co mam o tym myśleć

23.02.07, 20:24
Krzysztof zakończył, nasz trwający dwa lata związek,pół roku temu pisząc do
mnie podły i oszczerczy list, (osoba duchowna z którą się kontaktował,
powiedziała, że fakt ten tłumaczy jedynie choroba psychiczna Krzysztofa-
faktycznie od dawna się leczy psychiatryczie).
Przez dwa lata związku traktował, mnie skandalicznie, nie miałam w nim
wsparcia, nie mogłam liczyć na pomoc, (może po za pojedyńczymi sytuacjami)za
to wyciągał pieniądze, mówił, że odda, oddawał...za mało. Patologiczna
rodzina,a właściwie matka która za brak kultury czy
zwykłego zachowywania norm życia w społeczeństwie(niechęć do pracy, drobne
kradzierze sklepowe, gdy nie udało mu sie ode mnie wyciągnąć pieniędzy
odemnie, ani od matki) wini pewnie po dzień dzisiejszy moją osobę. SAmo
zakończenie związku przeżyłam,nienajgorzej dzięki pomocy qmpla.
w dzień moich 22 urodzin o godzinie 22 otrzymałąm smsa, że myśli o mnie, i po
rozmowie z moją koleżanką zdecydował się na kontakt, napisał że pewnie kogoś
mam, ale zrozumie jeśli będe milczała. (KOleżanka powiedziała mi, wcześniej,
że był u niej, mówił, że mnie kocha, i że nasdal jesteśmy parą, mimo, że sam
powiedział,że miał dziewczynę, ale dalej mnie kocha i dlatego z nią zerwał.
Uświadomiłam koleżankę, jak Krzysztof w ciągu dwuch lat okazywał mi owo
piękne uczucie, mimo to namawia mnie, zebym odezwała sie do ex).
Nie wiem co mam myśleć, o zachowaniu koleżanki, która zawsze lubiłam (nie
wiem czy jest fałszywa, knuje coś, czy może moje podejżenia są bezpodstawne,
gdyż jest faktycznie, poczciwa- wie
jak kocham Krzysztofa). Druga rzecz jaka mnie zastanawia, to wizyta
Krzysztofa u mojej koleżanki, a potem sms (w którym daje mi insrukcje jak mam
się do niego odezwać). Nie wiem co mam o tym myśleć...
Będe wdzięczna, za szczere wypowiedzi.
pozdrawiam
    • ania.downar Re: co mam o tym myśleć 23.02.07, 22:09
      tea22 napisała:

      > Przez dwa lata związku traktował, mnie skandalicznie, nie miałam w nim
      > wsparcia, nie mogłam liczyć na pomoc, (może po za pojedyńczymi sytuacjami)za
      > to wyciągał pieniądze, mówił, że odda, oddawał...za mało. Patologiczna
      > rodzina,a właściwie matka która za brak kultury czy
      > zwykłego zachowywania norm życia w społeczeństwie(niechęć do pracy, drobne
      > kradzierze sklepowe, gdy nie udało mu sie ode mnie wyciągnąć pieniędzy
      > odemnie, ani od matki)

      Serio pytasz?
    • ryko Re: co mam o tym myśleć 24.02.07, 00:34
      Nie myśleć więcej o takiej kreaturze... sama piszesz:
      > Krzysztof zakończył, nasz trwający dwa lata związek,pół roku temu pisząc do
      > mnie podły i oszczerczy list...
      > Przez dwa lata związku traktował, mnie skandalicznie, nie miałam w nim
      > wsparcia, nie mogłam liczyć na pomoc,

      A to się nie zmieni... a już na pewno nie na lepsze.

      Biegnij tea biegnij...
    • gres81 Re: co mam o tym myśleć 24.02.07, 00:59
      olej Krzysia.jest sporo fajnych osób na swiecie.tylko poszukaj.
      • jonna38 Re: co mam o tym myśleć 24.02.07, 10:33
        Malo tego, ze nie reaguj na jego proby kontaktu- zwroc sie po profesjonalna
        pomoc, bo taka jst ci potrzebna, jesli zakochujesz sie w psychopatach..
        Chyba, ze jestes masochistka i jest ci z tym dobrze, a prezentacja na forum ma
        cie podniecac..
        • tea22 Re: co mam o tym myśleć 24.02.07, 12:32
          Gdy zakochałam się w Krzyśku, nie wiedziałam jaki jest, ujawnił się po czasie,
          gdy widział, że jestem zaangarzownana.
          Ale nie o niego mi chodzi, pzrede wszystkim, zastanawia mnie zachowanie
          koleżanki, nie wiem co mam myśleć o jej zachowaniu...
          nie wiem może powinnam jej unikać....
          • czakita Re: co mam o tym myśleć 24.02.07, 13:41
            Czytalam kilka razy Twoja historie i dla mnie ZOSTAW tego faceta ,a z kolezanka
            cos nie tak.Jezeli bylaby Twoja przyjaciolka,napewno doradzilaby Tobie ,to co
            ja.Nie czujesz ,ze jestes wykorzystywana materialnie ,moze to jego
            cel?.Rada ,zero kontaktow ,a z kolezanka malymi kroczkami ,zerwij kontakt.Nie
            rozmawiaj wiecej na jego temat.Nie odpisuj na sms itp.Wiem ,ze to trudne ,ale
            zycie dopiero przed Toba.Taki czlowiek nigdy sie nie zmieni
            • tea22 maleńka 24.02.07, 14:55
              Widzę, że TY jamko jedyna, rozumiesz moje pytanie:), zastanawia mnie koleżanka.
              Co do tego gnoja, to nie zamierzam w ogóle, odpowiadać, nawet to przez myśl mi
              nie przeszło!!
              TYlko sie zaastanawiałam po co pisał...ale bardziej mnie zastanawia dziwne
              zachowanie koleżanki. Piszę o tym na forum, gdyż może dowiem się czegoś, na co
              sama bym nie wpadła
Pełna wersja