wallss
18.02.07, 20:28
Panowie, proszę mi pomóc, bo nie wiem, co mam myślec o takim zachowaniu.
Pokłóciliśmy się. Wypił 3 kieliszki i wysłał swojej znajomej sms, co słychac.
Odpisała, że ok, i czeka właśnie na ukochanego. A on odpisał,że "szkoda, że
nie jestem nim ja". Nie wiem, czy mu na niego odpisała.W każdym razie nie od
razu. Pewno wiecie jak się poczułam. A on na swoje usprawiedliwienie miał
tylko:"ona nic dla mnie nie znaczy"!! Źle mi się te słowa skojarzyły, bo tak
mówi facet, który jednak ma coś do ukrycia.
Czy kwalifikuję się na terapię leczącą z zazdrości, czy jednak trochę racji
mam? Nie jestem osobą zazdrosną, nie przeszkadza mi prawie wyłącznie damskie
towarzystwo w pracy (szef), nie przeszkadzają mi żarty, dośc dosadne z nimi,
bo wiem, że taki jest, ale do cholery, ja takich sms'ów nie wysyłam, gdyby
jego wiadomośc kończyła się uśmiechem:), potraktowałabym to jako żart.
Wczoraj miałam urodziny, jestem w 1 miesiącu w ciąży...