Zauroczylem sie w facecie.

IP: *.mpowercom.net 25.04.03, 19:18
Mam 25 i chyba zakochalem sie w facecie. Wydaje mi sie ze mam pociagi
homoseksualne chociaz w przeszlosci mialem dziewczyny. Ostatnio poznalem
goscia, kotry od dluzszego czasu mial ze mna jakies powiazanie. Tzn w klubie
zawsze do mnie zagadywal, od czasu do czasu sie usmiechnal i rozmawial. Jest
to inteligentny facet w moim wieku, Analista do sprawy Finansow, super
zbudowany, swiatnie wygladajacy. Ktoregos dnia, po kilku drinkach, chwycil
mnie za reke w klubie i wyszlismy razem do apartamentu. Zaczelismy sie kochac
i calowac. Nie robilismy nic wiecej jednak po tym wydarzeniu mysle o nim
dzien w dzien. On jest bardzo niesmialy, malomowny,dba o siebie, swoje cialo,
chodzi na silownie - jakby zyje we wlsanym swiecie. Poprosilem go o numer
telefonu i raz do niego zadzwonilem - akurat byl w trakcie pracy. Powiedzial
ze do mnie zadzwoni nastepnego dnia aby pogadac albo wyjsc na obiad. Niestety
nie zadzwonil - a zamiast tego spotkalem go przypadkowo po drodze jak szedl
na silownie. Ja akurat szedlem ze swoja przyjaciolka - kiedy nas zobaczyl z
daleka usmiechnal sie, chyba bardzo sie speszyl i powiedzial ze zadzwoni ale
ze akurat idzie na silownie wiec przeprosil ze tego nie zrobil wczesniej.
Bylem z nim tydzien temu - przytulalismy sie do siebie i rozmawiali. Ja bylem
tym ktory caly czas mowil, mialem wrazenie ze musze zadawac pytania aby on
zaczal mowic. Teraz mysle nadal o nim i nie wiem jak mam dalej rozegrac
sytuacje. Nie chce sie narzucac i postanowilem do niego nie dzownic. W sumie
nie wiem nawet czy on ma moj numer - mysle ze powinnien miec na na jego
Caller ID. Jestem zuroczony, a z drugiej strony nie chce sie narzucac i
wariowac jak jakas ciota....kurde nie wyrzymam....chyba musze czekac do
nastepnego spotkania w klubie. Co myslicie? Moze on potrzebuje czasu?
George.
    • al-hamed [...] 25.04.03, 19:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Luke [...] IP: *.acn.waw.pl 25.04.03, 20:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Skałosz [...] IP: *.lastnet.pl 23.07.03, 02:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sloggi Re: Zauroczylem sie w facecie. 25.04.03, 20:48
      Nie "masz pociągi" tylko zwyczajnie jesteś biseksualny - i o co tragedia?
      • Gość: bruno555 Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.proxy.aol.com 09.08.03, 10:34
        sloggi napisał:

        > Nie "masz pociągi" tylko zwyczajnie jesteś biseksualny - i o co tragedia?


        sllogi jestes starym bezzebnym pedalem
        i nawet lachy nie dalbym ci do ciagniecia bo bys mnie zarazil
    • bizka Re: Zauroczylem sie w facecie. 26.04.03, 00:07
      mnie to nie przeraża,nie budzi we mnie obrzydzenia, ani pogardy.Nie rozumiem
      tego,ale nie potępiam.Jak już to przerażają mnie wcześniejsze wypowiedzi z
      wyzwiskami. Jeżeli jesteści panowie "kochający w sposób prawidłowy" to raczej
      wasze szczęście, a żadna w tym wasza zasługa.Skąd wiecie,że nie macie takiego w
      rodzinie, czy że wasz syn taki może być? Nie życzę,bo to jak widać po
      komentarzach bardzo utrudnia życie. Co nie jest typowe, zasługuje od razu na
      potępienie. Myślicie,że oni nie woleliby być "normalni"? To chyba nic miłego
      musieć ukrywać swoje uczucia podczas gdy hetero mogą rozkoszować się nim nawet
      publicznie.
      • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 28.04.03, 16:17
        Dziekuja za slowa zrozumialosci. Walsnie chyba tego oczekuje kazdy czlowiek -
        nie zaleznie od kwesti seksualnej czlowiek jest czlowiekiem i kazdy zasluguje
        na respekt. Nie zgadzam sie tylko z jednym stwierdzeniem a mianowicie ze
        homoseksualista ktory nie jest heterykiem tym samym nie jest "normalny". Bycie
        gejem nie jest choroba.
        Pozdrawiam.
        • Gość: wiesław Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.uz.zgora.pl / 192.168.34.* 22.05.03, 14:45
          e normalny chyba nie jest
    • bozena_l Kochany ja bardzo prosze 19.05.03, 06:26
      Kochany ja bardzo prosze o nie uzywanie wulgarnych slow jak homoseksualizm ! To
      forum czytaja kobiety a takze ploche dziewice !

      Dziekuje
      • Gość: !_! Re: Kochany ja bardzo prosze IP: 62.233.173.* 19.05.03, 09:38
        + jedna super skretyniała Bożena, która za cholerę nie wie co robić ze swą
        pustą mózgownicą po 6 nad ranem!
        • bozena_l U mnie jest wieczor jak w polsce jest 6 rano 19.05.03, 15:46
          U mnie jest wieczor jak w polsce jest 6 rano ale to do twojego baraniego lba
          nie dochodzi ... nie dobrze ... Czyzbys sluchal zbyt duzo radia maryja ?
      • xcfan Re: Kochany ja bardzo prosze 19.05.03, 16:48
        Bożenko, jesteś doskonała! Nie przejmuj się tymi, którym zabrakło zdrowego
        rozsądku i dowcipu :-)
        • bozena_l Do xcfan - Dzieki misiu masz plusa ! 19.05.03, 22:06
          xcfan napisał:

          > Bożenko, jesteś doskonała! Nie przejmuj się tymi, którym zabrakło zdrowego
          > rozsądku i dowcipu :-)

          Dzieki misiu masz plusa !
          • pjezier Do Bożeny 26.06.03, 19:16
            Bożeno, ty to masz coś w mózgownicy i przed, i po szóstej.
            pzdr.piotr
    • xcfan Re: Zauroczylem sie w facecie. 19.05.03, 16:51
      A co to, facet to jakieś wstrętne zwierze? Jak dziewuchy się w nich bujają, to
      czemu facetom tego się odmawia.

      Nie przejmuj się i uderzaj do faceta, ale z rozsądkiem i wyczuciem :-)

      Powodzenia.
    • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 19.05.03, 18:01
      Tak wiec nadal jestem zauroczony i nie moge przestac o nim myslec. Acha
      ostatnio dzwonimy do siebie coraz czesciej,spotykamy sie na obiady, wychodzimy
      razem na zakupy i do klubow i ogolenie chyba cos sie dzieje miedzy nami.
      Ostatnio pomagalem mu w przeprowadzce i pozniej zostalem u niego na noc. Takze
      wszystko to czy sie chyba ok - naprawde go lubie ale nie wiem jak mam zrobic
      ten pierwszy krok i zapytac co on o tym mysli. Nie chce sie narzucac i
      wydzwaniac po 10 razy na dzien. On raczej bieze wszystko z dystansem a ja
      chcialbym wiedziec wszystko od razu i widywac go codziennnie.
      Prosze o porade.
      • ickis Re: Zauroczylem sie w facecie. 19.05.03, 18:38
        Nie rozumiem dlaczego masz takie problemy z okresleniem sie w tej sytuacji. Nie
        mieszkasz w Polsce, nie masz sie czego obawiac :)
        Oczekujesz konkretow, deklaracji z jego strony. Ciesz sie tym co masz. Nie badz
        narwany ani napalony. Chcialbys razem z nim mieszkac? Jejku facet powoli do
        raju. Jestes gejem to OK. Odkrywasz to dopiero, to pomysl, ze moze on nie. Moze
        ma swiadomosc tego od dawna, wiec boi sie od tak mowic: wiesz zalezy mi na
        Tobie, bo to czasem rodzi niepotrzebne zobowiazania. Dobrze jest jak jest :)
        Pozdrowienia Ickis z kraju niekonczacych sie dni...
        • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie do Ickis IP: *.mpowercom.net 20.05.03, 15:35
          Hej ...a skad wiesz ze nie mieszkam w kraju - to tak przy okazji?? Ok masz
          racje. Widzisz ja podchodze chyba do wszystkiego za szybko i od razu chce
          wszystko i zeby bylo tak jak ja bym chcial. Dzisiaj jest Wtorek z ja nie
          rozmawialem z nim od Niedzieli wieczorem i powiedzialem sobie ze bede czekal az
          do mnie zadzwoni pierwszy ...ale nie wiem jak dlugfo wytrzymam. Wogole przez to
          zauroczenie to nie mam na nic ochoty i nie moge sie skoncentrowac w pracy na
          silownie w niczym. Dopiero jak z nim sie zobacze albo jak zadzwoni to wszystko
          staje sie kolorowe. Ja naprawde zachowuje sie na nastolatek ...czy tez miales
          taki problem?
          • ickis re :do Ickis 20.05.03, 15:56
            Kurcze pomysl, ze jestes niezalogowanym uzytkownikiem, pokazuje sie wiec Twoje
            IP...Poza tym nie uzywasz polskiej czcionki.
            Czy mialem taki problem jak Ty?
            Mialem, jestem teraz z tym facetem. Tez byl takim milczkiem, to ja musialem
            mowic, pytac, a otrzymaywalem enigmatyczne, skape odpowiedzi. Wkurzalo mnie to
            strasznie, ale zacisnalem zeby. Nie bylem w stanie sie na niczym skupic, a
            pracowalem w gigancie przy glownych decyzjach...Z jednej strony myslalem, ze
            jest mi super, z drugiej, dlaczego moja zycie legnie w gruzach, dlaczego nie
            jestem w stanie zapanowac nad wlasnymi emocjami. Na tablicy w moim biurze byl
            wielki napis: Imie i nr telefonu, przychodzilem rano do pracy tylko po to zeby
            on mnie zastal jak bedzie dzwonil...Wypalalem mnustwo papierosow, chodzilem
            podenerwowany, bo widzialem, go kilka razy, kilka nocy, kilka spacerow,
            obiadow, spotkan w klubach, jeden, czy dwa wspolne weekendy. I nigdy statnie
            slowo nie nalezalo do mnie. To on zawsze mowil, ze nie ma czasu, ze musi juz
            wracac do domu, ze jest zmeczony(w zasadzie na tym polegala czasem moja z nim
            rozmowa...)Az pewnego dnia wrocilem z pracy, podchodze do telefonu, a tam
            migaja cyferki od wiadomosci: W tym jedna od niego : nie musisz oddzwaniac,
            chcialem tylko powiedziec, ze jestes najbardziej zajebistym facetem na swiecie.
            Zgadnij co zrobilem?
            Nie chcialem, mowic nic przez telefon, bo on od poczatku znal moje intencje,
            ale nie wytrzymalem... No i tak zyjemy sobie razem do dzisiaj, ciagle
            zakochani. czest wspominamy jak bylo na poczatku, i on mowi, ze to glupie, ze
            musialem tyle zdobywac, ze nie wierzyl w trwale zwiazki, w gadanie o uczuciach
            i takie rzeczy. Dzisiaj wierzy.
            Sa ludzie, ktorzy wchodza z emocjami na maks, sa tez asekuranci. Nie ma zlotych
            rad, ale byc wrazliwym nie znaczy dac sie poniesc emocjom, tylko umiec o nich
            myslec. Taki rodzaj uczuc moze miec destrukcyjny wplyw na Twoje zycie. Staraj
            sie robic wszystko tak jak do tej pory. Czy byles z tym szczesliwy? Jesli tak
            to pomysl, ze teraz masz szanse na jeszcze wiecej...

            • Gość: George Re: re :do Ickis IP: *.mpowercom.net 20.05.03, 17:53
              No tak teraz rozumie i widze ze byles dokladnie w mojej sytuacji. Ok znam sie z
              tym facetem od miesiaca a w zasadzie on mnie juz zwodzil od roku ale to bylo w
              klubie, zawsze mnie zaczepil i usmiechal sie do mnie no i tak jak pisalem
              miesiac temu w koncu zbratalismy sie i tak sie zaczelo. Chodzi o to ze ja nie
              chce sie czuc wykorzystywany i zachowywac sie jak taki chlopak ktory jest
              dostepny na kazde jego zawolanie. Tzn widzisz jak tego chce bo bardzo go lubie
              i w zasadzie zrobie chyba dla niego wszystko i np przedkladam swoje zycie i
              innych moich znajomych dla niego. On jest wlasnie typem facetas ktory lubi
              chyba samotnosc, lubi musicale, ogladac filmy, wypic wino pojsc na obiad. Do
              tego pracuje niezaleznie dla 3 firm z domu i ogolenie zazwyczaj jest zajety.
              Mnie ot w kurza bo ja do niego dzownie to ja zazwyczaj caly czas nawijam a jak
              sie zapytam co robi to on mowi 'nic' albo "pracuje" i mnie to wkurza bo nie
              wiem czy on chce zebym to ja wszystko organizaowal i napedzal i powiedzial mu
              zrobmy to i to czy on poprostu mysli sobie ze jestem ego zabawka albo cos w tym
              stylu. Z tego co widze on nie ma wielu znajomych i tez nudza go pewnei
              gejowskie zachowania i ci sami ludzie. Ostatnio duzo mu pomagalem, dzwonil do
              mnie do pracy i pytal zebym mu w czyms pomogl, ostatnio tez pomagalem mu w
              przeprowadzce ....skonczylismy o 11 w nocy a potem zapytal mnie czy chce do
              niego przyjechac. No i przyjechalem - bylismy ze soba. Ostatnio tez bylismy
              razem w klubie i na drinkach, chodzilismy ze soba i przedstawilem go moim
              znajomym. Wszystkim sie podobal i mowlili ze wygladamy super razem. Wiem ze
              mnie lubi bo tak powiedzial jednej lasce, w klubie tez powiedzial ze podniecaja
              go moje rece - byl po kilku drinkach wiec sie wygadal. No widzisz i tak to jest
              on traktuje wszystko wolno i bez nerwow, ja podchodze do wszystkiego bardzo
              szybko i jak iwdze ze do mnie nie dzwoni to juz we mnei sie cos dzieje.
              Acha ostatnio kupilem mu tez jego ulubione wino - i poprostu robie dla niego
              wszystko. Mam nadzieje ze on po orstu potrzebuje czasu albo nie ufa tak szybko
              ludzia a moze chce mnie wlasnie poznac?!
              Do tego ta cala przeprowadzka, teraz uklada i organizuje wystruj wiec moze tym
              tez jest zajety...mowil tez ze bede teraz mogl przychodzic do niego i gotowac
              obiady wiec zobaczymy.
              Jak na razie to musze chyba uzbroic sie w cierpliwosc...czy uwazasz ze
              powinnienem czekac i nie dzownic do niego. Ostatnio rozmawialismy w Niedziele a
              dzisiaj jest juz wtorek - czy czekac na telefon od niego czy to ja powinniennem
              dzownic.

              Widzisz on dokladnie wie ze ja sie w nim zabujalem - wie tak jak Twoj chlopak
              wiedzial i dlatgo pozniej zostawil ci tak awiadomosc. Boze jak ja bym chcial z
              nim byc - wtedy to calkowicie zapomnial bym chyba o wszystkim i byl szczesliwy!
              Dzieki za porady.
              Co do mojego IP to wiesz ze nawet nie pomyslalem zaraz na niegozerkne.

              Pawel






              • ickis Re: re :do Ickis 20.05.03, 18:12
                Ha, rob tak jak czujesz, ale pamietaj, zeby nie zapominac, ze zycie idzie caly
                czas na przod i nie czeka. To co Ty robisz i o czym piszesz, to nie jest
                robienie czegos dla niego, Ty to robisz dla siebie ;)
                Niestety tacy juz jestesmy, ze zapominamy o naszym egoizmie i ubieramy go w
                inne kolorki...
                Zadzwon do niego, po co masz sie meczyc. A to ze podobaja mu sie Twoje lapy, to
                chyba fajnie i wcale sie nie wygadal. Taki czlowiek potrzebuje czasu, musi
                uwierzyc, ze warto podchodzic do drugiej strony emocjonalnie.
                Co by Ci przyszlo do glowy jakbys po tygodniu uslyszal, ze ktos jest w Tobie
                zakochany?
                Odpocznij troche, umow sie ze znajomymi, pobaw sie... Pomysl w taki sposob: On
                pracuje niezaleznie, ma konkretne plany na przyszlosc, przeprowadzil sie, nie
                ma wiec wiele wolnego czasu. Trudno jest mi pisac o tym jaki jest ten Twoj
                Tygrys, ale pamietaj, nawet jakbys sie przejechal, to warto ryzykowac...
                Pozdrowienia
                Ickis
                • Gość: George Re: re :do Ickis IP: *.mpowercom.net 20.05.03, 19:41
                  No tak w sumie to jest egoizm bo ja wszystko co robie to daltego ze chce byc
                  blizej niego a tym samaym dbam to swoje cele - przeciez dla zwyklego kolegi to
                  chyba bym sie az tak nie poswiecal. Ale on wie ze jestem w nim zabujany i on
                  zachowuje sie tak jakby czytal z moich mysli. Nawet kiedy powiedzialem mu ze
                  chce sie tez przeprowadzic i powiedzialem mu ze jest apartament na jego ulicy
                  to on powiedzial "Acha ... chcesz sie przeprowadzic aby byc blizej mnie" - no
                  zobacze co bedze z tym dzwonieniem...kurde chyba zaraz po pracy pojde na
                  silownie na 3h i wroce do domu zmeczony tak ze pojde prosto spac i nie bede o
                  nim myslal. Tak wogole to mi sie wydaje ze ja o nim mysle prqawie caly czas a
                  on peweni o mnie wcale - jake to zycie jest popieprzone - nie? No nic zobaczymy
                  czy zadzwoni.....dam ci znac! Na razie wracam do pracy!
              • tripper Re: re :do Ickis 13.06.03, 00:05
                czy ten klub to przypadkiem nie byla Utopia?
                • Gość: G KLUB IP: *.mpowercom.net 26.06.03, 17:29
                  Niestety nie - slyszaken i tym klubie ale nigdy nie mialem szansy tam byc. Klub
                  o ktorym mowie zapewne jest podobny do stylu utopi ale jest od niego bardzo
                  daleko.
                  G
      • Gość: camel a kogo to interesi?? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 22:08
        sory master, na ogol jestem tolerancyjny, ale wiesz, po cholere to piszesz?
        wogole kogo to interesuje, ze sie zakochales w facecie, cze w dziewczynie..
        kurde jakby to byl cos tak nadzwyczajnego... chlopie, kup sobie duze lozko,
        zamieszkajcie razem i nie wypisuj takich dupereli na forum..TO JEST KUZWA NUDNE!

        camel
        • Gość: ......... Re: a kogo to interesi?? IP: 80.51.242.* 27.05.03, 13:30
          camel to nie czytaj , nikt Cię tu siłą nie trzyma
        • Gość: G Re: a kogo to interesi?? IP: *.mpowercom.net 26.06.03, 23:26
          A po co to wyczytujesz - hahahah wiesz ...rozbawiles mnie
          G
    • Gość: Piotr Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.rasserver.net 20.05.03, 02:53
      Gratulacje!!! Milosc w maju.
      Po prostu pozwol sie jej dziac. Naturalnie.
      Ja jestem zamezny od 6 lat ale ciagle LOVE A LOT
    • kargool1 Re: Zauroczylem sie w facecie. 20.05.03, 18:27
      Hej George,
      piszesz że zrobiłbys dla niego wszystko, a tymczasem wydaje mi się że jego
      zachowanie jest na granicy olewania Ciebie.... ale cóż miłość jest ślepa, a Ty
      się najwyraźniej w nim zakochałeś...
      Nie będę nic doradzał - to Twoje życie. Ja jednak spróbowałbym w podobnej
      sytuacji pożyć trochę własnym życiem ( powiesz pewnie że łatwo sie tak
      mówi... ) a wtedy zobaczy się czy drugiej stronie rzeczywiście zależy...
      Nie można za bardzo narzucać się komus na siłę...

      pozdrawiam...
      • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 20.05.03, 19:45
        No widzisz ja nie chce sie narzucac i tego nie robie powiedzialem ze nie
        zadzownie do niego i czekam bo chce zobaczuc czy on zadzowni. I tak dotychczas
        bywalo ze on do mnie dzwonil jak ja juz spalem o 11 w nocy i pyta sie dlaczego
        sie nie odzywam. Zreszta zawsze to on mmowi zadzwon do mnie - a dlaczego ja mam
        zawsze dzwonic??? Nic zobaczymy - tak ja sie zabujalem i moze ja on=kazuje to
        w sposob bardziej zwariowany i zakrecony bo taka mam nature a pon bieze
        wszystko z dystansem??
        • kargool1 Re: Zauroczylem sie w facecie. 20.05.03, 20:38
          no.. ciekawe czy on zadzwoni do Ciebie...
          i tak wydaje mi się że Ty wkładasz więcej, dużo więcej w waszą znajomość ( bo
          trudno ją na razie nazwać związkiem )....może teraz on wykazałby trochę
          inicjatywy !!!

          Gość portalu: George napisał(a):

          > No widzisz ja nie chce sie narzucac i tego nie robie powiedzialem ze nie
          > zadzownie do niego i czekam bo chce zobaczuc czy on zadzowni. I tak
          dotychczas
          > bywalo ze on do mnie dzwonil jak ja juz spalem o 11 w nocy i pyta sie
          dlaczego
          > sie nie odzywam. Zreszta zawsze to on mmowi zadzwon do mnie - a dlaczego ja
          mam
          >
          > zawsze dzwonic??? Nic zobaczymy - tak ja sie zabujalem i moze ja on=kazuje
          to
          > w sposob bardziej zwariowany i zakrecony bo taka mam nature a pon bieze
          > wszystko z dystansem??
          • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 20.05.03, 22:23
            Bardzo ciekawe czy zadzwoni - jak nie to mnie chyba rozniesie i juz naprawde
            nie wiem co bede o tym wszystkim myslec ...jak ja nie lubie takich sytuacji i
            sciemniana. Moze to wlasnie ja powienniennem mu powiedziec co czuje i co bym
            chcial i zaytac sie go prosto w oczy co on o mnie mysli - przeciez zycie bylo
            by prostrze gdyby kady tak sobie powiedzial od razu o co chodzi a nie jakic
            takie uwodzenia, zwlekanie, tajmnicze odzywki i wpgole ja wiem ze to moze byc
            super ale ja juz dluzej tego nie wytrzymam.
            • komandos57 [...] 20.05.03, 23:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: George Re: Pocaluj go w lewe jadro. IP: *.mpowercom.net 21.05.03, 15:56
                Spadaj buraku - po co wogole wchodziles na to forum jezeli nie siedzisz w
                temacie - idz sie leczyc!
                • ickis Olej Go? Pewnie to go kreci =:) 21.05.03, 15:58
                  • Gość: George Re: Olej Go? Pewnie to go kreci =:) IP: *.mpowercom.net 21.05.03, 18:27
                    Hej ...co tam slychac..kurde denerwuja mnie takie buraki bo nie wiedza o co
                    chodzi a wdaj asie w dyskusje - po co wogole wchodza i czytaja takie posty -
                    masz racje kreci ich to!
                    No moj do mnie nie zadzwonil ale za to ja do niego zadzwonilem ale tylko na
                    telefon domowy - zostawilem wiadomosc i zapytalem co slychac. On za zwyczaj
                    mowi ze nie odsluchuje wiadomosci z telefonu domowego tylko od razu wszystko
                    kasuje tak juz bylo kilka razy. Non ale na komorke nie zadzwonilem - czekam do
                    dzisiaj ostatni dzien a potem chyba juz sie do niego wogole nie odezwe. Nie
                    wiem czy jest to spowodowane tym ze sie wlasnie przeprowadzal i urzadza
                    mieszkanie i nie ma czasu na inne rzeczy, czy moze nadrabia z praca ??? Troche
                    mnie to dziwi bo ja napewno bym zadzwonil i zapytal co slychac. Well...jak nie
                    ma ochoty to niech spada ale przynajmniej powiedzialby mi o co mu chodzi i
                    czego on oczekuje.

                    • ickis Re: Olej Go? Pewnie to go kreci =:) 21.05.03, 18:31
                      Czemu myslisz za niego? Moze ma ochote na cos wiecej, tylko potrzebuje czasu?
                      lepiej zadzwon, umow sie na spotkanie, do knajpy, pogadaj, dowiesz sie. jak
                      uslyszysz definitywnie, ze sie Toba nie interesuje to wtedy olej. A jak nie to
                      zdobywaj po swojemu...
                    • ickis Do George 21.05.03, 18:45
                      Pawel jak chcesz pogadac ze mna to napisz na moja gazetowa poczte:
                      ickis@gazeta.pl
                      • Gość: George Re: Do George IP: *.mpowercom.net 22.05.03, 15:49
                        Hej,
                        Ok zaraz do Ciebie wysle. Co do ostatniego postu to wslanie wczoraj do niego
                        zadzwonilem na komorke - i pogadalem z nim. Zapytalem sie czy otrzymal moja
                        wiadomosc - od odpowiedzial ze nie bo wogole nie sprawdzal wiadomosci, mowi ze
                        byl zapracowany i myslal o urzadedzuniu mieszkania. Wczoraj zadzwonil do mnie
                        jeszcze raz i chyba tak dzownilismy do siebie ze 3 razy. Zapytalem sie czy moze
                        nie chce ze mna gadac albo czy moze jest wkurzony na cos a on powiedzial ze
                        nie ze poprosu byl zajety. No i tak dzisiaj wybieramy sie na obiad o 8.
                        Mielismy sie spotkac o 7 ale oczywiscie o 7:30 on ma spotkanie biznesowe.
                        Ogolnie z rozmowy to byl bardzo zadowolony i widzialem ze chcial sie ze man
                        spotkac. Mowil ze teraz nadrabia prace zeby miec weekend wolny. Powiedzialem ze
                        to rozumie i zeby sie nie przejmowal ze ja chce sie z nim spotkac w ciagu
                        tygodnia. Wczoraj nawet kupilem wino Poludniowo Australijskie bo myslalem ze
                        moze sie spotkamy. Widzialem ze chcial sie spotkac ale ja powiedzialem zebysmy
                        to przelozyli - nie chce robic nic na sile. Acha najlepsze bylo jak mu
                        powiedzialem ze w sumie chce sie z nim zobaczyc bo tak naprawde to moje zycie
                        jest monotonne i tak wracam z pracy ide na silownie i ze zabardzo nie mam wielu
                        przyjaciol z ktorymi moge sie spotkac - bo wszyscy mieszkaja daleko albo
                        poprostu pracuja ...a on na to "I tylko dlatego chcesz sie ze mna spotkac"
                        pewnie oczekiwal ze powiem ze jestem w nim zabujany - oczywiscie on to wie - a
                        ja na to no wiesz i ja bardzo lubie przebywac w twoim towarzystwie i tak
                        dalej ...takze mam nadzieje ze dzisiaj sobie wiecej pogadamy na ten temat. OK
                        dzieki za adres e-maila.
    • komandos57 Re: Zauroczylem sie w facecie. 20.05.03, 21:29
      eukaliptus tez czeka na ciebie.
      • Gość: mariusz_robert Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 26.05.03, 18:54
        george z tego co piszesz wynika jednoznacznie ze on cie fascynuje, chyba sie
        zakochales bo przezywasz meki typowe dla nastolatka, ja uwazam ze powinienes mu
        powiedziec prawde i otworzyc sie przed nim, porozmawiajcie o tym co do sibie
        czujecie, niech ta zabawa w ciuciubabke sie skonczy, pamietaj ze domysly sa
        zlym doradca, masz przeciez 25 lat...wez sie w garsc
        powodzenia
        • lawendowy_sloggi Re: Zauroczylem sie w facecie. 27.05.03, 16:31
          Tylko generalnie nie licz na wzajemność - życie płata figle i najczęściej oni
          okazują się heteroseksualni.
          • sanszajn Re: Zauroczylem sie w facecie. 08.06.03, 12:40
            lawendowy_sloggi napisał:
            > Tylko generalnie nie licz na wzajemność - życie płata figle i najczęściej oni
            > okazują się heteroseksualni.

            Przeciez sie przespali ze soba!
            To jak on moze byc hetero???

            P.S. I jak teraz wyglada sytuacja?
        • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 27.05.03, 17:35
          Tak tez musz e zrobic....ale w sumie to moze i on tez czeka na ten pierwszy
          krok. Jak na razie praca pochlania jego wolny czas i wydaje mi sie ze on jest
          typem czlowieka ltory stawia prace na pierwszysm miejscu. Ja mam wiecej wolnego
          czasu i wlasnie kiedy nie jestem zajety czyms innym to odchodze od zmyslow i
          zaczynam myslec o nim. Chyba musze znalezc sobie inne zajecie cos po pracy i
          silowni. Wczoraj bylem z nim na obiedzie i zapytalem sie czy mu na mnie zalezy
          bo czasami nie wiem dlaczego nie odbiera moich telefonow albo nie oddzwania do
          mnie kiedy zostawie mu wiadomosc. On mowie ze tak - zalezu mu na mnie i mnie
          luni i chce zebym do niego dzownil ale ze musze zrozumiec ze on nie robi tego
          intencjonalnie kiedy nie odbiera telefonow - po prostu wtedy albo pracuje albo
          nie sprawdza wiadomosci. On wie o moich uczuciach do mnie i nie jest glupi nie
          mysle zeby chcial mnie wykorzystac ale ja narazie czekam i mysle ze nadejdzie
          moment kiedy powiem mu ze chce chegos wiecej jak przyjazn.
          • Gość: szymek Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: 80.48.22.* 09.06.03, 18:22
            WIesz.. wlasnei mialem dluga lekture! bo przeczytalem wszytko od poczatku george. wiesz ja sie na to zapatruje troche inaczej, ale przygotuj sie na dluzsza wypowiedz! .. ja od poczatku wiedzialem ze jestem gayem, choc gdzies w srodku jednak jestem chyab bi. ale chce zyc z facetem i tak spedzic reszte swojego zycia. a wiesz dlaczego?.. bo keidys byelm taki jak ty. Ja wtedy nei wierzylem ze mozna kochac drogiego faceta i siebie uwarzalem za chorego. Ale poznalem kogos mial na imie patryk bbym w twoim wieku, ja wtedy mialem 18 lat. Bylem mlody i naiwny, ale z tego wlasnie bylem dumny. wiesz on mnei wtyedy zdobywal bo on jzu byl w zwiazkach, a ja ciagle neidowierzalem ze mozna kochac faceta. Zawsze balem sie "zciotowacenia", czyli zachowyania sie jak kobieta, wiec zgrywalem macho. jemu sie to wtedy starsznei spodobalo, bo zadko kto w tym towarzystwie tak sie zachowuje, a jesli jzu to tak zwani zaliczacze ktorzy maja miesnei zamist glwoy. ja bylem kims po srodku. jak juz powiedzialem on mnei zdobywal i ja nie pokazywalem mu ze jestem jego. w koncu po kilku dnaich spotkan przebil moja nie wiare w brak mozliwosci milosci miedzy facetami i zabujalem sie w nim. po jakis 3 miesiacach powiedzialem pierwszy raz w zyciu "kocham cie". pozniej trwalo to jeszcze prawie pol roku. .. i co... zranil mnie! zbaral mi cos czego mi nikt nie odda! jzu nikt nigdy!... i wiesz co ja teraz zrobilem. obralem skorupe. taka powoloke ktorej nikomu nie daje przebic! bo nei wierze! zaczalem zajmowac sie praca i nauka. to jest moj cel. .. na brak powodzenia nigdy nei narzekalem bo nie chwalac sie moglem miec chyab kazdego gaya! i co z tego jak zaden nie byl patrykiem! .. mowie ci to po to zebys zobaczyl jak to wygaldalo u mnie i odniosl do siebie ( a raczej do "twojego faceta") jesli uwarzasz ze to cos pomoze!... ja czuej ze ten facet jest taki jak ja!. tendencyjny facet po przejsciach! .. on ma taka sama skorupe jak ja mam teraz i nei wiem czy pozwole ja komus przebic, bo pod spodem jestem starsznei delikatny pelen milosci i potrafie kochac bezgranicznei i slepo. ale na zewnatrz zgrywam twardziela i czlowieka ktory ma serce ze skaly!.. pomysl.. moze on boi sie znowu komus zaufac, moze nei wierzy jzu w cos takeigo jak milosc!?.. pokaz mu ze ty mozesz byc hjjego pierwsza miloscia "nigdy nie wiadomo, czy pierwsza milosc jest ostatnia czy ostatnia bedzie pierwsza" te slowa powiedzial ks. twardowski.. moze on juz w te slowa nie wierzy tak jak ja! ... ale nei daj sie zwiesc pozora bo tam gdzies w srodku serca ja w to dalej wierze!.. to jedno.. a teraz drogie!... NIE WOLNO CI SIE NARZUCAC!!! nei wolno ci pokazac ze tyle dla ciebie znaczy! on musi zaczac o cioebie walczyc, wiem to po sobie bo wlasnei wchodze w nowy zwiazek i ffacet od pierwszwego spotkania byl za mna i wiedzialem ze go mam! .. nei mozesz do takeij sytuacji dopuscic, bo mnnie to np przeraza! .. pokaz mu ze moze cie starcic, tylko musisz wyczuc granice, bo eni znam go .. i moze okazac sie ze on juz tak bardzo starcil wiare w milosc ze nei bedzie probowal cie odzyskac! .. to ciezka sprawa bo prawie nic nei wiem!... ale nei poddaj sie! .. bo ta pierwsza milosc to ta milosc .. hmmmm.... nei wiem jak ci to opisac! bo naprawde brak mi slow! ... jesli naprawde go pokochasz to uwierz mi ze kazdego dnia bedziesz wstawal i dizekowal Bogu ze on jest z toba! .. bedziesz pomim o czasu ciagle czul te same miekkie nogi jak bedzie cie tulil, kazda sekunda bez neigo bedzie zmarnowana, a jak nei bedziesz go widzial jeden dzien to nei bedziesz w stanei nic zrobic, bedziesz siedzial i tesknil, ale bedziesz z tego dumny! .. zawsze to bedziesz pameital .. proboj bo moze on bedzie jzu do konca zycia, tylko .. prosze cie ostroznie, bo ty sie mozesz zakochac, byc jzu pewnym ze zawsze on bedzie cie kochal, a tym czasem zrani cie tak jak ktos kiedys go zranil i poprostu odejdzie tak jak odszedl patryk i zabral mi cos co bylo najwazniejsze... zabral pierwsza milosc i potem ty staniesz sie taki jak ja sie stalem i taki jak moze stal sie twoj luby!!!... ciezko to wytlumaczyc w tak krotkim (relatywnie krotkim) tekscie.. jakbys chcial wiedziec cos wiecej to moj mail to szymek-21@02.pl.. albo odpowiedz na tym formum ... pozdrawiam i wiesz co ciesze sie ze jeszcze sa tacy ludzie jak ty, masz przed soba cos wspanialego co ja neistety jzu przezylem i nigdy jzu chyba nei bede mial... jeszcze raz pozdrawiam i przepraszam ze ktos musial czytac tak dluga wypowiedz! i przy okazji starsznie chaotyczna!.. narta
            • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 13.06.03, 21:09
              Czesc Szymek...przeczytalem Twoja odpowiedzi - byla dluga ale w porzadku i
              calkowicie cie rozumie. Widzisz ja juz raz bylem tak zakochany chyba przez 5
              lat kochalem jednego koscia ale on nie wlasnizranil tak jak Patryk ciebie...no
              i teraz zakochalem sie znowu - naprawde poraz drugi. Zreszta ten gosciu
              przypomina mi mojego bylego ...ale naprawde ja go kocham. Wiesz nie chce nawet
              uzywac tego slowa bo nie chce byc zraniony. Mysle ze w sumie i tak juz cierpie
              bo nie wyglada to tak jak chcialbym. On wie ze mnie ma, ze jestem za nim -
              wyslalem mu ostatnio e-maila w ktorym opislam jak sie czuje i jak widze
              wszystko ...oddzwonil do mnie ale nie dyskutowal na temat tego co napisalem. Ja
              mysle ze wlasnie moze i on tak sie zabujal w kims i jest teraz zamniety w sobie
              i ucieka teraz tylko do pracy. On pracuje, chodzi na silownie i mysli o
              biznesie. Jest inteligentny, nie tanczy, mieszka w fajnym mieszkaniu i jest
              spokojnym normalnie wygladajacym gosciem - wlasnie nie zadna tam ciota. Ja
              jestem podobny do niego ale ja okazuje bardzoj uczucia jak on. Spotykamy sie od
              czasu do czasu, dzownimy do siebie i czsami jestesmy ze soba. Co jest dziwen to
              jest to ze ja bym chcial go przytulic i uscisnac ale nigdy nie zrobie tego
              pierwszego kroku bo boje sie jego reakcji. Pomimo tego co bylo nawet jak sie
              spotykamy to nie rzucamy sie sobie na szyje ale tylko mowimy czesc i co
              slychac. No i czego jeszcze nie rozumie to jest to ze on zawsze mowi zebym to
              ja do niego zadzwonil...to mnie juz denerwuje. Z drugiej strony jak zostawie
              wiadomosc to on zawsze odzwania - Ja wiem ze napewno jestem zauroczony i gdyby
              tylko on chcial ze mna byc to ja bym z nim bym i pewnie zmienil bym swoj tryb
              zycia. Teraz probije o nim zapomniec i zajac sie wlasnymi sprawami, spotykac
              innych znajomych i nie myslec o nim - ale jest mi strasznie ciezko bpo nawet
              jak cos robie z kims innym to mysle o nim, gdzie on jest co robi. Boze staje
              sie chyba zazdrosny czy nie jest z kims innym....najlepsze jest to ze on mi
              mowi ze wie co ja mysle i co chce....na poczatku mojej znajomosci powiedzial mi
              ze jesleli mialbym chlopaka to bylbym o niego strasznie zazdrosny .....chyba
              mial racje. Jak na razie to chyba caly czas sie poznajemy....wychodzimy
              zazwyczaj razem do barow i rozmawiamy przez telefon.
              JA wiem ze nie chce sie nazucac i nie chce tego robic - Osobiscie to ja lubie
              zdobywac faceta i bardziej mnie to pociaga jak ja go zdobede niz jak on bedzie
              zdobywal mnie....ale ja juz naprawde nie wiem co on mysli. Mowil mi kiedyc o
              tym jednym gosciu ktorego kochal ale ze nie jest z nim bo nic nie wychodzilo
              miedzy nimi - mowil ze ot bylo 1.5 roku temu ...takze moze on nadqal o nim
              mysli.
              Miedzy nami to wszystko narastalo od roku - widywalismy sie w barze i zawsze
              mielismy na siebie oko...no i tak to teraz wyglada...on jest samotnikiem, pije
              wino, slucha muzyki i chyba nie potrzebuje nikogo do szczescia. Jak wychodzimy
              razem do barow to strasznie mnie obserwoje a jak ja sie zaczne na niego patrzyc
              to zbacza wzrokiem ze mnie albo sie uzmiecha..kurde wiesz za ja przez to
              wszystko to czasami nie mam ochoty na nic. Doslownie nic mi sie nie
              chce...pracowac, chodzic na silownie, wychodzic do baru (chyba tylko po to zeby
              sprawdzic czy on tam sie puszcza z kims innym), tylko bym jadl i lezal na lozku
              i myslal o wszystkim....teraz rozumie ze z milosci mozna zaswirowac albo po
              prostu umrzec!
              Szymek - chcialbym zeby on byl taki jak ty i zeby w koncu mi powiedzial ze mnie
              tez kocha.......ja wiem ze to nie przychodzi latwo bo mi sam o tym
              powiedzial...ja tez nie narzucam - w kazdym razie ograniczam sie (chociaz jest
              mi z tym ciezko)ale czekam i mam nadzieje ze wszystko bedzie po mojej mysli -
              napisz cos wiecej.
              G.

          • Gość: szymek Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: 80.48.22.* 09.06.03, 18:36
            to jeszcze raz ja.. sorry ale podalem zly adres ... poprawny moj adres to szymek-21@o2.pl.. mam nadzieje ze zrozumiales o co mi chodzilo. zbyt malo szczegolow podalem i zbytnio to uogolilem ale mam nadzieje ze zayuwarzysz wiele podobienstw z mojeg zwiazku, mnie , patryka z twoim "zwiazkiem" i z toba i z twoim lubym (bo nei wiem jak go nazywac).. .. a tak swoaj droga to stary!.. jak ja ci kurewsko zazdroszcze tego co jeszcze przed toba! bo wiem ze jak sie kogos spotka pierwszego i spasuje nam to wszytko darzy tylko do jednego,, do tego ze sie zakochasz i cale swoje uczucie jakie nosiles w sobie w koncu przelejesz na jedengo! a widze ze tego uczucia jest duzo! wiec dopoki masz czas pomysl! zeby nie okazalo sie ze oddales cos facetowi ktory to zniszczy,,, cos co masz tylko by dac moze i nawet jeden raz!.. nei weim .. mam nadzieje ze mozna kochac dwa razy! bo jednego jestem pewny ze kochalem! .. zreszta slowo kochac w tym moemncie nei opisywalo tego co czulem.. slowo kochac to naprawde zamalo zeby to opisac!.. oki .. eni zanudzam jzu .. pozdrowionka!.. narta
            • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 13.06.03, 21:19
              No widzisz mozesz mi kurewsko zazdroscic ale nie wiem czy bylbys taki
              szczesliwy z drugiej storny ...bo w sumie to ja na razie mam wahania chumorow
              raz jestem najszczesliwszym czlowiekiem a raz tylko leze na sofie i umieram z
              rozpaczy.....boze ja wiem ze go kocham i wiem ze niejeden gosciu by chcial byc
              ze mna - zawsze jest tak ze ja musze trafic na tych najtrudniejszych. Widzisz
              ja jestem w nim zabujany nie tylko dlatego ze mnie pociaga seksualnie ale po
              drugie strasznie lubie to kim jest i jak sie zachowuje....ja mu powiedzialem ze
              on jest tajemniczy dla mnie i naprawde nie wiem co on mysli ale ze jest ok
              gosciu.
              Szymek ja rozumie twoja sytuacje i mam nadzieje ze to jest to samo....cholera
              dzisiaj Piatek ale postaram sie nie dzownic do niego ...pojde do znajomych na
              drinka i zadzonie do niego jutro a moze on zadzwoni dzisiaj???
              G
    • myszzz Re: Zauroczylem sie w facecie. 31.05.03, 16:06
      Nie oszukasz sam siebie, piszesz "chyba mam pociagi homoseksualne" nie chyba
      tylko napewno, zakochales sie w facecie, nawet sie z nim przespales, ciagle o
      nim myslisz i czym zyjesz?? czekasz zeby znow z nim byc. Z kim wyobrazasz sobie
      przyszlosc? mysle ze nie ma tam miejsca dla zadnej dziewczyny.
    • Gość: Y Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: 62.233.175.* 09.06.03, 13:34
      W takim razie pisz na forum "niepelnosprawni" raczej bo z "mezczyzna" ma to
      raczej malo wspolnego;-) PZDR
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 13.06.03, 21:23
        SPADAJ!
    • Gość: Borsuk Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.pth0309.pth.iprimus.net.au 10.06.03, 08:04
      Tak juz jest. Albo ci przejdzie, albo nie :) I nie ma w
      tym nic zlego.
      • misiek385 Re: Zauroczylem sie w facecie. 14.06.03, 14:29
        Pomyślałem, że dorzucę kamyczek.
        Chyba jestem w stanie zrozumieć Twoją huśtawkę nastrojów. Przerabiałem coś
        takiego. Nie będę mówił co masz robić, bo to Ty musisz sam zadecydować.
        Te "skowronki", o których piszesz to cos pięknego i cudownie jest cos takiego
        przeżyć.
        Myślę, że można przeżyć to więcej niż jeden raz. I całe szczęście!
        Jak piszesz, Wasza znajomość już trochę trwa, a ciągle bawicie się w "kotka i
        myszkę". Wiem, że niełatwo jest mówić o uczuciach, ale nic tak nie oczyszcza
        atmosfery jak jasne postawienie sprawy.
        Byłem 5 lat w tzw. związku z facetem i dostałem kopa. Były skowronki itp.. Moje
        sprawy przestały się dla mnie liczyć, bo zależało mi na tym żeby tamten był
        zadowolony. Ja zrezygnowałem z wielu rzeczy, on nie zrezygnował prawie z
        niczego. Nie przeszkadzało mi to – był dla mnie KIMŚ.
        Próbowałem rozmawiać o nas, ale wychodziły z tego raczej moje monologi niż
        dyskusja. Raz był cudowny raz dawał mi "popalić". Kochałem go, więc wszystko
        przyjmowałem, ale konsekwencją tego były częste huśtawki nastrojów i uczuć, no
        i taka podskórne wrażenie, że coś nie gra.
        No i okazało się, że załatwiałem mu jego potrzeby, a jak zacząłem już
        zdecydowanie domagać się czegoś dla siebie to się skończyło.
        Odchorowałem to.
        Ale poznałem pół roku temu faceta na czacie. Miałem dużo rezerwy, bo tam jest
        sporo powalonych i jeszcze te moje doświadczenia.
        Jesteśmy razem – jest normalnie. Nie świruję tak jak z tamtym, ale ten spokój
        jest cudowny.
        Rozmawiamy ze sobą szczerze. Każdy z nas ma za sobą jakąś przeszłość.
        Opowiedzieliśmy sobie o tym. Dzięki temu wiemy lepiej czego oczekujemy od
        siebie i co nas może zranić.
        Oczywiście, że są zgrzyty, ale nie chowamy się przed mówieniem o nich.
        Odłożenie tego może sprawić, że wyjdzie to w najmniej odpowiednim momencie i do
        niczego dobrego nie doprowadzi. Jeżeli partner Ciebie szanuje to tym samym
        powinien uszanować Twoje potrzeby i oczekiwania wobec niego.
        Nie rozumiem sytuacji gdy Ty czekasz na jego telefony, a on kasuje nie
        odsłuchane wiadomości na sekretarce bo nie ma ochoty albo czasu ich odsłuchać.
        No chyba, ze nie wie jakie to ma dla Ciebie znaczenie. Komunikacja – przepływ
        informacji to podstawa.
        Pamiętam, że też nie byłem pewny na początku uczuć do mojego obecnego
        przyjaciela, a widziałem że on się bardzo angażuje, ale powiedziałem mu o tym.
        Powiedziałem, że każdy ma swoje tempo w dochodzeniu do uczuć, że po ostatnim
        związku mam dużo obaw itd. On to zrozumiał powiedział, że tak łatwo nie odpuści
        i... jesteśmy razem i wiem, że to właśnie ON.
        Z moich doświadczeń wynika, że "odwracanie kota ogonem", jak to ma miejsce w
        przypadku tego kto do koga nie dzwoni, jest zwykłym unikaniem szczerej rozmowy
        o problemie.
        Dlaczego on to robi nie wiem, bo nie siedzę w jego głowie.
        Nie jojcz, nie sprawiaj, żeby czuł się przez Ciebie osaczany, nie atakuj go,
        ale powiedz mu o swoich uczuciach. Powiedz, jakie emocje wywołują u Ciebie
        niektóre jego zachowania i jak się z tym czujesz. Jeżeli ma w sobie choć
        odrobinę empatii i chęci zrozumienia powinien zareagować.
        Życzę powodzenia i ciekaw jestem jak się to rozwinie.
        Trzymam kciuki za Was.
        Misiek


        • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 16.06.03, 21:19
          Dzieki za ten list. Jak dotad wszystko jest ok chociaz nadal nie jestesmy
          oficjalnie ze soba. Ja on to nazwal - to spotykamysie, widujemy i chodzimy na
          randki. W ten weekend bylismy razem na obiedzie 2 razy i na sniadaniu i
          rozmawialismy o tym kim kazdy z nas jest i co oczekujemy. Potem poszlismy do
          baru i tam wydaje mi sie ze on mnie caly czas oserwowal i nie mogl zniesc kiedy
          podszedle od mnie moj kolega i zaprosil mnie na obiad - dalem mu moj telefo
          nkomorkowy zeby wpisal numer. Moj ukochany kiedy to zobaczyl - powiedzial mu ze
          ja jestem z nim. Wiec nie wiem co on ma na mysli mowiac takei rzeczy - a moze
          poprostu zalezy mu na mnie ale nie chce jeszcze wypowiadac tego ze jestesmy
          razem. No nie wiem sam - w kazdym razie nadal spedzamy czas ze soba -
          rozmawiamy i sie poznajemy. Z tego co mi opowiadal z jego poprzednich zwiazkow
          nic nie wyszlo ...i opowaiadal mi dlaczego tak jak chcailby mi powiedziec ze
          duzo przeszedl i nie chce popelnic drugiego takiego bledu. jeden chlopak
          powiedzial mu po miesiacu ze go kochal a dla niego to po prostu bylo smieszne.
          Wiec ja nadal czekam i chce go poznac. On zrobil pierwszy krok - teraz ja sie
          tak latwo nie poddam i bede chcial z nim byc.
          Dzieki jeszcze raz za porady.
          george

          • Gość: Anka Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.fn.pl / 172.16.78.* 17.06.03, 19:02
            Fajny wątek. Tyle czułości jest w tych waszych postach :) Pozdrawiam.
            • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 17.06.03, 19:35
              Czasami to chyba za duzo tej czulosci no ale - tak jest. Tylko czasami ta
              czulosc daj ewe znaki i czlowiek odchodzi od zmyslow...
        • Gość: George Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 19.06.03, 15:09
          Mysle ze jestesmy coraz blizej ze soba, tzn spedzamy czas, chodzimy na obiady,
          sniadania, rozmawiamy przez telefon. Ostatnio postanowilem do niego nie dzowic
          od Niedzieli do Wtorku i on we Wtorek zadzwonil a w srode wyszlismy razem na
          drinka. Wczoraj zaczal mowic o byciu razem - bylismy z lekka nawaleni wiec
          zaczelizmy o tym rozmawiac...on pytal sie czy ja tego chce a ja powiedziale mu
          ze powinnien wiedziec bo ja mu wyslalem e-maila w ktorym to napisalem. On
          powiedziael zebym powiedzial u to kiedy bede trzezwy a nie przez e-
          maila.....wiec teraz mam dylemat i nie wiem co mama faktycznie zrobic. Moze to
          on czeka kiedy ja mu to powiem....co zrobilibyscie na moim miejscu?
          • diavolo666 [...] 19.06.03, 17:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: G [...] IP: *.mpowercom.net 20.06.03, 15:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • misiek385 Re: Zauroczylem sie w facecie. 21.06.03, 00:28
            Hej George,
            przeciez wiesz, ze kazdy przypadek jest inny. Ludzie stosuja rozne metody, zeby
            zwrocic uwage tej drugiej strony. Ja tez kiedys nie dzwonilem i wywolywalo to
            zamierzony skutek, ale niestety na krotka meta. Wole jednak jasne sytuacje, a
            takie podchody doprowadzilyby mnie do nerwicy.
            Nie musisz go "stawiac od razu pod sciana" i zobowiazywac go do czegokolwiek.
            Jak juz pisalem, ja z moim obecnym facetem mielismy rozmowy o nas i na samym
            poczatku obaj deklarowalismy swoje obawy, ale tez obaj wyrazilismy wole bycia
            razem, majac swiadomosc, ze nic moze nie wyjsc.
            Wiesz, ze z Wami tez moze nie wyjsc ( bo moze), ale jezeli Twoje emocje i
            uczucia sa takie pozytywne, a jego, byc moze, tez to czemu nie sprobowac i nie
            powiedziec sobie o tym? Nie marnojcie szansy, bo wierz mi, w tym srodowisku
            pelno pogietych i trudno znalezc fajnego i odpowiedzialnego partnera na zycie.
            Sama natura gejostwa, niestety, tez nie sprzyja trwalosci tych zwiazkow.
            Fajnie o tym piszesz.
            Pozdrawiam i bacznie sledze rozwoj sytuacji.
            Misiek

            P.S. A na te chamskie posty nie reaguj wcale, bo im o reakcje chodzi.
            • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 23.06.03, 18:53
              Chamskie posty zazwyczaj ignoruje ale lubie czasami takiemu burakowi odpisac -
              w zasadzie nie wiem dlaczego ale tako to juz jest.

              Co do mojego faceta....to znowu minal kolejny tydzien i tak jak mowilem nie
              odzywalem sie ani nie dzwonilem. We wtorek zadzonil on i umoiwlismy sie na
              srode. W Pitek poszlismy znowu na obiad (ktory on stawial tym razem) a potem
              wyskoczylismy na jedengo drinika. W Sobote o 11 on do mnie zadzwnil i pytal c
              robie - mysle ze pewnie chcial wyskoczyc na sniadanie albo spedzic wspolnie
              dzien - ja akurat bylem u lekarza. Wiec w sobote ja spedzilem dzien ze znajoma
              a on ze jego najlepszym przyjacielem - troche mnie wkurzylo to ze prosil abym
              do niego zadzowil i dal mu znac co bede robil i kiedy zadzwonilem on nie
              odbieral. Pozniej powiedzial ze nie mial komporki ze soba i ze moze spotkamy
              sie w barze w Sobotni wieczor. Tak tez sie stalo - ja bylem bardzo wkurzony i
              wogole nie chcialem z nim rozmawiac. Kiedy zobaczyl mnie w barze zaraz sie do
              mnie przyczepil i zaczelo sie na nowo - bylismy ze soba i razem wyszlismy z
              lokalu.
              Bylem u niego i nocowalem u niego. Zaczalem z nim rozmawiac i chyba
              dowiedzialem sie dlaczego jest taki jaki jest. Z tego co mowi to wogole nie
              lubi przyprowadzac ludzi do domu a w dodatku nie potrafi z kims spac - jego
              byly chlopak nie spal z nim w lozku przez 4 miesiace. Wiec ja widze ze mnie
              spotkal zaszczyt gdzyz nocowalem u niego juz 6 razy. Co wiecej powiedzial mi ze
              on nie jest taki jak ja mysle tzn zimny uczuciowo - wrecz przeciwnie lecz to
              wymaga czasu. Poza tym jego rodzice nigdy nie okazywali mu uczuci tzn nie
              przytulali go - i z tego wlasnie wynika ze on za bardzo nie ukazuje emocji ale
              na prawde u niego to wszystko wymaga czasu.. kiedy sie juz przyzwyczai do tej
              drugiej osoby to jest calkiem inny - przynajmniej tak powiedzial.
              No wiec zobaczymyjak to bedzie. Ja mu powiedzialem ze takim zachowaniem mnie
              rani i gdyby mi tego nie powiedzial to myslalbym ze poprostu on mnie nie
              potrzebuje i nie chce ...powiedzialem mu tez ze go bardzo lubie i dalem mu do
              zrozumienia co czuje. Wiec on chyba glupi nie jest i widzi ci sie dziej emiedzy
              nami.
              Wiec pewnie potrwa to jeszcze troche ...zobaczymy.
              George
    • Gość: franke Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.chello.pl 19.06.03, 23:50
      Oj George...nie uwierzylam w ani jedno twoje slowo
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 20.06.03, 15:43
        no to juz chyba nie moj problem ...albo wierz albo nie ...who cares...
    • komandos57 [...] 20.06.03, 17:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: George [...] IP: *.mpowercom.net 20.06.03, 22:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eressea Re: Zauroczyles sie? 22.06.03, 01:26
          Tak czytam ten wątek od ponad godzinki chyba...Bardzo wzruszający i, jak ktoś
          wspomniał, wcześniej duzo tu w postach czułości. Mam nadzieję George, że w
          końcu wszystko się ułoży i będziesz ze swoim ukochanym tak naprawde razem :)
          Miłość to piękne uczucie :)
          • Gość: G Re: Zauroczyles sie? IP: *.mpowercom.net 24.06.03, 15:59
            No widzisz ...czy nie jest to jak prawdziwa historia milosna. Zobaczymy co z
            tego wyniknie, w kazdym razie podoba mi sie ze wszystko dzieje sie pomalu -
            spotykamy sie od ponad 2 miesiecy wiec mysle ze wszystko jest w dobrym tepie.
            Wczoraj tez postanowilem ze do niego nie zadzownie bo chcialem zobaczyc czy on
            zadzwoni - to i zadzwonil wieczorem do mnie...takze sie ucieszylem i dzisiaj ja
            do niego przedzwonie. Milosc to piekne uczucie ale czasami moze doprowadzic do
            szalenstwa.
            G
            • neoplan Trzymam kciuki! 24.06.03, 17:09
              Trzymam kciuki! Na bieżąco śledzę ten wątek i wierzę, że opisywana historia
              zakończy się happy endem. Z tego, co piszesz, to wszystko jest na dobrej
              drodze. Oby tak dalej!

              Pozdrawiam
              • Gość: G Re: Trzymam kciuki! IP: *.mpowercom.net 24.06.03, 18:49
                Dzieki - widze ze moaj historai ma stalych fanow - to dobrze.
                W kazdym razie tak to juz jest na poczatku bylem strasznie zakrecony i wogole
                nie wiedzialem o co w tym wszystkim chodzi tym bardziej ze dostal mojego e-
                maila w ktorym opisalem co czuje. Takze on glupi nie jest ale z tego co
                ostatnio powiedzial o sypianiu w jednym lozku czy przytulaniu sie dalo mi duzo
                do myslenia. On nie zwykl tego robic i nie przyprowadza gosci do siebie do
                domu - z tego sie bardoz ciesze bo ja nie chce faceta ktory sypia z
                przydroznymi ludzmi - a tak to zazwyczaj bywa w tym srodowisku i nie tylko w
                tym srodowisku (nie obrazajac nikogo).
                Wczorajszy telefon byl dla mnie oznaka ze o mnie mysli i traktuje mnie jak cos
                wiecej jak tylko znajomego - bardzo sie z tego ciesze. Nie przyspieszam
                niczego, na razie budujemy znajomosc, poznajemy sie, rozmawiamy...wychodzimy an
                obiady (kurde te obiady kosztuja mnie fortune bo on nie chodzi do bylejakich
                miejsc) - zachowujemy sie jak normalni faceci - nie zadne tam cioty. Naporawde
                chce z nim byc i mysle ze on o tym wie -
                Dzieki za dobre slowa.
                G

                G
                • neoplan Re: Trzymam kciuki! 25.06.03, 23:04
                  Witaj ponownie George,

                  No...wszystko wskazuje, że jesteście na dobrej drodze, drodze do szczęścia i
                  bliskości. To ważne, by mieć u boku kogoś ukochanego. W tym momencie nasuwają
                  mi się słowa, które ktoś kiedyś powiedział lub napisał. A mianowicie...Można
                  być zawsze samotnym, można przejść przez krętą ścieżkę własnego życia w
                  pojedynkę, można nawet sobie samemu grób wykopać przed śmiercią. Zawsze jednak
                  potrzebować będziesz tej drugiej osoby, kogoś, kto Cię pochowa. Cieszę się, że
                  tego kogoś już znalazłeś. Przynajmniej wszystko na to wskazuje. Życzę
                  wytrwałości w dążeniu do wspólnego celu.

                  Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki!
                  • neoplan Re: Trzymam kciuki! 25.06.03, 23:10
                    Witaj jeszcze raz,

                    Nie chcialbym, żebyś źle odebrał mój poprzedni list. Wiem, że moje słowa mogly
                    zabrzmieć nieco idiotycznie - gadam o jakimś grobie. Ale wiesz co mam na
                    myśli, mam na myśli bliskość i obecność ukochanej osoby w całym życiu. Mam
                    nadzieje, ze wasze uczucie takie będzie - nieskończone i wieczne. A jeśli
                    chodzi o ten grób - to należałoby go wykreślić z poprzedniej mojej wypowiedzi.
                    Rzeczywiście nie był to trafny cytat. Zorientowalem sie krotko po tym, jak go
                    napisalem. Mam nadzieje, ze zrozumiesz mnie w pełni :-)

                    Trzymam kciuki!
                    • Gość: G Re: Trzymam kciuki! IP: *.mpowercom.net 25.06.03, 23:39
                      Troche sie usmialem wlasnie z tego grobu tzn wiem o co ci chodzi ale to
                      zabrzmialo tak romantycznie i do tego serio - Boze ...ja umierac jeszcze nie
                      chce...w kazdym razie ja tez mysle ze jestesmy na dobrej drodze tym bardziej ze
                      wczoraj do mnie znou dzownil jako pierwszy na komorke. Niestety nie moglem
                      odebrac bo bylem na silowni a potem kiedy oddzwonilem to on nie odbieral.
                      Zadzwobil dopiero calkiem wieczorem i powiedzial ze byl na obiedzie ze
                      znajomymi. Zapytalem sie co chcial ze dzownil bo nie zostawil wiadoomsci a on
                      powiedzial ze tak poprostu dzwonil zeby zobaczyc co slychac.
                      Ja jestem nadaj zakochany i wiem ze moglbym byc z nim caly czas. I wlasnie tego
                      mi brakuje - kogos takiego, kto mnie ujazmi - tzn zaprzestane wariowadz,
                      chodzic do barow i wydawac kase na drinki. Ale z moim to wymaga czasu i wiem ze
                      on jest dobrym czlowiekiem i na dodatek inteligentnym!
                      Dzieki za wiadomosc.
                      G.
                      • neoplan Re: Trzymam kciuki! 26.06.03, 00:52
                        Witaj ponownie,

                        Cieszę się, że nie wziąłeś moich słów tak bardzo poważnie. Nie chciałbym
                        wracać do swojej poprzedniej wypowiedzi, bo wiem, że była głupia. Nieważne.
                        Ważne natomiast jest to, że musi Wam się udać. Wykorzystajcie obaj tę szansę,
                        nie zmarnujcie jej. Cieszcie się każdą chwilą, cieszcie się sobą, cieszcie się
                        życiem. Po prostu bądźcie szczęśliwi. I wiedzcie, że na tym świecie istnieją
                        ludzie Wam życzliwi.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: i ja Re: Trzymam kciuki! IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 11:05
                          :)
                        • Gość: G Re: Trzymam kciuki! IP: *.mpowercom.net 26.06.03, 17:26
                          Wczoraj do mnie zadzownil i po 8 poszlismy na obiad i margarite. W sumie
                          myslalem ze chcial faktycznie zjesc i tylko dlatego ze man wyszedl a poza tym
                          byla moja kolej stawiania a on zamowil tylko zupe. Takze wypilismy po
                          margaricie i rozmawialismy - pozniej szlismy ulica i rozmawialismy o wszystkim.
                          Ale nigdy nie gadamy o nas...on w zasadzie caly czas zartuje i jak zobaczy
                          jakiegos goscia to mowi ze to pewnie moj chlopak i tez rozglada sie za goscmi -
                          ale mysle ze on to robi tylko dlatego zeby wzbudzic we mnie zazdrosc albo
                          sprawdzic ....w sumie mnie to troche denerwuje bo tak naprawde nie wiem czy
                          bedziemy kiedys ze soba i do czego to wszystko zmieza. Pozniej poszlismy na
                          drinak do baru. Tak jak powiedzialem on wie ze ja go bardzo lubie i mysle ze by
                          mi powiedzial o co chodzi - jego popszednim gosciem trwalo to 4 miesiace kiedy
                          stwierdzili ze chca byc razem. Dzisiaj mam do niego dzwonic bo mnie prosil a
                          przez ostatnie 3 dni to on pierwszy wydzanial do mnie....wiec zadzwoni dzis do
                          niego. Dzieki za dobre slowa!
                          • Gość: eressea Re: Trzymam kciuki! IP: 62.141.233.* 26.06.03, 21:57
                            :)
                            • Gość: Aga Re: Trzymam kciuki! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 21:09
                            • Gość: G Re: Trzymam kciuki! IP: *.mpowercom.net 03.07.03, 18:37
                              Jak do tad wszystko jest OK - 2 dni temu bylismy na filmie pt: 28 Dni pozniej -
                              rezyserem jest tworca Trainspotting - Polecam.
                              Jutro lecimy razem do Nowego Jorku....mysle ze tam przez te 3 dni go lepiej
                              poznam.
                              G.
                              • sforski [...] 03.07.03, 19:00
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: G Re: Gdzie te kciuki trzymacie? Miedzy poduszkami? IP: *.mpowercom.net 03.07.03, 19:34
                                  Ale masz wyobraznie....czy ty moze opisals swoje przezycia albo moze to sa
                                  marzenia...albo schizofremiczne pragnienia opisywane przez Freuda?

                                  Co do tej Limuzyny i czerwonego dywana to w sumie bylo by nie zle - moze i
                                  faktycznie wezmiemy limuzyne z lotniska ...ale co do reszty to raczej nie jest
                                  w moim stylu.
                                  G.
                                  • sforski [...] 04.07.03, 01:08
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • eressea Re: Gdzie te kciuki trzymacie? Miedzy poduszkami? 04.07.03, 23:56
                                      Sforski, jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to się po prostu nie odzywaj.
                                      • Gość: G Re: Gdzie te kciuki trzymacie? Miedzy poduszkami? IP: *.mpowercom.net 08.07.03, 00:39
                                        Dzieki za te slowa. Ten gosciu naprawde ma jakies schorzenia. Najpierw bujna
                                        wyobraznie a potem ma jakies problemy co do mojej osoby. Acha co do Nowego
                                        Jorku to faktycznie bylo super - zamias limo byly taksowki i hotel w centrum
                                        Manhattanu - juz niestety po podrozy ale mysle ze warto bylo jechac.
                                        Napisze wiecej wkrotce,
                                        G.
            • Gość: G Re: Zauroczyles sie? IP: *.mpowercom.net 18.07.03, 21:29
              Hello
    • Gość: jacking Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: 212.160.240.* 19.07.03, 14:12
      mysle ze pozostaje ci walenie konia...sorry
      • lawendowy_sloggi Re: Zauroczylem sie w facecie. 23.07.03, 14:36
        Gość portalu: jacking napisał(a):

        > mysle ze pozostaje ci walenie konia...sorry

        To porada na podstawie własnych doświadczeń?
    • Gość: Julia Re: Co z wami IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 11:52
      Ogólnie nic nie mam do homoseksualistów.. Nie potępiam,ale trochę mnie to
      obrzydza...
      A teraz przechodzę do sedna sprawy. Jestem atrakcyjną 25 letnią blondynką z
      wyższym wykształceniem i jak czytam takie posty zaczynam się powaznie
      zastanawiać, co jest nie tak z facetami w Polsce. Od niedawna jestem mężatką i
      powiem,że z wielkim trudem znalazłam w końcu odpowiedniego faceta....
      Zaznaczam ,że nie miałam specjalnie wygórowanych oczekiwań co do faceta...
      Każdorazowo w przeszłości to były kolejne niewypały...Macie wygórowane
      wymagania co do kobiet,szukacie ideałów, anorektyczki to dla was cud piękności..
      A tu widzę ,że atrakcyjni faceci zachwyceni są tą samą płcią , to jakiś absurd..
      Homoseksualiści to często zadbani fajni goście, natomiast normalni hetero
      często zapominają o higienie,ale spoceni podwalają się do super lasek...
      Wczoraj siedziałam z trzema moimi bardzo atrakcyjnymi koleżankami i z moim
      mężem piłyśmy alkohol i wiecie co stwierdziłyśmy ,że trochę tu brakuje facetów,
      czyzby wszyscy byli w tym czasie w klubie dla pedałów...

      BUUuuuuuuuu wyć mi się chce
      Pozdrawiam
      kobieta polka
      • eressea Re: Co z wami 23.07.03, 15:37
        Gość portalu: Julia napisał(a):

        > Ogólnie nic nie mam do homoseksualistów.. Nie potępiam,ale trochę mnie to
        > obrzydza...
        > A teraz przechodzę do sedna sprawy. Jestem atrakcyjną 25 letnią blondynką z
        > wyższym wykształceniem i jak czytam takie posty zaczynam się powaznie
        > zastanawiać, co jest nie tak z facetami w Polsce. Od niedawna jestem mężatką
        i
        > powiem,że z wielkim trudem znalazłam w końcu odpowiedniego faceta....
        > Zaznaczam ,że nie miałam specjalnie wygórowanych oczekiwań co do faceta...
        > Każdorazowo w przeszłości to były kolejne niewypały...Macie wygórowane
        > wymagania co do kobiet,szukacie ideałów, anorektyczki to dla was cud
        piękności.
        > .
        > A tu widzę ,że atrakcyjni faceci zachwyceni są tą samą płcią , to jakiś
        absurd.
        > .
        > Homoseksualiści to często zadbani fajni goście, natomiast normalni hetero
        > często zapominają o higienie,ale spoceni podwalają się do super lasek...
        > Wczoraj siedziałam z trzema moimi bardzo atrakcyjnymi koleżankami i z moim
        > mężem piłyśmy alkohol i wiecie co stwierdziłyśmy ,że trochę tu brakuje
        facetów
        > ,
        > czyzby wszyscy byli w tym czasie w klubie dla pedałów...
        >
        > BUUuuuuuuuu wyć mi się chce
        > Pozdrawiam
        > kobieta polka


        Masz męża i brakuje ci heteroseksualnych mężczyzn kobieto, a to ciekawe, jeden
        nie wystarcza ;)? A tak na serio to czemu piszesz o swoich spostrzeżeniach w
        tym właśnie wątku, załóż nowy pt."dlaczego "prawdziwi" faceci o siebie nie
        dbają?" Wiesz, geje nie zmienią swojej orientacji seksualnej. Na marginesie
        czemu homoseksualizm cię obrzydza?
        • Gość: G Re: Co z wami IP: *.mpowercom.net 24.07.03, 18:00
          Tak bardzo dobre pytanie? Dlaczego homoseksualizm obrzydza??? Hmmm
          • Gość: mariusz_robert Re: Co z wami IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 29.07.03, 18:11
            mnie tam homoseksualizm nie obrzydza, nie widze w tym niczego okropnego, ba
            nawet jako magister sztuki powiem ze akty meskie sa piekne
            • eressea Re: Co z wami 29.07.03, 20:44
              Gość portalu: mariusz_robert napisał(a):

              > nawet jako magister sztuki powiem ze akty meskie sa piekne


              :)
    • Gość: RET Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 00:55
      No i jak tam sytuacja sie rozwinela?
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 06.08.03, 19:28
        No wiec wszystko chyba sie uklada coraz lepiej....teraz spimy juz ze soba i
        spotykamy sie co najmniej 3 razy na tydzien. Do tego powiedzial mi ze powoli
        przyzwyczaja sie spac ze mna w jedny lozku i teraz caly czas mnie przytula.
        Ostatniej niedzieli to ja nie moglem sie wyspac bo caly czas bylem w jego
        ramionach. Wogole nie mogle go tez ostatnio poznac bo zachowywal sie jakby nie
        widzial mnie przez wiele lat. ...takze chyba wszystko ok...acha ostatnio tez
        calowalismy sie. Ja wiem ze jestem nadal zauroczony i go kocham...nawet mu juz
        to powiedzialem. Teraz on wydzwania do mnei i proponuje mi wyjscia do kina a
        ostatnio wspolny wyjazd do innego miasta.
        Chyba mu na mnie zalezy.
        Co myslisz?
        G
        • Gość: RET Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 22:13
          Hej to fajnie,że wreszcie wszystko sie ulozylo oby tak dalej:)
          • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 07.08.03, 15:50
            Dzieki. Spoko ze sa jeszcze tacy ludzie jak ty, ktorzy potrafia zrozumiec drugo
            osobe.
            G
        • Gość: eressea Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.gorzow.mm.pl 06.08.03, 23:25
          :) Super
    • neoplan Re: Zauroczylem sie w facecie. 07.08.03, 11:30
      Witaj,

      No...wspaniale! Moje gratulacje! To musialo sie tak zakonczyc. Zycie napisalo
      Wam scenariusz, ktory po prostu pragnął sie spelnic i zrealizowac. I się
      spełnił, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Pielęgnujcie to uczucie,
      dbajcie o siebie i rozkwitajcie w szczęściu i radości. Mimo to, ja nadal
      trzymam kciuki, choć teraz może być już tylko lepiej :-)

      Pozdrawiam
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 07.08.03, 16:07
        No tak tez mam taka nadziej ale podtrzymywanie tego wszystkiego nie jest takie
        latwe. Ja jestem z innej kultury a on z innej...mimo tego sie
        dogadujemy,przebywamy ze soba i jestesmy ze soba. Ale ja oczekuje wiecej i raz
        jest tak jak ja to widze raz nie - wachanie nastrojow.
        Teraz powiedzial mi ze chce sie przeniesc do NYC bo to miasto w ktorym wyrosl.
        No i oczywiscie i ja mam dylemat czy mam jechac z nim czy nie ale zrobilbym to
        gdybym byl 100% pewny co do jego uczuc a teraz chyba na to jeszcze nie moge
        sobie pozwolic. Cholera ale o zycie jest skomplikowane - mam nadziej ze on w
        sumie zaruje z tym NYC chociaz juz sam nie wiem.
        G.
    • Gość: Jarek Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.chello.pl 08.08.03, 22:46
      Zazdroszczę Ci tej przygody. Też bym tak chciał;)
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 08.08.03, 23:37
        Przyslij zdjecie to moze rzuce go dla ciebie ....wczoraj mnie znowu
        zawiodl....i co to ma byc za zwiazek.....
        G.
        • Gość: eressea Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.gorzow.mm.pl 09.08.03, 14:02
          Nie ma ludzi bez wad, idealnych. Wczoraj Cię zawiód, ale dzisiaj może będzie
          lepiej. Z tego co pisałeś to nie jest przelotna znajomość, ale związek który
          może się stać czymś niezwykłym. Nie rezygnuj zbyt łatwo :)
          • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 11.08.03, 15:56
            Wiem ...ze w sumie chyba tak jest ale ja mam inny charakter i caly czas bym
            chcail zeby on byl przy mnie i najchcetniej to bym go caly czas przytulal a on
            czasami tego nie moze zniesc. Mysle ze on czuje to samo do mnie ale o tym nie
            mowi tak jak ja - po prostu to jest inny typ faceta.......chyba musze sobie
            znalezc jakies inne zajecia aby przetac o nim myslecv 24/7....
        • Gość: Jarek Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.chello.pl 20.08.03, 23:02
          Gość portalu: G napisał(a):

          > Przyslij zdjecie to moze rzuce go dla ciebie ....wczoraj mnie znowu
          > zawiodl....i co to ma byc za zwiazek.....
          > G.

          Od razu przyślij? Sam przyślij, może się zrewanżuję, jak zrobisz na mnie TO
          wrażenie;) - etesians@pf.pl
          • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 25.08.03, 17:10
            Hmm...przysle...tylko musz esie zastanowic ktore.
            G.
      • Gość: bruno555 Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.proxy.aol.com 09.08.03, 10:31
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Zazdroszczę Ci tej przygody. Też bym tak chciał;)


        Nie rozumiem-hooia w doope bys chcial???????????
        • Gość: Jarek Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.chello.pl 09.08.03, 11:50
          Gość portalu: bruno555 napisał(a):

          > Nie rozumiem-hooia w doope bys chcial???????????

          Pewnie, że nie rozumiesz, bo jesteś ograniczonym "hooja'em". A tam w ogóle co
          Tu robisz? Pytali o Ciebie na budowie w Klewkach:)
          • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 11.08.03, 16:00
            Niektorzy ludzie jak ten gosciu wogole nic nie rozumieja...szkoda z nimi gadac.
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 20.08.03, 18:52
        Przygoda jest fajan ale czasami mam wachania chumoru. W kazdym razie mysle
        jestesmy coraz blizej siebie chociaz on tak o tym nie mowi. Troche mnie to
        denerwuje bo on w zasadzie moalo mowi - ostatnio powiedzial ze wcale sie mu nie
        podoba jak wychodze do baru podczas gdy on jest w podrozy - hmm z jednej strony
        to dobrze bo mu zalezy a z drugiej to ja powinniennem mu narzucuic to samo. Ja
        wiem ze go kocham i mu o tym powiedzialem teraz czekam na jego slowo.
        G
        • eressea Re: Zauroczylem sie w facecie. 20.08.03, 20:44
          Gość portalu: G napisał(a):

          > Przygoda jest fajan ale czasami mam wachania chumoru. W kazdym
          razie mysle
          > jestesmy coraz blizej siebie chociaz on tak o tym nie mowi. Troche
          mnie to
          > denerwuje bo on w zasadzie moalo mowi - ostatnio powiedzial ze
          wcale sie mu nie
          >
          > podoba jak wychodze do baru podczas gdy on jest w podrozy - hmm z
          jednej strony
          >
          > to dobrze bo mu zalezy a z drugiej to ja powinniennem mu narzucuic
          to samo. Ja
          > wiem ze go kocham i mu o tym powiedzialem teraz czekam na jego
          slowo.
          > G
          Najwyrazniej jestecie zupelnie innymi typami osobowosci, ale
          przeciwienstwa sie przyciagaja :). On nie lubi mówić o swoich
          uczuciach, jest skryty, ty natomiast od razu chciałbyś mieć wszystko.
          A potrzeba troszke cierpliwosci, zrozumienia drugiej osoby, chociaz o
          to czasami trudno. Jednak nikt nie mówi, że miłość jest łatwa.
          Powiniwneś cieszyc sie tymi chwilami kiedy on ci miłośc okazuje,
          kiedy czujesz się przy nim naprawde szczesliwy. Zalezy mu na tobie,
          zapewne niedługo będzie gotowy by ująć to w słowa. Jednak czasami
          słowa nie padają, ale o uczuciach świadczą gesty... Wtedy trzeba
          nauczyc się potrzec :)
          • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 21.08.03, 18:36
            Eressea - ty masz racje mowiac o tym ze nie zawsze slowa swiadcza o
            uczuciach ...ale jak wiesz nie zawsze jest latwo tak czekac i niewiedziec na
            czym sie stoi - bo tak naprawde to tylko ja mowie o nas a on nidgy mi nie
            powiedzial niczego swaidczacego o jego uczuciach. Poza tym ze mowi mi ze nie
            jest zadowolony kiedy wychodze z przyjaciolmi do baru albo na obiad, i nie wiem
            czy w zartach czy na serio mowi ze go to denerwuje. Teraz jest znowu w innym
            miescie i wczoraj wydzwanial do mnie i pytal sie gdzie jestem i co robie -
            tazke mysle ze jednak to jest dobry znak ze mu zalezy i tez mysli tak jak ja.
      • Gość: G Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.mpowercom.net 02.09.03, 17:19
        Daleje go nie rozumie....powiedzialem mu co czuje a on nadal nie odpowiedzial
        mi na moje pytania...co wlasciwie sie dzieje, kim jestesmy i co robimy....ale
        po co do mnie w takim razie dzowni i pyta co robie, mowi ze nie jest zadowolony
        kiedy wychodze do baru jak nie ma go w miescie, wrecz nakazuje mi isc do
        domu....co za dziwny czlowiek, mowi zebym do niego zadzownil a on nie odbiera
        telefonu.....moze poprostu sie tak bawi ze mna albo wie ze jestem zuroczony na
        maksa i cookolwiek on zrobi to i tak splynie po mnie i nadal bedzie tak jak
        bylo.
        Mozna zwariowac...bylo by mi latwiej gdyby mi powiedzial o co chodzi.
    • Gość: TREY Re: Zauroczylem sie w facecie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 22:06
      Mam taki sam charakter jak ty.Tez chcialbym przebywac ze swoim facetem 24/7
      ale on jest bardzo zajety i czesto zapomina zadzwonic a nawet o spotkaniach
      dlatego rozumiem cie jak nikt inny.Niestety trwa juz to dosc dlugo dlatego
      rozwarzam czy nasz zwiazek ma jakis sens no ale mam nadzieje,ze tobie pojdzie
      lepiej:)
      • neoplan Re: Zauroczylem sie w facecie. 12.08.03, 11:53
        A ja wciąż trzymam kciuki...za wszystkich, bez wyjątku, bo każdy ma prawo
        kochać i być kochanym.
        Trzymajcie się ciepło.
        Szczerze pozdrawiam :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja