Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo

20.03.07, 14:05
proste, podaję zasady...


A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.


C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej
czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie
była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto
po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić,
dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała
tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.


D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.


Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie
gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona
obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez
niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.


A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko
trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia


Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno
przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni
wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją
roszczeniową postawę!

    • djo4 Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:14
      e tam:)
      musi byc chemia miedzy ludzmi.
      Moze byc to wszystko ale jesli nie bedzie iskry to z zwiazku nici, no chyba ze
      ktos sie czuje strasznie samotny i chce byc z kims dla zabicia tego uczucia.
    • ryko Tylko dupy wam w głowach !!! 20.03.07, 14:14

      • ryko Re: Tylko dupy wam w głowach !!! 20.03.07, 14:16
        A oczywiście jest jeszcze tyle innych ważnych tematów jak
        - komputery,
        - gry,
        - internet,
        - samochody,
        - piłka nożna (ups znaczy się koszykówka)
        - komputery,

        ;)))
        • hypatia69 Re: Tylko dupy wam w głowach !!! 20.03.07, 14:17
          Powinieneś dodać jeszcze komputery
          ;)
    • hypatia69 Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:16
      No i to wszystko prawda.
    • eeela Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:26
      Ile razy w miesiacu srednio pojawia sie ten dowcip? Ktos wie? Bo nigdy dotad nie
      liczylam, ale chyba zaczne.
      • saqqara Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:31
        chlopaki sie pocieszaja, pozwolmy im na to;)))
      • silic Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:44
        Sęk w tym, że to nie dowcip.
        • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:54
          ... a i tak streszczony do granic możliwości okrojenia;)
          • silic Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:00
            Okrojony oczywiście w damskiej cześci, bowiem męska jest wręcz barokowo rozbuchana.
            Nawet mi się uśmiechnąć nie chce...
            • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:03
              No bez przesady, to znowu nie powód do rozpaczy (zakładając, że taką jest
              wszystko na przeciwnym biegunie śmiechu)... Przepaść (nie)zwyczajna - ot
              wszystko:)
        • izabellaz1 Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:01
          silic napisał:

          > Sęk w tym, że to nie dowcip.

          Nie przesadzaj:)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:07
            hm... nie przesadza:))) Może przerysowane, ale...
            *masz ciepłego - chcesz drania, bo ciepły nudny
            *masz rozmownego - chcesz powściągliwego w mowie, bo masz dość ciągłego
            roztrybiania
            *masz domatora - chcesz towarzyskiego
            *masz uwielbiającego seks - chcesz takiego, co odpuści praktykę na rzecz
            teorii... itd., itp.

            (oczywiście 'masz' ogólne, nie personalne:)))
            • eeela Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:13
              > *masz ciepłego - chcesz drania, bo ciepły nudny
              > *masz rozmownego - chcesz powściągliwego w mowie, bo masz dość ciągłego
              > roztrybiania
              > *masz domatora - chcesz towarzyskiego
              > *masz uwielbiającego seks - chcesz takiego, co odpuści praktykę na rzecz
              > teorii... itd., itp.
              >
              > (oczywiście 'masz' ogólne, nie personalne:)))

              Sek w tym, ze ja takie przypadki znam tylko z forum. W zyciu wokol siebie jakos
              nie widze tak rozmarudzonych i rozkapryszonych kobiet. Urban legend? ;-P
              • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:15
                Żałuj:) Ja znam takie ciekawostki z życia:)
                A co do "niepotrzebne" Izy...
                "do jasnej cholery! co za chłop z Ciebie, jak nawet
                kranu/kuchenki/telewizora.... naprawić nie potrafisz!!";))))) Nawet z domu to
                znam, o paranojo!:)
              • silic Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:18
                Nie każda kobieta spełnia wszystkie te opisane punkty, objawia się to różnie -
                mniej, więcej ale zasadniczo się zgadza.
                Podobnie jak nie wszyscy mężczyźni oczekują jedzenia.
                • ironicgremlin Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:25
                  A czego jeszcze oczekują?:)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:28
                    Nie 'czego jeszcze', tylko odejmij 50% z 'założeń wątku', jeśli o Wasze
                    oczekiwania chodzi;)
          • izabellaz1 zbędne... 20.03.07, 15:10
            ...następujące punkty:

            A. Należy tylko być:
            4. bratem
            5. ojcem
            6. nauczycielem
            7. wychowawcą
            8. spowiednikiem
            9. powiernikiem
            10. kucharzem
            11. mechanikiem
            12. monterem
            13. elektrykiem
            14. szoferem
            15. tragarzem
            16. sprzątaczką
            17. stewardem
            18. hydraulikiem
            19. stolarzem
            20. modelem
            21. architektem wnętrz
            22. seksuologiem
            23. psychologiem
            24. psychiatrą
            25. psychoterapeutą.

            B. Ważne też są inne cechy. Należy być:

            7. łagodnym
            10. romantycznym ale
            15. dystyngowanym
            17. misiem ale
            19. zapobiegawczym
            23. skromnym i
            25. eleganckim ale
            31. zasadniczym i
            32. honorowym i
            33. szlachetnym ale
            35. pragmatycznym
            36. praworządnym ale
            37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
            38. zdesperowanym [z miłości] ale - NA PEWNO NIE!
            39. opanowanym
            43. uważnym ale
            44. rozmarzonym ale
            48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
            49. wypłacalnym. - no nad można sie zastanowić;)))


            C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
            a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
            b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej
            czasu niż danej kobiecie
            c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie
            była i co robiła
            d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto
            po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić,
            dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała
            tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.


            D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
            2. imienin
            4. daty pierwszego pocałunku
            5. okresu
            6. wizyty u stomatologa
            7. rocznic
            8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
            • silic Re: zbędne... 20.03.07, 15:20
              Wolałbym , żebyś jako zbędne wypisała

              >Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno
              >przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

              Ale cóż...na cuda liczyć nie należy.
              • izabellaz1 Re: zbędne... 20.03.07, 15:34
                silic napisał:

                > Wolałbym , żebyś jako zbędne wypisała
                >
                > >Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno
                > >przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

                hmmm jedzenie i seks:D? Sprostam spokojnie;PPP

                > Ale cóż...na cuda liczyć nie należy.

                Powiem tak...zanudziłabym się z idealnym człowiekiem. Samej baaardzo daleko mi
                do niego i nie wymagam tego od innych.
                • silic Re: zbędne... 20.03.07, 15:43
                  > hmmm jedzenie i seks:D? Sprostam spokojnie;PPP

                  Zamiłowania do dobrych filmów nie napiszę, bo nie jestem kamikadze.

                  Ale np. drapanie po plecach ... ?
                  To już wyższa szkoła jazdy :)

                  A poza tym, Ty się nie powinnaś wypowiadać bo nie jesteś reprezentatywna :)
                  • izabellaz1 Re: zbędne... 20.03.07, 15:48
                    silic napisał:

                    > > hmmm jedzenie i seks:D? Sprostam spokojnie;PPP
                    >
                    > Zamiłowania do dobrych filmów nie napiszę, bo nie jestem kamikadze.

                    hmmmm? Wybacz ja dzisiaj średnio domyślna jestem;)))

                    > Ale np. drapanie po plecach ... ?
                    > To już wyższa szkoła jazdy :)

                    jeeeee tam:D

                    >
                    > A poza tym, Ty się nie powinnaś wypowiadać bo nie jesteś reprezentatywna :)

                    łaj?!
                    • silic Re: zbędne... 20.03.07, 17:05
                      > hmmmm? Wybacz ja dzisiaj średnio domyślna jestem;)))
                      Nie napiszę, że byłoby fajnie gdyby lubiła podobne filmy co ja, bo w rozmowie z
                      Tobą to jak strzał do własnej bramki - wypunktujesz mnie bez problemu :)

                      > łaj?!
                      Łaj ?! Ile masz koleżanek o podobnych (choćby zbliżonych ) zainteresowaniach
                      podejściu do ćwiczeń w parterze ? :)
                      • izabellaz1 Re: zbędne... 20.03.07, 17:28
                        silic napisał:

                        > Nie napiszę, że byłoby fajnie gdyby lubiła podobne filmy co ja, bo w rozmowie z
                        > Tobą to jak strzał do własnej bramki - wypunktujesz mnie bez problemu :)

                        Strzelaj:PPP Byle celnie;)
                        Wiesz, że lubię wyzwania...


                        > > łaj?!
                        > Łaj ?! Ile masz koleżanek o podobnych (choćby zbliżonych ) zainteresowaniach
                        > podejściu do ćwiczeń w parterze ? :)

                        hehe no raczej niewiele:) Ale masz na myśli ćwiczenia w parterze czy "ćwiczenia"
                        w parterze;P? Chociaż właściwie bez różnicy. Jedno i drugie jest fajne:D
                  • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 16:43
                    Mogę wtrącić? Też reprezentatywna nie jestem, ale drapanie po plecach leży w
                    zasięgu moich możliwości. A nawet dobry film czy książka. Tylko jedzenia niech
                    nikt ode mnie nie wymaga. Topewnie też na ideał się nie nadaję?
                    ;)))
                    • silic Re: zbędne... 20.03.07, 17:12
                      Ja drapanie chętnie zamienię na gotowanie.
                      Nagle wyjdzie na to , że wszytkie panie nie są reprezentatywne - same
                      maksymalnie daleko położone od średniej :)

                      Znalezienie chętnej do podrapania po plecach nie jest takie proste jak by się
                      wydawało - łatwiej załapać się na jedzenie ;)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 18:17
                        hm... wokół Kogo (z Kim) Ty się obracasz, Biedaku...?:)
                      • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 18:17
                        Zgubiłam się: to wolisz drapiące czy gotujące? Bo podrapać Cię mogę, a nawet
                        masaż zrobić. Ale gotowanie to akurat nie moja domena. W kuchni się gubię bez
                        mapy, latarki i psa-przewodnika.
                        ;)))
                        • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 18:19
                          Chodzi o to, ze na jedzonko dobre, to można się wybrać do Restauracji, Moja
                          Droga... proste przecież:)
                          • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 18:23
                            Podrapać ostatecznie też można się szczotką do butelek, bądź kotem, jeśli ktoś
                            opanował technikę sprytnego trzymania za tylne łapki. Aczkolwiek również nie
                            sądzę, żeby o tego rodzaju drapanie chodziło:)))
                            • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 18:29
                              No nie:)
                              Za to na pewno nieumiejętność gotowania można ominąć;)
                              • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 18:38
                                Pozostaje jeszcze opcja "team", tworzona przez wyjątkowego mężczyznę i
                                wyjątkowe kobiety. I wtedy nawet kot i pies-przewodnik nie są potrzebne.
                                :)))
                                • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 18:41
                                  Z racji wrodzonego samolubstwa, wolałabym odwrotny zestaw;)
                                  • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 18:51
                                    Nie nalegam. Hipotetyzuję.:)
                                    • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 18:54
                                      Ja wolę realizować i nalegać... stanowczo;))
                                      • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 19:00
                                        Porealizować też lubię. Stanowczo i mniej stanowczo. Tak i owak... Rozmaicie.
                                        Tylko team musi być zgodny, nie jak pies-przewodnik z kotem. A tu zgrzyciki
                                        nieprzewidziane by wyszły. A szkoda....:)
                                        • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 19:03
                                          Eeeee tam:) Ja ugodowa jestem w sprawach 'czarno na białym';))
                                          • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 19:06
                                            A to cudnie:) Lubię czyste sprawy:)
                                            • zielonooka_bez_tyja Re: zbędne... 20.03.07, 19:19
                                              Choć mogą być nieco 'brudne'... ale w granicach wizji:))))
                                              • hypatia69 Re: zbędne... 20.03.07, 19:33
                                                To, co niewymuszone choćby z zewnątrz wydawało się perwersyjne, wewnątrz może
                                                być święte.
                                                :)))
                        • silic Re: zbędne... 21.03.07, 09:06
                          Wolę drapiące :)
    • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 14:40
      Zastanawiam się, kiedy ten tekst spotka się w końcu z ignorancją... chyba
      sięnie doczekam:)
      • ironicgremlin Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:03
        Chyba nie:):);)
        • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:08
          Nie wytrzymałam i rzuciłam garść ziarna;) Wredna jestem, cio?:)))))
          • ironicgremlin Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:11
            Troszeczkę:):)
            • zielonooka_bez_tyja Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 15:13
              Muszę nieco dopieścić 'hehehe', z tęsknoty umiera:) No i niezaprzeczalnie
              Ichnie tuptanie w połączeniu z parą z uszu, daje mi frajdę do kawy:))))
              Kiedyś będę grzeczna, obiecywuję;)
              • gocha033 grzecznosc to... 20.03.07, 15:16
                cnota medrcow :)
                • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:17
                  Nie wstydzę się własnej głupoty - noszę ją z dumą, jako odzież wierzchnią;)
                  • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:21
                    1. Nikt Cie o to nie posądzał (o głupote, a nie o brak wstydu)

                    2. Brak fałszywego wstydu w przyznawaniu sie do własnej głupoty,
                    to pierwszy stopien do Bram Mądrosci :)
                    • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:22
                      Wstyd jest nam narzucony ewolucyjnie:)
                      Poza tym... chodzi nie o TU, w rozmowie między Gremlinkiem i mną:)
                      • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:24
                        A Kim jest ten rzeczony Gremlinek?
                        gdyz nie chwytam kontekstu
                        • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:26
                          Rzeczony to autor wątku:) Ironicgremlin:)
                          • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:27
                            To zrozumialam.
                            Tylko jak nie "TU", to gdzie?
                            w zaswiatach?
                            • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:29
                              :))) No bardzo bliskie prawdzie określenie:)))) Na innym Portalu:) Bardzo mnie
                              tam... hm... lubią:))))))
                              • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:37
                                Narozrabiałaś i uciekłaś?
                                Czy jednak przed "lubością" można sie schowiec? :)
                                • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:41
                                  Tam "narozrabiałaś" od razu:))) Takie miejsce dla Dziwnych, co nie lubią o
                                  CZYMŚ, a wolą o KIMŚ pleść (a właściwie o CZYMŚ nie umieją:) Więc potencjalne
                                  dialogi O CZYMŚ gryzą Ich w oczy:)))
                                  • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:47
                                    No, nie wiem. Tak sobie mysle, że ludzie dzielą sie na tych, co wolą mowic
                                    o "Kims" i na tych, co wolą o "czyms". I to chyba niezaleznie od płci?
                                    • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:50
                                      Nic o płci nie mówiłam:)
                                      • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:52
                                        Poza tym, to takie miejsce, w którym np. flirt jest tożsamy z:
                                        *zabawą Facetami
                                        *szmaceniem się
                                        *zdradą swojego Facetaw realu:))))))
                                        • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:58
                                          aaa... zrozumiałam

                                          To wtedy, by uniknac takich zarzutów, chyba warto postawic jasną granice,
                                          czy ten flirt, to jest tylko takie wirtualne paplanie, czy celem jest potem
                                          spotkanie w realu?
                                          • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 16:05
                                            :))) ależ tam Nikogo nie interesuje, co masz do powiedzenia:))) ONI wiedzą
                                            lepiej:))) Tak, jak plują na Ludzi, jako na mnie, od dwóch tygodni (śrenio tyle
                                            mnie tam nie ma, poza kilkoma zdaniami) i piszą nowe startery o mnie - nie
                                            interesi Ich, jak Ktoś mówi, że nie jest mną:)))) Widzą mnie wszędzie, przez
                                            całą dobę:))
                                            Jak Ci mówię, ze paranoja, to wiem, co mówię:)))
                                            • gocha033 Re: grzecznosc to... 20.03.07, 16:11
                                              Nie spotkałam sie z czyms takim, chociaż słyszalam.

                                              To bardzej milość, czy bardziej nienawiść, czy też jedno i drugie,
                                              takie niemieckie "Hassliebe"?
                                              • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 16:17
                                                To czyste uzależnienie. Poza tym... ewidentnie stracili wiele tematów, jak
                                                skapitulowałam, bo nie mają już jednego celu do plucia - proste. Więc usiłują
                                                wywoływać duchy:) A próbowałam kilka dobrych miesięcy tam rozmawiać i się
                                                bawić... mam swoją wytrzymałośc, mimo wszystko:)
                                                • facettt Tak wlasnie popatrzylem, Aniele 20.03.07, 16:24
                                                  I nie wtracajac sie w temat Waszej rozmowy, jedna uwaga mi sie tu nasuwa:
                                                  - Skoro Ty lubisz sie bawic, to moze inni tez?

                                                  A gdy ktos jest z natury, jezyka, lub intelektu - wdziecznym obiektem do zabawy
                                                  - to nie ma na to sily :)))
                                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Tak wlasnie popatrzylem, Aniele 20.03.07, 16:29
                                                    Pisanie Komuś "jesteś szmatą" na poważnie, również w formie starterów i na
                                                    maila - nie jest zabawą. To tyle.
                                                    Nie wiesz, o czym piszesz - to drugie tyle.
                                                    Pa.
                                                  • facettt Re: Tak wlasnie popatrzylem, Aniele 20.03.07, 16:33
                                                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                                                    > Pisanie Komuś "jesteś szmatą" na poważnie, również w formie starterów
                                                    i na maila - nie jest zabawą. To tyle.

                                                    - Tu oczwiscie masz racje. Szkoda slow.

                                                    > Nie wiesz, o czym piszesz - to drugie tyle.

                                                    JA wiem, ze TY wiesz, o czym (JA) pisze.
                                                    Lecz dzis nie mam czasu na zabawe :)))

                                                    pa.
                                                • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 16:27
                                                  To jest moja odpowiedź do Kogoś, Kto chciałby,zebym jednak była tam,nie tu:)
                                                  Myślę, ze cały obraz tym ujęłam:)
                                                  ____________________________

                                                  TAM*** - w znaczeniu FM:))

                                                  """Wiesz? Ja też potrzebuję chwili spokoju. Po prostu. Byłeś TAM*** i
                                                  widziałeś - przepychanki, przepychankami, ale... Każdy ma świadomość, że to
                                                  żarty, a jak Ktoś nawet o tym zapomni... to nie wyśmiewa się Go, tylko trąca
                                                  łokciem w bok "no co Ty?:))"
                                                  Flirt za flirtem... a Nikt Nikogo nie wyzywa od puszczalskich i bawiących się
                                                  Mężczyznami, bo... są TAM Dojrzali Ludzie, którzy umieją się i tak bawić, bez
                                                  zawiści, bez łapania za słówka, bez wtrącania się w cudze dialogi (może są małe
                                                  wyjątki... ale to Wyjątki, nie Norma!)... Nawet, jeśli padną dialogi z
                                                  odniesieniami do tego, co spoza Forum - Nikogo z postronnych to nie
                                                  obchodzi!! ...dla mnie Arkadia w porównaniu z tym, co TUTAJ:) I potwierdzenie,
                                                  że jednak nienormalna nie jestem;)
                                                  Kiedyś już to Komuś pisałam... To, że są Ludzie, którzy chcą mnie czytać -
                                                  prawda. Tylko, że Ci Ludzie mają jednocześnie gdzieś, że co chwila jestem
                                                  obrzucana inwektywami o dosłownie wszystko:
                                                  Nie loguję się - jestem oszustką i na pewno pluję;
                                                  Loguję się - czekam na jelenia, który do mnie napisze
                                                  Jestem życzliwa i cierpliwa - tzn., że jestem fałszywa, nienaturalna;
                                                  Umiem "pojechać", jeśli mam do Kogoś "ale" (jednocześnie nie prowokując do tego
                                                  reszty) - jestem chamska i wulgarna,
                                                  Nikogo nie traktuję "zawsze TAK"/"zawsze NIE" - obłudnie wykorzystuję Ludzi i
                                                  Nimi manipuluję;
                                                  Staram się nie wnikać, gdy Ktoś Znajomy popełnia gafy - popieram chamstwo;
                                                  itp.,... itd.
                                                  Najłatwiej siedzieć cichutko w kącie i czytać sobie Kogoś, Kogo się lubi tak
                                                  bardzo, że... nie umie się ani z Nim porozmawiać, ani obronić jednym choćby
                                                  słowem - w obawie przed tym, że samemu się oberwie po głowie.

                                                  Powiedz mi szczerze... Ile można? Jestem cierpliwa, ale bez przesady może:)"""

                                                  ___________

                                                  To tyle "na temat":) Zmykam, póki co:) Miłego poobiadku;)
                  • silic Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:22
                    Głupota jako odzież wierzchnia to nieprzemijająca moda ;)
                    • zielonooka_bez_tyja Re: grzecznosc to... 20.03.07, 15:23
                      Aczkolwiek Niektórzy noszą ją swiadomie z dumą, Inni - zaprzeczając stylowi;)
    • myyks Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 19:22
      Uszczęśliw siebie i wsadź sobie te zasady razem z monitorem i dyskiem twardym....
      • ironicgremlin Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 19:36
        W mojej sięnie zmieści ale może w twojej tak:):)miłego wieczorka
        • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 19:39
          ironicgremlin napisał:

          > W mojej sięnie zmieści ale może w twojej tak:):)miłego wieczorka

          Postaraj się bardziej ...
          A tak na marginesie: gdzie to wszystko sobie wpychałeś (tzn gdzie Ci się nie
          zmieściło?)?
          • zielonooka_bez_tyja Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 19:48
            Wiem, że mi wp***** za moment, ale jednak spytam po tych kilku wpisach, które
            dokonałeś przez ostatnie 30min.

            Zły miałeś dzień, dzień razem z nocą, czy może cały tydzień???

            Ten wątek jest ironią... tak "na marginesie", jak to ująłeś.

            Pozdro i... bij, ale nie zabij, jeśli możesz. Pa.
            • hypatia69 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 19:54
              Kolega wykazuje się niedoborem endorfin. Czekoladę zalecam:)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 19:56
                Nie drażnij Go lepiej...
                Czasem bywa, że ma się ochotę wyżyć, ale... bez przesady, żeby Wszystkim się
                rykoszetami obrywało:/
                • kochanica2 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:03
                  A ja się myyksia nie boję :) Łagodne to jak baranek :)
                  • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:04
                    No właśnie, ale nawet baranki mogą mieć kiepski dzień
                    • kochanica2 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:07
                      Mnie to bardziej śmieszy ;)
                      Troszkę dystansu :)
                      • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:09
                        Ja tam to rozumiem, bo czasem wchodzę na forum żeby się wyżyć, a również jestem
                        łagodna jak baranek :)
                        • kochanica2 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:14
                          modrooka napisała:

                          > Ja tam to rozumiem, bo czasem wchodzę na forum żeby się wyżyć, a również
                          jestem
                          >
                          > łagodna jak baranek :)

                          I nie ma się co dziwić. Lepiej tutaj niż np. w domu :) A jeszcze jak się
                          przeczyta jak ktoś brednie wypisuje to aż się człowiekowi coś robi :)
                          • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:20
                            Dokładnie :)
                            Takie swoiste katarsis :)
                            • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 21:54
                              modrooka napisała:

                              > Dokładnie :)
                              > Takie swoiste katarsis :)

                              DAjcie spokój kobietki...jestem wyluzowany jak kaczka po gdańsku...Troszkę
                              kochaneczka jedna mnie próbuje zirytować, ale bez skutku:P
                              • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:00
                                To jakaś wredna baba musi być, nie daj się jej!
                                • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:21
                                  modrooka napisała:

                                  > To jakaś wredna baba musi być, nie daj się jej!

                                  Sęk w tym, że chętnie bym się dał:(
                                  • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:24
                                    Co byś się dał kobiecie? Zamęczyć? :)
                                  • kochanica2 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:24
                                    myyks napisała:

                                    > Sęk w tym, że chętnie bym się dał:(

                                    O kim mowa? Pogadam sobie z nią, że ma Ci dać ;)
                                    • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:40
                                      kochanica2 napisała:

                                      > myyks napisała:
                                      >
                                      > > Sęk w tym, że chętnie bym się dał:(
                                      >
                                      > O kim mowa? Pogadam sobie z nią, że ma Ci dać ;)

                                      Modra, porzuć ideały. Ja jestem podły...ja będę męczyć

                                      Kochanczko, bez głupszych pytań publicznie, błagam, bo się zaleję....łzami:(
                                      • modrooka Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.03.07, 08:05
                                        > Modra, porzuć ideały. Ja jestem podły...ja będę męczyć

                                        powiedz mi tylko jak porzuca się ideały
                                        Podły? Milusi rzekłabym ;P
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:08
                    Też się Go nie boję... ale jeździć po Jego wyraźnie widocznych nerwach jakoś mi
                    się nie chce:/ Pytanko tylko zadałam, bo mi kurka!! po "Braciszku" jedzie bez
                    powodu;))
                    Miłego Wszystkim:)
                    • kochanica2 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:11
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Też się Go nie boję... ale jeździć po Jego wyraźnie widocznych nerwach jakoś
                      mi
                      >
                      > się nie chce:/ Pytanko tylko zadałam, bo mi kurka!! po "Braciszku" jedzie bez
                      > powodu;))
                      > Miłego Wszystkim:)

                      Miłego :)
                    • hypatia69 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 20:33
                      Rykoszet mi nie straszny. Nawet kolega conquistador69, czy jak mu tam, mnie nie
                      przeraża. A czekolada nastrój poprawia, to z życzliwości zalecam:)))
                      • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 21:58
                        hypatia69 napisała:

                        > Rykoszet mi nie straszny. Nawet kolega conquistador69, czy jak mu tam, mnie nie
                        >
                        > przeraża. A czekolada nastrój poprawia, to z życzliwości zalecam:)))

                        Wilhelmik to jest dopiero łagodny baranek... miłe chłopcze rzekłbym...
                        Wiem , rykoszety łapiesz wargami...masz fisura ani?
                        • hypatia69 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:59
                          Że Wilhelmik baranek wątpliwości nie mam. I fakt, że miły z niego dzieciak.
                          Rykoszety łapię czym popadnie. Ale mam niż intelektualny i tego: "masz fisura
                          ani?" nie zrozumiałam chyba...
                          • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:15
                            hypatia69 napisała:

                            > Że Wilhelmik baranek wątpliwości nie mam. I fakt, że miły z niego dzieciak.
                            > Rykoszety łapię czym popadnie. Ale mam niż intelektualny i tego: "masz fisura
                            > ani?" nie zrozumiałam chyba...

                            Ja mam ciągle niż...nie przejmuj się:)
                            • hypatia69 Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:28
                              Dzięki, od razu mi lepiej... Tylko dalej wiem tyle ile wiedziałam...
                              :)
                              • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:32
                                hypatia69 napisała:

                                > Dzięki, od razu mi lepiej... Tylko dalej wiem tyle ile wiedziałam...
                                > :)

                                Taka przykra przypadłość:)
                    • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 22:58
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Też się Go nie boję... ale jeździć po Jego wyraźnie widocznych nerwach jakoś mi
                      >
                      > się nie chce:/ Pytanko tylko zadałam, bo mi kurka!! po "Braciszku" jedzie bez
                      > powodu;))
                      > Miłego Wszystkim:)

                      No to niech braciszek logo zielone machnie w widocznym miejscu...taryfa ulgowa
                      na jazdę:)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:34
                        Z tego, co pamiętam, braciszek ma brązowe oczęta (jak źle pamiętam - oberwę na
                        bank:)))
                        • myyks Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:44
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > Z tego, co pamiętam, braciszek ma brązowe oczęta (jak źle pamiętam - oberwę na
                          > bank:)))

                          Ode mnie...czy oczęta urok zły puszczą płazem...?
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:45
                            Od Braciszka:)
                    • metalicca Re: Myyks LUzik!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.03.07, 23:21
                      Dobranoc. :)))
      • modrooka Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 20:01
        > Uszczęśliw siebie i wsadź sobie te zasady razem z monitorem i dyskiem
        twardym..

        Pamiętaj o myszce :)
        • myyks Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 21:41
          Ale bezprzewodowa, żeby kabelek mu nie dyndał....dwa małe kabelki razem
          wyglądają załośnie...
          • modrooka Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 21:48
            Ale to takie mone ostatni :)
            • myyks Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 21:55
              modrooka napisała:

              > Ale to takie mone ostatni :)

              Kabelki????
              Jak zawleczka...ciekawe co się stanie jak wyciągnie....fuj:(
              • modrooka Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 21:58
                Proszę Cię, nie bądź obcesowy :D
                • myyks Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 21:59
                  modrooka napisała:

                  > Proszę Cię, nie bądź obcesowy :D

                  No dobrze...to było niesmaczne...
                  • modrooka Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 22:01
                    I to bardzo, aż jutrzejsze śniadanie stanęło mi w gardle
                    • myyks Re: Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo 20.03.07, 22:41
                      modrooka napisała:

                      > I to bardzo, aż jutrzejsze śniadanie stanęło mi w gardle

                      Dobrze, że śniadanie i że w gardle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja