Zagrać w otwarte karty?

19.03.07, 23:40
Moja znajomość z pewną dziewczyną rozwinęła się dzięki internetowi, ale
poznaliśmy się wcześniej. Pochodzimy z róznych miast. W ostatnich mailach
przed spotkaniem, dała mi do zrozumienia, że jest mną zainteresowana. Ale na
spotkaniu nic się nie wydarzyło, nie poruszaliśmy takich tematów, po prostu
gadaliśmy o wszystkim i niczym. Na pożegnanie zapytałem, czy się spotkamy
jeszcz, ona powiedziała tak, ale się nie spotkaliśmy, bo miała ważne
wydarzenie. Ostatnio robi jakieś dziwne uniki, nie odbiera telefonów, a na
smsy czy informacje na gg, odpowiada z opóźnieniem(ja zresztą też, bo podobno
kobiety nie znoszą natrętów...?). Tak się zastanawiam co mam teraz robić,
ostatnio ja pisałem, ona oczywiście nie odpowiada(kto wie, może jeszcze coś
napisze). Tak się zastanawiam, czy zagrać z nią w otwarte karty i powiedzieć
jej, że ona mnie intryguje i ciekawi, że jestem nią zainteresowany i zapytać
jak ona odbiera mnie, czy dalej bawić się w kotka i myszkę i przedłużac ten
kretyński stan, ciągnący się jak guma do żucia, która straciła smak.
Powiedzcie drodzy koledzy, i drogie koleżanki, co Wy zrobilibyście na moim
miejscu, bo ja już tego po prostu nie wiem.
    • heart_of_ice Re: Zagrać w otwarte karty? 20.03.07, 00:05
      chlopie, rany boskie, na co ty czekasz??
      dala ci do zrozumienia, ze jest zainteresowana, co ma jeszcze zrobic? ona ma cie
      zaprosic na spotkanie? co z tego, ze nie odpisuje od razu, przeciez ty tez nie

      kurde, zebym ja tylko takie problemy miala:D

      zreszta, nie masz NIC do stracenia...

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • forumowicz_pospolity Re: Zagrać w otwarte karty? 20.03.07, 01:05
      jedziesz chłopie jedziesz:))
      na co tu czekać, próbuj, działaj, może coś zrobisz dobrego dla kraju w kwestii
      marnych wskaźników demograficznych:))
      • patryg1 Re: Zagrać w otwarte karty? 20.03.07, 19:25
        Trochę to wygląda tak, że te spotkanie nie było dla niej tak fajne jak dla
        Ciebie. Korespondencja wirtualna, ma to do siebie, ze zanim się ludzie nie
        spotkają, mogą sobie pisac różne rzeczy, a wszystko i tak weryfikuje spotkanie i
        późniejsze relacje. Dla mnie "późniejsze relacje" są o wiele ważniejsze niz to
        co kiedyś tam zostało napisane. Zeby nie żyć w tej ,denerwujacej pewnie Ciebie
        niepewności, doprowadź, za wszelką cenę do tego spotkania i powiedz jej, ze
        jesteś nią zainteresowany i co ona o tym sądzi. Wtedy bedzie wóz, albo przewóz.
        Pozbędziesz się wątpliwości i bedzies zmiał o jedno zmartwienie mniej. Przecież
        nie zamierzas zjej wyznawac miłości :)
    • elektroniczna.pomarancza Re: Zagrać w otwarte karty? 20.03.07, 20:48
      absoluteleylive napisał:
      gadaliśmy o wszystkim i niczym. Na pożegnanie zapytałem, czy się spotkamy
      > jeszcz, ona powiedziała tak, ale się nie spotkaliśmy, bo miała ważne
      > wydarzenie. Ostatnio robi jakieś dziwne uniki, nie odbiera telefonów, a na
      > smsy czy informacje na gg, odpowiada z opóźnieniem(ja zresztą też, bo podobno
      > kobiety nie znoszą natrętów...?). Tak się zastanawiam co mam teraz robić,

      Daj sobie spokoj. Nie spodobales jej sie na zywo. Robi uniki, bo nie chce Ci
      tego wprost powiedziec.
      • telstar Re: Zagrać w otwarte karty? 21.03.07, 02:15
        pomarancza ma racje ,nie spodobales sie jej ....
        • brace Re: Zagrać w otwarte karty? 21.03.07, 09:30
          przecież gość pisze, że "Moja znajomość z pewną dziewczyną rozwinęła się dzięki
          internetowi, ale
          poznaliśmy się wcześniej" więc się znali wcześniej a potem pisywali on- line
          więc śmiało atakuj!!!
    • myszonka1 Re: Zagrać w otwarte karty? 21.03.07, 09:48
      absoluteleylive napisał:
      Tak się zastanawiam, czy zagrać z nią w otwarte karty i powiedzieć
      > jej, że ona mnie intryguje i ciekawi, że jestem nią zainteresowany
      zagraj otwarcie,będziesz wiedział o co biega....
    • clockwork.orange Re: Zagrać w otwarte karty? 21.03.07, 11:15
      zagrac.
      na spotkaniu nic sie nie wydarzylo a wczesniej dawala ci jakies znaki. na jej
      miejscu pomyslalabym, ze nie jestes zainteresowany i dalabym sobie spokoj.
      nie lubie niezdecydowanych facetow, moze ona tez.
    • absoluteleylive Re: Zagrać w otwarte karty? 23.03.07, 19:24
      No i zagrałem otwarcie, zapytałem dlaczego nie mam z nią ostatnio żadnego
      kontaktu, a jakiekolwiek próby wznowienia go z mojej strony są
      ignorowane(oczywiście innymi słowami). Co prawda poprosiłem o szczerość, ale w
      zamian dostałem chaotyczną odpowiedź o tym, że jest zalatana i zabiegana, zero
      konkretów, mimo, że dałem jej do zrozumienia, że wciąż jestem nią
      zainteresowany. Rozumiecie coś z tego, mieliście kiedyś podobną sytuację?
      Napiszcie co o tym myślicie.

      Darujcie sobie też komentarze "chłopie ile ty masz lat" itp, itd. Mam 21 lat i
      ZERO doświadczenia w uwodzeniu kobiet na odległość, za pomocą internetu, smsów i
      gg. Dlatego pytam.
      • myyks Re: Zagrać w otwarte karty? 23.03.07, 19:29
        absoluteleylive napisał:
        > Darujcie sobie też komentarze "chłopie ile ty masz lat" itp, itd. Mam 21 lat i
        > ZERO doświadczenia w uwodzeniu kobiet na odległość, za pomocą internetu, smsów
        > i
        > gg. Dlatego pytam.

        Ja też nie mam doświadczenia w tym temacie, ale myślę, że ona Cię po prostu
        regularnie, całkowicie, zupełnie olewa...Poszukaj innej:)
    • jakub_234 Re: Zagrać w otwarte karty? 23.03.07, 19:36
      Na Twoim miejscu bym napisal ze chce sie z nia spotkac tego i tego dnia. Potem
      po spotkaniu bym ja pocalowal. Jesli by sie dala pocalowac to stary jestes
      wygrany. Jesli nie to tracisz dziewczyne, ktora lubi sie "bawic". Pozdro.
Pełna wersja