bsob
15.03.07, 22:27
ocencie prosze sytuacje, bo ja juz zaczynam miec tego dosc. Moj szef, samotny
po 40-tce, ma bardzo zmienne nastroje i zachowania. Czesto przeze mnie,bo mu
powiem jakas niemila prawde,oczywiscie w rewanzu na jego niegorsze komentarze.
Ostatnio nawet uslyszal, ze dla mnie jest zyciowym frustratem (bylam w szoku,
bo pił pozniej w pracy,ale dyskretnie, ja jednak wyczulam na odleglosc), ktory
na mnie odreagowuje, to ze jest sam a ja mam meza i dziecko. mysle, ze wkurza
go tez, ze po prostu trafil na oporny material,ale jest przy tym czasami
bardzo niemily dla mnie i jezdzi po mnie niezle. Mysle tez, ze on po prostu ma
do mnie wiadomy biznes. Jestem na siebie wsciekla, ze nie umiem sie zdobyc na
odejscie z firmy, on tez jak widze, nie potrafi mnie zwolnic... najgorsze jest
to,ze po prostu bardzo sie lubimy. To takie szarpanie sie nawzajem i
odgrywanie. Juz nie wiem, co robic, czasem chodze jak struta. Latwiej by bylo
to rozwiazac gdybysmy sie nienawidzili...