Problem z dziewczyna...

19.02.07, 23:40
Witam
Ogolnie to mam pewien problem z dziewczyna jedna i nie wiem co zrobic. Po
krotce przedstawie moja sytuacje: chodzimy do jednej szkoly, poznalem ja na gg
( :) ) i z poczatku nie chcialem jej mowic kim jestem ( dosc niesmialy ze mnei
chlopak) ale chyba ona juz podejrzewa o kogo chodzi. Piszemy na gadu juz coraz
mniej...jak ja sie odzywam to szybko ona konczy ze nie ma czasu a jak ona juz
zacznie po tygodniu to dziwi sie czemu nie pisalem:) W szkole widujemy sie ale
ze wzgledu na moja niesmialosc nawet ani razu do niej sie nei odezwalem... nie
wiem czy mam pisac do niej na gg sam czy czekac czy jeszcze cos innego???
Troche dziwna sytuacja ale coz... nie podejde do niej w szkole bo spale
wszystko -a to komplikuje troszke sprawe...
    • rolling_stone Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 10:15
      Na co czekasz? az ona do ciebie podejdzie? wez sie w garsc i zapytaj ja
      chocby "jak leci?". wyluzuj i do dziela.
      • johnbelushi Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 12:18
        przede wszystkim znajdź, wymyśl jakikolwiek pretekst, cokolwiek co będzie
        wspólnym mianownikiem do zagajenia i rozmowy (wspólni znajomi, zajęcia, muzyka,
        film, może nawet raport Macierewicza o WSI, itp.). I naprzód.
        • tygrysio_misio Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 14:13
          o polityce na pierwszej randce sie nie rozmawia...bo to moze skonczyc sie
          bijatyke albo czyms takim;]
      • tancerka181 Re: Problem z dziewczyna... 26.02.07, 19:58
        kobiete trzeba zdobywac, gdyz ona to lubi. W szkole rozmawiaj z nia na
        jakies "luzne" tematy, napisz pare razy na gg po czym nie odzywaj sie do niej
        przez tydzien. To najlepszy sposob na kobiete, aby sie toba zainteresowala. Po
        tygodniu zaproponuj jakies kino, piwko. Jesli sie nie zgodzi, zeby nie zrob z
        siebie idioty napisz, ze chciales tylko przyjacieslko sie spotkac. Jka sie
        zgodzi dzialaj, ale nie okazuj, ze Ci na niej zalezy jakos bardzo.
    • tygrysio_misio Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 14:11
      jak Cie lubi to robisz tak....umawiasz sie normalnie niby nic i sie okazuje,ze
      sie znacie ze szkoly dopiero jak sie juz spotkacie...poza szkola bedzie lepiej
      rozmawiac;]

      jak to sie moze skonczyc: albo jej sie nie spodobasz i zostaniecie kolegami i
      kolezankami...albo spodobasz jej sie i bedziecie przyjaciolmi;]


      ile masz lat?
      • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 15:38
        No po pierwsze ona chyba juz wie kim jestem;) Choc nie jestem przekonany bo
        ciezko ja zlapac na gg, jak juz z reszta pisalem. Po drugie to od wczoraj sie
        nic nie zmienilo wiec nadal nie mam odwagi do niej podejsc:)...w sumie to takie
        gadanie ale nie jest latwo podejsc i zagadac o WSI:) ( swoja droga fajnie by
        bylo gdybysmy pogadali o polityce)...musze cos innego wymyslic...najwiekszy
        problem ze nawet na gg malo piszemy teraz...w porywach wogole...
    • menk.a Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 15:54
      Po co Ci ta dziewczyna? Nierozwinięte to takie. Potem będziesz musiał latać na
      randki, bedzie sie domagała kupowania kwiatków, choćby bukiecika stokrotek, do
      tego jakieś prezenciki z okazji i bez okazji, pamiętanie o wszystkich świętach,
      rocznicach i takich tam sprawach dla faceta bez znaczenia, oczywiscie dodatkowo
      maniery, pzrepuszczanie w drzwiach, jakieś tam płacenie za bilety czy kolacje,
      ustepowanie miejsca w tramwaju, co jakos kłóci się z męską definicją
      równouprawnienia. Koniec z meczami w tv albo graniem w piłke z kolegami:
      bedziesz musiał warować przy niej i słuchać i odżywkach i alkierach do
      paznokci, wdrazac sie w tematy celulitu , kłopotów sercowych koleżanek, diet i
      innych takich mało interesujacyh spraw,...
      Warto?;)
      • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 15:58
        menk.a napisała:

        > Po co Ci ta dziewczyna? Nierozwinięte to takie. Potem będziesz musiał latać na
        > randki, bedzie sie domagała kupowania kwiatków, choćby bukiecika stokrotek, do
        > tego jakieś prezenciki z okazji i bez okazji, pamiętanie o wszystkich świętach,
        >
        > rocznicach i takich tam sprawach dla faceta bez znaczenia, oczywiscie dodatkowo
        >
        > maniery, pzrepuszczanie w drzwiach, jakieś tam płacenie za bilety czy kolacje,
        > ustepowanie miejsca w tramwaju, co jakos kłóci się z męską definicją
        > równouprawnienia. Koniec z meczami w tv albo graniem w piłke z kolegami:
        > bedziesz musiał warować przy niej i słuchać i odżywkach i alkierach do
        > paznokci, wdrazac sie w tematy celulitu , kłopotów sercowych koleżanek, diet i
        > innych takich mało interesujacyh spraw,...
        > Warto?;)

        Ja jej dobrze nie znam...mozna powiedziec ze wcale:) Takie lalki o ktorych
        mowisz to sie omija :-) ...
        • menk.a Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 16:05
          uważaj ,bo ta twoja laka to może wilk w owczej skórze, baby to manipulatorki,
          lepiej kłamią od facetów;)
          zastanów się 9 razy;)
          • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 16:09
            hehe..ja sie nie znam ale jak tak mowisz:) Co prawda mialem juz czas do namysłu
            ( cale ferie czekalem az napisze mi na gg - ja jej nie mialem :-) ).
            • eeela Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 17:20
              Napisz jej na gg, ze chcialbys z nia isc do kina.

              Jak sie zgodzi, pojdziecie sobie do kina, ona cie skojarzy (albo tylko uda
              zaskoczenie), ty jej oczywiscie sie przyznasz, ze wiedziales kto ona, i ze
              blekit jej oczu cie powalil, stad twoje podchody. Po kinie mozecie isc na kawe
              albo na piwo, jesli tylko macie juz po 18 lat, i obgadac film, szkole, wlasne
              zainteresowania. Masz do niej cieszyc morde i przynajmniej raz w glos wyrazic
              swoje ukontentowanie, ze udalo ci sie wreszcie z nia spotkac. Poczem
              odprowadzasz dziewcze do domu (jak wyczaisz, ze romanyczne, kup po drodze
              jakiegos wiechcia). Jesli dziewcze dlugo sie bedzie zegnac przed drzwiami,
              tesknie wzdychac a trzepotac rzesami, bierz sie za calowanie ust jej
              dziewiczych, ale nie na chama, a delikatnie. Na bardziej zaawansowana gre
              wstepna bedzie jeszcze czas.

              Powodzenia

              Bravo girl
              • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 17:26
                Dzieki eeela za rade, na pewno jakos skorzystam:) Ciekawe jeszcze jest ze ona
                mieszka poza Bydgoszcza, tylko nie wiem gdzie ;) Na gg musza ja zlapac, ale
                teraz nie wiem czy sam pisac czy czekac az napisze. Ja ciagle zaczynam rozmowe
                na gg a potem sie konczy ze czasu nie ma akurat:)
                • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 19:47
                  Kurcze dzis znow byla na gg dosyc dlugo....i nie pisala...nie wiem sam napisac?
                  Pewnie pomysli ze sie narzucam....
                  • rolling_stone Re: Problem z dziewczyna... 20.02.07, 22:34
                    olej ja. tego towaru jest 3/4 polski.
                  • eeela Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 00:21
                    Oczywiscie, ze napisac.
                    Jest taka mozliwosc, ze ona tez patrzy na twoje zolte slonce na gadzie i sie
                    zastanawia, dlaczego nie piszesz.
                    Jest tez oczywiscie mozliwosc, ze wcale nie chce, zebys pisal, ale jak nie
                    sprobujesz, to sie nie dowiesz.
                    Dziewcze jest pewnie rownie mlode co ty i nie miesci jej sie jeszcze w glowie,
                    ze kobieta tez moze wyjsc z inicjatywa. Poza tym, przyzwyczajaj sie i cwicz, bo
                    facet zawsze sie musi troche ponarzucac, zeby cos w ogole bylo ;-)
                    • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 14:37
                      Z tym ze ostatnim razem jak pisalem i niby ona czasu nie miala to powiedzialem
                      zeby zagadala pierwsza...ona "ok" i tyle:) Jak tu zrozumiec co miala na
                      mysli:)....raz pisze, raz nie, kolejno znow dziwi sie ze ja nie pisalem...
                      • eeela Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 14:42
                        Pisz pierwszy, chlopie, caly czas i wytrwale, jak jej to bedzie nie w smak, to
                        ci w koncu powie albo cie zablokuje. Do stracenia nie masz nic, do zyskania -
                        fajna dziewczyne na randki. No i zapros ja do tego kina!
                        • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 16:58
                          eee... znow nie miala czasu.... ;-(
                          • eeela Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 17:12
                            Jak nie bedzie miala czasu jeszcze trzy razy, to juz mozesz sobie dac spokoj ;-)
                            • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 21.02.07, 17:20
                              eeela napisała:

                              > Jak nie bedzie miala czasu jeszcze trzy razy, to juz mozesz sobie dac spokoj ;-
                              > )
                              >
                              > Chyba tak bedzie:) No ale dobra to bede liczyl....od teraz..hehe
                            • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 25.02.07, 01:17
                              Tak nie do konca sie wyjasnilo ale juz wiem cos wiecej...:) nie pisala do mnie
                              bo czasu nie miala ( ponoc nauka) ale dzis gadalismy nawet dlugo... Co do kina
                              to watpie zeby wyszlo, nawet na zywo nie gadalismy a co dopiero isc gdzies
                              razem:)Za to pozyczam jej dvd:) Ona juz wie kim jestem, ale nie chce powiedziec
                              od kogo sie dowiedziala...dziwne to dosc....

                              P.s. Czyli mnie nie olewala...chociaz..
                              • rolling_stone Re: Problem z dziewczyna... 25.02.07, 11:18
                                od pozyczania dvd musisz szybko przejsc do nastepnych dzialan operacyjnych, o
                                ile chcesz te panne wyrwac. idz z nia na jakis koncert albo na kregle, whatever,
                                pokaz ze jestes cool guy. panny w jej wieku to lubia. dowiedz sie przedtem jaka
                                muzyke lubi.
                                albo przejdziesz do ofensywy, albo do konca podstawowki bedziesz jej pozyczal
                                dvd, a ktos inny bedzie ja pukal.
                                • myyks Re: Problem z dziewczyna... 25.02.07, 11:42
                                  rolling_stone napisał:

                                  > od pozyczania dvd musisz szybko przejsc do nastepnych dzialan operacyjnych, o
                                  > ile chcesz te panne wyrwac. idz z nia na jakis koncert albo na kregle, whatever
                                  > ,
                                  > pokaz ze jestes cool guy. panny w jej wieku to lubia. dowiedz sie przedtem jaka
                                  > muzyke lubi.
                                  > albo przejdziesz do ofensywy, albo do konca podstawowki bedziesz jej pozyczal
                                  > dvd, a ktos inny bedzie ja pukal.
                                  >
                                  No....jakieś konkrety:)
                                  Kamyczku, daruj sobie pożyczanie dvd... pożycz jej parę stów, a potem zażądaj
                                  kategorycznie spłaty. To taki scenariusz ekstremalny...

                                  Tymczasowo zrób balet i zaproś jądo siebie... na płyty, znaczki, filmy (ale
                                  jakie?:) każdy wie!) itd.....

                                  Ale wiesz jak TO się robi?
                                  • ab03 Re: Problem z dziewczyna... 25.02.07, 16:04

                                    no nie moge, usmialem sie troche z odpowiedzi w tym watku

                                    zmiencie temat na "pomagamy mlodemu zamoczyc" ;)
                                    • kamyk20071 Re: Problem z dziewczyna... 04.03.07, 00:42
                                      Faktycznie smieszny watek.... ;] ironia?

                                      Zeby byla jasnosc to nie mam 12 lat...

                                      Wracajac do tematu to laska mnie olewa teraz. Na gg nie pisze. Pytanie: Mam
                                      pisac notorycznie(lekko bym sie narzucal) czy poczekac jakis tydzien?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja