ma_gala
21.03.07, 23:30
znowu dałam sie nabrać... :-( spotykam sie z pewnym meżczyzna - nazwijmy to -
okazjonalnie. Zaproponował spotkanie "inne niz zwykle" - wspólny, klukdniowy
wyjazd. Dużo było umawiania się, przekonywania (on - mnie, bo ja
stwierdziłam, ze skoro jest niechętny innym inicjatywom to czemu akurat tej i
teraz??), ostatecznie - dograliśmy wyjazd! Wszystko w ostatniej chwili, ale
udało się! Załatwiłam urlop, spakowałam się i... w dniu wyjazdu dowiedziałam
się, że nic z tego, bo on jest chory... :-( jakoś nie wierzę w
takie "przypadki". Pewnie najzwyczajniej w świecie się rozmyślił, tylko nie
rozumiem jednego - czemu mi tego nie powiedział?? Charakter naszej znajomosci
jest taki, ze spokojnie moze powiedzieć: sorry, nie... Po co facet składa
kobiecie propozycję i odmawia?? własnie po to - zeby odmówić?? żeby sie
dowartościować? chciał sprawdzić czy na to polecę?? chciał coś sobie
udowodnić? bo nawet jeżeli jest chory to nic nie robi żeby przynajmniej
przeprosić za cała tę sytuację... :-(