!!!!!! zyjesz dobrze,jak jestes szczescliwa i masz poczucie spelnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
bugajan1 Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 12:17 w zyciu chodzi o to zeby byc troszeczke niemozliwym Odpowiedz Link Zgłoś
andromeda79 Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 17:46 mysle,ze trzeba wszystkiego sprobowac i o to tutaj mniej wiecej chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 17:48 tez mysle, ze spelnienie i satysfakcja to podstawa ideal to, zeby w kazdej sekundzie czuc mily dresczyk emocji przy pelnym zrelaksowaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
zloteslonko Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 17:54 To bardzo infantylne pytanie. Jeśli jesteś szczesliwa i nic ci (z tych podstawowych rzeczy) nie brakuje, znaczy że nalezysz do ludzi szczesliwych. Jeśli odczuwasz niedosyt to weź życie w swoje rece. Musisz być z niego zadowolona, zmęczona (pozytywnie. Życie jest po to by w młodości narobić głupot, wyszaleć się a później wyciągnąć z tego wnioski i szaleć ostrożniej. Odpowiedz Link Zgłoś
andromeda79 Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 18:02 czy to pytanie oznacza to samo co byc szczesliwym? Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 18:40 Wezcie Wy sie zastanowcie, co piszecie... bo czasami nawet ja wymiekam. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 18:47 ania.downar napisała: > Wezcie Wy sie zastanowcie, co piszecie... bo czasami nawet ja wymiekam. NIe, no temat jest ...poważny. Wielu nad nim się pochyliło (po czym upadli i nie zdołali się podnieść) i wielu jeszcze pochyli.... W życiu chodzi chyba o...życie. Albo może o sex... A może o pieniądze... NIe, o życie (ale nie o żyto - no bo niby po co?) Pozdrowienia Aniu:) I spróbuj człowieku być poważny i spokojny.... Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: o co chodzi w zyciu?? 01.02.07, 18:55 Jestes pewien, ze zartuja?... No to sie rozejrzyj. Najlepiej w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 09:54 ania.downar napisała: > Jestes pewien, ze zartuja?... > No to sie rozejrzyj. Najlepiej w realu. Kto żartuje? I z czego Oni? Z życia? Chyba nie... niestety żyją, a życie to poważna sprawa. A z poważnych spraw żartować nie można. Realu nie ma ... jest tylko jego subiektywny odbiór. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:02 >Realu nie ma ... jest tylko jego subiektywny odbiór. Dokładnie tak, o czym niejednokrotnie się przekonałam. Nie wiesz co siedzi w głowach innych, nawet jak Ci powiedzą to nie możesz być do końca pewny czy to prawda. Jesli odbierasz świat wg swoich zasad i postępujesz zgodnie ze swoim sumieniem mając na uwadze komfort i uczucia innych, bez szkody dla siebie, to wtedy można powiedzieć, że będziesz szcęśliwy. Dlatego powoli dochodzę do wniosku, że najważniejsze w życiu jest żyć w zgodzie ze sobą. Wtedy sam do siebie nie masz żalu, bo każdy krok wykonujesz zgodnie z tym czego chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:03 > Dlatego powoli dochodzę do wniosku, że najważniejsze w życiu jest > żyć w zgodzie ze sobą. Wtedy sam do siebie nie masz żalu, bo każdy krok > wykonujesz zgodnie z tym czego chcesz. To znaczy, do takich wniosków doszłam już dawno, tylko trzymanie się tego jest w dzisiejszych czasach mocno utrudnione.Ale trzeba do tego dążyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:04 To straszne... Znowu miałem rację:( Kookardka, musiałaś mi to zrobić , no musiałaś? Jedyną prawdziwą miłością jest miłość własna:( Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:07 O nie, nie mówię o egoiźmie. Żyj w zgodzie ze sobą mając na uwadze uczucia innych, aby ich nie krzywdzić i nie krzywdzić przy tym siebie to sztuka zwana zachowaniem asertywnym. Wymaga uczciwości wobec siebie i innych. Trzeba się zastanowić nad swoim zachowaniem, jakie może przynieśc skutki dla innych i dla nas, a dopiero potem rzucać się w wir szaleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jo.anna22 Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:22 Ja mysle,ze egozim jest zdrowy. Musisz wiedziec,ze jestes dla siebie najwazniejsza i realizowac sie przede wszystkim dla samej siebie a reszta sama przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:29 jo.anna22 napisała: > Ja mysle,ze egozim jest zdrowy. Musisz wiedziec,ze jestes dla siebie > najwazniejsza i realizowac sie przede wszystkim dla samej siebie a reszta sama > przyjdzie... Załamka...i znowu miałem rację:) kookardka, kochana, słuchaj koleżanki - dobrze pisze. Musisz byc szczęśliwa, żeby dać szczęście innym. Egoizm ma wiele twarzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:54 Jeśli mówimy o zdrowym egoiźmie, to tak. Cały czas piszę o tym,aby realizując się w życiu nie krzywdzić innych. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 11:22 kookardka napisała: > Jeśli mówimy o zdrowym egoiźmie, to tak. > Cały czas piszę o tym,aby realizując się w życiu nie krzywdzić innych. Nie ma takiej opcji... odwieczny dylemat wolności. świadomie czy nieświadomi, na dużą lub małą skalę... na końcu i tak jest las... krzyży. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:31 Czyli, innymi słowy - po trupach do celu? Bo taka postawa wynika z Twoich słów. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:37 asiunia311 napisała: > Czyli, innymi słowy - po trupach do celu? Bo taka postawa wynika z Twoich słów. Przesadna interpretacja i dużo by na ten temat pisać... a nie chce mi się. W skrócie: dbaj o siebie, bo jak nie to jesteś wkurzona, a jak jestes wkurzona to plujesz jadem dookoła i inni są wkurzeni... Ale trupy też mile widziane... I co najważniejsze: szczytem prawdomówności jest nie oszukiwać siebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:57 Trupy są mile widziane wtedy, gdy ktoś sobie na to mocno zapracował ;) I zgadzam się z Tobą, że bycie szczerym i uczciwym wobec siebie, cały czas mając na względzie równiez uczciwośc wobec innych jest jak najbardziej wskazane a zarazem bardzo trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:57 Cóż, zachowam swoją opinię na ten temat - mnie równiez nie chce się klikać klawisze na ten temat, zwłaszcza w tak piękny dzionek;-)) Mnie życie nauczyło, by postępować w zgodzie z samą sobą, ale by przy okazji swoim postępowaniem nie krzywdzić innych. Źle się potem czuję, jeśli ktoś poczuł się zraniony moim zachowaniem; jednakże nie da się tego uniknąć, niestety. Ale można to starać się zminimalizować. Przesadne dążenie do własnego szczęścia zakłóca proporcje. Miłość własna - owszem. Szczęście osobiste -jak najbardziej; w końcu po to człowiek żyje. Różne są kryteria tego osobistego spełnienia. Dla każdego znaczy to co innego. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:59 >Miłość własna - owszem. Szczęście osobiste -jak >najbardziej; w końcu po to człowiek żyje. Różne są kryteria tego osobistego >spełnienia. Dla każdego znaczy to co innego. I tyle. Samemu trudno to osiągnąc ;) ale można we dwójkę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 11:24 kookardka napisała: > > Samemu trudno to osiągnąc ;) ale można we dwójkę ;) > Zaczynamy wtedy mówić o ustępstwach... obie strony muszą byc równie świadome. Muszę iść do lekarza - powagą powiało! Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:00 Poczytaj o asertywności. Polecam, to naprawdę fajna lektura i wiele się można nauczyć - przede wszystkim tego jak nie stwarzać problemów sobie i innym. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:18 kookardka napisała: > Poczytaj o asertywności. Polecam, to naprawdę fajna lektura > i wiele się można nauczyć - przede wszystkim tego jak nie stwarzać > problemów sobie i innym. Dlaczego zakładasz, że nie czytałem? Czytałem, czytałem.... A ja polecam traktaty na temat wolności jednostki i logikę... Niestety pozycji na temat dystansu do rzeczuwistości nie znam i żałuję:( Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:47 Każdy żyje wg siebie i sam za to kiedyś będzie musiał zapłacić. Kończę ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 10:56 > Czyli, innymi słowy - po trupach do celu? >Bo taka postawa wynika z Twoich słów. Też mam takie wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 11:50 Naprawde nie potraficie czerpac radosci z bezinteresownego _dawania_ szczescia innym? Dlaczego nikt o tym nie wspomnial? Bo obecny trend mowi "zadbaj najpierw o swoje szczescie, to latwiej bedzie Ci dawac szczescie innym", a trend "daj szczescie innym, to sam bedziesz szczesliwy" jest passe? Wiem, ze druga zasade stosujecie czesto, szkoda ze ograniczacie sie do bliskich. Tylko asiunia zachowala rozsadek. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 11:54 ania.downar napisała: > Naprawde nie potraficie czerpac radosci z bezinteresownego _dawania_ szczescia > innym? > Dlaczego nikt o tym nie wspomnial? > Bo obecny trend mowi "zadbaj najpierw o swoje szczescie, to latwiej bedzie Ci > dawac szczescie innym", a trend "daj szczescie innym, to sam bedziesz > szczesliwy" jest passe? > > Wiem, ze druga zasade stosujecie czesto, szkoda ze ograniczacie sie do bliskich > . > > Tylko asiunia zachowala rozsadek. Nie oszukiwać siebie, nie siebie... Ładne frazesy:) Spróbuj logicznie rozebrać, to co napisałem i wtedy postaw diagnozę A asiunia - judzi! Już się nie mówi "passe" Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:00 Kompletnie nie rozumiesz tego co zostało napisane. Nie mam czasu tego tłumaczyć, może kiedyś sama na to wpadniesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:09 kookardka napisała: > Kompletnie nie rozumiesz tego co zostało napisane. > Nie mam czasu tego tłumaczyć, może kiedyś sama na to wpadniesz :) Ty tak do mnie? Smutno mi Boże...:( Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:13 nie do Ciebie :) i nie "tak". piszę co myślę po prostu i nie mam wpływu na Twoją nadinterpretację. nie lubię jak ktoś doszukuje się drugiego dna w prostych i jasnych słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:22 kookardka napisała: > nie do Ciebie :) i nie "tak". > piszę co myślę po prostu i nie mam wpływu na Twoją nadinterpretację. > > nie lubię jak ktoś doszukuje się drugiego dna w prostych i jasnych słowach. Bierzesz wszystko, co piszę zbyt dosłownie. A myyksy tak mają, że myyksują... A na mnie masz wpływ - pierwsze prawo interakcji:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:04 > A na mnie masz wpływ - pierwsze prawo interakcji:) > co masz na myśli ? Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:36 Kookardka, zejdz na ziemie i zacznij wychodzic z zalozenia, ze jesli ktos nie zgadza sie z tym co bekloczesz nie znaczy jeszcze, ze nie zrozumial Twojego arcyblyskotliwego wywodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 12:46 Nie obrażaj mnie i nie atakuj, bo przestanę z Tobą gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:26 Powyzsze zasady stosuj sama, a mysle ze wszystko sie ulozy. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:31 ania.downar napisała: > Powyzsze zasady stosuj sama, a mysle ze wszystko sie ulozy. No i mamy interakcję.... Chcecie dobrze, a wychodzi jakoś inaczej:) Wszystko, co robicie ma swoje odbicie w działaniach innych: dla jednych odbiór pozytywny, dla innych negatywny... Jak nie robicie nic to ma takie same konsekwencje. Kwestia wyboru mniejszego zła: czy iść lepiej do kina z mężem, czy do łóżka z kochankiem? A może iść spać? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:45 Każdy postrzega świat wg siebie - to fakt, stąd nieporozumienia. Ale stawiając jasno i uczciwie sprawę innym, unikasz ryzyka nieporozumienia. Co zrobi z tym druga osoba, nie ma sz na to wpływu. Ale sprawę jasno postawiłeś, jesli ktoś nie umie tego jasno odczytać, tylko doszukuje się drugiego dna, to jego sprawa. Nie możesz mieć poczucia winy dlatego, że ktoś nadinterpretował to co zostało powiedziane wprost. Zatem uczciwie postawiłeś sprawę, wedle własnych przekonań i w zgodzie ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:50 kookardka napisała: > Każdy postrzega świat wg siebie - to fakt, stąd nieporozumienia. > Ale stawiając jasno i uczciwie sprawę innym, unikasz ryzyka > nieporozumienia. Co zrobi z tym druga osoba, nie ma sz na to wpływu. > Ale sprawę jasno postawiłeś, jesli ktoś nie umie tego jasno odczytać, > tylko doszukuje się drugiego dna, to jego sprawa. > Nie możesz mieć poczucia winy dlatego, że ktoś nadinterpretował > to co zostało powiedziane wprost. > > Zatem uczciwie postawiłeś sprawę, wedle własnych przekonań > i w zgodzie ze sobą. Ale dlaczego od razu poczucie winy.... Faktem jest, że ktoś przez Ciebie jest szczęśliwy, a ktoś inny zły... I będąc w zgodzie ze sobą (w skrajnej asertywności graniczącej z nihilizmem) tych drugich może być więcej. I wracamy do egoizmu i dylematu wolności jednostki - niestety wszystko ma swoje konsekwencje i powoduje reakcje... Wybacz muszę kończyć! Pora umówić się z psychiatrą - jestem poważnie chory na powagę:( Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 13:57 > Ale dlaczego od razu poczucie winy.... Poczucie winy mozesz mieć wtedy, gdy oszukiwałeś kogoś lub samego siebie, a to nie jest zdrowe i dla Ciebie i dla innych w bliższej czy w dalszej perspektywie. Jesli postepujesz uczciwie wobec siebie i innych, to nie możesz mieć poczucia winy z powodu błędnego rozumowania kogoś, komu jasno i przejrzyście wyłożyłeś swoje argumenty. W takiej sytuacji jakakolwiek reakcja drugiej strony nie "rusza Cię", bo dbasz o "wolnośc jednostki" czyli siebie - ale co ważne, uczciwie podchodzisz do sprawy. Zgadzam się, że jest to jakiś tam "egoizm" ale u jego podstaw leży uczciwośc a nie manipulacja dla własnych korzyści kosztem innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 14:08 Wiesz, to tak jak z bajerowaniem panienek. Koleś może otaczać kobietę swoim urokiem, kłamać w żywe oczy, obiecywać wspólną przyszłość itd tylko po to, aby zaciągnąć ją do łóżka. Czy nie prościej i bez komplikacji byłoby powiedzieć od razu, że chodzi mu o jedno ? Oczywiście, że nie . Woli manipulować, bo chce coś dla siebie osiągnąć, kosztem tej kobiety. Ma świadomość, że gdyby od razu powiedział o co chodzi, to może nie osiągnąć tego co zamierza. Nie stawia sprawy jasno. I co się dzieje dalej ? Panienka jest zrozpaczona i cierpi ( czuje się skrzywdzona), robi mu aferę, bo on ją omamił ( koleś odczuwa dyskomfort chociażby z powodu tej afery , bo poczucie winy pominę milczeniem) jedno wielkie nieporozumienie. Gdyby powiedział na początku jakie ma zamiary, mioże ona nie weszłąby tak głęboko w ten układ i nie zaangażowała się tak mocno, co wcale nie wyklucza że nie zgodziałby się na "miły wieczór" :))) i co ważne : - nie mogłaby mieć do niego pretensji bo od początku znała jasne zasady tej znajomości - on nie odczuwałby dyskomfortu bo jasno postawił sprawę, a że ona nie przyjęła jego argumentów do wiadomości to już jest jej sprawa. Ptrzeciez nie będzie z nią wbrew sobie z litości. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 14:18 A nigdy nie miałaś niesmaku i poczucia winy za krzywdę, którą zrobiłaś komuś, będąc koniecznie w zgodzie z własnym sumieniem. Np: uczciwie Ci powiem, że jesteś głąbem i że... (to tylko przykład). Może i prawda, może i uczciwie...ale druga strona tak nie myśli i ma żal do Ciebie. Czyli postapiłaś źle z tamtej perspektywy, ale inaczej nie mogłaś wg swoich zasad... i tym podobne bzdury Chyba już pójdę - lekarz wzywa. NIe ma prawdy - jest tylko interpretacja Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 14:21 Jak sobie zasłużył swoim postępowaniem to tak, niekoniecznie w tak obraźliwy sposób :) Odpowiedz Link Zgłoś
a-zloty Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 11:37 W życiu chodzi o to by być sobą i kierować się własnymi pragnieniami, marzeniami i wartościami, które uważa się za najważniejsze. W końcu nie każdy musi być wolontariuszem na wybrzeżu kości słoniowej i zdobywać szczyty gór w skrajnie niebezpiecznych warunkach.. Zapytaj przede wszystkim siebie czego od życia oczekujesz i później postaw to sobie za cel, a wtedy będziesz wiedziała jak żyć by osiągnąć to czego pragniesz Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 22:57 zwykle jest niestety tak, ze boimy sie nawet marzyc a gdy juz nam przyjdzie do glowy jakies ciekawe, oryginalne marzenie, to boimy sie je zrealizowac :) bo inno tak nie robia ja przynajmniej mam ten problem :) Trancequlity 36 Odpowiedz Link Zgłoś
dogrose Re: o co chodzi w zyciu?? 04.02.07, 20:37 zloty napisał: Zapytaj przede wszystkim siebie czego od życia oczekujesz i później postaw to > sobie za cel, a wtedy będziesz wiedziała jak żyć by osiągnąć to czego pragniesz A jeśli ktoś nie wie czego chce? Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 14:17 rzuć monetą. jak wypadnie kant to znaczy że jest jeszcze dla ciebie nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
zaszyfrowana_tozsamosc Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 14:30 po swojemu tak jak tobie sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
andromeda79 Re: o co chodzi w zyciu?? 02.02.07, 22:04 zyc chwila i nigdy ,przenigdy nie ogladac sie za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: o co chodzi w zyciu?? 03.02.07, 08:54 > zyc chwila i nigdy ,przenigdy nie ogladac sie za siebie... jak w pociągu do nikąd... Odpowiedz Link Zgłoś
khadroma Re: o co chodzi w zyciu?? 03.02.07, 10:18 Należy być dobrym człowiekiem, przestrzegać zasad etyki, nie dać się sprzedać, uniezależnić się od pragnień, które zabierają wolność i cieszyć się z drobnych rzeczy. Należy tworzyc wokół siebie piękną zdrową przestrzeń i pomagać innym, ktorzy jeszcze nie odkryli, ze szczęście nie zależy od obfitości portfela i posiadanej władzy i wpływów. Tak to widzę.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
khadroma Re: khadroma 04.02.07, 18:01 andromeda79 napisała: > mnie sie podoba! Miło mi.:-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dogrose Re: o co chodzi w zyciu?? 04.02.07, 20:45 khadroma napisała: > Należy być dobrym człowiekiem, przestrzegać zasad etyki, nie dać się sprzedać, > uniezależnić się od pragnień, które zabierają wolność i cieszyć się z drobnych > rzeczy. Należy tworzyc wokół siebie piękną zdrową przestrzeń i pomagać innym, > ktorzy jeszcze nie odkryli, ze szczęście nie zależy od obfitości portfela i > posiadanej władzy i wpływów. Piękne podsumowanie - nic dodać, nic ująć, wydrukować, powiesić nad lustrem i przestrzegać. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: o co chodzi w zyciu?? 04.02.07, 21:33 Jak cię chcą chłopcy, to znaczy że jeszcze dobrze. Gorzej, jak nikt nie będzie zwracał uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś