zielonooka_bez_tyja
05.03.07, 16:23
Skąd to nasze zamiłowanie do obuwia maści wszelakiej? Cóż- Drodzy Panowie -
jasne, że są Kobietki z pasją wpisujące się w jeden trend (Miss Sporty, Miss
Ellegance) - ale to wyjątki, wierzcie... Kochamy różnorodność nie tylko, jak
błędnie myśleć by można, ze względu na stronę estetyczną, ale przede
wszystkim w związku z praktycznością tejże. Dziwne? Ależ skąd! Jasne, że
supereleganckie szpileczki pięknie podkreślają smukłość nóg ich właścicielki,
ale biegać w nich 24h/dobę nijak się nie da. Super są kolacyjki z
Przystojniakiem elegancją i wdziękiem czarującym - bo i same lśnimy,
piękniejąc i prężąc koci grzbiecik przy Takowym, i innym Kotkom iskierka
zazdrości oko wizytuje na samo Antre. Jednak, gdy w drodze powrotnej
kolokwialną gumę złapiemy, a nasze Cudo z obrzydzeniem spogląda to na koło,
to na swój świeżuchny manicure... czas szpilki niewygodnie już stópki
krępujące zrzucić, rękawy podkasać i koło wymienić - już bez "ich" udziału.
Między innymi dlatego takie z pozoru zwyczajne obuwie sportowe w cenie jest
zawsze. Sprawdza się i w bieganiu, i na wycieczkach w plener, i na
całodziennych zakupach (będących często naszym ulubionym dystansem do
pokonania, jeśli do biegów nawiązać - maratonem). Sama technologia związana z
wytwarzaniem obuwia sportowego wysokiej klasy bywa dla nas niezrozumiała,
ale już jej efekty - nie. I bardzo je sobie chwalimy. Pozwalają odciążyć
zmęczone nogi, zamortyzować nieprzemyślane stóp zwroty (często dzięki
obecności jednej lub kilku plastikowych prostokątnych wkładek), ciężar
potencjalnych kontuzji biorąc na siebie. No i ta ich elastyczność, nośność i
wytrzymałość...ech! Nie ma to, jak solidne, sportowe, dobre gatunkowo obuwie -
niezastąpione wręcz podczas dłuuuuugich treningów - hm... czasami wydaje się
być niezniszczalne?
Co do domowej kapeterii gusta bywają różne, bo np. każda z nas ma w życiu
okresy bosego przemierzania własnego M-ileś. Ale przecież bywanie singlem ma
multum plusów.... A papucie? Cóż - rzecz jasna i oczywista, że być powinny
mięciuchne (choć z twardszą podeszwą), wręcz pieszczotliwie traktujące
stópki, przewiewne, najlepiej pozwalające cichutko dzień za dniem
przedreptywać. I, co ważne! Zawsze blisko właścicielki - do luksusów ich
obecności takowej zaliczamy relaksujące wieczory, gdy przenoszą nas łagodnie
z pachnącej kąpieli wprost do chłodnej jeszcze, wymagającej szybkiego
rozgrzania, pościeli. A luksusy docenić umiemy, ojjj umiemy...
Krajowe, czy zachodnie? Do niedawna jedynie włoskim, francuskim, tudzież
anglosaskim Markom (Bardziej Pierre'om, Fabio'm, Allan'om...) można było swe
stópki ku pełnej satysfakcji i finezji użytkowania oddawać, ale... rynek
krajowy prężnie się rozwija. I na tym polu zauważalne są kilkusetprocentowe
nawet postępy. Nowe kolekcje rodzimego obuwnictwa potrafią naprawdę
pozytywnie zaskakiwać. Dodatkowym plusem jest znacznie szersza dostępność
tychże, więc rekonesans jest jak najbardziej wskazany i dokonywany często.
Nie można także zapomnieć o obuwiu tzw. użyteczności okazjonalnej. Gdy ściana
deszczu niezmiennie Świat przesłania, rady nie ma - czas na kalosze.
Uwielbiamy ochronę, jaką zapewniają naszym stopom i nam - zero przemoknięcia,
zero narażenia organizmu na przeziębienie i dłużej nękające infekcje, no i
bez szkód większych przeprowadzą nas w okres pięknie na niebie moszczącego
się Słoneczka... Fakt - fasonu, uroku typowo obuwniczego i właściwości
upiększających nie mają, ale... przecież Przyjaciel, tak kochany za pomoc i
otuchę, Mężczyzną w naszych oczach nie bywa;) Nie za to go tak cenimy.
Ważną sprawą jest dla nas osobisty charakter obuwia. Nie pożyczamy go nigdy,
bo - jak wiadomo - wszelkie infekcje stóp są nieprzyjemne, przewlekłe i
trudne do wyleczenia. A zakażone nimi buty, jako nosicieli, trzeba niestety
wyrzucić i rozejrzeć się za nową parą.
Odwieczne pytanko - Czy lepsze wysokie, niskie, wąskie, szeroki, proste,
nieco pod kątem... obcasy? Cóż... każdy obcas, bez względu na długość słupka
i jego grubość, potrafi dać w sprzyjających okoliczniościach komfort i pełną
satysfakcję... I O TYM, PANOWIE, PAMIĘTAJCIE!
Pozdrawiam:)