Dodaj do ulubionych

co byście panowie zrobili ? -obrona honoru kobiety

22.02.07, 13:44
.. gdyby wasza siostra w złosci napluła waszej kobiecie w twarz...
poczułam się poniżona maksymalnie.. ponieważ nie jestto mój styl działań (
plucie, kłótnie, ogólnie rozumiane chamstwo)nie zrobiłam nic.. poskarżyłam się
i usłyszałam od mojego męzczyny: "ale ja tego nie widziałem"........
smutno mi z tym trochę :(
Obserwuj wątek
      • conqueror69 Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 22.02.07, 16:40
        I jak zwykle wypowiadaja sie same baby w watku skierowanym do facetow. Alez wy
        kochacie gadac, duuuzo, dlugo, namietnie i bez sensu, a przy okazji wydaje sie
        wam, ze jestescie madre.

        Ja bym nic nie zrobil, mnie tam wasze babskie porachunki nie interesuja.
        No chyba ze wolalybyscie, zebym opier****olil obie, bo nie zmiarzalbym sie bawic
        w rozstrzyganie, ktora pierwsza zachowala sie jak gowniara a ktora jej w tym
        tylko wtorowala.
        • 3dom Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 22.02.07, 17:44
          mnie nawet nie chodziło o rozstrzygnięcie kto i co..
          sprawa jest o tyle jasna ze mój facet wie, że po mnie takich zachowan się
          spodziewać nie może, bo to jak pisałam nie mój poziom komunikacji..

          ale .. ale wymagałabym choc troche zrozumienia, nie wiem solidarności w stylu
          (droga siostro póki nie uregulujesz spraw zmoją dziewczyną, nie przeprosisz jej
          za to poniżenie, nie ma mowy o normalnej komunikacji między nami) nie wiem, jak
          się zachowują inni faceci.. może to co mój powiedział to jest norma

          i dzięki za czyjąś uwagę, że moze to było takie dzieci chowanie...
          ja do tj pory czuję żal do faceta... i z tym mi trudno
    • silic Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 22.02.07, 22:12
      Skoro uznałaś że nie zrobisz niczego ( "ponieważ nie jest to mój styl działań" )
      to czemu uważasz że meżczyzna powinien zrobić coś ? Ma za ciebie odwalić brudną
      robotę bo tobie się nie chce ? Jasne...

      Jeśli to co zrobiłaś jest wg ciebie najlepszym wyjściem to już niczego nie
      trzeba robić. Jeśli nie jest - to sama powinnaś wiedzieć jak chcesz to
      rozwiązać. Człowiek honorowy sam załatwia takie sprawy.
      • jonna38 Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 23.02.07, 15:58
        Tu nie chodzi o to by on zrobil cos za nia. Jego siostra nie jest obca mu osoba
        tylko najblizsza rodzina. Zniewazyla osobe, ktora on(w domysle)kocha.Sposob jej
        (siostry) zachowania jest niegodny, niecywilizowany.Abstrachujac od powodow
        klotni powinien stanac w obronie swojej wybranki, wyrazajac wyrazna dezaprobate
        takiego zachowania.To, ze tego nie zrobil daje obraz jego systemu wartosci i
        poziomu kultury.Najwyrazniej jego poziom kultury znacznie odbiega od jej
        poziomu.W takiej sytuacji jest to bardzo powazny sygnal ostrzegawczy.Z
        doswiadczenia wiem, ze nie warto laczyc sie z chamem w nadzieji na
        ucywilizowanie go.Lepiej czasu nie tracic i szukac kogos na swoim
        poziomie.Poogladaj sobie swiat wg Kiepskich.. jako ostrzezenie.
        • silic Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 23.02.07, 16:27
          Wybacz, ale jeśli jego zachowanie przyrównujesz do chama to ja nie zupełnie nie
          podzielam twojego sposobu myślenia.
          Moim zdaniem on zachował rozsądek, nie było go przy zajściu więc nie chciał
          wydawać pochopnych wyroków i na ich podstawie decyzji. Siostra to nie jest ktoś
          zupełnie obcy i niesłuszne oskarżenie może się bardzo przkro się skończyć.
          >Abstrachujac od powodow
          > klotni powinien stanac w obronie swojej wybranki,
          Właśnie jeśli ona nie zrobiła niczego w swojej sprawie to on nie powinien tym
          bardziej. Chyba zna swoją siostrę i wie czego może się po niej spodziewać a
          historię zna tylko z jednej strony - jest to wersja jak najbardziej subiektywna.
          Kiepscy mnie nie pociągają.
          • 3dom Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 24.02.07, 12:44
            trochę wyjasniło się dla mnie.. widze jak te sprawy traktują inni ludzie...
            słowo kultura, honor.. itp są niemodne...

            najbliższe jest mi myślenie jonny38...
            a ja myśle, że kulturalny człowiek zachowuje się kulturalnie nie tylko w
            stosunku do osób które lubi, ale i w stosunku do tych których nie lubi...
            a tych którzy pisali że powinnam się bronić, chcę zapytac jak?
            pytam bo dla mnie to novum taka sytuacja, takie zachowanie?


            PS. nie myśle, ze mój facet zachował się jak cham, ale czuję ze coś powiniem
            zrobić..stąd moja obecność na tym forum
            a poza tym...
            porozmawiałam z moją połówką... wyjasniliśmy tyle, że ponieważ cała sytuacja
            miała zajście w nocy...(po gwałtownej wymianie zdań między bratem a siostrą,
            gdy on znalazł się w kuchni, ona wykorzystała to weszła do naszego pokoju i
            napluła na mnie..) on słabo cała sytuację oceniał i kojarzył fakty przez późną
            porę właśnie...
            • tea22 najłatwiej w czuły punkt 24.02.07, 14:40
              spostrzegawczy to to on nie jest...
              Czy po tej rozmowie, kiedy on skojarzył fakty, nie wiem doszło do wyjaśnienia
              sprawy??
              Mało piszesz, nie wiadomo o co się pokłucili, może to włąśnie TY byłaś
              powodem, może siostra próbowała wyjaśnić, pewne rzeczy, coś co jej ustawicznie
              przeszkadało, w końcu nie wytrzymała...i wybuchła, jak ktoś wybucha, to robi
              rzeczy których by normalnie nie zrobił.
              Z mojego doświadczenia, wiem (o ile TY nie masz nic wspólnego z kłutnią, ani
              nie wiem, nie "podpadłaś siostrze")że jeżeli, siostra, była max wściekła, i nie
              wiedziała jak wkurzyć Twojego wybranka, to poszła do Ciebie. Możliwe, że Twój
              facet zaniechał działań, ze względu, na nocną pore, lub na to, że nie był
              świadkiem, nie wiem.
              Ja miałam podobnie z mamą Krzyśka, która jak nie wiedziała jak sprowokować
              synka, to bluzgała na mnie w jego obecności. NIekoniecznie musiałam być przy
              tej sytuacji, zwykle mnie nie było, chodziło o to, że mieszając mnie z błotem
              miesza równierz jego. Tylko Krzysiek zawsze stawał pomojej stronie!! Jeśli by
              nie stanął, prawdopodobnie kopnęłabym go w 4 litery, skoro nie reagując na
              mieszanie mnie z błotem w moim odczuciu zgadzał by sie z tym.
              Sądzę, że jesli Twój facet, łatwo przeszedł po tej sytuacji do porządku
              dziennego, to daj sobie spokuj, z nim...
    • nataka4 Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 24.02.07, 16:38
      co prawda panem nie jestem ale głos również zabiore powinnaś pomyśleć dobrze
      czy wogole to ma jakiś sens bo widać ze to bardzo Cie zabolało i wogole a skoro
      mezczyzna którego kochasz nie stanoł w obronie Twojej no to sorry siostra
      siostra aler chyba mogł by ja chociaz upomnieć czy moze jest fanem bitw w kiślu
      goracych laseczek... xD nie no zartuje ale jesli chce zebyś sama dbałą o swoje
      interesy to niech sie dobrze zastanowi czy ma co do Ciebie powazne zamiary...
      bo jesli sama sie zaczniesz bronic to kiepsko widze dalsze relacje Twoje i jego
      siostry.... i w rodzinie zacznie być kwasss.... nom to tyle na ten temat ;)
    • warchol-krzycza-niezaprzeczam Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 24.02.07, 18:57
      > ponieważ nie jestto mój styl działań (
      > plucie, kłótnie, ogólnie rozumiane chamstwo)nie zrobiłam nic.

      a facet nie może mieć takiego samego ja twój stylu działan?
      Inna sprawa ze jak było w rzeczywistości to nie wiadomo.
      Ty przedstawiłaś swoja wersje wydarzeń, siostra swoją wersje, zapewne różniącą
      sie od twojej.
      wymagasz by facet zajął stanowisko, a póki co to jeteś tylko jego dziewczyna a z
      siostrą łącza go więzy krwi. Nie wiadomo jaka będzie przyszłość waszego związku
      natomiast jego siostra zawsze będzie jego siostrą.

      • ab03 Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 25.02.07, 15:37
        najlepsze jest to gadanie o poziomie kultury. smiesza mnie te bzdury za kazdym
        razem, przewaznie wygadywane przez zahukane cnotki.

        piesci idace w ruch sa czesto jedynym wyjsciem i w niczym nie ujmuja facetowi
        "dzentelmenstwa".

        ale oczywiscie zaznaczam ze chodzi jedynie o facetow. kobiety plujace na siebie
        i targajace za wlosy to zalosny widok - te rzeczywiscie powinny pozostac
        wylacznie przy argumentach slownych.
    • kinia72 Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 28.02.07, 01:51
      3dom napisała:

      > .. gdyby wasza siostra w złosci napluła waszej kobiecie w twarz...
      > poczułam się poniżona maksymalnie.. ponieważ nie jestto mój styl działań (
      > plucie, kłótnie, ogólnie rozumiane chamstwo)nie zrobiłam nic.. poskarżyłam się
      > i usłyszałam od mojego męzczyny: "ale ja tego nie widziałem"........
      > smutno mi z tym trochę :(


      jako osoba impulsywna podniosłabym z pewnością pięść na delikwentkę i mogłoby
      się to skończyć różnie co nie oznacza że lubię chamstwo ale nie pozwoliłabym
      sobie na coś takiego
      co do męża - to może jednak nie powiniem mówić czegoś takiego - trudno żeby
      teraz stanął w szranki z siostrą ale ja na jego miejscu zapytałabym chociaż w
      czym problem i o co poszło
      tego nie napisałaś - wydaje mi się, że nawet cham bez powodu - choćby dobrego
      dla siebie - nie pluje komuś w twarz
      (no chyba ze chłopcy w podstawowce popisujący sie przed kolegami)
    • renatulka Re: co byście panowie zrobili ? -obrona honoru ko 28.03.07, 19:43
      osobiscie porozmawialabym ze swoim facetem, gdybym byla na twoim miejscu
      bo to ze jego siostra cie oplula to jedno-swiadczy to o jej niewychowaniu,
      ale ten tekst Twojego faceta... 'ja tego nie widzialem' - co to ma w ogole
      byc...
      czy to znaczy ze on Ci nie uwierzyl, ze cie oplula /bo tutaj wchodzi w grę
      kwestia zaufania/ , czy poprostu nie wiedzial co powiedziec... moze sie nie
      zastanowil wcale nad swoją wypowiedzią, ale nie chcialabym go usprawiedliwiac,
      moim zdaniem facet w takiej sytuacji powinien Cię conajmniej pocieszyc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka