najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,faceci!!

IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.04.03, 18:08
    • hal9000 Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 26.04.03, 18:10
      A konkretnie czego w nas nie rozumiesz?

      Poydrawiam,
      • Gość: mp Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.04.03, 19:24
        nie chce was wszystkich osadzac bo mam jednak nadzieje ze znajde
        kiedys "normalnego" faceta...
        narazie jednak bardzo w to watpie-nie rozumiem waszego zachowania.musicie tak
        krecic,macic,bajerowac nas,mowic slodkie rzeczy,zawrocic w glowie,omamic-po
        prostu bawic sie nami????!!!kurcze,my jestesmy chyba wrazliwsze od was!!!
        jakbyscie wiedzieli do czego czasem doprowadzacie kobiete,zastanawialibyscie
        sie 10 razy zamim zaczelibyscie te wasze"gierki",czy cos tam...
        moze ty jestes wyjatkiem wiec nie bierz sobie tego do serca-po prostu
        natrafilam ostatnio na nieodpowiedniego faceta.jakby on wiedzial ile sie przez
        niego nacierpialam...z reszta-nie wazne!tylko jak ja mam sie teraz uczyc do
        matury?!
        • Gość: kobieta Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 21:12
          hm... jeszcze wiele lat po maturze nie bedziesz facetow rozumiec....
        • hal9000 Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 26.04.03, 21:47
          Gość portalu: mp napisał(a):

          > narazie jednak bardzo w to watpie-nie rozumiem waszego zachowania.musicie tak
          > krecic,macic,bajerowac nas,mowic slodkie rzeczy,zawrocic w glowie,omamic

          Coś musimy robić, aby was zdobywać... :-)

          > -po prostu bawic sie nami????!!!

          Nie każdy facet, który podrywa kobietę chce być z nią na stałe. Czasem tylko na
          jedną noc. (Ukłony dla Nefret:)

          > kurcze,my jestesmy chyba wrazliwsze od was!!!
          > jakbyscie wiedzieli do czego czasem doprowadzacie kobiete,zastanawialibyscie
          > sie 10 razy zamim zaczelibyscie te wasze "gierki", czy cos tam...

          Różnie to bywa z tą wrażliwością...
          Kobiety też umieją krecić mężczyznami i oni przez nie też cierpią...

          Bawienie się uczuciami innych nie jest fair i najlepiej stawiać sprawę jasno o
          co mi chodzi.

          > moze ty jestes wyjatkiem wiec nie bierz sobie tego do serca-po prostu
          > natrafilam ostatnio na nieodpowiedniego faceta.jakby on wiedzial ile sie
          > przez niego nacierpialam...

          No i właśnie się czegoś nauczyłaś...
          Ale nie bierz z tego przykładu i nie odgrywaj się na mężczyznach.

          > z reszta-nie wazne! tylko jak ja mam sie teraz uczyc do matury?!

          Wiesz, lekarstwem na miłość jest inna miłośc... :-)

          Pozdrawiam,
          • nefret Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 26.04.03, 22:28
            hal9000 napisał:

            > Gość portalu: mp napisał(a):
            >
            > > narazie jednak bardzo w to watpie-nie rozumiem waszego zachowania.musicie
            > tak
            > > krecic,macic,bajerowac nas,mowic slodkie rzeczy,zawrocic w glowie,omamic
            >
            > Coś musimy robić, aby was zdobywać... :-)

            taak - tylko w pewnym momencie przychodzi czas na prawdę ;-P bo zdobyć hmm jest
            latwiej niż UTRZYMAC ;-P

            > Nie każdy facet, który podrywa kobietę chce być z nią na stałe. Czasem tylko
            na jedną noc. (Ukłony dla Nefret:)

            Kłaniaj mi się Hal przy innej okazji bo ja z Tobą nie spalam, ani na jedną noc
            ani w ogóle ;-P

            > Bawienie się uczuciami innych nie jest fair i najlepiej stawiać sprawę jasno
            o
            > co mi chodzi.

            hmm - w czyms się jednak zgadzamy ;-)

            > No i właśnie się czegoś nauczyłaś...

            Generalnie ciesz się kobieto - umiesz okazywać uczucia i się angażować. Pomyłek
            uniknąć się nie da ale na pewno kiedyś /może niedługo/ ktoś wartościowy
            to/Ciebie doceni :-)

            > > z reszta-nie wazne! tylko jak ja mam sie teraz uczyc do matury?!
            >
            > Wiesz, lekarstwem na miłość jest inna miłośc... :-)

            A na naukę koncentracja i odgłos zakuwania - tyle ile potrzeba żeby opanować
            potrzebny material ;-)

            pozdr.
            • hal9000 Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 26.04.03, 22:52
              nefret napisała:

              > taak - tylko w pewnym momencie przychodzi czas na prawdę ;-P bo zdobyć hmm
              > jest latwiej niż UTRZYMAC ;-P

              Albo się... UWOLNIĆ. Wiem, to brutalne, ale i takie sytuacje się zdarzają...

              > > Nie każdy facet, który podrywa kobietę chce być z nią na stałe. Czasem
              > > tylko na jedną noc. (Ukłony dla Nefret:)
              >
              > Kłaniaj mi się Hal przy innej okazji bo ja z Tobą nie spalam, ani na jedną
              > noc ani w ogóle ;-P

              Właśnie się przymierzałem aby odpisać na Twój post o problemie "jednej nocy".
              I stąd te ukłony... :-P Ale, aby nie dopuścić do plotek,... :-P również chcę
              niniejszym oświadczyć, że z Nefret nigdy nie spałem ani na jedną noc ani w
              ogóle... :-P

              > > Bawienie się uczuciami innych nie jest fair i najlepiej stawiać sprawę jas
              > no o co mi chodzi.
              >
              > hmm - w czyms się jednak zgadzamy ;-)

              A ja już traciłem nadzieję... :-P

              > Generalnie ciesz się kobieto - umiesz okazywać uczucia i się angażować.
              > Pomyłek uniknąć się nie da ale na pewno kiedyś /może niedługo/ ktoś
              > wartościowy to/Ciebie doceni :-)

              Hmmm, no i znowu się zgadzamy... :-P
              Naprawdę, nie chciałem sie Tobie podlizać... ;-)
              Po prostu przypadkowa zbieżność poglądów... :-P

              Pozdrawiam serdecznie,
              • nefret Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 27.04.03, 03:00
                hal9000 napisał:

                >
                > Albo się... UWOLNIĆ. Wiem, to brutalne, ale i takie sytuacje się zdarzają...

                Zdarzają się, ale ja mialam na myśli systematyczne PIELĘGNOWANIE związku co
                jest chyba trudniejsze niż jednorazowe (zakładając brutalność ;-) dzialanie w
                postaci zerwania ;-P

                > Właśnie się przymierzałem aby odpisać na Twój post o problemie "jednej nocy".

                Nie udalo Ci sie odpisać ;-) , a przynajmniej nie we właściwym wątku ;-P

                > I stąd te ukłony... :-P Ale, aby nie dopuścić do plotek,... :-P również chcę
                > niniejszym oświadczyć, że z Nefret nigdy nie spałem ani na jedną noc ani w
                > ogóle... :-P

                poczulam sie jak w operze mydlanej te plotki i w ogole ;-) Ucinam dalsze
                odcinki ;-P

                > A ja już traciłem nadzieję... :-P

                Moglam sobie oszczędzić przemyślenia ;-) skoro sam to chcialeś napisać ;-P a
                tak to mam jedną straconą nadzieję mniej w kolekcji ;-P
                Będę zmuszona jakoś przeżyć tę osobistą porażkę ;-P

                > Hmmm, no i znowu się zgadzamy... :-P

                coraz gorzej ;-) - ja ja cierpię z tego powodu ;-)

                > Naprawdę, nie chciałem sie Tobie podlizać... ;-)

                Nawet nie probuj ;-P

                > Po prostu przypadkowa zbieżność poglądów... :-P

                tak lepiej ;-P

                > Pozdrawiam serdecznie,
                Nareszcie jakieś sensowne zdanie ;-P więc ja rownież ;-)
      • ewzj Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 26.04.03, 23:49
        A może nie szykuj się do matury, po co? Znajdź sobie faceta na męża i już.

        Sorry, ale chciałam ci brutalnie pokazać, co jest dla ciebie ważne.
        • Gość: mp Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 27.04.03, 08:38
          dzieki!;)chyba serio zapomne o facetach na czas tych egzaminow..ale o TYM
          JEDNYM trudno bedzie,ale sprobuje...o nowych to juz nie wspominam bo nie wiem
          czy jeszcze bede potrafila ktoremus tak zaufac.teraz gdy rozmawiam z
          facetem,patrze sie w jego oczy i mysle "ze kreci-jak kazdy",wszyscy mysla o
          jednym...mam nadzieje ze mi to minie z czasem,ze nabiore dystansu,bo nie chce
          tak zyc!
          a wszystko mi jego przypomina-powtarzam epoki z polskiego-i nawet w wierszu
          natknelam sie na nazwe jego akdemika!!!-lzy w oczach,wspomnienia.jestem
          rozkojarzona,po kilku kartkach lape sie na tym ze nie wiem o czym czytam,i
          cofam sie pol zeszytu wstecz...
          co ten facet ze mna zrobil?!!
          CO WY Z NAMI ROBICIE...?!
          • ewzj Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac 28.04.03, 10:25
            Coś ty? Zamiast rozpraszać się przy czytaniu i ronić łzy, podejdź do tego
            inaczej. Jak już koniecznie musisz, póki co, zyć dla niego, wyobraź sobie, że
            to dla niego się uczysz. Pokaż, na co cie stać i jak silna jest twoja miłość
            (to się dopiero okaże:))

            Nie generalizuj, nie wszycy faceci są tacy podli i wygodni. Te wszystkie
            nieporozumienia wynikają raczej ze sprzeczności interesów. Ale tak się dzieje
            nie tylko między przeciwnymi płciami. To jest natura ludzka.

            Zamiast pielęgnować nieufność do chłopów, zrób wszystko, aby być niezależna,
            wykształcona :)i żyj swoim życiem. Z tej perspektywy zupełnie inaczej spojrzysz
            na mężczyzn, a oni na ciebie. Nie wieszaj sie na niczyim ramieniu.

            Oprócz chłopaków, masz jakieś inne pasje? Pamiętaj, każdy (nie tylko facet)
            ciągnie do interesujących postaci. Szare kobiety mają potem szare zycie z
            partnerami.

            Ucz się ucz :), a będziesz bardziej pociągająca.

          • Gość: mp Re: najzwyczajniej w swiecie was nie rozumiem,fac IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 28.04.03, 13:20
            thx ewzj;)
            musze nabrac do tego wszystkiego dystansu.na pewno jest wielu wartosciowych
            facetow,a tamten po prostu nie byl mnie wart.ten zwiazek i tak nie mial sensu
            bo on konczyl studia,mial wyjechac do swojego miasta,pracowac,a ja dopiero
            zdaje na studia do miasta setki km od niego.przykro mi tylko ze mnie tak
            oklamal;)no ale nic!za tydzien mam mature(trzymaj kciuki!!),potem egzaminy-
            musze sie dostac,strasznie mi zalezy. a w wakacje wyjazd ze znajomymi gdzies
            nad morze pewnie,poszalec po maturalnych stresach.
            przez te wszystkie ostatnie wydarzenia(szczegolnie mature) jestem jak klebek
            nerwow.
            pozostawiam go "za soba"-jego nr w telefonie skasowany,z gagu gadu
            usuniety,zdjecia studniowkowe z ramki wyjete,a kaseta z mojej maturalnej
            imprezki od miesiaca jest u babci i wcale nie chce zeby mi ja zwracala...
            on nie jest mi potrzebny,mam plany na przyszlosc,marzenia-swoje zycie!
            dzieki za otuche i rady Ewzj!
            pozdrawiam!
            :)))
Pełna wersja