ciekawy i troszke zakrecony problem ;-)

06.03.07, 12:12
Potrzebuje Waszej rady, moj chłopak od czasu jak zaczeliśmy regularnie
współzyć (kilka razy w tyg.) zaczął budzić sie w nocy 2-3razy z powodu
wzwodu, mnie generalnie to jego pobudki bardzo podniecają i nie widze
problemu, ale on twierdzi ze go to meczy i nie może sie wyspac... idzie do
łazienki, pochodzi czasem 10min po domu i w koncu zmarzniety zasypa, (dodam
tylko że w weekend spedzamy całe noce razem) rozumiem go, ale.. moją radą
było jeszcze częstrze kochanie sie, większa bliskośc i napewno nie
panikowanie, Co Wy o tym sądzicie? jak pomóc przy takim problemie nie
problemie? prosze o rady... jak mu pomóc?
pozdrawiam
meksz
    • conqueror69 Re: ciekawy i troszke zakrecony problem ;-) 06.03.07, 15:13
      meksz napisała:
      jak mu pomóc?
      > pozdrawiam

      Musisz czuwac, i jak tylko pojawi sie namiot, to natychmiast strzelic mu
      laseczke, tylko delikatnie, zeby sie nie obudzil.
      • ania.downar Re: ciekawy i troszke zakrecony problem ;-) 06.03.07, 18:13
        Ty to jestes sprytny... :-)
        • conqueror69 Re: ciekawy i troszke zakrecony problem ;-) 06.03.07, 21:32
          ania.downar napisała:

          > Ty to jestes sprytny... :-)

          Owszem:)
    • paulina.galli Re: ciekawy i troszke zakrecony problem ;-) 06.03.07, 22:19
      hmmm jak tak bidak przez 10 minut siedzi w lazience lub tez czlapie po chałupce
      to moze faktycznie lepiej jakis szybki seks :)
      i tak nie spi i tak
      i tak sie meczy... a to drugie rozwiazanie chyba przyjemniejsze niz latanie w
      srodku nocy po domu :):):)
      • meksz Re: ciekawy i troszke zakrecony problem ;-) 07.03.07, 08:44
        dziękuje ;-))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja