maajka00
23.03.07, 01:00
Nie rozumiem :)) Otóż ostatnio poznałam pewnego zabójczo przystojnego faceta,
trochę młodszy ode mnie, własciwie to dużo bo 10 lat. No ale nic nie trafiało,
latał za mną jak opetany, dobra, umówiłam się z nim dla świętego spokoju.
Okazał sie całkiem miłym gościem, trochę jak dla mnie dzieciak ale ujdzie,
sympatycznością i urokiem nadrabia :) Ma w głowie poukładane całkiem nieźle.
Jakoś mu sie strasznie spodobałam co mi natychmiast powiedział, potem
dziesiątki smsaó, no wiecie standard. Umówiliśmy się 2 raz. No i na koniec
wieczoru dostałam zaproszenie do niego ..i nie poszłam ;)) Nie to ze nie
chciałam, dla mnie to nie jest poważna znajomość i wiadomo o co chodzi, no ale
jakby to powiedzieć nie mogłam. Ale chłopak zachował się dziwnie, od tego
czasu cisza, ani smsa, ani tel, nic.
Czy faceci nie mogą chociaż do tej 3 randki poczekać?????
Mma się do niego odezwac czy olac?:) Trochę mi szkoda.