Awantury z żoną - odzież!

13.02.07, 00:05
Bardzo się kochamy ale kilka razy dziennie się kłócimy, o byle co.
Żona lata z pazurami za mną próbuje mnie podrapać ale ja się
wywijam i ona pluje mi w twarz albo dzwoni na policję albo
do jej i mojej rodziny. Ja z resztą nie jestem dłużny i walę ją po
pysku, czasem nawet od tak - wchodzę do kuchni i daję jej kopniaka
bo sobie przypomniałem jak wcześniej mnie skrzywdziła w czymś tam.
Poza tym mamy udany seks, 2 samochody, kilka mieszkań, dzieci (planujemy
kolejne), ona jest atrakcyjną kobietą i ja nie myślę o innych, ona zabujana
we mnie.
Ale niepokoi mnie fakt że żona i ja często musimy zakładać golfy do
pracy aby ukryć siniaki i podrapania.
Co robić?
    • dalia101 Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 00:51
      O jej, super, było to bardzo zabawne, oczywiście, jeśli to żart, ale nie może
      być inaczej. W przeciwnym razie nie wróżę wam długiego związku. Pozdrawiam
    • more-than-a-man Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 00:59
      Rozwiązanie jest bardzo proste: powinieneś żonie przyciąć paznokcie krótko, tuż
      przy opuszkach palców, a później pilnować, żeby nie odrosly. Przeciąc w domu
      wszystkie kable telefoniczne, i zalepić modeliną kontakty. Żonie potajemnie
      podawać jakiś środek, który powoduje ciąglą suchość w ustach (popytaj w aptece
      pewno mają coś co jako efekt uboczny powoduje odwodnienie). A później w waszym
      związku już będzie jak w bajce.
      • chooligan Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 01:20
        Stary, mnożysz problemy. Bez telefonu, bez paznokci?
        To by żona dopiero dawała czadu.
        • more-than-a-man Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 01:38
          Spoko,spoko, gdyby ją wkurzalo to, że nie ma paznokci i telefonu zawsze możesz
          jej przywalić. Pamiętaj: ona JUŻ NIE MA paznokci;-)
    • poprioniony Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 08:13
      > Poza tym mamy udany seks, 2 samochody, kilka mieszkań, dzieci (planujemy
      > kolejne), ona jest atrakcyjną kobietą i ja nie myślę o innych, ona zabujana
      > we mnie.

      Zapomniales dodac, ze macie wlasne zdanie i wyzsze wyksztalcenie.
    • myyks Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 09:27
      chooligan napisał:

      > Bardzo się kochamy ale kilka razy dziennie się kłócimy, o byle co.
      > Żona lata z pazurami za mną próbuje mnie podrapać ale ja się
      > wywijam i ona pluje mi w twarz albo dzwoni na policję albo
      > do jej i mojej rodziny. Ja z resztą nie jestem dłużny i walę ją po
      > pysku, czasem nawet od tak - wchodzę do kuchni i daję jej kopniaka
      > bo sobie przypomniałem jak wcześniej mnie skrzywdziła w czymś tam.
      > Poza tym mamy udany seks, 2 samochody, kilka mieszkań, dzieci (planujemy
      > kolejne), ona jest atrakcyjną kobietą i ja nie myślę o innych, ona zabujana
      > we mnie.
      > Ale niepokoi mnie fakt że żona i ja często musimy zakładać golfy do
      > pracy aby ukryć siniaki i podrapania.
      > Co robić?

      A może by to jakoś uporządkować...? Czy też lubicie tak spontanicznie się
      napieprzać? Bo jeśli nie to ustalcie godzinę nienawiści ... wtedy ubranko,
      ochraniacze i tylko walić, ile wlezie....
    • dzikoozka Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 09:33
      eeee w sumie to drobiazgi, skoro jesteście ze sobą szczęśliwi :)
      • myyks Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 09:39
        dzikoozka napisała:

        > eeee w sumie to drobiazgi, skoro jesteście ze sobą szczęśliwi :)

        To nie są drobiazgi. To bardzo ważny element ich szczęścia...
        A jak dzieci? Też sobie lubią przyłożyć?
        • dzikoozka Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 09:42
          może lubia sadomaso?
    • szubrawiec76 Re: Awantury z żoną - odzież! 13.02.07, 17:46
      Zapisać się na karate i taekwondo... będą efektywniejsze kopniaki.. nawet z półobrotu i wyskoku... przy eskalacji działań to wspomoże także refleks przy "latających talerzach".
      • chooligan młody człowieku 13.02.07, 18:43
        łen a łoz jank'

        czy bawiłeś się w obóz koncentracyjny dla biedronek?
        czy namawiałeś dziewczynki do pokazywania 'kina'?
        czy podpalałeś benzynką od zapalniczek drogi jak jedzie autko?

        Więc nie mów mi co mam robić!
        • szubrawiec76 Re: młody człowieku 13.02.07, 18:55
          przyznaję bez bicia.. które tak często przewija się w tym wątku...
          sądziłem że to żart.
          Nie wyobrażam sobie że wchodzę do kuchni i walę moją żonę z kopniaka... ani że żona pluje na mnie.
          Nie wiem jakie miałeś doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego.. ale nawet na zdrowy rozum.. odpowiedz szczerze..
          - Czy, chciałbyś wychowywać się w domu gdzie walenie z kopniaka i plucie to codzienność?
          - Czy dobrze Ci jest jak żona na Ciebie pluje?
          - Czy Twoje kopniaki są dla niej słodyczą?

          Nie pomogę.. fakt.. i nie mogę pomóc.. to drugi fakt. Jeśli Tutaj piszesz to sam rozumiesz że coś w małżeństwie nie gra.. a raczej nie piszesz dla przechwałek. Mogę natomiast wspomnieć że istnieje coś takiego jak "Poradnia małżeńska", psycholog.. Żeby skatalizować tą waszą energię i móc ją wykorzystać lepiej.. niż na miłosne walenie po gębie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja