jonna38
16.02.07, 08:19
Jestem z facetem od niedawna.Czuje sie zakochana, on deklaruje sie rowniez, ze
kocha i mysli powaznie.Po zyciowych doswiadczeniach nie jest on jedynym
kandydatem, choc tylko w nim czuje sie zakochana.Problemem jest to ze np
bardzo lubie otrzymywac kwiaty.Jestem tez do tego przyzwyczajona. Do dzis
nawet moj ex pamieta o rocznicach, dniu matki, urodzinach i przysyla mi
kwiaty, nawet za granice.Dostaje tez takowe od innych starajacych sie badz
przyjaciol (panow).
Moj obecny pan zas nie podarowal mi kwiatow nawet w walentynki.OK pamietal,
wysylal sms`y, ale... jednoczesnie dostalam upominki i kwiaty od innych i bylo
mi przykro. Tak naprawde nie chce mu tego powiedziec, bo mi glupio.Ale nie
chce tez faceta, ktory nie pamieta o takich rzeczach, bo zawsze bedzie we mnie
tkwilo, ze nie szanuje mnie tak jak inni.. Wiec upominac sie? i jesli to jak
by zachowac przy tym wlasna godnosc? Zaznacze tu ,ze pare razy powiedzialam
mu, ze lubie kwiaty..