Dodaj do ulubionych

Czy wyrzucilibyście z łóżka...?

06.03.07, 15:35
...Wasz ideał kobiety? Nawet gdybyście byli w stałym związku?
Czy gdyby weszła Wam do łóżka kobieta, która jest spełnieniem Waszych marzeń,
ideał pod względem urody, figury, temperamentu itd. i dobierałaby się do Was
wyjątkowo umiejętnie podziękowalibyście takiej bo jesteście z związku?

Tylko szczerze Panowie;P
Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 15:48
      > Czy gdyby weszła Wam do łóżka kobieta, która jest spełnieniem Waszych marzeń,
      > ideał pod względem urody, figury, temperamentu itd. i dobierałaby się do Was
      > wyjątkowo umiejętnie podziękowalibyście takiej bo jesteście z związku?

      Pewnie że byśmy po dziękowali!
    • conqueror69 Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:11
      biala.jak.snieg napisała:

      > ...Wasz ideał kobiety? Nawet gdybyście byli w stałym związku?
      > Czy gdyby weszła Wam do łóżka kobieta, która jest spełnieniem Waszych marzeń,
      > ideał pod względem urody, figury, temperamentu itd. i dobierałaby się do Was
      > wyjątkowo umiejętnie podziękowalibyście takiej bo jesteście z związku?
      >
      > Tylko szczerze Panowie;P

      Gdyby byla kobieta kumpla, to bym pogonil, w przeciwnym przypadku bym ja
      uszczesliwil;)
    • grey_wolf Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:13
      na szczęście ideałów nie ma, a w takiej teoretycznej sytuacji rzeczony ideał nie
      znalazłby się nawet w pobliżu mojego łóżka, zawczasu zobaczyłby drzwi.

      Dlaczego uparcie traktujecie nas jak debili? Facet to nie automat działający w
      oparciu o bodźce wzrokowe.
      • kookardka Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:19
        > Facet to nie automat działający w
        > oparciu o bodźce wzrokowe.


        faceci dzielą się na dojrzałych i kaleki emocjonalne.
        Ci pierwsi najpierw myślą, potem robią, a Ci drudzy niestety odwrotnie.
        tych drugich jest więcej stąd wrażenie, że wszystcy są tacy.
        • grey_wolf Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:26
          > faceci dzielą się na dojrzałych i kaleki emocjonalne.

          czyżbyś sugerowała, że kobiet to nie dotyczy?
          BTW dodałbym jeszcze parę innych podziałów

          > tych drugich jest więcej stąd wrażenie, że wszystcy są tacy.

          to by znaczyło, że zdecydowana większość z was wiąże się z tymi drugimi, skąd
          ten masochizm?
          • kookardka Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:34
            > czyżbyś sugerowała, że kobiet to nie dotyczy?
            > BTW dodałbym jeszcze parę innych podziałów

            ależ nie, wśród kobiet też są takie egzemplarze.

            > to by znaczyło, że zdecydowana większość z was wiąże się
            > z tymi drugimi, skąd ten masochizm?

            to nie masochizm, to brak wiedzy, której nie masz,za to osoba,
            która jest taką kaleką doskonale o tym wie, tylko nie myśli o uczuciach
            drugiej strony i brnie w coś co nie ma szans przetrwać ...
            brnie do momentu, gdy ta druga osoba się zaangażuje, a potem ucieka ...

            • mortycjan Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:42
              > to nie masochizm, to brak wiedzy, której nie masz,za to osoba,
              > która jest taką kaleką doskonale o tym wie, tylko nie myśli o uczuciach
              > drugiej strony i brnie w coś co nie ma szans przetrwać ...
              > brnie do momentu, gdy ta druga osoba się zaangażuje, a potem ucieka ...
              To rozumowanie jest pozbawione logiki. Większość ludzi jednak wiąże się na
              stałe, zatem jest w stanie się zdeklarować. Nie możesz od razu na dzień dobry
              przewidzieć czy zaangażujesz się na tyle żeby spędzić z kimś resztę życia, to
              nie jest kalectwo tylko normalna sytuacja. To że jedna osoba się zaangażuje a
              druga nie to nie jest zła wola strony niezaangażowanej tylko zwykły przypadek,
              przynajmniej ja tak to widzę
              • kookardka Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:46
                wszystko zależy od konkretnego przypadku, masz rację,
                ja nie generalizuję tego na wzsystkich ludzi i na wszystkie przypadki.
                To o czym piszesz to najnormalniejsza sprawa pod słońcem.

                Ale wierz mi są ludzie, którzy z nieznanych mi powodów postępują
                łasnie tak jak napisałam powyżej - bo to przecież kiedyś przestanie
                boleći nie ma się czym przejmować....
                nie wiem czy chodzi o potwierdzenie swojej atrakcyjności, czy chęć
                udowodnienia sobie , że taka osoba jest warta tego aby ją pokochać...
                robią to z premedytacją...
                • grey_wolf Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:59
                  ludzie, którzy z nieznanych mi powodów postępują
                  > łasnie tak jak napisałam powyżej

                  przesadzasz z doszukiwaniem się drugiego dna. Najczęściej tak się dzieje bo
                  większość ludzi, niezależnie od płci, to tchórze bojący się odrzucenia,
                  samotności, wyzwań. Ze strachu przed zmianami tkwią w patologicznych związkach
                  "aż bóg ich rozdzieli"
                  • kookardka Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 19:33
                    piszesz o trwaniu w toksycznym związku,
                    ja piszę o premedytacji z którą czasem działają ludzie
                    ( i faceci i babki) - od razu wiedzą, że to tylko przelotna
                    znajomość, a wchodzą w nią z wyżej opisanych powodów,
                    nie zastanawiając się nad uczuciami drugiej strony.
                • myyks Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 18:37
                  kookardka napisała:

                  > wszystko zależy od konkretnego przypadku, masz rację,
                  > ja nie generalizuję tego na wzsystkich ludzi i na wszystkie przypadki.
                  > To o czym piszesz to najnormalniejsza sprawa pod słońcem.
                  >
                  > Ale wierz mi są ludzie, którzy z nieznanych mi powodów postępują
                  > łasnie tak jak napisałam powyżej - bo to przecież kiedyś przestanie
                  > boleći nie ma się czym przejmować....
                  > nie wiem czy chodzi o potwierdzenie swojej atrakcyjności, czy chęć
                  > udowodnienia sobie , że taka osoba jest warta tego aby ją pokochać...
                  > robią to z premedytacją...

                  Cała kookardka...
                  od ogółu do szczegółu...
                  Są też ludzie męczący zwierzęta
                  inni są koprofagami
                  jeszcze inne masochistkami...
                  inne chodzą na solarium
                  itd, itd...

                  Wnisoek: wszyscy ludzie są powaleni.:)
                  • kookardka Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 19:35
                    każdy ma jakieś swoje "zwichrowania", ale dopóki one nie wpływają
                    na innych to niech sobie będą. ja o uczciwości piszę, od początku do końca.
                    I nie piszę o sytuacji, gdy ludzie coś zaczynają i im nie wyszło.
                    Tak się zdarza, bo trudno od razu wszystko wiedzieć.
                    Ale są ludzie, którzy wiedzą, że nie są gotowi na relację z kimś,
                    albo wiedzą, że to nie ta osoba, mimo wszystko w to brną nie zastanawiając
                    się nad uczuciami drugiej strony .
                    • myyks Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 19:37
                      kookardka napisała:

                      > każdy ma jakieś swoje "zwichrowania", ale dopóki one nie wpływają
                      > na innych to niech sobie będą. ja o uczciwości piszę, od początku do końca.
                      > I nie piszę o sytuacji, gdy ludzie coś zaczynają i im nie wyszło.
                      > Tak się zdarza, bo trudno od razu wszystko wiedzieć.
                      > Ale są ludzie, którzy wiedzą, że nie są gotowi na relację z kimś,
                      > albo wiedzą, że to nie ta osoba, mimo wszystko w to brną nie zastanawiając
                      > się nad uczuciami drugiej strony .

                      Co to drugorzędna sprawa...
                      Jak pierwszorzędna:)
    • silic Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 16:27
      Pytanie źle zadane.
      Powinno być " czy wzielibyście ideał do łóżka ? nawet gdybyście byli w zwiazku ?"
      Tak, wzięlibyśmy.
      Gdybyśmy byli w związku to:
      a) wykopalibyśmy ideał jeśli jednak ta druga jest ważniejsza
      b) wzielibyśmy ideał na dłużej jeśli ta druga nie jest ważniejsza
    • myyks Re: Czy wyrzucilibyście z łóżka...? 06.03.07, 18:34
      biala.jak.snieg napisała:

      > ...Wasz ideał kobiety? Nawet gdybyście byli w stałym związku?
      > Czy gdyby weszła Wam do łóżka kobieta, która jest spełnieniem Waszych marzeń,
      > ideał pod względem urody, figury, temperamentu itd. i dobierałaby się do Was
      > wyjątkowo umiejętnie podziękowalibyście takiej bo jesteście z związku?
      >
      > Tylko szczerze Panowie;P

      Śnieżynko niewinna, lepiej poszukaj Kaja u królowej śniegu.
      Odpowiedź jest oczywista.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka