rolling_stone
17.03.07, 14:16
na marginesie ciaglych zapytan o to, gdzie podziewaja sie fajni faceci.
niestety, jezeli ktoras bogini nie wyczula timingu, jesli chodzi o to, kiedy i
przed kim nalezy rozlozyc nogi, i w konsekwencji nie zalapala sie na pociag z
facetami, jadacy do konca studiow, to sorry. studia sie skonczyly, bogini bez
faceta, a latka leca.
no i co powiedza kolezanki z podstawowki. gdy frustracja siega zenitu (ok. 2.
dnia cyklu), bogini zachodzi w glowe, jak to jest, ze tak genialna kobieta
jest sama. w swoim mozdzku zaczyna racjonalizowac porazke, tworzy teorie a la
jerry fodor, ze niby faceci boja sie ambitnych kobiet, ze nie ma fajnych
facetow w warszawie, etc.
jak radzi klasyk, Ἡ βιωτικὴ τῆι παλαιστικῆι ὁμοιοτέρα ἤπερ τῆι ὀρχηστικῆι
κατὰ τὸ πρὸς τὰ ἐμπίπτοντα καὶ οὐ προεγνωσμένα ἕτοιμος καὶ ἀπτὼς ἑστάναι.