conqueror69 04.03.07, 23:07 Zatem oczywiscie wyzsza od kobiety. Drogie panie, ale tylko te swiatle i rozumiejace oczywistosc i slusznosc powyzszej wypowiedzi proszone sa o zabieranie glosu i wypisywanie panow na czesc Panow. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:11 Pozwól mi panie oddać hołd najwyższe formie życia;))) Chcę być podgatunkiem oświeconym. Masz wyobraźnię pozycjo 69:D Nieco wybujałą. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:15 avital84 napisała: > Pozwól mi panie oddać hołd najwyższe formie życia;))) Laskawie sie zezwala > Chcę być podgatunkiem oświeconym. godne to i sprawiedliwe > > Masz wyobraźnię pozycjo 69:D Nieco wybujałą. A to juz gdzis slyszalem...;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:18 > Laskawie sie zezwala Cieszy mnie Twoja LASKA:P > godne to i sprawiedliwe Jestem bowiem godną i sprawiedliwą oświeconą;) > A to juz gdzis slyszalem...;) Mówiłam, że wyobraźnia jest wybujała:P Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:20 avital84 napisała: > Cieszy mnie Twoja LASKA:P U wish:P > Jestem bowiem godną i sprawiedliwą oświeconą;) Jeszcze nie, ale masz szanse. > Mówiłam, że wyobraźnia jest wybujała:P Pyszczysz, kobieto, puchu marny, a peanow jakby malo! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 10:42 bo mialy być PANY (patrz wypowiedz twa pierwsza) a nie peany ;p Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 14:46 > Masz wyobraźnię pozycjo 69:D Nieco wybujałą. fantastyka jest w bibliotece na trzecim regale za lewym zakrętem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:17 :) dlaczego w takim razie prosicie nas o spotkania? :) naturalnym biegiem rzeczy to faceci wyspiewuja peany na czesc pan :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:18 mahadeva napisała: > :) dlaczego w takim razie prosicie nas o spotkania? :) naturalnym biegiem > rzeczy to faceci wyspiewuja peany na czesc pan :) Kto prosi? Kto prosi? Traktujemy to jako rozrywke, takie karaoke mozna by rzec;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:21 tylko, ze nie mozecie bez tego karaoke zyc :P swoja droga to dziwne, ale ja nie potrafie tak prosic obcego faceta o seks :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:22 mahadeva napisała: > tylko, ze nie mozecie bez tego karaoke zyc :P > swoja droga to dziwne, ale ja nie potrafie tak prosic obcego faceta o seks :) Znasz swoje miejsce. Jedyne co ci wolno, to proszace spojrzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:25 prawda :) cale szczescie to wystarcza :) tylko musze jeszcze pocwiczyc :) i czekac, az ON zaprosi do lozka :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:28 mahadeva napisała: > prawda :) cale szczescie to wystarcza :) tylko musze jeszcze pocwiczyc :) i > czekac, az ON zaprosi do lozka :) Pojetna dziewczynka. Dbaj tez o czystosc uszum na wypadek, gdyby Pan raczyl na ciebie pstryknac palcami lub zagwizdac. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:30 zadzwoni albo wysle smsa :) i wiesz, mysle, ze to jest calkiem wygodne :) nie trace czasu na proszenie :) gdy facet ma ochote na male karaoke to sam sie zglasza i zaprasza :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:31 mahadeva napisała: > zadzwoni albo wysle smsa :) > i wiesz, mysle, ze to jest calkiem wygodne :) nie trace czasu na proszenie :) > gdy facet ma ochote na male karaoke to sam sie zglasza i zaprasza :) Zmienilbym tylko slowo zaprasza na' w swej wspanialasci daje mi szanse na najlepszy seks w mym zyciu mimo, zem niegodna'. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:36 tym lepiej :) wole towarzystwo ludzi wspanialomyslnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:37 mahadeva napisała: > tym lepiej :) wole towarzystwo ludzi wspanialomyslnych :) Ludzi wspanialomyslnych.. wystarczylo powiedziec mezczyzn.:) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:40 wole towarzytwo mezczyzn :) a oni to wiedza i dzieki temu sa wobec mnie jeszcze bardziej wspanialomyslni :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:43 mahadeva napisała: > wole towarzytwo mezczyzn :) a oni to wiedza i dzieki temu sa wobec mnie jeszcze > > bardziej wspanialomyslni :) Tacy juz jestesmy, po prostu zajedwabisci!;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:47 no moze nie wszyscy... sa wsrod was gruboskory :) ale mozna latwo odsiac ziarno od plew, a kazde prawdziwe ziarenko jest na wage zlota :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:49 mahadeva napisała: > no moze nie wszyscy... sa wsrod was gruboskory :) ale mozna latwo odsiac ziarno > > od plew, a kazde prawdziwe ziarenko jest na wage zlota :) Coz, nie te czasy, i to nie Klondike;) Szukaj szukaj;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:51 znalazlam znalazlam - za kazdym razem gdy znajduje mysle, ze to cud :))) powaznie :)) dobrze, ze mam kogo darzyc miloscia :) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:31 Czasem się zastanawiam czy Twój sarkazm nie jest przypadkiem spowodowany jakąś niemożnością.... Kiedyś pstrykniesz, będziesz gwizdać i okaże się, że trafiłeś na brudne, niedomyte uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:32 avital84 napisała: > Czasem się zastanawiam czy Twój sarkazm nie jest przypadkiem spowodowany jakąś > niemożnością.... to niemoznosc zrozumienia... > Kiedyś pstrykniesz, będziesz gwizdać i okaże się, że trafiłeś na brudne, > niedomyte uszy. Uuuu, wtedy bede mial szczescie, ze nie doslyszala, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:35 Skoro to niemożność zrozumienia to może powinieneś czasem i ten organ nieco wysilić, który jest za to zrozumienie odpowiedzialny:) Co do niedosłyszenia. > Uuuu, wtedy bede mial szczescie, ze nie doslyszala, prawda? Właśnie nie będziesz wiedział czy to było szczęście czy nieszczęście i w tym cała tragedia w tej komedii. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:36 avital84 napisała: > Skoro to niemożność zrozumienia to może powinieneś czasem i ten organ nieco > wysilić, który jest za to zrozumienie odpowiedzialny:) To niemoznosc zrozumienia czemu nie chcecie rozumiec;) > Co do niedosłyszenia. > Właśnie nie będziesz wiedział czy to było szczęście czy nieszczęście i w tym > cała tragedia w tej komedii. Zakladam, ze jak jakas nie przychodzi na pstrykniecie, to albo przyglucha, albo przyglupia. Obiema nie jestem zainteresowany;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:41 > To niemoznosc zrozumienia czemu nie chcecie rozumiec;) Ależ my Ciebie doskonale rozumiemy. Myślimy tak samo tylko w drugą stronę;) > Zakladam, ze jak jakas nie przychodzi na pstrykniecie, to albo przyglucha, albo przyglupia. Obiema nie jestem zainteresowany;) Albo Ty jesteś zbyt leniwy, zbyt mało wymagający, zbyt mało ambitny i tłumaczysz to sobie niedomyciem uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:44 avital84 napisała: > Ależ my Ciebie doskonale rozumiemy. Wasza konstrukcja wam to uniemozliwia > Myślimy tak samo tylko w drugą stronę;) A to wasza konstrukcja akurat wam umozliwia:D > Albo Ty jesteś zbyt leniwy, zbyt mało wymagający, zbyt mało ambitny i > tłumaczysz to sobie niedomyciem uszu. wszystko na raz - dzieki temu nie bywam rozczarowany, zreszta, dla mnie w sumie wszystkie jestescie takie same:) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:46 > wszystko na raz - dzieki temu nie bywam rozczarowany, zreszta, dla mnie w sumie wszystkie jestescie takie same:) No cóż jedni są głusi a inni ślepi:))) A może po prostu konstrukcja im to uniemożliwia. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:48 avital84 napisała: > No cóż jedni są głusi a inni ślepi:))) > A może po prostu konstrukcja im to uniemożliwia. > Niee, po prostu nie oczekujemy po was wiele:) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:52 > Niee, po prostu nie oczekujemy po was wiele:) Może gdybyś oczekiwał wiele miał byś sznsę by wiele dostać. A tak masz to czego oczekujesz. Czasem niewiele jednak wystarcza do złudnego poczucia satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:42 avital84 napisała: > Może gdybyś oczekiwał wiele miał byś sznsę by wiele dostać. > A tak masz to czego oczekujesz. > Czasem niewiele jednak wystarcza do złudnego poczucia satysfakcji. Spojrzmy prawdzie w oczy - z pustego to i Salomon nie naleje:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 10:08 nie da się... jakaś zezowata ta Twoja prawda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 21:38 No to na pochyle drzewo to i Salomon nie naleje - teraz prosciej?:P Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:34 jak zyje, to oni prosza, a my samiczki mowimy TAK lub czesciej NIE :) a jesli facet jest zajety czyms innym a my mamy ochote to wystarczy mu usiasc na kolanach z proszacym spojrzeniem :) i kto jest w lepszej sytuacji? :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:35 mahadeva napisała: > jak zyje, to oni prosza, a my samiczki mowimy TAK lub czesciej NIE :) a jesli > facet jest zajety czyms innym a my mamy ochote to wystarczy mu usiasc na > kolanach z proszacym spojrzeniem :) i kto jest w lepszej sytuacji? :) Zle jezyki pomowienia. Tak nie jest, nie bylo i nie bedzie. Wole wersje z pstrykaniem:D Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 14:48 > Znasz swoje miejsce. Jedyne co ci wolno, to proszace spojrzenie. a jakie kary się przewiduje za spojrzenie bazyliszka ;) ? Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:44 kookardka napisała: > > Znasz swoje miejsce. Jedyne co ci wolno, to proszace spojrzenie. > > a jakie kary się przewiduje za spojrzenie bazyliszka ;) ? To spojrzenie odbije sie od mojej krysztalowo czystej duszy.... a reszte juz nasz:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 10:01 no to musze wykazać się refleksem i szybko zamknąć oczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 21:39 kookardka napisała: > no to musze wykazać się refleksem i szybko zamknąć oczy ;) refleks jak refleks, ale czy bedziesz miec dosc silnej woli by odrocic wzrok niegodny od takiego objawienia jakim jestem ja?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 12:35 zweryfikuje swoim wnikliwym spojrzeniem, czy to co tak szumnie nazywasz objawieniem nie jest tylko wytworem Twojej fantazji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 00:08 kookardka napisała: > zweryfikuje swoim wnikliwym spojrzeniem, czy to co tak szumnie > nazywasz objawieniem nie jest tylko wytworem Twojej fantazji ;) Sadzisz, w swym zadufaniu, ze bedzie ci dane!?:P Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 10:28 nie oprzesz się hipnozie mych oczu zielonych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 14:48 > Kto prosi? Kto prosi? Traktujemy to jako rozrywke, takie karaoke mozna by rzec; > ) tylko te teksty chyba się pomieszały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:18 O boski jesteś wspaniały że zezwalasz nam siebie chwalić i hołdować Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:22 modrooka napisała: > O boski jesteś wspaniały że zezwalasz nam siebie chwalić i hołdować Wiem wiem, kontynuuj. Wspomnij tez o innych forumowiczach, zwlaszcza tych gonych miana mezczyzny. Nigdy nie zawadzi, gdy kobieta zna swoje miejsce i powie dziekuje Panom i Wladcom za ich niewatpliwy (acz czesto marny, bo z trudnym materialem mamy tu do czynienia) trud niesienia kaganka oswiaty i uczlowieczania kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:23 Czuję się tak napełniona wdzięcznością że chyba zaraz pęknę...ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:24 modrooka napisała: > Czuję się tak napełniona wdzięcznością że chyba zaraz pęknę...ze śmiechu Tak tak, szczescie potrafii sie wlasnie objawiac niekontrolowanymi spazmami smiechu - zwlaszcza gdy umysl slabowity. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:27 Na szczęście mamy tutaj przewodnika stada który pokaże nam kierunek w którym mamy kroczyć, gdzie mamy spoglądać my niegodne, marne stworzenia człowiekopodobne Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:29 modrooka napisała: > Na szczęście mamy tutaj przewodnika stada który pokaże nam kierunek w którym > mamy kroczyć, gdzie mamy spoglądać my niegodne, marne stworzenia > człowiekopodobne Za niby ja? Wykluczone, mam mnostwo wazniejszych rzeczy do zrobienia, moze poproscie Papcia Chmiela? Jemu juz sie udalo z Tytusem... Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:31 Zostawiasz nas takie same i bezbronne? I jak my teraz sobie poradzimy bez mężczyzny. Postać komiksowa nawet płci męskiej nie jest w stanie nam Ciebie zastąpić Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:33 modrooka napisała: > Zostawiasz nas takie same i bezbronne? I jak my teraz sobie poradzimy bez > mężczyzny. Postać komiksowa nawet płci męskiej nie jest w stanie nam Ciebie > zastąpić Nic nie jest w stanie, ale coz, musicie sobie jakos dac rade. Moze na Paluchu maja jakies wolne miejsca?:P Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:36 > Nic nie jest w stanie, ale coz, musicie sobie jakos dac rade. Moze na Paluchu > maja jakies wolne miejsca?:P Aż się dziwę że poświęcasz dla mnie czas o ty Najmądrzejszy z Najmądrzejszych. Zajrzę jeszcze do Celestynowa Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:38 modrooka napisała: > Aż się dziwę że poświęcasz dla mnie czas o ty Najmądrzejszy z Najmądrzejszych. > Zajrzę jeszcze do Celestynowa Mam dobre serce - takie powolanie, bylem kiedys pracownikiem socjalnym, widac cos mi zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 09:32 conqueror69 napisał: > modrooka napisała: > > Aż się dziwę że poświęcasz dla mnie czas o ty Najmądrzejszy z Najmądrzejs > zych. > > Zajrzę jeszcze do Celestynowa > > Mam dobre serce - takie powolanie, bylem kiedys pracownikiem socjalnym, widac > cos mi zostalo. Załóż wątek: Młodym matką pomogę, a nie matką pomogę zostać matką... Wyrównywacz. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 21:55 myyks napisała: > Załóż wątek: Młodym matką pomogę, a nie matką pomogę zostać matką... > Wyrównywacz. Pomysl sam w sobie niezly, ale interesuje mnie tylko jego druga czesc, a i to w ograniczonym zakresie - moze tylko trening?:) Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 21:32 jacie. Jak ty i con error zaczniecie wymieniać się pomysłami to biada nam kobietom Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:19 zn peanów - ot taka popraweczka;) Hmm z uwagi na fakt, iż kobieta powstała z żebra mężczyzny, można przyjąć, że jt bardziej skomplikowna ,a tym samym ewolucyjnie bardziej zaawansowana, niż jej macierzysty początek, czyt. mężczyzna;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:24 menk.a napisała: > zn peanów - ot taka popraweczka;) Jak smiesz!;) > Hmm z uwagi na fakt, iż kobieta powstała z żebra mężczyzny, można przyjąć, że > jt bardziej skomplikowna ,a tym samym ewolucyjnie bardziej zaawansowana, niż > jej macierzysty początek, czyt. mężczyzna;) Bzdura, nawet Cher wyciela se kilka, zebra sa zbedne w duzej ilosci, i skoro mielismy do wyboru paznokcie, naskorek i zebro, to i tak bylismy wspanialomyslni dajac to ostatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:25 Mówiłam: ucz się;) Cóż, powstaliście z niczego. To wiele tłumaczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:29 menk.a napisała: > Mówiłam: ucz się;) > Cóż, powstaliście z niczego. To wiele tłumaczy;) Powstalismy z idei! A wy z jej resztek:D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:31 Z idei i tylko tyle? głośno bym się tym nie chwaliła;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:34 menk.a napisała: > Z idei i tylko tyle? głośno bym się tym nie chwaliła;) Wsechswiat jest informacja, moja droga:P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:36 Tym mnie nie zaskoczyłeś. Zmarnowana idea, informacja.. Góra urodziła mysz ,a było to na wagę złota. Na szczęście udało się coś uratować z was za pomocą owego zeberka;) ..drogi:P Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:39 menk.a napisała: > Tym mnie nie zaskoczyłeś. Zmarnowana idea, informacja.. Góra urodziła mysz ,a > było to na wagę złota. Na szczęście udało się coś uratować z was za pomocą > owego zeberka;) ..drogi:P Moja droga, nie umiesz zadac pytania, a chcialabys zrozumiec odpowiedz:) Idei ktora stala u stworzenia czlowieka nie pojmiesz, idei ktora stala za stworzeniem kobiety.... nie bylo.:D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:42 Bo mężczyźni ją zmarnowali. Mówiłam: nie ma się czym chwalić. Dopiero akcja ŻEBRO uratowała honor Majstra ;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:45 menk.a napisała: > Bo mężczyźni ją zmarnowali. Mówiłam: nie ma się czym chwalić. Dopiero akcja > ŻEBRO uratowała honor Majstra ;) Akcja zebro to byla marna zaslona dymna, by odwrocic uwage zawistnikow od prawdziwego dziela. I co zrobili zawistnicy? Zbalamucili Core Resztek i outcome wszyscy znamy!:) Odpowiedz Link Zgłoś
jorane Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:50 conqueror Ty nudziarzu ! Po co rozmawiać o rzeczach - oczywistych? Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:45 jorane napisała: > > conqueror Ty nudziarzu ! > Po co rozmawiać o rzeczach - oczywistych? Ohhh, kobietom rzeczy oczywiste trzeba powtarzac jak najczesciej, one to uwielbiaja Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 04.03.07, 23:51 no i sam doszedłeś do kolejnego dowodu: oto mało bystry potomek idei, a właściwie To, co z niej zostało, zżarł rajski owoc z rąk, jak sam się wyrażasz, Resztki. Zatem nie będzie nadużyciem stwierdzenie, iż marnotrawstwo idei siegnęło niemal zenitu. Gdyż To nie wykorzystało okazji i nie udowodniło swej wyższości intelektualnej. Bo właściwie nie było czego udowadniać, stąd finał historii z banicją;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:48 Bajki moja droga, bajki, otoz Wyzsza Forma Zycia, dalej zwana Mezczyzna, zaufala nizszej, dalej zwanej Resztka, bowiem w swej wspanialosci i naiwnosci (zrodzonj z niewinnosci) przyjela falszywy dar z jej rak (jak sie pozniej mialo okazac, wszystkie dary przyjmowane z rak Resztki i jej potomnych Resztek zawsze sa trujace) - i tak oto nieczysta zanieczyscila co sie da - stad ten pierwiastek zla w mezczyznach - na szczescie zwalczamy go, i dzieki temu trudowi jestesmy motorem napedowym swiata, i chca niechcac, swojego rodzaju zywicielami tych pasozytniczychh Resztek:) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 08:59 Tzw. WFŻ, jako słabsza intelektualnie i gorzej przystosowana do życia, każde swoje niepowodzenie tłumaczy przyczynami zewnętrznymi. A konkretnie niepożądanym działaniem jak nazywasz: Resztki. Cóż, złej baletnicy...;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 00:11 menk.a napisała: > Tzw. WFŻ, jako słabsza intelektualnie i gorzej przystosowana do życia, każde > swoje niepowodzenie tłumaczy przyczynami zewnętrznymi. A konkretnie > niepożądanym działaniem jak nazywasz: Resztki. > Cóż, złej baletnicy...;) Banal, bejbe, banal, i klasyczne przekrecanie kota ogonem. Jestesmy wyzsza forma zycia, ale nie jestesmy humo superiores, i nie do konca jestesmy w stanie zapanowac nad emocjonalnym haosem i pustota umyslowo-intelektualna Resztek, stad oczywistym jest, ze w jakis sposob bedziemy podatni na skutki, skoro przyczyn nie da sie wyeliminowac. Jak mnie piesek ugryzie, to mimo, ze stoje w rozwoju wyzej, i tak bede ugryziony:) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 09:35 panie cogito, coraz więcej rys na pańskim wizerunku zauważam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
schizofrenick Jaką jest formą ktoś kto nie wie... 05.03.07, 01:10 czy jest mężczyzną czy też kobietą? O to jest pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 08:23 Mężczyzna najwyższą formą zycia. Nic nie dzieje się bez powodu. Skoro osiągnąłeś ten stan to co dalej? Ja mam długą drogę przed sobą w samodoskonaleniu się, a Ty co będziesz robił w życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 10:34 będzie Cię pouczał i wytykał błędy, byś mogła je skorygować;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:49 menk.a napisała: > będzie Cię pouczał i wytykał błędy, byś mogła je skorygować;) bede kogitowal:P (kto wie skad to ma plusa;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:19 co wart ten plus? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 00:12 conqueror69 napisał: > bede kogitowal:P (kto wie skad to ma plusa;) 3 plusy i klaps;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 08.03.07, 09:36 biorę klapsa, plusy dla reszty :P Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:49 piekielnica1 napisała: > Ja mam długą drogę przed sobą w samodoskonaleniu się, > a Ty co będziesz robił w życiu? Obawiam sie, ze na tym poziomie swiadomosci - nie zrozumiesz odpowiedzi. W koncu jeszcze dluga droga przed toba:) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:34 > Obawiam sie, ze na tym poziomie swiadomosci - nie zrozumiesz odpowiedzi. W > koncu jeszcze dluga droga przed toba:) Wiedziałam, że nie będziesz wiedział co napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:35 piekielnica1 napisała: > > Wiedziałam, że nie będziesz wiedział co napisać. Eeee, marna podpuszka, postaraj sie:) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:10 znudzonyś jak mops, najfajniej bawią się prymitywne formy życia Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:11 piekielnica1 napisała: > znudzonyś jak mops, najfajniej bawią się prymitywne formy życia eee tam, co to za zabawa, rozmnazanie i zarcie... mo ale jak was to bawi:) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:26 > eee tam, co to za zabawa, rozmnazanie i zarcie... mo ale jak was to bawi:) To ty chyba nie widziałeś tańca synchronicznego w wykonaniu meduz? Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:45 piekielnica1 napisała: > To ty chyba nie widziałeś tańca synchronicznego w wykonaniu meduz? lol - taniec nie jest tu najlepszym przykladem - kolejna kobieca fanaberia... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 08:09 > lol - taniec nie jest tu najlepszym przykladem - kolejna kobieca fanaberia... chyba, że jest to taniec godowy pawia. Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 09:27 piekielnica1 napisała: > > lol - taniec nie jest tu najlepszym przykladem - kolejna kobieca fanaberi > a... > > chyba, że jest to taniec godowy pawia. Albo zalotny kaczorków w klubach.... kręcą kuperkami, dzióbkami łapią słomeczki, machają skrzydełkami, prężać dumnie piersiątka wezbrane... Wszystko po to żeby trafić pawia.... Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 21:56 piekielnica1 napisała: > chyba, że jest to taniec godowy pawia. ktory tez jest kobieca fanaberia, bo pawica nie puknie sie z samcem ktory nie zatanczy - natomiast to ze pawie maja przechlapane sprawia, ze my wyciagamy wnioski:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 14:45 Ja tam lubię jak facet jest ode mnie wyższy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 17:25 taaaa zwłaszcza tak Al Bundy albo Ferdek Kiepski to jest szczyt ewolucji.... ide się powiesić. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:50 dzikoozka napisała: > taaaa > zwłaszcza tak Al Bundy > albo Ferdek Kiepski > to jest szczyt ewolucji.... > ide się powiesić. Rewelacyjna (zwlaszcza Bundy) satyra na spoleczenstwo - Akurat Al byl najmadrzejszym z nich wszystkich i jak widze rowniez madrzejszy od zenskiej czesci audytorium:P Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 14:10 i do tego był wyjątkowo apetyczny. Co do "audytorium" - to raczej nie tutaj. Audytorium, jak nazwa wskazuje, to raczej słuchacze a nie czytacze. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 06.03.07, 21:58 dzikoozka napisała: > i do tego był wyjątkowo apetyczny. Ze niby Al Bundy byl!? Nigdy nie zrozumiem kobiet...;) > Co do "audytorium" - to raczej nie tutaj. > Audytorium, jak nazwa wskazuje, to raczej słuchacze a nie czytacze. Jak kazda kobieta, czepiasz sie malo istotnych dupereli!;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 18:34 "apetyczny" mniej więcej w takim stopniu jak każdy facet jest "najwyższą formą życia", jak przesadzac, to juz po całości :DDD hyhy po prostu nie udawaj mądrali. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:07 O jasna Krynico Prawdy Oświeconej i Jedynie Słusznej!! My, puch marny, będziem się pławić w odmętach niezmierzonej Twej łaskawości i przenikliwości. Będziemy niecierpliwie czekać, by choć szczypta Twej nieziemskiej mądrości spłynęła na nas;-DDD ...powiedziała niższa forma życia, skrzyżowawszy uprzednio palce;-DD Jak mus, to mus;-DD Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 19:51 asiunia311 napisała: > O jasna Krynico Prawdy Oświeconej i Jedynie Słusznej!! My, puch marny, będziem > się pławić w odmętach niezmierzonej Twej łaskawości i przenikliwości. Będziemy > niecierpliwie czekać, by choć szczypta Twej nieziemskiej mądrości spłynęła na > nas;-DDD Bardzo ladie, beda z ciebie ludzie...:P > ...powiedziała niższa forma życia, skrzyżowawszy uprzednio palce;-DD Jak mus, > to mus;-DD Hmm, czyzby namiastka pozycji lotosu?:P Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:08 conqueror69 napisał: > Bardzo ladie, beda z ciebie ludzie...:P Przynajmniej mam jakąś perspektywę...a Ty??;-PP > Hmm, czyzby namiastka pozycji lotosu?:P Tak sobie to tłumacz - innymi słowy: jak zwał, tak zwał;-DD Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:19 asiunia311 napisała: > > Przynajmniej mam jakąś perspektywę...a Ty??;-PP Korzystanie z owocow swojej pracy ro zla perspektywa?;) > > Hmm, czyzby namiastka pozycji lotosu?:P > > Tak sobie to tłumacz - innymi słowy: jak zwał, tak zwał;-DD czyli mam racje:P Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:24 conqueror69 napisał: > Korzystanie z owocow swojej pracy ro zla perspektywa?;) Pamiętaj, że i owoc żywota bywa robaczywy;-)) > czyli mam racje:P Dla lepszego efektu powinieneś przytupnąć;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:35 asiunia311 napisała: > Pamiętaj, że i owoc żywota bywa robaczywy;-)) Ale tylko w przypadku kobiety, mezczyzna jako istota doskonala nie musi sie tego obawiac:) > Dla lepszego efektu powinieneś przytupnąć;-)) Pozostawiam to kobietom, mnie wystarcza satysfakcja;) > Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:49 conqueror69 napisał: > Ale tylko w przypadku kobiety, mezczyzna jako istota doskonala nie musi sie tego obawiac:) A znasz to - "nie twierdzę, że kobiety nie są głupie - wszak stworzone zostały na podobieństwo mężczyzn";-)))) Sad, but true;-))) > Pozostawiam to kobietom, mnie wystarcza satysfakcja;) Mimo wszystko, jestem pewna, że zrobiłbyś większe wrażenie. Zwłaszcza na niższych formach życia;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:52 > A znasz to - "nie twierdzę, że kobiety nie są głupie - wszak stworzone zostały > na podobieństwo mężczyzn";-)))) Sad, but true;-))) Takie tam gadanie jakiegos pedala:) > Mimo wszystko, jestem pewna, że zrobiłbyś większe wrażenie. Zwłaszcza na > niższych formach życia;-PP > To akurat jest latwe, wystarczy kupic starego golfa ze spojlerem, i juz jestescie pod wrazeniem, ale czy warto? No wlasnie, i noga tez nie warto:P Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 20:55 conqueror69 napisał: > Takie tam gadanie jakiegos pedala:) Pudło, to była kobieta;-PPP Sprawdzam Twoją czujność;-)) > To akurat jest latwe, wystarczy kupic starego golfa ze spojlerem, i juz jestescie pod wrazeniem, ale czy warto? No wlasnie, i noga tez nie warto:P A, to akurat mi nie przyszło do głowy. Ale cóż, jestem tylko kobietą i tak subtelne niuanse w tworzeniu odpowiedniego wrażenia są mi obce;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:12 asiunia311 napisała: > > Pudło, to była kobieta;-PPP Sprawdzam Twoją czujność;-)) Tym gorzej!:) > A, to akurat mi nie przyszło do głowy. Ale cóż, jestem tylko kobietą i tak > subtelne niuanse w tworzeniu odpowiedniego wrażenia są mi obce;-PP To normalne, czerp z krynicy naszej madrosci, a kto wie kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:19 conqueror69 napisał: > Tym gorzej!:) Dla kogo??;-) > To normalne, czerp z krynicy naszej madrosci, a kto wie kto wie... Muszę sobie dozować te niepowtarzalne doznania - nie mogę z tego źródła nadmiernie korzystać;-PP Tego typu źródełka najszybciej wysychają;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:46 asiunia311 napisała: > conqueror69 napisał: > > > Tym gorzej!:) > Dla kogo??;-) Dla kobiet:) > > To normalne, czerp z krynicy naszej madrosci, a kto wie kto wie... > Muszę sobie dozować te niepowtarzalne doznania - nie mogę z tego źródła > nadmiernie korzystać;-PP Tego typu źródełka najszybciej wysychają;-)) Ta fontanna jest niewyczerpana, ale jak bedziesz niegrzeczna, to bede reglamentowal wiedze! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 05.03.07, 21:12 Tiaaa... to fakt akurat w całej rozciągłości... nie ma najmniejszej możliwości, by zakwestionować, że... chwasty zawsze wyżej wyrastają... Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Mężczyzna niższą formą zycia. 06.03.07, 01:09 Akurat mężczyzna jest niższą formą życia od kobiety :DD Widać to na 1 rzut oka: fizis bardziej małpia niż ludzka - większe wały nadoczodołowe, szerokie szczęki, zarost - czasami kłebi się niczym u szympansa, wielu nawet ruchy ma jakieś małpie :) Poza tym męzczyzna ma jakies zacofane rozwojowo niektóre układy, np moczowo-płciowy. Jakaś rurka, i wszystko w jednym. Kobiety mają to podzielone. No i cała reszta - kierowanie się instynktami bardziej niż rozumiem, mniejsza wrażliwość, większa odporność fizyczna. To wszystko są cechy wsteczne :)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 06.03.07, 21:59 yagiennka napisała: > Akurat mężczyzna jest niższą formą życia od kobiety :DD Zazdroscisz nam penisa i stad twoje pomowienia!:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 07.03.07, 09:09 Skarbie:))) My penisy miewamy, jeśli chcemy... Wy się z nimi musicie męczyć na co dzień:)) Mogę być mokra, ze wykręcać, jak gadam z Facetem i tego nie widać... Wasze zabaweczki zawsze Was zdradzają:))) Też mi frajda:) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:15 zielonooka_bez_tyja napisała: > Skarbie:))) My penisy miewamy, jeśli chcemy... Wy się z nimi musicie męczyć na > co dzień:)) Mogę być mokra, ze wykręcać, jak gadam z Facetem i tego nie > widać... Wasze zabaweczki zawsze Was zdradzają:))) Też mi frajda:) LOL - nie zawsze kiedy chcecie, i nie zawsze w satysfakcjonujacej jakosci. A co do zdradzania, noo, w bokserkach to i owszem, ale jak jestem w dzinsach, to mi najwyzej lewa nogawka sie uwypukli - da sie jakos zamaskowac. A ty tak w ogole sie tam nie patrz!:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:17 Zawsze obserwuję skutki własnych poczynań... no wybacz - też mam ego;)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:18 zielonooka_bez_tyja napisała: > Zawsze obserwuję skutki własnych poczynań... no wybacz - też mam ego;)) Ale karlowate i przyziemne:P A w ogole to bywaja jakies skutki?:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:21 Nie bywam nieskuteczna... przyziemne jest najlepsze - nie można go już zdołować... zwłaszcza, ze ukorzenione, więc wbić w glebę też już rady nie da:))) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:24 zielonooka_bez_tyja napisała: > Nie bywam nieskuteczna... przyziemne jest najlepsze - nie można go już > zdołować... zwłaszcza, ze ukorzenione, więc wbić w glebę też już rady nie da:)) > ) A zagrzebac w mule?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:28 Zagrzebać, powiadasz...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:43 zielonooka_bez_tyja napisała: > Zagrzebać, powiadasz...;)) Zaorac...?:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:45 Jeżeli przyjmiemy wersję środowiska wodnego, to... zanurkować;)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:46 zielonooka_bez_tyja napisała: > Jeżeli przyjmiemy wersję środowiska wodnego, to... zanurkować;)) zanurzyc sie brzmi... lepiej:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna niższą formą zycia. 08.03.07, 00:48 Czyżbyś jednak korzystał czasami z obszaru między "żyli długo i szczęśliwie", a "suprmarketem wagin"?;) Czyli można, jak widzisz...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Wydaje mi sie, ze... 06.03.07, 09:59 ... wyzsza forma zycia jest chyba zyrafa. Ile masz wzrostu? Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: Wydaje mi sie, ze... 06.03.07, 10:01 ania.downar napisała: > ... wyzsza forma zycia jest chyba zyrafa. > Ile masz wzrostu? A dla niektórych milszy jest pantofelek...:( Odpowiedz Link Zgłoś
myyks Re: Wydaje mi sie, ze... 06.03.07, 10:16 ania.downar napisała: > Nie placz myyks :-) Własnie, że będę... to chłopaki nie płaczą:P Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: historia z życia wzięta 06.03.07, 10:40 kiedy pan bóg stworzył mężczyzne a potem niewiastę postanowił obdarować istoty ludzkie pewnymi darami. I tak męzczyzna wybrał sobie siłę i chęć wojowania. kobieta wychowywanie dzieci, mężczyzna mocne silNe ramiona - kobieta delikatną skórę i powabne kształty.... Jednakże kobieta była zdegustowana ponieważ bóg nie zdazył do końca powiedziec jaki dar ma w zanadrzu a mężczyzna darł się: ja, ja JA CHCĘ!!! Tak tez bylo kiedy stórca rzekł: mam dwie ostatnie rzeczy, najpierw umiejętność sikania na stojąco... Mężczyzna nie dal dokończyć od razu krzyczac: ja chcę. ja! to takie dla mnie będzie pozyteczne, przydatne na polawaniach i w ogóle! Kobieta westchnęła i mówi: ok, skoro tak chce niech bierze - co mi w taki razie zostało? Bóg na to - wielokrotny orgazm.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 To prawda objawiona 06.03.07, 12:22 dodam tylko od siebie że mężczyna po prostu musi być formą wyższą wynika to z faktu że do około 6 tygodnia ciąży wszyscy byliśmy kobietami lecz nagle połow z nas rozpoczeła przemianę w mężczyznę tak jak gąsienica motylem sie staje... te osobniki które gąsienicami pozostały też mają jednak swoją role w społeczeństwie do wypełnienia, w końcu mają szansę na wydanie na świat motyli same się nimi nie stając... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:27 się zdecyduj, czy gąsienicaa staje się motylem czy wydaje na świat motyla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:32 kookardka napisała: > się zdecyduj, czy gąsienicaa staje się motylem > czy wydaje na świat motyla ;) ja wiem że kobietom czasem brak zdolności czytania ze zrozumieniem...ale to tylko jedna z ich wielu wad więc nie bedę się nad nią rozwodził :) dla pewności jednak wytłumaczę niektóre gąsienica zamieniają sie w motyle (dlatego mężczyźni mają sutki to dowód że byli kobietami - znaczy gąsienicami) te gąsienice które nie dostąpią zaszczytu a więc pozostana kobietami mają w zamina możliwośc wydać na świat kolejne gąsienice a nawet motyle! pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:46 czy Ty widziałeś kiedys gąsiennicę z sutkami ? ;) powiedz co Ty jarasz to i ja chętnie zapalę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:55 kookardka napisała: > > czy Ty widziałeś kiedys gąsiennicę z sutkami ? ;) > powiedz co Ty jarasz to i ja chętnie zapalę ;) mam nadzieję ze to próba zapędzenia mnie w kozi róg a nie faktyczne niezrozumienie tak prostych analogi dla pewności jednak tłumaczę że przemiana gąsienicy w motyla jest tylko analogią dla przemiany kobiety w mężczyznę którego doświadcza połowa z nas jednak my motyle nie pogardzamy wami, próbujemy ulżyć waszemu nieszczęściu (braku przemiany w motyla) i pozwalamy się wam cieszyć naszą obecnością mamy nadzieje ze to łagodzi wasz ból, pozwala wam zapomniec o tym niescześciu, odrzucić mysli o tym jak okrutny los was potraktował :) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:58 słuchaj czy Ty jesteś transwestytą ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:02 kookardka napisała: > słuchaj czy Ty jesteś transwestytą ? hahaha nie jestem w stanie pojąc ciągu skojarzeń który doprowadził Cię do sformułowania takiego pytania możesz mi przybliżyć na jakiej podstawie wyraziłaś takie podejrzenie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:08 my kokardki jesteśmy tak zakręcone, że same nie nadążamy za naszymi myślami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:08 No wiesz... to akurat dziwne nie jest:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:00 No aż taki okrutny, to on znowu nie jest... W końcu lepiej pozostać gąsiennicą, niż ewoluować do postaci ćmy:) Prawie Motyl... prawie robi ogromną różnicę;)) My po prostu wiemy, kiedy powiedzieć "stop" na poziomie gąsiennicy... nie każda zmiana wychodzi na lepsze, jak widać;)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 22:03 jack79 napisał: > jednak my motyle nie pogardzamy wami, Mow za siebie:) > próbujemy ulżyć waszemu nieszczęściu Ja tam mam to gdzies:) > (braku przemiany w motyla) i pozwalamy się wam cieszyć naszą obecnością Bo jestesmy laskawi! > mamy nadzieje ze to łagodzi wasz ból, Zupelnie nie dlatego:) > pozwala wam zapomniec o tym niescześciu, > odrzucić mysli o tym jak okrutny los was potraktował :) Nic nas to nie obchodzi, ale chetnie spuszczamy z krzyza;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:27 ...przy czym i tak pozostajecie w połowie Kobietami:) X się nie pozbywacie nigdy:))) macie go jedynie w towarzystwie Y - o dominacji nie ma mowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:36 zielonooka_bez_tyja napisała: > ...przy czym i tak pozostajecie w połowie Kobietami:) X się nie pozbywacie > nigdy:))) macie go jedynie w towarzystwie Y - o dominacji nie ma mowy:) ten X to powód do wstydu, wiem.... jednak uczy nas on odrobiny pokory, przypomina o tym że i my byliśmy marną gąsienicą krótko bo krótko, ale byliśmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:49 My pozbyłyśmy się Y... Wy X nie jesteście w stanie... Mówi Ci to coś?;)) Jeśli nie - nie wyciągasz wniosków z najprostszych przesłanek. Jeśli tak - nie martw się... słyszenie głosów bywa uleczalne;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 12:58 zielonooka_bez_tyja napisała: > My pozbyłyśmy się Y... Wy X nie jesteście w stanie... > Mówi Ci to coś?;)) mylisz fakty :) Ty się nie pozbyłaś Y Ty go nigdy nie otrzymałaś dlatego nie możesz zostać motylem posiadasz tylko połowę chromosomów jaki może posiadać człowiek (X) nie posiadasz drugiej połowy (Y) jesteś więc tylko w 50% człowiekiem :) to tak jak z pokarmem istnieją pokarmy pełnowartościowe z wszystkimi witaminami i pokarmy niepełnowartościowe którym brakuje 50% witamin... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:06 Pozbyłyśmy się Y, kiedy Wy prowadziliście jeszcze pasjonujące rozważania filozoficzne z cyklu "uhum - uhum":) Dodawanie ułomności do Człowieka XX jest niczym innym, jak dolewaniem wody do mleka:) Ani smaku, ani wyglądu, ani aromatu, ani nawet konsystencji... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: To prawda objawiona 06.03.07, 13:06 jak wyprostuję sobie wstążeczki i nastroszę pętelki to wygladam całkiem zupełnie jak Y... i mówisz mi, że nie mogę być motylem... przy odrobinie wyobraźni wyglądam jak motyl ;);) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: To prawda objawiona 06.03.07, 22:04 jack79 napisał: > ten X to powód do wstydu, wiem.... Bratnia dusza:D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: To prawda objawiona 07.03.07, 09:05 Pomieszałeś teologię z anatomią... ta częśc ciała nazywa się inaczej:))) Wiesz, ta, co to nam wmawiacie przez całe życie, że 15 = 22, a później mamy problemy z określeniem odległości przy parkowaniu;))) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: historia z życia wzięta 06.03.07, 22:00 tygrysek27 napisała: <cut> > Bóg na to - wielokrotny orgazm.... ... raz w zyciu, z wibratorem:D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: historia z życia wzięta 07.03.07, 09:03 Chcesz nam o tym opowiedzieć, Kochanie?;))) Czy wybierasz się do Drzyzgi?:) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:16 zielonooka_bez_tyja napisała: > Chcesz nam o tym opowiedzieć, Kochanie?;))) Czy wybierasz się do Drzyzgi?:) Jaaa? Ja tam mam orgazm kiedy chce, moze nie wielokrotny, ale i tak spoko:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:19 Czyli jednak.... chcesz nam o tym opowiedzieć;))) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:20 zielonooka_bez_tyja napisała: > Czyli jednak.... chcesz nam o tym opowiedzieć;))) Bo to wszystko ozieble ryby bez uczuc sa, ja tu 15 seksund sie mecze, a ona jeszcze narzeka:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:23 Ty to masz męczące życie z Każdą rzycią...;)) Velveta, czy waleriankę?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:25 zielonooka_bez_tyja napisała: > Ty to masz męczące życie z Każdą rzycią...;)) Velveta, czy waleriankę?;)) Przytul i cyca daj possac, a bedzie ukojona dusza moja:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:30 A co ja z tego będę miała?? Tylko nie czaruj, ze przyjemność, bo smiechem też można zabić...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:44 zielonooka_bez_tyja napisała: > A co ja z tego będę miała?? Tylko nie czaruj, ze przyjemność, bo smiechem też > można zabić...;))) Satysfakcje, ze pomoglas:P Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: historia z życia wzięta 08.03.07, 00:47 Myślisz, że jestem aż taką altruistką?;) O podejrzewanie mnie o litośc... nie podejrzewam z kolei Ciebie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 naukowe...... 06.03.07, 16:39 "W armii Stanów Zjednoczonych, na zlecenie słynnej wojskowej akademii wojskowej w West Point, w 1995 roku przeprowadzono szczegółowe badania wytrzymałości fizycznej. Wynika z nich, że kobiety w niczym nie ustępują wytrzymałością mężczyznom. Znamienne jest, że około 10,5% przyznało przy tym w ankietach, że podczas testów miały menstruacje. Nie wyobrażam sobie mężczyzny, który zniósłby dziesięciokilometrowy bieg w pełnym uzbrojeniu podczas okresu i nie zemdlał. Niektórzy mdleliby już na sam widok krwi. Gdyby mężczyźni mieli "swoje dni", to byłyby to z pewnością dni wolne od pracy. Zapewnione odpowiednią ustawą lub najlepiej dekretem. Poza tym skłaniam się ku przypuszczeniu, że gdyby mężczyźni rodzili dzieci, to świat składałby się wyłącznie z jedynaków." fragment felietonu z onetu, autor: facet :) (J.L.Wisniewski) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: naukowe...... 06.03.07, 22:06 tygrysek27 napisała: <cut> autor: facet :) (J.L.Wisniewski) Pewnie homoserek Odpowiedz Link Zgłoś
zyziaczkowo a twoja matka... 07.03.07, 10:56 a twoja matka juz wie, ze jest TYLKO gasienica, ze ty jestes od niej o "niebo" lepszy? Pewnie jest dumna z ciebie i twoich wspanialych pogladow, jestes zalosny, zbadaj se glowe Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: a twoja matka... 07.03.07, 12:00 > a twoja matka juz wie, ze jest TYLKO gasienica, ze ty jestes od niej o "niebo" > lepszy? Pewnie jest dumna z ciebie i twoich wspanialych pogladow, jestes > zalosny, zbadaj se glowe to Ty "se" zbadaj skoro czytasz to i nie widzisz że to żarty, droczenie się przekomarzanie itp. to koniecznie musisz zbadać głowę bo Ci szara kora mózgowa szwankuje a jeśli nie znasz takich pojęc jak żart, droczenie się to nie badaj głowy tylko do szkoły idź, tam Cie naucza Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: a twoja matka... 07.03.07, 12:03 Oj, no nie bądź okrutny... wiesz, jak bezcenny jest Jej mózg... w końcu prawie nieużywany;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: a twoja matka... 07.03.07, 12:06 zielonooka_bez_tyja napisała: > Oj, no nie bądź okrutny... wiesz, jak bezcenny jest Jej mózg... w końcu prawie > nieużywany;)))) aj bo nie lubię jak ktoś sprawia wrażenie ponuraka bez wyobraźni się normalnie dałem emocjom ponieść, nawet załuję teraz bo a nuż ona przeczyta i się jej przykro zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: a twoja matka... 07.03.07, 12:34 Nom pewno tak, ale... czasami przydaje się terapia wstrząsowa, bez znieczulenia... coś może być mniej lub bardziej czytelne, ale jak jest czytelne całkowicie, to... przesada,zeby czytać nie umieć:) Odpowiedz Link Zgłoś
zyziaczkowo taaa... 07.03.07, 13:18 Tak samo moglbys wspaniale zazartowac z murzyna ze ma isc na bambus albo zbierac bawelne, myslisz ze by sie smial, chociaz twoja intencja byl smiech na sali? Sorry stary ale zastanow sie co piszesz i nie zwalaj winy na to ze inni nie maja poczucia humoru, bo ty nie masz po prostu wyobrazni i tyle z mojej strony, nara Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: taaa... 07.03.07, 13:21 Najlepszą obroną przed kpiarzem jest wykpienie siebie... tylko to wytrąca Mu broń z ręki:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:26 Gdy udajesz glupia Gaske, dla mnie jestes wlasnie wtedy najpiekniejszym Aniolem na Swiecie :))) otiko.ostrowmaz.com/kotlownia/plakat_ges.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:29 Głupi, a "głupi"... to ogromna różnica:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:32 Poviadasz, ze glupota ma wiecej odcieni, niz snieg dla Eskimosa lub Zielen dla mnie?... Czego to ja sie od Ciebie nie doviem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:40 Zieleń dla Ciebie??? Daltoniści nie rozróżniają kolorów, a Ty chcesz o odcieniach dywagowć?;))) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:49 Mylisz sie Aniele :) Odrozniam wprawdzie tylko colory Zieleni... Ale za do doglebnie :))) imagesource.allposters.com/images/pic/MCG/MF51~Portrait-of-Young-Girl-in-Green-Dress-Posters.jpg www.carolyneroehm.com/images/home/cr_green_dress.jpg www.theaurorareview.com/magazine/6.Woman%20In%20Green%20Dress%20and%20White%20Gloves.JPG republika.pl/blog_io_411018/683035/sz/zielona_sukienka_jpg_poprawiona.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 13:56 Prawie uwierzyłam;)) Ale "green", tudzież "zielona" w adresach sprowadziło mnie z powrotem... do nieba:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 14:21 a coz tam czynilas? i dlaczegoz to bylas sie wrocilas? :))) nie pojmuje... www.myplanet.net/greganddoreen/fae%20evergreen.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 14:29 Że nie pojmujesz, to mnie nie zaskoczyłes;)) Wróciłam po Ciebie;) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 14:36 Doprawdy? I znowusz minelismy sie byli w Drodze do Gwiazd? eehh... ja tomam Szczenscie... www.tarot.info.pl/gwiazdy.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: eee tam... Sliczna :))) 07.03.07, 14:39 Raczej farta:) Nie każdemu dane jest w porę przed Szczenściem zwiać:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 14:47 Ty tu sobie nie dworuj i nie krzywduj, Sliczna :))) Ja bywaly jestem w ulepianiu Szczenscia... Z plasteliny codzien lepie figurki na moj obraz i wizerunek :))) ulepie i Twoje zachcianki :))) fineartress.com/a_inprocesAtlas2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 14:57 Jakoś wolę pozostać przy lepieniu swoich samodzielnie;)) Czasem wpuszczam pomocnika do... pracowni;) Jak zasłuży, rzecz jasna:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 15:07 Lecz w ten sposob, Mistrzynio, nigdy nie dojdziesz dotamtąd, dokąd dojsc bys ze mną była mogla :))) www.bialystok.opoka.org.pl/czas/nr138/str1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 15:20 Opcja "gonić", w przypadku niektórych Króliczków, zawsze jest lepsza niż "dogonić":)) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 15:25 Mylisz sie. Do opcji: "dogonic" - potrzebna jest (w zasadzie i najczesciej) obustronna wspolpraca. Pa. musze znickac, Kroliczku :))) www.kroliki.com/Galeria_kroliczki/Kroliczek/Kroliczek%2001.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Eee tam... Sliczna... mam bywale paluszki :) 07.03.07, 15:56 Też dlatego napisałam, że wolę opcję "gonić"... jasno precyzuje to fakt niepodejmowania współpracy w celu DOgonić... przynajmniej ze strony tego Króliczka:) pa. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Ciesze sie... 08.03.07, 00:51 zielonooka_bez_tyja napisała: > Też dlatego napisałam, że wolę opcję "gonić"... jasno precyzuje to fakt > niepodejmowania współpracy w celu DOgonić... przynajmniej ze strony tego > Króliczka:) > pa. Ciesze sie , ze bierzesz to sprawstwo (nie pisze wine, gdyz nie zamierzam nikogo obwiniac) na siebie. Tu akurat o nic wiecej , poza ustaleniem INTENCJI - mi nie chodzilo :) A moje Intencje znasz. Przykro mi, ze musialy byc rozlozone w czasie. Sam zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Ciesze sie... 08.03.07, 00:55 W tej chwili, to akurat.. wiem, ze nic nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: Ciesze sie... 08.03.07, 00:58 Ale nadal JESTES... z tego wszystkiego. to chyba jest najwazniesze. buona notte. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Ciesze sie... 08.03.07, 01:01 Nie wiem... czy to TY Nie wiem, czy Ty, to... ON Po "Violinko" Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: taaa... 07.03.07, 13:50 zyziaczkowo napisała: > Tak samo moglbys wspaniale zazartowac z murzyna ze ma isc na bambus albo > zbierac bawelne, myslisz ze by sie smial, chociaz twoja intencja byl smiech na > sali? Sorry stary ale zastanow sie co piszesz i nie zwalaj winy na to ze inni > nie maja poczucia humoru, bo ty nie masz po prostu wyobrazni i tyle z mojej > strony, nara jakoś inni się świetnie bawili i przerzucali ze śmiechem na słowa i z autorem wątku i ze mną, Ty jedna się znalazłaś którą to oburzyło...nie zastanawia Cię to? że inni dyskutują i się smieją a Ty się oburzasz? przemyśl.... zreszątą pierwsz post wystarczy przeczytać żeby wiedzieć że to żarty i na wesoło będzie no to jednak nie załuję tego co napisałem ufff, dzieki zielonooka_bez_tyja miała rację potrzeba wstrząsu i to dużo silniejszego niż ja Ci chciałem zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: taaa... 07.03.07, 14:00 Idea uszczęśliwiania na siłę sprawdza się jedynie w jednym przypadku... zastosowania jej wobec samego siebie:) Innych nie przymusisz, bo w obronie własnej Częstochowy mogą z siebie zrobić największych idiotów, uparcie tego nie widząc:) Odpowiedz Link Zgłoś
zyziaczkowo Re: taaa... 11.03.07, 11:36 powiem ci tak, znam ja takich zartownisiow jak ty i uwierz mi nie jestem odosobniona w moich pogladach, nie obchodzi mnie czy mnie uznajesz za bystra, lotna, madra, inteligentna, dowcipna, znajaca sie na zartach itd, nie bede robic z siebie idiotki tylko po to by zyskac w twoich oczach, bylam na studiach gdzie bylo wiecej facetow i oczywiscie czasem jeden z drugim wymyslali podobne zarty do twoich, oczywiscie byla czesc facetow, ktora sie z tego smiala ale byli tez tacy ktorzy bardzo sie dziwili jak mozna wymyslac nawet w zartach takie rzeczy, otoz ci co to wymyslali byli zakompleksionymi malymi chlopczykami ktorych dziewczyny trzymaly krotko na smyczy i nie wiedzieli czym jest partnerstwo, za kazdym razem sie wymadrzali do czego kobieta jest stworzona itd oczywiscie wszystko w takich zartach jak twoje, znalam jednego bardzo dobrze i kiedys przy wtorujacych mu kolegach powiedzialam ze tak sie madrzy a sam robi w swoim zwiazku dokladnie to co jego zdaniem powinna robic kobieta, zamknal sie i to byl koniec durnych zarcikow, byli tez chlopacy dla ktorych wymyslanie podonych zarcikow i draznienie sie bylo czyms durnym, w ogole dziwili sie jak mozna cos takiego nawet w zaratch wymyslac bo to godzi w godnosc ich kobiety, oczywiscie ci wielce przemadrzali nigdy w zyciu nie powiedzieli by swojej dziewczynie tych "bardzo zabawnych" zartow bo by dostali w pape, dlatego takie interentowwe madrale jak ty mnie smiesza, uwazam ze jak ktos wymysla takie bzdury ma komlpeksy i jest krotko trzymany przez swoja dziewczyne i chociaz gdzies musi dac upust swojej frustarcji, zdrowy psychicznie facet nie musi wymyslac takich zartow zeby podbudowac swoje ego bo wedlug niego istnieje cos takiego jak partnerstwo i rownosc i takie wypowiedzi nawet w zartach sa nie do przyjecia i radze ci najpierw pozatuj troche ze swoja mama, powiedz jej to co nam, powinna cie zrozumiec bo pewnie poczucie humoru u was rodzinne, tylko nie zdziw sie jak da ci w pape Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: naukowe...... 07.03.07, 14:05 > fragment felietonu z onetu, autor: facet :) (J.L.Wisniewski) ten od "samotności..."? grafoman ;D Odpowiedz Link Zgłoś
wierna23 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 11:51 zgadzam sie wkoncu Jezus Chrystus tez byl mezczyzna,a poza tym z pewnych powodow to my kobiety chodzimy w ciazy, rodzimy w bolach,miesiaczkujemy,mamy menopauze a wy faceci nie,czyzby zla karma? Odpowiedz Link Zgłoś
grey_wolf Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 12:05 czyzby zla karma? może jednak sprawiedliwy podział? :) zupełnie jak w przypadku kuchennych obowiązków: ty gotujesz, ja jem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 12:35 Nie dokończyłeś...Ona gotuje, a Ty tym jajem, to co robisz niby?;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:11 to z wyrzutem było ..."ty gotujesz a jajem bawić się muszę sam " Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:15 Jak się ma jedno, to co się dziwić...;) Odpowiedz Link Zgłoś
grey_wolf Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:16 nie ma to, jak odwrócić kota ogonem, a jak coś nie gra to sobie dośpiewać :D eh.. kobieca natura Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:20 ja tam wolę sobie kota za ogon złapać,niż go odwracać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grey_wolf Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:31 no, już lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:32 ze niby uchwyt jakby mocniejszy ;) ? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:10 jesu, ja poprosze ta złą karmę... myśleć będę tylko tyłkiem i wszystkie moje kłopoty odejdą hen ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:06 za dużo NBA oglądasz ;D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:17 Nie bądź niesolidarny "po jaju":)) Kolega ma rację... chwasty zawsze wyżej wyrastają;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:22 same straty przez te chwasty... jak się taki zakorzeni to potem cięzko go wyrwac a już jak sobie poradzisz, to okazuje się, że wszystko wkoło zniszczone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:25 Jak się umie takiego w piasku zasadzić, nie w czarnoziem od razu pakować, straty minimalne... chyba, ze chwast większe rejestruje;))) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:22 gdybyż to prawda była, to żaden "kwiatuszek" nie marzyłby o "wysokim brunecie" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:27 A ktoCi, Skarbie, naopowiadał, ze my chwastów nie lubimy?;)) Czemu to niby wiatrzysko nami ma poniewierać - kwiatuszki też muszą sobie jakoś radzic:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:32 Mów kochana za siebie, ja tam chwastów się boję,już wolę te wiatry i chłody, niż pijawkę, która będzie mi wodę podbierać... zwiędnę a o dobrą konewkę teraz tak trudno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:40 Czy ja Ci już czegoś o gruncie nie mówiłam?:) Nieistotne co, a gdzie... się ukorzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:48 o kwiatkach mówimy chyba a nie o ziemi czy piachu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:55 Ale korzenie to gdzieś jednak wpuszczają... roślinki:) Jak za głęboko w serducho (aż po czarnoziem), to potem boli wyrywanie:) Ty decydujesz, gdzie zasadzasz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:11 tak, akurat, chwast jest chwastem i sadzi się sam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:21 Owszem, o ile... nie skontrolujesz Jego zapędów, by chiał to, czego najpierw chcesz Ty:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:40 eee nie masz zielonego pojęcia o chwastach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:48 W takim razie przykro mi - bo mężczyzna to nie roslinka, mimo ze korzeń posiada niezgorszy. Ale krew nie woda ;D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 14:54 Ależ, Słodki... jak nie, jak tak:)) Duże to, a korzonek... może nie skomentuję proporcji;)) Jakby roślinka rosła o samej wodzie... a substancje odżywcze, to gdzie niby?:) Analogia, jak najbardziej, na miejscu:) Takie same siły grawitacyjne, co krew, pokonuje jej "krew":)) Kombinuj dalej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:05 my jesteśmy chłopy JAK dęby. JAK. ;) a to że mamy żołędzie jeszcze też nic nie znaczy. bo czyś, luba, widziała, żeby jakiś dąb swój zapuszczony korzeń wkładał i wyciągał z żyznej gleby, póki ten soków nie puści? a nam się to zdarza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:18 Dlatego jesteście jedynie JAK! dęby... trzy literki, a jaka różnica;)) <...że o ilości soków rzeczonych w porównaniu do nakładu pracy włożonej w ich s... znaczy upuszczenie, nie wspomnę...> Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:25 chcesz powiedzieć, że ważniejsza dla ciebie jest ilość a nie jakość? ;D ale sama widzisz, ile to się trzeba narobić żeby gleba była zadowolona! Dobrze ze chociaż potem jest wdzięczna ;D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:53 heh:) Nie, zebyś sobie schlebiał przypadkiem...;) Czego to Cię te Kobiety nauczyły, hm... Nadinterpretacja jest niezdrowa:) Ilość nie wyklucza jakości:) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:56 > heh:) Nie, zebyś sobie schlebiał przypadkiem...;) Czego to Cię te Kobiety > nauczyły, hm... że warto się czasem postarać ;D > Nadinterpretacja jest niezdrowa:) życie jest niezdrowe ;) > Ilość nie wyklucza jakości:) a teraz wytłumacz to wszystkim tym, które mówią "rzadko, ale z klasą" ;D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 15:59 Najpierw ONE musiałyby wytłumaczyć to hasełko sztandarowe mi:)) To podchodzi pod torturowanie samej siebie:) Średniowiecze wraca?? To już wolę "Trening czyni Mistrza";)) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 16:07 niezły PR. działa chociaż? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Mężczyzna najwyższą formą zycia. 07.03.07, 16:11 Mogę przejśc na Ich fale, jeśli zechcesz:))... choć podobno nie potrafię kłamać - a w tym przypadku, to znacznie więcej niż udawanie, musiałoby zaistnieć:) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Mężczyzna nie najwyższą formą zycia 11.03.07, 15:35 mezczyzna nie jest najwyzsza forma zycia poniewaz posiada kilka tysiecy genow mniej niez kobieta (chromoson Y jest znacznie mniejszy od chromosonow x, mozna powiedziec karlowaty i "wisi na nim" mniej genow niz na kazdym x-ie). zatem posrod wsyztskich istot zyjacych na ziemi, kobieta jest najwyzej w hierarchii, wyzej jest tylko lee loo (czy jak jej tam bylo) z "piatego elementu". ona posiadala kilkarotnie wiecej chromosonow i genow, mozna powiedziec, ze byla super-kobieta (co pamieta kazdy, kto widzial ten film). Odpowiedz Link Zgłoś