Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami?

24.04.03, 20:53
Po dzisiejszej rozmowie z kilkoma kumplami, którzy od niedawna są ojcami
stwierdzam, że faceci lubią tylko robić dzieci lub się nimi chwalić.
Żaden z panów nie kąpał swojego dziecka, nie lubią wstawać w nocy gdy
płacze, a już nie ma mowy o jakiejkolwiek samodzielności ojcowskiej.
Do chrzanu tacy Tatusiowie.
    • Gość: marcin_lodz Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: *.toya.net.pl 25.04.03, 01:02
      sloggi napisał:

      > Po dzisiejszej rozmowie z kilkoma kumplami, którzy od niedawna są ojcami
      > stwierdzam, że faceci lubią tylko robić dzieci lub się nimi chwalić.
      > Żaden z panów nie kąpał swojego dziecka, nie lubią wstawać w nocy gdy
      > płacze, a już nie ma mowy o jakiejkolwiek samodzielności ojcowskiej.
      > Do chrzanu tacy Tatusiowie.
      Sloggi
      ja mam 30 lat, synka (2,5 roku) kapie od urodzeni; jedynie jak zostaje dluzej
      w pracy, to go kapie zona, ale on tego szzcegolnie nie lubi, umiem mu ugotowac
      zupe; czasem zostajemy na cały dzień razem, idziemy wtedy na spacer,
      wygłupiamy się, potem synek grzecznie zasypia a z czystym sumieniem buszuję w
      sieci etc..
      Marcin
    • Gość: Mar Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: *.skorosze.2a.pl 25.04.03, 06:20
      sloggi napisał:

      > Po dzisiejszej rozmowie z kilkoma kumplami, którzy od niedawna są ojcami
      > stwierdzam, że faceci lubią tylko robić dzieci lub się nimi chwalić.
      > Żaden z panów nie kąpał swojego dziecka, nie lubią wstawać w nocy gdy
      > płacze, a już nie ma mowy o jakiejkolwiek samodzielności ojcowskiej.
      > Do chrzanu tacy Tatusiowie.


      Na żeniaczkę i robienie dzieci to człowieka powinno być stać! Chłop nie jest od
      babrania się obiadkami i pieluchami, ale od zarabiania forsy. Pozinien zarobić
      tyle, żeby go było stać na utrzymanie niepracującej żony albo pomocy domowej,
      która będzie dzieciakoi dupę podcierać. A robienie z chłopa baby to wymysł
      popierdolonych fministek z kompleksem zazdrości o fujarę.
      • remislanc Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? 25.04.03, 08:09
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        >
        > Na żeniaczkę i robienie dzieci to człowieka powinno być stać! Chłop nie jest
        od
        >
        > babrania się obiadkami i pieluchami, ale od zarabiania forsy. Pozinien
        zarobić
        > tyle, żeby go było stać na utrzymanie niepracującej żony albo pomocy domowej,
        > która będzie dzieciakoi dupę podcierać. A robienie z chłopa baby to wymysł
        > popierdolonych fministek z kompleksem zazdrości o fujarę.

        Pieprzysz facet!!!!!!! Ja utrzymuję rodzine od 8 lat (żona nigdy nie
        pracowała), pomagam żonie przy dziecku ( i mam w tym straszną przyjemność),
        organizuję chłopakowi popołudnia, basen, ognicho nad wisełką.Odprowadzam i
        przyprowadzam go codziennie do przedszkola.idzie do szkoly i na pewno nie
        odpuszczę żadnej wywiadówki. ZAJMOWANIE SIĘ SYNEM JEST TAK SAMO MOIM
        OBOWIĄZKIEM JAK I ŻONY.A ty podchodziśz do swojego dziecka ( a może to nie
        Twoje???) jak do przedmiotu. Ty nawet wkurzasz się jak masz dać dziecku jeść.
        Dla ciebie liczy się tylko kasa a jak ją masz to wszystko inne masz w DUPIE
        (nawet własne dziecko).
        Współczuję

        • Gość: Mar Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: *.skorosze.2a.pl 25.04.03, 09:37
          remislanc napisał:

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > >
          > > Na żeniaczkę i robienie dzieci to człowieka powinno być stać! Chłop nie je
          > st
          > od
          > >
          > > babrania się obiadkami i pieluchami, ale od zarabiania forsy. Pozinien
          > zarobić
          > > tyle, żeby go było stać na utrzymanie niepracującej żony albo pomocy domow
          > ej,
          > > która będzie dzieciakoi dupę podcierać. A robienie z chłopa baby to wymysł
          >
          > > popierdolonych fministek z kompleksem zazdrości o fujarę.
          >
          > Pieprzysz facet!!!!!!! Ja utrzymuję rodzine od 8 lat (żona nigdy nie
          > pracowała), pomagam żonie przy dziecku ( i mam w tym straszną przyjemność),
          > organizuję chłopakowi popołudnia, basen, ognicho nad wisełką.Odprowadzam i
          > przyprowadzam go codziennie do przedszkola.idzie do szkoly i na pewno nie
          > odpuszczę żadnej wywiadówki. ZAJMOWANIE SIĘ SYNEM JEST TAK SAMO MOIM
          > OBOWIĄZKIEM JAK I ŻONY.A ty podchodziśz do swojego dziecka ( a może to nie
          > Twoje???) jak do przedmiotu. Ty nawet wkurzasz się jak masz dać dziecku jeść.
          > Dla ciebie liczy się tylko kasa a jak ją masz to wszystko inne masz w DUPIE
          > (nawet własne dziecko).
          > Współczuję


          Nie masz co współczuć, bo dzieci nie mam i mieć nie chcę. Wiem, że nie byłbym
          dobrym ojcem, bo dzieci mnie denerwują. Wolno mi mieć takie zdanie, bo ono
          nikogo nie krzywdzi. Szanuję ojców, któzy tak jak ty potrafią utrzymać rodzoinę
          oraz umieją i LUBIĄ zajmować się dzieckiem. Uważam jednak, jeżeli ktoś nie ma
          ocoty zajmować się dzieckiem to trudno go do tego nakłaniać. Od dziecioróbstwa
          powinni sie tez powstrzymać gołodupce, niezależęni od tego czy dzieciakiem się
          zajmować lubią czy nie.
          • remislanc Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? 25.04.03, 10:01
            Teraz rozumiem Twoje podejście do życia. Więcej powinno być takich świadomych
            decyzji o byciu bezdzietnym.Tak jak napisałeś - nic na siłę.I z jednaj strony
            jestem pełen uznania dla Twojej decyzji - tylko musisz baaaaaardzo uważać..,:)))
            Pozdrawiam.
            • Gość: bruno 555 Re: Młodzieży ! - Precz z golodupcami!!! IP: *.proxy.aol.com 25.04.03, 10:10
              oczywiscie najpierw kasa
              a potem przyjemnosci
            • Gość: Gacek Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: *.unisi.it / 172.16.18.* 28.04.03, 19:08
              Wydaje mi sie ze swiadomego ojcostwa u nas na lekarstwo...

              ===
              Gacek
              Italia
    • Gość: Kolo Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: 213.195.173.* 29.04.03, 02:39
      sloggi napisał:

      > Po dzisiejszej rozmowie z kilkoma kumplami, którzy od niedawna są ojcami
      > stwierdzam, że faceci lubią tylko robić dzieci lub się nimi chwalić.
      > Żaden z panów nie kąpał swojego dziecka, nie lubią wstawać w nocy gdy
      > płacze, a już nie ma mowy o jakiejkolwiek samodzielności ojcowskiej.
      > Do chrzanu tacy Tatusiowie.
      Ty sie interesujesz tym jako pedał czy tak ogólnie.
      • sloggi Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? 29.04.03, 16:53
        Chciałeś zakpić jak prostak - czy jako heteroseksualista bez zrozumienia?
        • Gość: Adam Re: Młodzieży ! - Jakimi jesteście ojcami? IP: *.lev.fr.power.alstom.com / 10.22.34.* 05.05.03, 12:32
          Moj syn ma 5 miesiecy. Ja prawie 30 lat. Przez pierwsze dni balem sie go
          przewijac ale za to kapalem go z zona od samego poczatku. Teraz przewijam go za
          kazdym razem jak moge. Czesto ubieram go po kapieli, czesze, czyszcze uszka,
          nosek, przemywam oczka jak trzeba. W nocy do niego nie wstaje /pije tylko raz w
          nocy - zona karmi piersia/. Dlugo nie umialem przekonac sie do tego by podawac
          mu butelke z herbatka. Jakos sie balem. Ale w koncu i przez to przebrnalem.
          Teraz zaczynamy podawac kaszki i zupki. Maly wcina ze hej. Oczywiscie kazda
          lyzeczke trzeba podac 2 razy jako ze piersza zawsze zostaje wypluta. Mnie to
          jeszcze nie wychodzi ale zonie super maly az sie trzesie do jedzenia. Ale tak w
          ogole to moja zona jest cholernie odwazna i konsekwentna. Ja ja za to
          niesamowicie podziwiam i kocham. A mieszkamy aboslutnie sami z dala od
          jakiejkolwiek rodziny.
          Tak naprawde mam czas zajac sie synem przez weekendy, w tygodniu jak wychodze
          do pracy on jeszecze spi a wracam o 19.00 - wiec jest godzina na zabawe potem
          kapanie i do lozeczka.
          Troszke mi zal tych straconych dni tygodnia bez dziecka no ale przeciez musze
          isc do pracy.
          Czasem puszczaja mi nerwy i cos burkne na malego /szczegolnie jak mam ochote
          chwile odpoczac a on domaga sie by go zabawiac/,ale bez przesady. Uwazam sie za
          normalnego, przecietnego ojca.
Pełna wersja