Gość: Fiona
IP: *.acn.waw.pl
25.04.03, 18:26
w różnych kobiecych pisemkach można wyczytać, że u mężczyzny seks idzie w
parze z zadowoleniem z pracy zawodowej. Są sukcesy - jest seks, nie ma
sukcesów - jest frustracja, a z nią brak seksu. To prawda?
Bo ja to na przykład owszem lubię seksować w sytuacji kiedy się wszystko
super układa, miło jest też podsumować sobie w taki sposób udany dzień w
pracy, ale dostrzegam też inne możliwości - na przykład, że seks nakręci
mnie na tyle, że w pracy obudzi się we mnie lew i wszystko pójdzie jak z
płatka.