Mężczyzna żałosny

02.02.07, 13:20
Dlaczego nie umiem być mężczyzną?
A może – dlaczego nie umiem być tak zwanym "normalnym człowiekiem"?
A może – dlaczego nie umiem "być"?
Dlaczego nie chcę?

Wszystko jest "nie tak".
Nieśmiałość. Wstydliwość. Subtelność. Przewrażliwienie. Delikatność.
Kompleksy. Lęki. Uprzedzenia. Niesamodzielność. Zdziecinnienie. Brak
doświadczeń. Dziewiczość. Abstynencja. Prostackie imię. Za niski wzrost. Za
grube włosy. Za ciemne oczy. Za żółte zęby. Za wydatny podbródek. Za małe
dłonie. Za cienkie ręce. Za długie nogi. Zbyt sterczące łopatki. Za mały, za
krzywy penis. Za słaba, za krótka erekcja. Przedwczesny wytrysk. Za mało
siły. Brak oddechu przy wysiłku. Płaskostopie. Łuszczyca. Zbyt wiele książek,
filmów, myśli uczuć – za mało tematów do rozmowy. Brak kogokolwiek do
rozmowy. Zbyt irytujący rodzice. Zbyt obcy krewni. Zbyt głośne szepty za
moimi plecami. Niepotrzebne studia. Nie do skończenia doktorat. Za mało
pieniędzy. Całkowita osobność. Zbędność. Obojętność. Trwanie w stanie czystym.
Wszystko jest "nie tak", "nie to".
I zazdrość – tak wyglądać, to mieć, to potrafić, na to się odważyć.

Mówią mi, że muszę zaakceptować to, na co nie mam wpływu. Czyli, że muszę
zaakceptować wszystko. Czy oni wiedzą, co to znaczy zmusić się do
wszystkiego? Zabić samego siebie, by narodzić się na nowo?
    • hultaj78 jedno słowo 02.02.07, 13:22
      olać
    • dzikoozka Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:23
      Umiesz za to doskonale sformułować to co czujesz.
      Nie wiem. Psycholog może? Tutaj kupa gamoni - amatorów (patrz na mnie ;)))
      Nikt w paru słowach nie nauczy Cie lubic siebie. Od tego zaczyna się
      dopiero "wszystko OK"
      • myyks Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:26
        dzikoozka napisała:

        > Umiesz za to doskonale sformułować to co czujesz.
        > Nie wiem. Psycholog może? Tutaj kupa gamoni - amatorów (patrz na mnie ;)))
        > Nikt w paru słowach nie nauczy Cie lubic siebie. Od tego zaczyna się
        > dopiero "wszystko OK"


        Dzikoozko...
        On najpierw musi przestać...mistyfikować.
        • dzikoozka Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:30
          ooo to jakiś recydywista?
          • myyks Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:34
            Dlaczego recydywa?
            Nie rozumiem!

            PS. powinno byc myykstyfikować :)
            • dzikoozka Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:37
              no chodzilo mi o to, czy to troll jest
              • myyks Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:45
                dzikoozka napisała:

                > no chodzilo mi o to, czy to troll jest

                Zależy dla kogo...
                NIe ma trolli bezwględnych:)
                Dla mnie troll np to osoba pytająca na FM po raz 54 o wielkość zadowalającego
                członka lub co zrobić gdy rzuci dziewczyna (pomimo tego, że autur na ten temat
                pisze pierwszy raz). Dlatego takim odpowiadam jak trollom - a oni mnie widzą
                jak trolla bo nie dostaja odpowiedzi jakiej oczekiwali...
                Prowokacje świadome lub nie - dla mnie super! Robi to forum mniej nudne:)

                Przygotuj się:) Też dla kogoś tam jesteś trollem (mam nadzieję, że seksownym:))
                • dzikoozka Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 13:55
                  Ten wątek jest chyba troche inny...nie wydaje mi sie trollowaty.

                  Jakos poki co nikt mnie nie zbanował ;0
                  • myyks Re: Mężczyzna żałosny 07.02.07, 10:58
                    dzikoozka napisała:

                    > Ten wątek jest chyba troche inny...nie wydaje mi sie trollowaty.
                    >
                    > Jakos poki co nikt mnie nie zbanował ;0

                    No to masz jeszcze jakieś doświadczenie przed sobą:)
                    Dla mnie jest to ładna prowokacja...
    • kate-gun Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 18:37
      i samokrytyka :P
    • mcbeal28 nie wszystko jest nie tak.. 02.02.07, 19:45
      alexanderson napisał:

      > Wszystko jest "nie tak".
      > Nieśmiałość. Wstydliwość. Subtelność. Przewrażliwienie. Delikatność.

      da się żyć...niektóre z ich stanowią ewidentną zaletę...

      > Kompleksy. Lęki. Uprzedzenia. Niesamodzielność. Zdziecinnienie.

      da się chyba cos z tym zrobic...no nie?;-)


      > Brak doświadczeń. Dziewiczość. Abstynencja.

      to juz zalezy od ciebie...

      > Prostackie imię.

      mozna zmienić!

      > Za niski wzrost. Za
      > grube włosy. Za ciemne oczy. Za żółte zęby. Za wydatny podbródek. Za małe
      > dłonie. Za cienkie ręce. Za długie nogi. Zbyt sterczące łopatki. Za mały, za
      > krzywy penis. Za słaba, za krótka erekcja. Przedwczesny wytrysk.

      no tutaj...
      zastanów się tylko, która 'normalna' kobieta po usłyszeniu, przeczytaniu...
      tylu niedoskonałości na raz...powiedziłaby...ok jestes umówię sie z Tobą...
      taa...
      żółte zęby mozna wybielić...
      krzywy penis...nie wiem czy to mozna wyprostować....
      erekcja za mało...za krótko...
      ja pie.....tylko płakać...


      > Łuszczyca.

      oooooooo

      juz dalej nie cytuję....

      Wniosek!

      z większością twoich niedołskonałości...
      da się duzo zrobić....
      zacznij tylko po kolei...
      nie wszystko na raz....
      • alexanderson Re: nie wszystko jest nie tak.. 02.02.07, 22:02
        mcbeal28 napisała:
        > "Kompleksy. Lęki. Uprzedzenia. Niesamodzielność. Zdziecinnienie".
        > da się chyba cos z tym zrobic...no nie?;-)

        Komuś, kto tego nie zna, łatwo tak powiedzieć.

        > "Prostackie imię"
        > mozna zmienić!

        Prawnie w tym kraju niemal nie można.

        > zastanów się tylko, która 'normalna' kobieta po usłyszeniu, przeczytaniu...
        tylu niedoskonałości na raz...powiedziłaby...ok jestes umówię sie z Tobą...

        Myślisz, że to była reklama mojej osoby?
    • jakub_234 Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 22:18
      Idz w cholere plakac mieczaku. Masz racje! Nie zaslugujesz na miano faceta. Sam
      sie do takiego stanu doprowadziles. Zaden czlowiek nie rodzi sie z takimi
      wadami. Skoro nie dbasz o siebie to nie jecz teraz jakie to masz ciezke zycie.
      • menk.a Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 22:37
        no proszę, okazuje się, że nie tylko baby bywają takimi jęczyduszami;)
        w tym wypadku to nic dobrego nie wróży;)
    • agnieszka-maria Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 23:15
      Czy masz choć jedną bliską osobę, przez którą czujesz się akceptowany? Bo
      myślę, że oprócz akceptacji niewiele Ci brakuje. Nad wieloma rzeczami możesz
      popracować, inne wady sami wymyślamy i zaczynamy w nie wierzyć:)Mocno trzymam
      kciuki, że uda Ci się znaleźć bliską osobę i dzięki niej odzyskasz poczucie
      własnej wartości!!Będzie dobzre!!pozdrawiam serdecznie:)wierzę w Ciebie!
      • alexanderson Re: Mężczyzna żałosny 02.02.07, 23:51
        agnieszka-maria napisała:
        > Czy masz choć jedną bliską osobę, przez którą czujesz się akceptowany?

        Ponieważ nie chodzi tu o rodziców, to odpowiem, że nie mam...
        • marekeska Re: Mężczyzna żałosny 03.02.07, 00:10
          nieżle napisane na mój gust za dobre na ciebie , pewnie plagiat, któś kto
          operuje tak sprawnie słowem nie pisałby na takim forum
          • alexanderson Re: 03.02.07, 12:14
            Może wejdź na mojego bloga (adres poniżej) i zapoznaj się z moim sposobem
            pisania - dopiero wtedy można ocenić, czy dana wypowiedź jest "za dobra jak na
            mnie".
            I co to znaczy "takie forum"? - mężczyźni nie mają problemów, nie umieją pisać?
        • bonammi Re: Mężczyzna żałosny 03.02.07, 03:17
          To weź sie w garść! Chodzi o to, że wierzymy, że jesteśmy niedoskonali, bo ktos
          nam zaczyna nasze wady wypominać codziennie! Ale nikt z nas nie jest DOSKONAŁY.
          Każdy ma dobre i gorsze chwile/momenty/sprawy...Każdy z Nas jest INNY. I taki
          banal jak za grube włosy czy coś z podbródkiem - to BZDURA!! Uwierz siebie i
          swoje możliwości!
          • alexanderson Re: 03.02.07, 12:18
            Jakkolwiek post tytułowy pisany był w chwili frustracji, to niektóre z
            poruszonych kwestii (np. związane z wyglądem) potraktowałem nieco ironicznie -
            ja nawet podobam się sobie, sęk w tym, że zauważam u siebie narastające uczucie
            zazdrości wobec innych ludzi.
            • libbie Re: 04.02.07, 19:24
              zazdrościsz komuś czegoś, co on z chęcią oddałby za coś czego zazdrości komuś
              innemu, kto w ogóle do tego czegoś nie przywiązuje wagi, za to zazdrości tobie
              grubych włosów, ciemnych oczu, małych dłoni, cienkich rąk, długich nóg i tego,
              co masz, co potrafisz i na co się odważasz ;)
    • ania.downar Re: Mężczyzna żałosny 03.02.07, 09:29
      A te studia to filozofia lub psychologia? :-)

      Rzuc to wszystko, wyjedz daleko i zacznij od nowa.
      I nie skupiaj sie tak na sobie, choroba naszych czasow.
      • alexanderson Re: Mężczyzna żałosny 03.02.07, 12:11
        ania.downar napisała:
        > A te studia to filozofia lub psychologia? :-)

        Filologia.
    • thelma3 Re: Mężczyzna żałosny 03.02.07, 15:13
      Człowieku! weź się w garść! nie użalaj się tak nad sobą, tylko zacznij coś
      robić ze swoim życiem. jest Ci źle, bo inni Cię źle widzą, czy tak naprawdę w
      głębi serca Ty sam masz sobie za złe, że jest jak jest?
      Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to zacznij coś z tym robić, bo jak to raz
      przeczytałam "tylko kura wysiedziała sukces".
      I pamiętaj - ludzie wokól Ciebie wcale niekoniecznie życzą Ci dobrze. Mówią,
      żebyś zaakceptował, bo sami mają zbyt mało siły i wiary, żeby coś zmienić. Sami
      sa zbyt nieszczęśliwi, niezrealizowani, a "człowiek mniej jest nieszczęśliwy,
      jak nie jest nieszczęśliwy sam". Jak Ci źle, to zacznij działać, krok po kroku
      przemebluj swoje życie. Najważniejsze, to płynąć w dobrym kierunku, nieważne,
      że pod górę i pod wiatr. Więcej optymizmu i wiary w siebie. Pozdrawiam
    • seth.destructor Egoista 03.02.07, 17:28
      Zamiast sie gapic na siebie, jaki to jestes zacznij gapic sie na innych ludzi,
      najlepiej na dziewczyny, ale podejrzewam, ze z takim arsenalem to jestes gejem,
      wiec ogladaj sie na chlopakow, kogo to obchodzi?
    • browneyegirl Re: Mężczyzna żałosny 05.02.07, 00:35
      ..ja tak mam jak mam kaca....:) tez wszystko wydaje sie beznadzijne.


      alexanderson napisał:

      > Dlaczego nie umiem być mężczyzną?
      > A może – dlaczego nie umiem być tak zwanym "normalnym człowiekiem"?
      > A może – dlaczego nie umiem "być"?
      > Dlaczego nie chcę?
      >
      > Wszystko jest "nie tak".
      > Nieśmiałość. Wstydliwość. Subtelność. Przewrażliwienie. Delikatność.
      > Kompleksy. Lęki. Uprzedzenia. Niesamodzielność. Zdziecinnienie. Brak
      > doświadczeń. Dziewiczość. Abstynencja. Prostackie imię. Za niski wzrost. Za
      > grube włosy. Za ciemne oczy. Za żółte zęby. Za wydatny podbródek. Za małe
      > dłonie. Za cienkie ręce. Za długie nogi. Zbyt sterczące łopatki. Za mały, za
      > krzywy penis. Za słaba, za krótka erekcja. Przedwczesny wytrysk. Za mało
      > siły. Brak oddechu przy wysiłku. Płaskostopie. Łuszczyca. Zbyt wiele książek,
      > filmów, myśli uczuć – za mało tematów do rozmowy. Brak kogokolwiek do
      > rozmowy. Zbyt irytujący rodzice. Zbyt obcy krewni. Zbyt głośne szepty za
      > moimi plecami. Niepotrzebne studia. Nie do skończenia doktorat. Za mało
      > pieniędzy. Całkowita osobność. Zbędność. Obojętność. Trwanie w stanie czystym.
      > Wszystko jest "nie tak", "nie to".
      > I zazdrość – tak wyglądać, to mieć, to potrafić, na to się odważyć.
      >
      > Mówią mi, że muszę zaakceptować to, na co nie mam wpływu. Czyli, że muszę
      > zaakceptować wszystko. Czy oni wiedzą, co to znaczy zmusić się do
      > wszystkiego? Zabić samego siebie, by narodzić się na nowo?
      >
    • pumha Re: Mężczyzna żałosny 05.02.07, 16:05
      To Ty jesteś dla siebie najważniejszy i tego się trzymaj. Dlaczego musisz mieć
      jakiś fizyczny, czy też charakterologiczny ideał? Bo interesuje Cię zdanie
      innych na Twój temat. Tylko tracisz czas. Moim zdaniem najważniejsze są
      doświadczenia, które zbierzesz jak drogocenne kamienie - i skup się właśnie na
      tym, bo tylko to warte jest inwestycji. Jedyną Twoją wadą jest
      niesamodzielność. Zacznij od tego. Zrób sobie przerwę. Odpocznij od siebie.
      Zacznij coś nowego, a jak nabierzesz sił, to wrócisz do dysertacji. Powodzenia
      • z.u.z.a.pl Re: Mężczyzna żałosny 07.02.07, 10:53
        Ale miałeś strrrasznego doła !.Mam nadzieję,że już ci przeszło.Życie jest
        niesamowicie fajne,a ty na pewno nie jesteś żałosny.Doceń to, co
        masz.Pozdrawiam cieplutko!
    • agaugu Re: Mężczyzna żałosny 07.02.07, 12:42
      Czy Ty siebie choć odrobinę lubisz?
      Wygląda na to, że nie.
      Smutne
      • alexanderson Re: Mężczyzna żałosny 08.02.07, 11:29
        Paradoksalnie, na swój sposób - tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja