Upominac sie?

16.02.07, 08:19
Jestem z facetem od niedawna.Czuje sie zakochana, on deklaruje sie rowniez, ze
kocha i mysli powaznie.Po zyciowych doswiadczeniach nie jest on jedynym
kandydatem, choc tylko w nim czuje sie zakochana.Problemem jest to ze np
bardzo lubie otrzymywac kwiaty.Jestem tez do tego przyzwyczajona. Do dzis
nawet moj ex pamieta o rocznicach, dniu matki, urodzinach i przysyla mi
kwiaty, nawet za granice.Dostaje tez takowe od innych starajacych sie badz
przyjaciol (panow).
Moj obecny pan zas nie podarowal mi kwiatow nawet w walentynki.OK pamietal,
wysylal sms`y, ale... jednoczesnie dostalam upominki i kwiaty od innych i bylo
mi przykro. Tak naprawde nie chce mu tego powiedziec, bo mi glupio.Ale nie
chce tez faceta, ktory nie pamieta o takich rzeczach, bo zawsze bedzie we mnie
tkwilo, ze nie szanuje mnie tak jak inni.. Wiec upominac sie? i jesli to jak
by zachowac przy tym wlasna godnosc? Zaznacze tu ,ze pare razy powiedzialam
mu, ze lubie kwiaty..
    • vxy Re: Upominac sie? 16.02.07, 08:27
      Wybacz, że się wtrącę, ale ile razy on od Ciebie dostał kwiaty?
      • menk.a Re: Upominac sie? 16.02.07, 08:38
        facetowi lepiej kupić piersióweczkę;)
        • vxy Re: Upominac sie? 16.02.07, 09:29
          Ok. Ile razy dostał piersióweczkę?
          • menk.a Re: Upominac sie? 16.02.07, 09:32
            pewnie wcale;)
            a panienka oczekuje hołdów i dowodów uwielbienia;)
            • myyks Re: Upominac sie? 16.02.07, 18:07
              menk.a napisała:

              > pewnie wcale;)
              > a panienka oczekuje hołdów i dowodów uwielbienia;)


              No i ma rację...
              A ten straszny typ nawet w WALENTYNKI nie wysłał kwiatów... SMSa to też pewnie
              tylko przy okazji, jak mu koledzy przypomnieli. Ja bym go rzucił... I jeszcze
              ograbił z całego majątku i pozwał o naprawę szkód moralnych.
              • menk.a Re: Upominac sie? 19.02.07, 16:14
                to ja już składam pozew do sądu (kosztami też go obarczę), bo kwaitów w środę
                nie dostałam, olaboga;))
      • jonna38 Re: Upominac sie? 16.02.07, 19:35
        Jak dotad dostal ode mnie podarunki za ponad 800 euro.Nie chodzi o to, ze
        domagam sie prezentow. kwiaty nie sa az tak drogie. Zabolalo mnie brak uwagi z
        jego strony.Nie chce meza ktory nie bedzie pamietal o rocznicach itp.
        Zastanawia mnie jak podjac temat by go jednak nie urazic. poza tym przykro mi
        jest gdy patrze na kwiaty we flakonie i wiem, ze sa nie od niego...
        • mattjw Re: Upominac sie? 16.02.07, 20:19
          No patrzcie jak wyliczyla dokladnie hehe

          Pomachaj mu rachunkami przed nosem i zarzadaj kwiatow za rownowartosc 800e.
          • jonna38 Re: Upominac sie? 16.02.07, 20:43
            Myslalam, ze na tym forum sa mezczyzni, ale chyba sie mylilam..
            Ktos tu sugerowal, ze sie domagam, a sama nic z siebie, a to jest nie prawda.
            Teraz sobie wyliczylam... ok zwiazek nie trwa dlugo wiec latwo policzyc.
            I nie chodzi mi o odwzajemnione prezenty tylko o kwiaty. Te nie sa takie drogie.
            Nie rozumiem. czy dawanie kwiatow ukochanej kobiecie nie jest przyjemnoscia?
            • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 21:02
              > Nie rozumiem. czy dawanie kwiatow ukochanej kobiecie nie jest przyjemnoscia?

              Zaczynasz rozumieć. Jednym sprawia to przyjemność a innym nie. Dla wielu jest to
              przykry ( bo wymuszony ) obowiązek.
            • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 23:08
              jonna38 napisała:

              > Myslalam, ze na tym forum sa mezczyzni, ale chyba sie mylilam..

              A to paradne, no prosze prosze, jakbysmy zgodnym chorem zaspiewali ci do wtoru
              bluzgajac na goscia, o to bysmy dopiero byli mezczyznami, nie? Ale tu paniusiu
              nie sa Poznanskie Slowiki, tu sie pod dyktando nie spiewa. Znajdz se prawdziwego
              faceta ktory bedzie zyl po to tylko, bt przynosic ci chwasty, i daj nam spokoj z
              tym zalosnym biadoleniem.

              > Nie rozumiem. czy dawanie kwiatow ukochanej kobiecie nie jest przyjemnoscia?

              Nie. Juz rozumiesz? Nie jest.
              • jonna38 Re: Upominac sie? 17.02.07, 12:00
                Twoj komentaz jest niegodny gentlemana. Mozesz sie nie zgadzac, miec inne zdanie.
                Ale ty naskakujesz na osobe nic o niej niewiedzac i przypisujac jej chyba wlasne
                wyobrazenia i oczekiwania.Jak jakis nieopierzony chamski chloptas, ktoremu
                testosteron uderza za mocno do glowy..
                Mogles poprostu powiedziec, ze niektorzy nie lubia dawac kwiatow. I tyle.
                Dziwi mnie jednak takie podejscie.
                Ja tu nie biadole. Ot czasem fajnie poznac opinie innych ludzi.
                Z moich doswiadczen wiekszosc mezczyzn miala inne podejscie do sprawy.
                Fakt ze nie zwyklam zadawac sie z chamami... moze dlatego?
                • myyks Re: Upominac sie? 17.02.07, 14:46
                  jonna38 napisała:

                  > Twoj komentaz jest niegodny gentlemana. Mozesz sie nie zgadzac, miec inne zdani
                  > e.
                  > Ale ty naskakujesz na osobe nic o niej niewiedzac i przypisujac jej chyba wlasn
                  > e
                  > wyobrazenia i oczekiwania.Jak jakis nieopierzony chamski chloptas, ktoremu
                  > testosteron uderza za mocno do glowy..
                  > Mogles poprostu powiedziec, ze niektorzy nie lubia dawac kwiatow. I tyle.
                  > Dziwi mnie jednak takie podejscie.
                  > Ja tu nie biadole. Ot czasem fajnie poznac opinie innych ludzi.
                  > Z moich doswiadczen wiekszosc mezczyzn miala inne podejscie do sprawy.
                  > Fakt ze nie zwyklam zadawac sie z chamami... moze dlatego?

                  No i wyszłą...kobietka....:D
                  Gentelman to taki ktoś, kto zawsze się zgadza. Wiesz, oni juz umarli, jak
                  dinozaury... tylko kości po nich zostały.

                  Poza tym wcale nie chcesz usłyszeć opinię inych - chcesz potwierdzenia Twojego
                  osądu. Aż ryczy z każdego Twojego postu. Wiem jestem cham.... od dawna, ale za
                  to szczery (od niedawna i tylko czasami - jak mam złą chwilę)

                  I moim zdaniem powinnaśbyć zadowolona, że tak mało oberwałaś....
                  Jak będziesz chiałą mi przysłąć kwiaty - dam Ci adres i namiary jakie lubię....
                • conqueror69 Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:00
                  jonna38 napisała:
                  <cut>
                  >Fakt ze nie zwyklam zadawac sie z chamami... moze dlatego?

                  Zapomnialas dodac, ze napewno mam malego i stad moja frustracja.
                  Poczytaj sobie jeszcze raz moje posty i postaraj sie zrozumiec, jesli ci sie to
                  nieuda, przyjdz, poprosc, streszcze ci.
    • poprioniony Re: Upominac sie? 16.02.07, 09:29
      Powinnas zdecydowanie go wymienic na model dajacy kwiaty!
      Ale i tak pewnie nie masz tyle ikry zeby to zrobic, A pozniej
      bedziesz bedziesz plula sobie w brode, ze zmarnowalas sobie
      zycie przy zlodzieju i alkoholiku, ktory traktuje kobiete jak szmate...
      • beata34 Re: Upominac sie? 20.02.07, 14:52
        Nie upominac sie. Zgadzam sie z powyzszym postem kolegi - wymienic na lepszy model. Dajacy kwiaty i
        kupujacy prezenty. Sknery niech spadaja
    • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:03
      > Wiec upominac sie? i jesli to jak
      > by zachowac przy tym wlasna godnosc? Zaznacze tu ,ze pare razy powiedzialam
      > mu, ze lubie kwiaty..

      Droga Joanno,
      Mysle, ze facet ktory cie nie slucha gdy mowisz, ze lubisz kwiaty i nie przynosi
      ci ich codziennie, za nic majac ewidentna konkurencje w postaci licznych
      kwiatonosnych osobnikow plci meskiej, jest zwyklym knurem, ktory absolutnie nie
      nadaje sie do prokreacji, wspolnego zycia i chodowli mlodych. Jest to zapewne
      osobnik pozbawiony ambicji, honoru, gestu, klasy i kasy oraz ogolnie pojetej
      zaradnosci zyciowej. Mozna tez z cala swiadomoscia stwierdzic, ze jest to zwykly
      palant i meska szowinistyczna swinia. W zwiazku z powyzszym moja rada jest taka:
      wyjdz teraz na korytarz, stan u jego jednego konca, wez rozbieg, i je***j sie
      glowa w sciane, bo po co masz sie meczyc?
      Twoje "Bravo"
      • menk.a Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:32
        redakturrr :D
      • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:39
        conqueror69 napisał:


        > wyjdz teraz na korytarz, stan u jego jednego konca, wez rozbieg, i je***j sie
        > glowa w sciane,


        Pewnie wielokrotnie tak robiles, bo wiesz, ze to dziala.
        • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 14:12
          elektroniczna.pomarancza napisała:

          > conqueror69 napisał:
          >
          >
          > > wyjdz teraz na korytarz, stan u jego jednego konca, wez rozbieg, i je***j
          > sie
          > > glowa w sciane,

          W moim przypadku nie zadzialalo. Ale tobie rowniez proponuje te terapie. Moze
          wtedy zainteresuje sie toba jakis desperat i znikniesz z forum dla mezczyzn.
          >
          > Pewnie wielokrotnie tak robiles, bo wiesz, ze to dziala.
          • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 16.02.07, 16:51
            conqueror69 napisał:

            > W moim przypadku nie zadzialalo.

            Wiec jednak sprobowales.
            Pewnie mocno tym lbem walnales, bo glupio gadasz.;)
            • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 16:57
              elektroniczna.pomarancza napisała:

              > conqueror69 napisał:
              >
              > > W moim przypadku nie zadzialalo.
              >
              > Wiec jednak sprobowales.
              > Pewnie mocno tym lbem walnales, bo glupio gadasz.;)

              Poharatalo mi nieco strune grzbietowa, ale moje surykatki maja sie dobrze,
              dziekuje...;)
              • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 16.02.07, 16:59
                conqueror69 napisał:
                > Poharatalo mi nieco strune grzbietowa, ale moje surykatki maja sie dobrze,
                > dziekuje...;)

                Nie caluj po rekach, nie trzeba...;)
                • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 17:08
                  elektroniczna.pomarancza napisała:

                  > conqueror69 napisał:
                  > > Poharatalo mi nieco strune grzbietowa, ale moje surykatki maja sie dobrze
                  > ,
                  > > dziekuje...;)
                  >
                  > Nie caluj po rekach, nie trzeba...;)
                  Odbierasz mi nawet te drobne radosci - okrucienstwo kobiet to legenda...
                  • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 16.02.07, 17:16
                    conqueror69 napisał:
                    > Odbierasz mi nawet te drobne radosci - okrucienstwo kobiet to legenda...

                    Dobra, dam Ci possac kciuka...
                    I skonczmy wreszcie z ta legenda!

                    • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 17:31
                      elektroniczna.pomarancza napisała:

                      > conqueror69 napisał:
                      > > Odbierasz mi nawet te drobne radosci - okrucienstwo kobiet to legenda...
                      >
                      > Dobra, dam Ci possac kciuka...
                      > I skonczmy wreszcie z ta legenda!
                      Palca u stopy? (i boze niech ona bedzie kobieta, a nie elektoricznym pomaranczem:P)
                      • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 16.02.07, 17:41
                        conqueror69 napisał:
                        > Palca u stopy? (i boze niech ona bedzie kobieta, a nie elektoricznym
                        pomarancze
                        > m:P)

                        Hmmm... wierzy w Boga.
                        Czyli nie kradnie i nie cudzolozy.
                        Chyba dam mu possac.;\
                        • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 21:08
                          > Hmmm... wierzy w Boga.
                          > Czyli nie kradnie i nie cudzolozy.

                          Raczej wzywa imienia nadaremno więc nie traktuje tego poważnie. Kraść pewnie nie
                          kradnie ale z cudzołożeniem to bym się zastanowił ;P
                          • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 23:11
                            silic napisał:

                            > > Hmmm... wierzy w Boga.
                            > > Czyli nie kradnie i nie cudzolozy.
                            >
                            > Raczej wzywa imienia nadaremno więc nie traktuje tego poważnie. Kraść pewnie ni
                            > e
                            > kradnie ale z cudzołożeniem to bym się zastanowił ;P
                            LOL - i powiada pismo: Pozna swoj swego:D (a jak tak nie powiada, to powinno;)
                        • conqueror69 Re: Upominac sie? 16.02.07, 23:10
                          elektroniczna.pomarancza napisała:

                          > Hmmm... wierzy w Boga.
                          Nie wierzy, zwa, ze napisalem z malej litery, zatem nie odnosilem sie do nazwy
                          wlasnej bostwa chrzescijan, tylko do jakiegos blizej nieokreslonego.

                          > Czyli nie kradnie i nie cudzolozy.
                          Zostanmy przy - nie kradnie:D

                          > Chyba dam mu possac.;\
                          O dniu szczesliwy!;)
                          • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 17.02.07, 18:59
                            conqueror69 napisał:
                            > Nie wierzy, zwa, ze napisalem z malej litery, zatem nie odnosilem sie do nazwy
                            > wlasnej bostwa chrzescijan, tylko do jakiegos blizej nieokreslonego.

                            Czyli kradnie.
                            I pije, bo kazdy zlodziej to pijak.;)

                            > Zostanmy przy - nie kradnie:D

                            Czyli tylko pijak.
                            Ale kazdy pijak.....:\

                            No dobrze, dam mu. Slowo sie rzeklo.:|
                            • conqueror69 Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:02
                              elektroniczna.pomarancza napisała:

                              > conqueror69 napisał:
                              > > Nie wierzy, zwa, ze napisalem z malej litery, zatem nie odnosilem sie do
                              > nazwy
                              > > wlasnej bostwa chrzescijan, tylko do jakiegos blizej nieokreslonego.
                              >
                              > Czyli kradnie.
                              > I pije, bo kazdy zlodziej to pijak.;)

                              Tylko wlasnosc intelektualna;)

                              > > Zostanmy przy - nie kradnie:D
                              >
                              > Czyli tylko pijak.
                              > Ale kazdy pijak.....:\

                              Gorzej - jestem 100% abstynent (czyli donosiciel...)

                              > No dobrze, dam mu. Slowo sie rzeklo.:|

                              Ale czy on wezmie? A czy jest co brac? Moze haluksy (bueee....) ;)
                              • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:18
                                conqueror69 napisał:
                                > Ale czy on wezmie? A czy jest co brac? Moze haluksy (bueee....) ;)

                                Jest, ale rozmyslilam sie.
                                Nie lubie donosicieli.;)
                                • conqueror69 Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:20
                                  elektroniczna.pomarancza napisała:

                                  > conqueror69 napisał:
                                  > > Ale czy on wezmie? A czy jest co brac? Moze haluksy (bueee....) ;)
                                  >
                                  > Jest, ale rozmyslilam sie.
                                  > Nie lubie donosicieli.;)

                                  Ide popelnic rytualne samobojstwo poprzez wypicie piwa bezalkoholowego.
                                  • elektroniczna.pomarancza Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:22
                                    Tylko sie nie utop.;)
                                    • conqueror69 Re: Upominac sie? 17.02.07, 20:24
                                      elektroniczna.pomarancza napisała:

                                      > Tylko sie nie utop.;)

                                      Ciesz sie, ze mam w lodowce tylko jedno, po dwoch wlacza mi sie agresor, i
                                      zrobilbym tu porzadek:P
      • jonna38 Re: Upominac sie? 16.02.07, 19:51
        Facet ma ambicje ,honor, wyksztalcenie,jest zadbany, pracowity, inteligentny.
        Jak by byl inny to bym sie z nim nie zadawala.Nie zamierzam jednak dac za
        wygrana i zawsze kupowac kwiaty sama.Rownie dobrze seks moglabym uprawiac sama
        ze soba. Chyba rozumiecie roznice?
        Pytam sie wiec JAK mu to przekazac by nie urazic, ale by wiedzial i dostosowal
        sie...
        • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 21:00
          Ja nie wiem jak mu to powiedzieć. Jeśli on nie ma takiej potrzeby (chęci )
          dawania to jak mu powiesz to pewnie będzie ci te kwiaty przynosił ( lub nie ) na
          zasadzie : chciałaś kwiatek to masz kwiatek. Dla niego widocznie kwiaty nie są
          sposobem wyrażania czegokolwiek.
          Dla mnie to brzmi sztucznie ( "by wiedział i dostosował się ... " ). Tak jakby
          on wypełniał kolejne zadania i jak już nauczy się przynosić kwiaty to będzie
          super.... Wtedy go "uznasz". To tak jakbyś powiedziała, że chcesz by swoje
          uczucia przekazywał po przez stanie na głowie bo tylko tak jest ci przyjemnie.
          Dla mnie coś tu nie gra.
          > Nie zamierzam jednak dac za
          > wygrana i zawsze kupowac kwiaty sama.Rownie dobrze seks moglabym uprawiac sama
          > ze soba. Chyba rozumiecie roznice?
          Ja nie rozumiem. Jeśli nie chcesz seksu uprawiać z nim to tego nie rób. On nie
          ma potrzeby dawania ci kwiatów i tego nie robi. On cię (chyba ) nie zmusz a ty
          nie zmuszaj jego.
          Co ci po wymuszonych kwiatach ?
          • jonna38 Re: Upominac sie? 16.02.07, 22:06
            Jak ja wiem, ze on cos lubi, ze sprawie mu tym szczegolna przyjemnosc, to
            szczegolnie sie o to postaram.Bo chce widziec jego radosc.Jego radosc sprawia mi
            przyjemnosc.
            Nie chce wymuszonych kwiatow.Chce by sie NAUCZYL za ich pomoca sprawiac mi
            przyjemnosc.
            • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 22:11
              Wiec powiedz mu: To takie miłe dostawać od ciebie kwiaty.
              • jonna38 Re: Upominac sie? 17.02.07, 12:05
                silic napisał:

                > Wiec powiedz mu: To takie miłe dostawać od ciebie kwiaty.

                Dziekuje. Tak zrobie.
                Nastepnym razem jak zapyta co ma mi przywiezdz poprosze o kwiaty, potem zas
                bede zachwycona i przychyle mu nieba... :-)
                Czy to nie dziwne, ze nie wystarcza lekka sugestia i trzeba wydac polecenie?
                • myyks Re: Upominac sie? 17.02.07, 14:48
                  jonna38 napisała:

                  > silic napisał:
                  >
                  > > Wiec powiedz mu: To takie miłe dostawać od ciebie kwiaty.
                  >
                  > Dziekuje. Tak zrobie.
                  > Nastepnym razem jak zapyta co ma mi przywiezdz poprosze o kwiaty, potem zas
                  > bede zachwycona i przychyle mu nieba... :-)
                  > Czy to nie dziwne, ze nie wystarcza lekka sugestia i trzeba wydac polecenie?

                  Dziwne...
                  Krokodyla daj mi luby... a ja się zastanowię, może torebeczka z tego wyjdzie.
    • dzikoozka Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:15
      Trzeba było zostac z ex....
    • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:28
      ja tez lubie dostawać kwiaty no może nie codziennie ale mój M też nie jest z
      tych co dają kwiaty,daje jak naprawde ostro sie pokłócimy i czuje ze mu sie
      sypie grunt pod nogami.a miło jest dostac choć 1kwiatka tak z nienacka a
      marzenia jak dla mnie ,ja też mówilam ze lubie cześciej dostawac i nic sie nie
      zmieniło :-(,mam poprostu zimnego drania w domu i nie rozpieszcza mnie kwiatami
      ani w inny sposób.:-(((
      • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:58
        on też pewnie lubi częściej dostawać a nie dostaje...
        • magda505 Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:02
          silic napisał:

          > on też pewnie lubi częściej dostawać a nie dostaje...


          i tu sie mylisz haha,dostaje aż za nadto...ale chyba przestanie dostawac ...
          • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:06
            magda505 napisała:

            > silic napisał:
            >
            > > on też pewnie lubi częściej dostawać a nie dostaje...
            >
            >
            > i tu sie mylisz haha,dostaje aż za nadto...ale chyba przestanie dostawac ...



            krótka piłka bedzie chyba dobrą szkoła...
          • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:07
            jakieś rozdwojenie nicków ?

            skoro ty mu tylko dajesz a nie kochasz się z nim to pomyślności nie wróżę. Próba
            działania negatywnymi bodźcami to dobry sposób na popsucie czegoś.
            • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:11
              silic napisał:

              > jakieś rozdwojenie nicków ?
              >
              > skoro ty mu tylko dajesz a nie kochasz się z nim to pomyślności nie wróżę.
              Prób
              > a
              > działania negatywnymi bodźcami to dobry sposób na popsucie czegoś.


              ciekawe jak długo bys wytrzymał nono,kobieta jest inaczej skonstruowana i
              ciągłe dawanie a nic nie dostawanie działa wręcz odwrotnie ;-(i nic tu nie da
              ze bedzie sie jedna strona mocno starała a druga hm biernie sobie zyła
              • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:17
                Wytrzymał z czym ? Jeśli kochasz się z mężczyzną tylko na zasadzie "dawania" nie
                mając z tego przyjemności to jak napisałem nie wróże pomyślności. Jakoś nie chce
                mi się wierzyć że nie masz z niczego z układu z nim - bo po co byś z nim była ?
                • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:52
                  silic napisał:

                  > Wytrzymał z czym ? Jeśli kochasz się z mężczyzną tylko na zasadzie "dawania"
                  ni
                  > e
                  > mając z tego przyjemności to jak napisałem nie wróże pomyślności. Jakoś nie
                  chc
                  > e
                  > mi się wierzyć że nie masz z niczego z układu z nim - bo po co byś z nim
                  była
                  > ?
                  a wiesz coś o dzieciach rodzinie i rutynie małżenskiej????i dla dobra dzieci
                  bardzo duuzo ludzi zyje w takich związkach
                  • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 12:59
                    O rutynie małżenskiej słyszałem, praktykować nie zamierzam.
                    • menk.a Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:01
                      Machen macht der Meister;)
                      może lepiej praktykuj;))
                      • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:18
                        machen to mogę ćwiczyć :), rutyny i to jeszcze małżeńskiej nie mam zamiaru
                        • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:21
                          silic napisał:

                          > machen to mogę ćwiczyć :), rutyny i to jeszcze małżeńskiej nie mam zamiaru


                          pogadamy za 10lat :-))))))))))))))))))))))))
                          • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:36
                            za 10 lat ? nie wyobrażam sobie siebie tak starego ;)
                            • miguella32 Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:37
                              silic napisał:

                              > za 10 lat ? nie wyobrażam sobie siebie tak starego ;)


                              :-))))))))))))))))a jednak :-)))a ile masz?
                              • silic Re: Upominac sie? 16.02.07, 14:28
                                odpowiem tak : do emerytury mam jeszcze dalej niż bliżej.
    • eleni80 Re: Upominac sie? 16.02.07, 11:30
      Powiedz mu, że tak się przyzwyczaiłaś do zapachu świeżo ściętych kwiatów, że bez
      tego nie możesz już osiągnąć orgazmu ;)
      • johnbelushi Re: Upominac sie? 16.02.07, 13:31
        A może stałe zlecenie w kwiaciarni koło domu? Kwiatek będzie niezależnie od
        pogody. Częstotliwość wręczania/dostawania dowolna (raz na tydzień, miesiąc, od
        święta, od wielkiego święta, raz na ruski rok, itp.).
    • brak.polskich.liter Re: Upominac sie? 16.02.07, 17:04
      Coz, proponuje zmienic kandydata (coz za urocze okreslenie) na bardziej
      kwiatonosny model. Najlepiej na wlasciciela kwiaciarni, wtedy kwiatow bedzie od
      cholery i troche. A kwiaty dostarczane hurtowo sa, jak wiadomo, gwarancja
      szczescia, szacunku i milosci do grobowej deski :P
      Mam pytanie: co z kaktusami? Tez moga byc? Czy tylko ciete sie licza?
    • qasz Nie upominać się tylko celnie rozpoznać. 16.02.07, 17:53
      Ofiarowanie kwiatów nie musi oznaczać szacunku - chociaż może, jak najbardziej.
      Najważniejsze są prawdziwe intencje i charakter, którymi to cechami wielu próbuje manipulować. Zewnętrzne objewy nie muszą być prawdziwe. Sukcesem jest posiąść szlachetne zasady i kryształowy charakter ale także wielką sztuką jest umiejętność ich rozpoznania i właściwego wyboru.
      • myyks Re: Nie upominać się tylko celnie rozpoznać. 17.02.07, 14:50
        qasz napisał:

        > Ofiarowanie kwiatów nie musi oznaczać szacunku - chociaż może, jak najbardziej.
        > Najważniejsze są prawdziwe intencje i charakter, którymi to cechami wielu próbu
        > je manipulować. Zewnętrzne objewy nie muszą być prawdziwe. Sukcesem jest posiąś
        > ć szlachetne zasady i kryształowy charakter ale także wielką sztuką jest umieję
        > tność ich rozpoznania i właściwego wyboru.

        A kryształowy charakter najlepiej rozpoznać na wojnie... pod gradem kul,
        świszczących pociskó... jak osłoni swoim ciałem, znaczy się, że dobry. Byleby
        przeżył, biedaczek...:(
    • carmen2 Re: Upominac sie? 17.02.07, 19:13
      Szczęściara z Ciebie, że otrzymujesz dowody pamięci od swoich byłych. Ja to
      rozumiem, że Cię boli brak klasy u aktualnego partnera - to tak, jakbym ja Ci
      dzisiaj mogła powiedzieć - nie boli, ze były mąż nigdy nie płacił alimentów, a
      kąsa straszliwie fakt, że mój były partner nie uważał za stosowne pamiętać o
      naszej niedawnej i długiej znajomości w Walentynki.Dodam dla otrzeźwienia -
      dalej mieszka u mnie, choć nie ze mną. Pocieszyłam Cię? Zmień partnera,
      poradzisz sobie, masz szczęście, Kochana, w życiu.
    • bupu Re: Upominac sie? 17.02.07, 22:58
      I mówisz że szacunek zawiera się we wręczaniu wiechcia..?
      • jonna38 Re: Upominac sie? 18.02.07, 12:28
        Wiechcia?!
        Kwiaty sa sublimacja piekna natury w najczystrzej postaci.
        W tym wypadku nie chodzi tylko o nie, ale i o branie pod uwage upodoban drugiej
        osoby. Tak jak ja np przygotowujac posilek biore pod uwage upodobania i
        ewentualne ograniczenia drugiej osoby, ktora rownierz go bedzie spozywac..
        Pieszczac ukochanego staram sie robic to tak by sprawic mu jak najwieksza
        przyjemnosc, choc niektore karesy nie sa byc moze dla mnie bardzo atrakcyjne,
        ale czerpie radosc z jego zadowolenia.
        Kwiaty zas sa pieszczota mojej duszy i zmyslow.. I sadze , ze nie tylko moja ale
        wielu kobiet..
        • bupu Re: Upominac sie? 18.02.07, 12:50
          No ale wiesz, podejrzewać mężczyznę o brak szacunku, bo w Walentynki wysłal
          esemesa a nie wręczył kwiecia wydaje mi się grubą przesadą.
          • jill5 Re: Upominac sie? 18.02.07, 13:05
            A ja Cie rozumiem...sa Walentynki, Dzien Kobiet, Urodziny - ma przyjsc z
            kwiatami i juz. Bo:
            1. wie ze Ci to sprawi radosc
            2. bo taki jest zwyczaj od dawien dawna
            3. bo chyba slepy nie jest widzi, ze inni Ci daja to tez by mogl
            4. bo moze jakims dziwnym trafem jemu sprawi przyjemnosc sprawienie jej Tobie
            Moze chociaz jeden z tych punktow da Wam panowie powod do myslenia. Czy to
            naprawde tak ciezko wydac te pare zlotych. Kobita nie oczekuje zlotego zegarka
            i bizuterii z diamentami (moze nie kazda przynajmiej), a wam nawet sie po tego
            kwiatka nie chce skoczyc do kwiaciarni.
            I wiesz co, powiedz temu swojemu, tak bez wyrzutow, ze bys bardzo chciala te
            kwiaty dostawac od niego...ze ci na tym zalezy i ze to takie mile gdy on ci je
            wrecza...moze zrozumie. Moj zrozumial i sie spisal w te walentynki po raz
            pierwszy:) I mysle, ze sie cieszyl z tego ze ja sie cieszylam:)
            • silic Re: Upominac sie? 18.02.07, 13:45
              Taa, walentynki i
              > 2. bo taki jest zwyczaj od dawien dawna

              Może jeszcze za Piasta Kołodzieja już tak było ?

              Ja jak chcę coś dostać to idę i sobie kupuję. Jeśli zależy mi na czyimś
              zainteresowaniu to nie oczekuję przedmiotów. Wystarczą słowa o pamięci. Ale ja
              jestem mężczyzną i nie jestem interesowny.
              • jill5 Re: Upominac sie? 18.02.07, 20:48
                Czy naprawde oczekiwanie kwiatka za 3,50 jest takie interesowne? Stac mnie zeby
                isc do sklepu i sobie kupic 10 takich, ale zrozum, ze nie o to, nie o to.
                Chodzi o gest. Gest na ktory po prostu niektorych nie stac z lenistwa i oslego
                uporu. Ot co.
            • bupu Re: Upominac sie? 18.02.07, 18:50
              No ale to moze zamiast bulgotać o braku szacunku i tak dalej, zwyczajnie z
              facetem porozmawiac? Mężczyzna jest istota rozumna, mowę ludzką pojmuje, jak mu
              się coś powie (ale wprost, a nie mgliście "dając do zrozumienia", no chyba że
              związalyśmy się z jasnowidzem lub wróżbitą) to powinien zajarzyć. Może sobie
              chłpoina po prostu nie zdawał sprawy jak wazne są kwiaty dla wątkodawczyni?
        • juzac Re: Upominac sie? 19.02.07, 16:03
          Joanno całkowicie Cie rozumiem...mam podobne zdanie na ten temat.
          Tez jestem przyzwyczajona,ze w przeszłosci od wielu męzczyzn (ważnych w moim
          zyciu )dostawalam wspaniale kwiaty.Oczywiscie nie jestem za tym,aby z powodu
          kwaiatów...czyli ich braku-zrywać związek.Moj ostatni facet był gentelmenem ale
          i potwornym egoistą-i własnie nie dostawałam od niego kwiatow, nawet w urodziny
          swoje(gdzie od innych, kolegow dostałam!)-co tez mnie bolało.I własnie z nim
          sie rozstałam (nie przez brak kwiatow oczywiście), ale przez ten jego mega
          egoizm.
    • wolnomysliciel1 Dlaczego kwiaty a nie czekoladki ?? 18.02.07, 17:32
      Dlaczego kwiaty a nie czekoladki ?? Gdybym była dziewczyną, wolałabym
      czekoladki. Słodkie, smaczne, i się nie zmarnują.
      • jill5 Re: Dlaczego kwiaty a nie czekoladki ?? 18.02.07, 20:44
        "Gdybym byla dziewczyna" jakos tak to brzmi dwuznacznie;)
        Ja osobiescie nie mam nic przeciwko czekoladkom, ale nie uwazam by kupowanie
        kwiatow i upajanie sie ich widokiem bylo marnowaniem (czy to kwiatow czy
        pieniedzy).
        • wolnomysliciel1 Re: Dlaczego kwiaty a nie czekoladki ?? 19.02.07, 14:55
          A ja w ogóle uważam że cały przemysł kwiaciarski (no, prawie cały) polega na
          marnotrawstwie. Wycina się kwiaty z gleby które później się sprzedaje, które
          później parę dni postoją w wazonie i zwiędną uschną. A gdyby rosły, mogłyby żyć
          i się rozwijać dawać komuś szczescie mozliwoscia patrzenia na nie i
          obserwowaniem ich rozwoju kwitniecia. Naturalnym przeznaczeniem każdej rośłiny
          jest życie w ziemi a nie w czyimś wazonie.
          Dlatego kwiaty inne niz doniczkowe to przemysł marnotrawstwa.
    • xvqqvx Re: Upominac sie? 18.02.07, 17:47
      > Do dzis
      > nawet moj ex pamieta o rocznicach, dniu matki, urodzinach i przysyla mi
      > kwiaty, nawet za granice.Dostaje tez takowe od innych starajacych sie badz
      > przyjaciol (panow).

      Czyli po prostu ten obecny nie jest exem i to cię boli. :-)
    • gczern Re: Upominac sie? 19.02.07, 08:49
      Ok przyznam się że temat z kwiatami jest dziwny i delikatny, możesz byc pewna
      że to że nie daje kwiatów nawet bez okazji nie jest oznaką braku szacunku,
      facet z rónych znanych tylko facetom powodów, nie pamięta, nie chce, nie może,
      ma opory żeby zaakceptowac fakt że taka duperelka jest tak ważna. Jesli Ci to
      tak przeszkadza to zostaw go - niestety nic się nie zmieni, kazdy kwiatek
      będzie po prostu wymuszonym wysiłkiem i to tylko w kryzysowych przypadkach,
      pytanie tylko czy za 30 lat się nie okaże że będziesz żałowała tego kroku
      zadając sobie pytanie czy te durne kwiatki były warte związku który być może
      funkcjonował całkiem nieźle, zawsze może być dorzej i niestety nie ma ideałów i
      nie wszystko można mieć czego się chce - kobiety z wenus powiedzą że przecież
      chcę tylko kwiatka? a faceci z marsa powiedzą - przecież to tylko gó..any
      kwiatek o co tyle szumu?? tego nie da się zrozumieć tak po prostu jest i koniec
      widać że nie tylko faceci są gotowi z powodu kwiatka zakończyć związek (do
      samoistnego wypalenia) , sama też rozważasz zakończenie związku gdyby okazało
      się że nie będziesz tych kwiatów dostawała a przecież to zaledwie tylko
      kwiatek ;)
    • listekklonu Re: Upominac sie? 19.02.07, 12:37
      To może po prostu sama sobie kup? Moja znajoma ciągle się pojawiała na zajęciach
      z różnymi kwiatkami - na przykład mówiła, że ten oto bukiecik fiołków znalazła
      za wycieraczką samochodu. Na pewno humor się jej poprawiał i tylko niektórzy
      wiedzieli, jak jest naprawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja