Gość: George
IP: *.mpowercom.net
25.04.03, 19:18
Mam 25 i chyba zakochalem sie w facecie. Wydaje mi sie ze mam pociagi
homoseksualne chociaz w przeszlosci mialem dziewczyny. Ostatnio poznalem
goscia, kotry od dluzszego czasu mial ze mna jakies powiazanie. Tzn w klubie
zawsze do mnie zagadywal, od czasu do czasu sie usmiechnal i rozmawial. Jest
to inteligentny facet w moim wieku, Analista do sprawy Finansow, super
zbudowany, swiatnie wygladajacy. Ktoregos dnia, po kilku drinkach, chwycil
mnie za reke w klubie i wyszlismy razem do apartamentu. Zaczelismy sie kochac
i calowac. Nie robilismy nic wiecej jednak po tym wydarzeniu mysle o nim
dzien w dzien. On jest bardzo niesmialy, malomowny,dba o siebie, swoje cialo,
chodzi na silownie - jakby zyje we wlsanym swiecie. Poprosilem go o numer
telefonu i raz do niego zadzwonilem - akurat byl w trakcie pracy. Powiedzial
ze do mnie zadzwoni nastepnego dnia aby pogadac albo wyjsc na obiad. Niestety
nie zadzwonil - a zamiast tego spotkalem go przypadkowo po drodze jak szedl
na silownie. Ja akurat szedlem ze swoja przyjaciolka - kiedy nas zobaczyl z
daleka usmiechnal sie, chyba bardzo sie speszyl i powiedzial ze zadzwoni ale
ze akurat idzie na silownie wiec przeprosil ze tego nie zrobil wczesniej.
Bylem z nim tydzien temu - przytulalismy sie do siebie i rozmawiali. Ja bylem
tym ktory caly czas mowil, mialem wrazenie ze musze zadawac pytania aby on
zaczal mowic. Teraz mysle nadal o nim i nie wiem jak mam dalej rozegrac
sytuacje. Nie chce sie narzucac i postanowilem do niego nie dzownic. W sumie
nie wiem nawet czy on ma moj numer - mysle ze powinnien miec na na jego
Caller ID. Jestem zuroczony, a z drugiej strony nie chce sie narzucac i
wariowac jak jakas ciota....kurde nie wyrzymam....chyba musze czekac do
nastepnego spotkania w klubie. Co myslicie? Moze on potrzebuje czasu?
George.