Chciałbym mieć dziecko....

01.04.07, 12:21
Zawsze mówiłem, że ja nie, to nie dla mnie. A tu - lata lecą, zaczyna mnie coś
ściskać w dołku. Ostatnie urodziny przesiedziałem samotnie, nawet butelki nie
chciało mi się otwierać - bo po co ? Choć raz można bez. Zdaję sobie sprawę,
że pewnie już nikogo nie znajdę - wiem jaki jestem. Mam za duże oczekiwania a
za mało chyba daję; trudno, głowy sobie nie zmienię. Jednak chciałbym móc
poczuć czyjąś obecność, tę małą istotę wnoszącą tyle życia do mojego świata...
Czy myślicie że mam szansę na jakieś adoptowane dziecko ? Może lepiej było by
namówić jakąś kobietę , żeby mi to dziecko urodziła... ?
Ta druga opcja jest pewnie droższa ale co tam, czego się nie robi żeby spełnić
się w życiu.
Myślicie że mam jakieś szanse ?
Pewnie ktoś będzie chciał się ponabijać - ok, jakoś to zniosę. Może jednak
ktoś powie coś, co podtrzyma mnie na duchu...
Usłyszeć jak dziecko mówi "tato"... marzenie....



    • 30_letni Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:35
      Skad taki pesymizm? Ja tez mam duze wymagania i tez szukam. Ile masz lat?
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:45
        31 - młodszy nie będę się stawał a jak będę miał 56-58 lat to trudno będzie mi z
        synem zagrać w piłkę...
        To nie pesymizm - to realne podejście...
        ech...
        • grey_wolf Re: Chciałbym mieć dziecko.... 02.04.07, 16:52
          Wiem, że temat jest pierwszokwietniowy, ale odpowiem zupełnie poważnie. Mam 27
          lat i dwójkę dzieci. Wiadomo, że czasem jest ciężko, a i nie można imprezować
          jak kiedyś, więcej trzeba ogarnąć i więcej kosztuje życie, ale... Ale jestem
          dumny i szczęśliwy. Uczuć jakie towarzyszą facetowi, kiedy widzi jak rodzi się
          dziecko nie da się opisać. Każdy facet, który pragnie dziecka powinien być przy
          porodzie i zaraz po urodzeniu wziąć potomka na ręce, nawiązuje się wtedy
          nieprawdopodobna więź. Podobnie nie da się opisać co się czuje, jak dziecko
          pierwszy raz powie "tata". Kiedy urodzi się oczekiwane dziecko, zmienia się
          perspektywa i na wiele rzeczy patrzy się inaczej, ale "tacieżyństwo" jest jednym
          z najwspanialszych przeżyć! Niektórzy mówią, że za młody jestem na 4 - osobową
          rodzinę, ale dzieci już mamy dość duże, lada moment będziemy mogli zapomnieć o
          pieluchach i zająć się więcej sobą. Sporo młodych lat jeszcze przed nami, a
          pieluchy, czyli okres w życiu dziecka kiedy wymaga ono najwięcej sił i uwagi już
          się kończy. Wkrótce będę mógł z synkiem grać w piłkę i pewien jestem, że będę
          miał dużo lepszy kontakt z moimi dziećmi jak będą nastolatkami niż moi
          rówieśnicy, którzy na pieluchy dopiero będą się decydować :P Bycie młodym
          rodzicem jest moim zdaniem dużo lepsze niż bycie starym rodzicem.
    • kochanica2 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:38
      Po przeczytanie tematu, zastanawiałam się czy to znowu jakaś podpucha :)
      A tu zaskoczenie, chyba ktoś poważnie myśli. Adoptowane? Nie znam się na tym,
      ale czy samotnemu (wnioskuję z wypowiedzi) facetowi to się uda?
      Kobieta za urodzenie pewnie chciałabym duuużo. No i czy poradziłbyś sobie z
      dzieciakiem, bo to nie tylko to słodkie 'tato'...
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:43
        Właśnie nie wiem, czy adopcja się uda - mam wątpliwości.Na dodatek to jeszcze
        będzie trwało i trwało. Jako samotny mężczyzna pewnie wyląduję na szarym końcu
        kolejki...:/.

        Wiem , że dziecko to nie tylko "tato", dałbym sobie radę - spokojnie. Kobiety
        mogą to ja też, w niczym nie jestem gorszy.
        • ania.downar Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:50
          Kochanica i silic, Wy chyba nie piszecie powaznie o tej adopcji?
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:10
            A czemu nie ? Dziecka sobie nie urodzę - biologii nie przeskoczę.
            Zostaje mi właściwie adopcja, choć wiem , że to wściekle trudne. Dlatego
            poważnie zastanawiam się nad matką zastępczą. Dziecko miałoby moje geny, było by
            z mojej krwi. Wiesz co to znaczy ?...
            • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:18
              silic napisał:
              Dziecko miałoby moje geny, było b
              > y
              > z mojej krwi. Wiesz co to znaczy ?...

              MOJE geny, z MOJEJ krwi....
              Moje, moje, moje...
              Juz wspolczuje temu dziecku. Gdyby sie odwazylo miec NIE TWOJE poglady lub
              wlasny sposob na zycie, to pewnie go zamkniesz w piwnicy.
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:33
                elektroniczna.pomarancza napisała:

                > MOJE geny, z MOJEJ krwi....
                > Moje, moje, moje...
                > Juz wspolczuje temu dziecku. Gdyby sie odwazylo miec NIE TWOJE poglady lub
                > wlasny sposob na zycie, to pewnie go zamkniesz w piwnicy.

                Nie ma co współczuć. To zwykła biologiczna pobudka - dziecko z mojej krwi
                przekazuje moje geny, to część mojego ciała - dlatego jest to tak wyjątkowe.
                Swoje poglądy oczywiście będę mu przekazywał. Czy je zaakceptuje i uzna - to już
                jego sprawa. Ja nie potrzebuję zabawki, będę się cieszył każdym jego krokiem i
                nigdy nie zatrzymam go przed wylotem ode mnie.
              • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:10
                Znasz go? Dużo czytałaś? To, ze tu pisze o swoich genach, to nic nie znaczy.
                Nie czepiaj się.
            • ania.downar Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:46
              Adopcji tez nie przeskoczysz.
              Pomyslu z matka zastepcza tez nie bede komentowac.

              Mysle, ze zwyczajnie jeszcze sie nie obudziles. W koncu jest niedziela.
              :-)
        • kochanica2 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:51
          Adopcja to nie takie proste. Nie wiem dlaczego ojcowie są w Polsce w jakims
          sensie są z góry 'skreślani'. To jest bez sensu!

          Nie twierdzę, że jesteś gorszy niż kobiety, bo niejedn ojciec jest na pewno
          lepszy niż matka.

          A dlaczego nie wierzysz, że znajdziesz sobie kobietę? Znam wiele przypadku, gdy
          facet po 40-tce żeni się i dopiero wtedy ma dzieci, jest wspaniałym ojcem.
        • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:28
          dokładnie! gorszy nie jesteś tylko tak to jest w naszym kraju że mężczyźni w
          tej kwestii maja trudniej. A kobieta dostanie jeszcze zasiłek jako samotna
          matka . Niestety na samotnie wychowujących mężczyzn społeczeństwo patrzy
          inaczej niz na samotne matki. Ja absolutnie tego nie popieram.
    • mamba8 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:44
      Dziecko potrzbuje zarówno matki jak i ojca.
      • 30_letni Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:51
        Jestesmy w jednym wieku. Jestem pokopany i podrapany przez kobiety. Mysle, ze
        te jedyna juz spotkalem i tu ja o ironio zawalilem sprawe. Chetnie sam bym
        sobie dal w pysk za zmarnowanie tamtego zwiazku. Samotne urodziny niedawno
        mialem. Samotne choc nie bylem sam. Wiem co czujesz.
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:08
        Powiedz to dzieciom samotnych matek i ojców...

        Dziecko potrzebuje miłości i opieki. Ja mogę dać to wszystko.
      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:55
        Zapytaj Dzieci z Domów Dziecka, co uważają za lepsze - bycie Niczyimi, czy
        bycie Kochanymi... nawet, jeśli tylko przez "półrodzica".
        • metalicca Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 22:34
          Znasz Domy Dziecka? Byłaś kiedy, czy bywasz?
          Bo ja bywam.
      • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:49
        czasami jest o wiele szczęśliwsze z jednym z dwojga!
    • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:47
      Prima Aprilis???:)
    • sunshineee Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:48
      a nie wydaje ci się, że to dziecko zasługuje na coś więcej niż tylko spełnianie
      twoich marzeń...? że powinno mieć szansę na wychowanie się w optymalnych
      warunkach, które przynajmniej na starcie nie dadzą mu szansę na bycie mądrym,
      dobrym i szczęśliwym człowiekiem...?
      z jednej strony rozumiem taką potrzebę, bo sama bardzo chciałabym mieć dziecko,
      ale z drugiej... nie popieram "posiadania" dzieci tylko po to, by zaspokajać
      swoją potrzebę bycia dla kogoś najważniejszym. moim zdaniem dziecko i jego
      dobro powinno być priorytetem.
      na temat pomysłów bardziej kosztownych, jak kupowanie dzieci nawet nie będę się
      wypowiadać...
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:07
        Myślisz, że ze mną dziecko nie bedzie miało szans na byciem mądrym, dobrym i
        szcześliwym człowiekiem ?! W czym jestem gorszy od rodziców patologicznych, od
        rodziców nie dbajacych o dziecko, od rodziców nie poświęcających dziecku uwagi,
        troski ? To, że jestem mężczyzną nie przekreśla mnie!. Może odebrać dzieci
        samotnym matkom bo tam nie mają te dzieci szans... Mówisz jak osoby od adopcji.
        Czy moja potrzeba różni się czymkolwiek od pary chcącej dzieci ? NIE. Niczym.
        Czyim dobrem się kierują ? Swoim. Będę dla tego dziecka wszystkim.

        Ja nie pisałem o kupowaniu dzieci - chodziło mi o zapłacenie kobiecie za
        urodzenei MOJEGO dziecka. Trudy ciaży są warte wynagrodzenia.
        • sunshineee Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:46
          nie musisz krzyczeć... nie napisałam nic, co wskazywałoby na to, że jesteś
          gorszy od patologicznych rodziców czy samotnych matek, bo nie w tym rzecz, poza
          tym nie znam cię, by móc to oceniać
          nie chodzi też o to że dzieci samotnych rodziców nie mają szans, bo wcale tak
          być nie musi. ale nie widzę nic dobrego w wychowywaniu się w niepełnej
          rodzinie. czasem tak się zdarza, że jedno z rodziców z jakiegoś powodu nie może
          lub nie chce wychować dziecka, ale to już są wypadki losowe i dlatego nie widzę
          nic dobrego w PLANOWANIU takiej niepełnej rodziny.

          > Czy moja potrzeba różni się czymkolwiek od pary chcącej dzieci ? NIE. Niczym.
          > Czyim dobrem się kierują ? Swoim. Będę dla tego dziecka wszystkim.

          i nie to, że miałbyś sam to dziecko wychować uważam za najważniejszy argument
          przeciw, a twoje powyższe stwierdzenie, które moim zdaniem wskazuje na
          niewłaściwą motywację, ale o tym pisałam wczesniej.
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:50
            >czasem tak się zdarza, że jedno z rodziców z jakiegoś powodu nie może
            > lub nie chce wychować dziecka, ale to już są wypadki losowe i dlatego nie widzę
            > nic dobrego w PLANOWANIU takiej niepełnej rodziny.

            Ale owa niepełna losowo rodzina daje dziecku takie same możliwości, dziecko
            dostaje dokładnie tyle samo ile dostałoby wychowywane tylko przeze mnie. Skoro
            tamte dzieci mogą to i moje będzie mogło.

            A jaka jest właściwa motywacja do posiadania dziecka ?
      • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:53
        to nie jest kupowanie tylko wymiana z obustronną korzyścią :)
    • poprioniony Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:03
      W sumie, jak sie zastanowic, w dalszej perspektywie tez chce miec, tylko odrzuca
      mnie na mysl dodatkowego balastu w postaci trzeszczej dziobem mamusi dziecka.
      • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:15
        poprioniony napisał:

        > W sumie, jak sie zastanowic, w dalszej perspektywie tez chce miec, tylko
        odrzuc
        > a
        > mnie na mysl dodatkowego balastu w postaci trzeszczej dziobem mamusi dziecka.
        >

        Wybierz na matke Twojego dziecka niemowe.
        • poprioniony Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:20
          Bedzie zolza robic sceny kulosami albo innym brailem.
          Jednak opcja z wynajeta do urodzenia Ukrainka jest najlepsza.
          • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:22
            Adopcje rzadko sie udaja.
            Dziecko i tak w koncu zaczyna poszukiwac biologicznych rodzicow i rozsuplywac
            historie adopcji.
            • poprioniony Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:29
              Wiesz co, no tak mnie przestraszylas, ze "dokonalem zwrotu o 360 stopni"!
              • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:29
                Szkoda, ze nie o 720.
    • lidka_77 dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:25
      czy to czasem nie temat po to, żeby kobiety ochały i achały, jaki jesteś
      wspaniały - chcesz mieć dziecko, marzysz o słodkim "tato"? hm.. jak widzę
      wrażliwego faceta, to czasem myślę, że to ściema i chęć ponabijania się z
      kobiet, które dadzą się na to nabrać.

      jeśli to nie ściema to powodzenia. jest mnóstwo wolnych kobiet i do tego
      wartościowych (nie wiem jakie są Twoje wymagania), więc pewnie znajdziesz i
      założysz podstawową komórkę społeczną ku chwale ojczyzny.

      :)
      • elektroniczna.pomarancza Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:28
        To zart prima aprilisowy, ale podyskutowac mozna, bo temat ciekawy.
        • lidka_77 Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:34
          nie jestem pewna czy to żart. czasem z żartu wychodzi coś czego normalnie by
          się nie powiedziało - a może on naprawdę pragnie mieć dziecko? ;)
      • silic Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:38
        > czy to czasem nie temat po to, żeby kobiety ochały i achały, jaki jesteś
        > wspaniały - chcesz mieć dziecko, marzysz o słodkim "tato"?

        Bez sensu :). Nie zależy mi na zachwycie kobiet, wspaniały też nie jestem. Czy
        czytając to co napisałem masz jako kobieta takie myśli, że jestem "och i ach " ?

        >jest mnóstwo wolnych kobiet i do tego wartościowych
        Być może, jakoś nie spotykam. Musisz pamiętać o jednym - moja chęć nie
        wystarczy, potrzeba jeszcze woli drugiej strony a na to wpływu nie mam.

        Na zakładaniu rodziny i chwale ojczyzny mi nie zależy. Chciałbym mieć dziecko.
        Tylko tyle.
        • lidka_77 Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 14:42
          > czytając to co napisałem masz jako kobieta takie myśli, że jestem "och i
          ach "
          > ?

          hm.. tak.. <rumieniec zakłopotania> ale ze mnie dziwna kobieta, więc nie wiem

          :-))

          no to oby Ci sie udało :)
    • yoshikee Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:31
      no to sie porobiło Panie . Ale hipokryzja to dobra rzecz.
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:38
        Hipokryzja ? W którym miejscu ?
    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:40
      Może lepiej było by
      > namówić jakąś kobietę , żeby mi to dziecko urodziła... ?
      > Ta druga opcja jest pewnie droższa ale co tam, czego się nie robi żeby spełnić
      > się w życiu.
      > Myślicie że mam jakieś szanse ?
      > Pewnie ktoś będzie chciał się ponabijać - ok, jakoś to zniosę. Może jednak
      > ktoś powie coś, co podtrzyma mnie na duchu...
      > Usłyszeć jak dziecko mówi "tato"... marzenie....
      >
      > potwierdzilo sie ze faceci to bezmozgowce...kupic to sobie mozesz bulki w
      sklepie a nie dziecko...kup sobie lalke nakrecana ktora mowi tato ....to na
      razie powinno ci wystarczyc bo do wychowania dziecka to ty jeszcze nei
      dorosles...
      >
      • poprioniony Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:42
        Plyn wywloko, plyn.
        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:44
          poprioniony napisał:

          > Plyn wywloko, plyn.
          >

          no comment
          • poprioniony Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:46
            No to po co sie jeszcze odszczekujesz?
        • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:49
          Jesli 30-letni samotny facet zaczyna rozwazac mozliwosc "posiadania" dziecka,
          to znaczy, ze sa to dopiero zaledwie luzne pomysly. Zajmie mu to kilka lat. Za
          realizacje pomyslu zabierze sie prawdopodobnie dopiero ok. 35-38 zycia.
          Obecnosc dziecka w jego zyciu przypadnie dopiero na jego wiek ok. 40-tki. Zatem
          gdy dziecko dorosnie do 20 r.z. jego tatus bedzie 60-letnim zgrzybialym
          staruszkiem.
          Proponuje panowie szybciej brac sie do rzeczy!
          :)
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:54
            Bez obawy, jeśli dziecko będę miał do 35 roku życia to będzie wszystko ok.

            > gdy dziecko dorosnie do 20 r.z. jego tatus bedzie 60-letnim zgrzybialym
            > staruszkiem.
            Chyba nie masz pojęcia jak wyglądają i jak działają ludzie 60 letni. Mój ojciec
            ma wiecej w tej chwili i do "zgrzybienia" ma jeszcze daleeeeką drogę.
            Biję przeciętnych równolatków na głowę. Młodszych także.
            • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:57
              silic napisał:
              > Chyba nie masz pojęcia jak wyglądają i jak działają ludzie 60 letni. Mój
              ojciec
              > ma wiecej w tej chwili i do "zgrzybienia" ma jeszcze daleeeeką drogę.
              > Biję przeciętnych równolatków na głowę. Młodszych także.

              Ale Ty masz 30 nie 20.
              Wiem, ze nastolatkowie czesto wstydza sie zbyt starych rodzicow.
          • eeela Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:21
            jego tatus bedzie 60-letnim zgrzybialym
            > staruszkiem.

            Ja nie wiem, skad takie pomysly, ze w wieku 60 lat jest sie zgrzybialym
            staruszkiem. Moi rodzice powoli zblizaja sie do tego wieku, znam tez sporo wsrod
            ich znajomych, ktorzy juz ten wiek osiagneli, i wiekszosc z nich jest wciaz
            atrakcyjnymi, sprawnymi, wesolymi i pelnymi zycia ludzmi. I niektorzy z nich
            wciaz graja w pilke.
          • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:22
            Skąd u Ciebie takie podejście, że 60-latkowie to zgrzybiali staruszkowie? Mój
            ojciec ma 64 lata, pracuje nadal ( cóż, w tym kraju tylko uprzywilejowane
            zawody mogą przejść na wcześniejszą emeryturę ) i ma tyle energii, że
            obdzieliłby nią niejednego zrzędzącego 30-latka. Ja urodziłam się, gdy ojciec
            miał 35, a matka 42 lata. Nigdy nie wstydziłam się tego, że moi rodzice są
            starsi. Autor wątku ma dopiero 31 lat. A ja myślałam, że te stereotypy już są
            w odwrocie...
            • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:27
              jej, to gratulacje dla Twojej mamy :)
              • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:51
                Dziękuję, ale naprawdę nie ma czego. Dość mi się tego nawypominała. Zresztą,
                nieważne:)
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:47
        A w którym miejscu napisałem coś o kupnie dziecka ?
        Na jakiej podstawie sądzisz, że nie dorosłem do wychowania dziecka ?
        Możesz się wypowiedzieć swoim opryskliwym tonem, byle na temat.
      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:51
        Tiaaa...ale, jak Kobieta chce mieć Dziecko, nie wiążąc się z Facetem, to "chce
        się spełnić macierzyńsko"... co za naród...:///
    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:54
      No nie sadze, zebys mogl kupic dziecko u jakiejs fajnej kobiety :) Co Ty w
      ogole mowisz... :) A jesli chodzi o adopcje, to moze sprawdz, jakie sa
      mozliwosci... Poza tym dziecko, to wielka odpowiedzialnosc... Ale jesli cchesz
      to czemu nie :)
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:57
        Ale czemu "fajnej" ? I jakie kupić !
        Zrobimy razem dziecko ( czy przez pozaustrojowe zapłodnienie czy naturalnie to
        już mniejszy problem ), będę opiekował się nią w czasie ciaży, wynagrodzę jej
        trudy a po urodzeniu ona zrzeknie się praw do dziecka i już. To będzie jakby nie
        patrzeć moje dziecko.
        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:03
          Silic, ale przeciez to oczywiste, ze urodzenie dziecka, ciaza to ogromny
          wysilek dla kobiety! To jest narazenie swojego zdrowia i zycia! To nie jest
          prosta przysluga w rodzaju pozyczenia kasy czy zalatwienia sprawy w urzedzie...
          Kobiety decyduja sie na dziecko, bo albo
          1. tak kaza normy, albo
          2. sa zakochane, albo
          3. nie chca czuc sie samotne - wiem to nie jest mila rzecz.

          A dlaczego Ty nie chcesz z ta kobieta rodziny zalozyc? Dziecko bedzie mialo
          matke i ojca, wszystko po bozemu... Nie chcesz tak?
          • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:07
            Ale jak ja na przykład mam forsy jak diabeł gwoździ i nie mam jej komu
            przekazać, zawsze myślałam, zeby kiedyś mieć dziecko, a też mi latka lecą
            [jeszcze mgę, ale ile to potrwa?], a spotykam faceta, który ma taki sam cel to
            chyba moglibyśmy się dogadać? Wiesz, taki *układ*? I też by miało ojca i
            matkę...
            • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:10
              Ale ja zrozumialam, ze Silic chce dziecko tylko dla siebie, matka ma sie zrzec
              praw macierzyskich... Tak napisal...
              • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:13
                Dziecko jest najszczesliwsze, gdy jego rodzicow laczy milosc, a nie
                wyrachowanie.
                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:18
                  Taaaak, Silic to mysli, ze do zwiazku sie nie nadaje, ale dziecko to juz sam
                  wychowa :)

                  31 lat to nie jest pozny wiek :) moi rodzice wzieli slub gdy miali 32 i 44
                  lata :) i wtedy dopiero przyszlam na swiat jako ich pierwsze dziecko :)
                • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:22
                  Brednie. Jak tatuś mamusię kocha, ale chleje i ja tłucze, to dziecko jest
                  pewnie niezwykle szczęśliwe. Jeśli się nie nienawidzą, ale żyją sobie zgodnie i
                  po przyjacielsku, to atmosfera jest OK i dziecku niczego nie brakuje.
                  • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:24
                    popros lepiej o zaplodnienie kolege, ktory nie bedzie sobie potem roscil praw
                    do dziecka, mysle, ze nie bedzie problemu, tylko chyba bedzie potrzebny jakis
                    akt notarialny, ze Ty tez nie bedziesz go scigac o alimenty
                    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:29
                      Intercyzę czy co tam mozemy sobie spisać. Nie rościłby sobie oewnie tylko jakiś
                      ramol. A tu mam młodego, zdrowego chłopaka na stosownym poziomie, to po co mam
                      szukać gdzie indziej. Geny wyraźnie też ma dobre, bo z samej edukacji taki
                      rozsądny i wrażliwy by nie był. Jak dla mnie idealny. I wprost mówi, czego
                      chce, a to ważna cecha.
                      • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:38
                        nie zgodze sie z tym ramolem, mysle, ze oddanie spermy to zaden problem do
                        kumpla... moi by sie zgodzili, gdyby byla taka moja prosba

                        ok, pogadaj z Silicem, ale mi sie to jakos kupy nie trzyma... On chce sam sie
                        zajmowac dzieckiem, sam miec kontrole i nie potrzebuje do tego matki dziecka,
                        tak zrozumialam...
                        • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:40
                          No właśnie czekam, aż mi odpowie. A wiesz, akurat mioch kolegów spokojnie można
                          nazwać ramolami. Wiek studencki mają za sobą. Niektórzy nawet dwa razy:) To na
                          gwizdka mi geny po staruchu?
                          • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:43
                            dzieci starszych sa inteligentniejsze :) moj ojciec mial 45 lat, gdy sie
                            urodzilam, jako jego pierwsze dziecko :P
                            • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:48
                              Bywa. Ale generalnie nasienie młodszego faceta jest silniejsze.
              • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:17
                Myślę, że to kwestia dogadania. Nie było nic o przymusie.
        • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:09
          To nie takie proste. Może okazać się, że po urodzeniu ta kobieta nie będzie
          chciala wcale zrzec się praw do dizecka. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza
          jest równe 1.
          Kobieta to nie maszyna rozrodcza. Z tym wiążą się uczucia i emocje. Nawet jeśli
          nie ma się tego w zamiarze na początku to jestem pewna, że po 9 miesiącach
          noszenia życia w sobie nie jest łatwo się z nim rozstać.
          • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:14
            Naprawde, Silic mnie rozczarowal dzis :)

            PS. Wisienka powoli przesuwa sie w me usta :) Wczoraj osiagnela mase
            krytyczna :)
            • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:18
              PS.podoba mi się najbardziej.;)

              U mnie też się zaczyna dziać.:) Sama siebie nie poznaje.;)

              A co do Silica. Albo to prima aprilis albo jednak na każdego przychodzi w końcu
              pora. Obie pamiętamy chyba podobną historię nagłej zmiany poglądów.:)
              • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:22
                Eh Silica po prostu opanowaly dziwne mysli, tydzien temu np ten seksowholik
                D.... napisal mi maila o potrzebie prawdziwej milosci (nie do mnie), ale to tez
                bylo chwilowe zaburzenie :) od razu mu sie odechcialo :)

                to zycze powodzenia :) u mnie jest ok :)
                • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:29
                  Hmmm...nie wiem czy o tym samym seksoholiku myślę.:)
                  No u mnie jak zwykle musi być skomplikowanie. Zbyt prosto musiało by być nudno.
                  Ale za to w końcu mimo przeszkód nic nie stoi w miejscu.
                  Cieszę się, że jest ok.:)
                  • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:35
                    Napisal, ze chce wielkiej milosci, ale ze mna mu nie iskrzy (to prawda, bo ja
                    nie kocham jego, a on mnie, to tylko kochanek :))

                    U mnie tez skomplikowanie, mysle, ze w tych sprawach sa rzeczy, nad ktorymi nie
                    mamy kontroli... :)
                    • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:43
                      No nie mamy. Ja popadam w schematy...wbrew mojej woli.
                      Ważne, że jest jakoś tam pozytywnie.:)

                      No ale dosyć tego...bo znów robimy offtopic jak to miałyśmy kiedyś w zwyczaju.:)))
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:27
            Chyba to prawdopodobieństwo jest jednak niższe od 1. W takim wypadku
            zabezpieczyłbym się odpowiednią umową - trudno bym płacił na ciążę obcego dziecka.
            Jasne, że kobieta to nie maszyna rozrodcza. Jednak jak narazie innego sposobu
            niż urodzenie przez kobietę nie znam.
            • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:05
              Moim zdaniem lepszym wyjściem jest adopcja. Tyle dzieci czeka na to by ktoś się
              nimi zaopiekował. Na pewno lepiej będzie miało dziecko wychowane przez
              kochającego ojca niż dziecko w bidulu. Jeśli by Cię to interesowało musisz się
              po prostu zorienotować bardziej w temacie. Myslę, że szanse są.
              Pozostaje jeszcze kwestia tego czy ważne jest dla Ciebie to by dziecko miało
              Twoje geny. Dla niejtórych ludzi to ważne i ja to jak najbardziej rozumiem, ale
              myślę, że byłby to problem znaleźć gotową na to by zdecydować się na taki układ
              kobietę.
              To trochę okrutne co teraz napiszę, ale prawdopodobne, że zdecydowałaby się sna
              to kobieta, ktora desperacko potrzebowałaby pieniędzy. Mogło by to niejako
              świadczyć i nienajlepszych genach tego dziecka. Jak wiadomo część naszej
              osobowości tojednak obciążenie genetyczne.
              Możesz jeszcze po prostu spróbować sobie ułożyć życie z kobietą. Znacznie
              łatwiej jest wychowywać dziecko we dwójkę, a i dziecko mające oboje rodziców
              jest szczęśliwsze.
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:56
                Nie ma w tym nic okrutnego.
                Potrzenba pieniędzy raczej nie jest dziedziczna:). Natura waluty nie zna.

                Ułożenie sobie życia z kobietą która jest mi obojętna jest bez sensu. Jestem za
                młody , by szukać kogoś do znoszenia trudów starości - wtedy taki układ ma sens.
                Teraz nie.
                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:07
                  masz nasze pelne popracie dla samotnego ojcostwa, tyle ze po prostu
                  zastanawiamy sie, czy to sie uda...
        • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:36
          tylko bardzo często kobieta, nie chce się później zrzec praw do dziecka. Rodzi
          sie w niej więź z dzieckiem i zaczyna je kochać i ... jesli myslisz o tym
          poważnie to radzę załatwić wszystkie formalnbe sprawy jak najwczesniej tylko
          mozna, bo potem możesz się rozczarować i ... to moą być bardzo ciężkie chwile
          dla Ciebie!
      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:59
        Co Wy się z tym "kupić" macie?????
        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:05
          Bo urodzenie komus dziecka to nie jest prosta przysluga :) Ale moze jakas
          biedna obywatelka kraju trzeciego swiata by sie zgodzila w zamian za duze dobra
          materialne :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:12
            Sam sobie Dziecka nie urodzi, wybacz - po pierwsze.

            Jeśli ma świadomość (a w tym wieku już ją ma), że nie potrafi zbudować stałego
            Związku z Kobietą (i naprawdę, nieistotne dlaczego, a istotne, że... ma
            świadomosc i nie oszukuje i siebie, i Kogoś), to Jego podejście jest dojrzałe.
            Stworzyć dom, który później będzie piekłem dla Dziecka - tylko po to, żeby to
            Dziecko sprowadzić na Świat, to świństwo, dziecinada i egoizm - po drugie.

            Od dawna Kobiety rodzą Dzieci Komuś - bezpłodnej siostrze, bezpłodnym Parom...
            dlaczego nie miałaby Jakaś urodzić Dziecka Mężczyźnie, który go pragnie i chce
            odpowiedzialnie i z miłoscią wychować?? To naprawdę godne komentu "kupić
            Dziecko"?? - po trzecie.
            • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:23
              i ja sie dokładnie z Tobą zgadzam!
            • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:28
              A dlaczego ma byc pieklem? Gdy sie czlowiek odpowiednio stara, szuka
              odpowiedniego partnera, to i piekla nie bedzie...

              A uslugowego rodzenia dzieci do prawdy nie rozumiem...

              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:36
                A Ty to uparta jesteś z niezrozumieniem Innych:)) Dla Ciebie, czy dla mnie,
                opcja ze staraniem się jest oczywista. Dla Niego jasne jest już, że z takich,
                czy innych powodów, opcja "stały Związek", który w dodatku będzie na tyle
                zgodny, by Dziecko czuło, ze ma ciepły, kochający Dom - nie wchodzi w grę. Jest
                na tyle uczciwy, szczery i niezakłamany (bo nie twierdzi, ze to Kobiety są do
                bani, tylko zauważa, że Jego wymaganiaq są być może za wysokie, ale... takie są
                i tego się nie zmieni. Bo jeśli nawet je złagodzi, to po latach tego kompromisu
                z samym sobą,pretensje i frustracja może narosnąć po sufit), by to przyznać, i
                nie kombinować na siłę... Potrafisz zrozumieć, ze tacy Ludzie też istnieją i
                skoro nie krzywdzą Kogoś udawaniem "kandydata na tatusia tylko w połaczeniu z
                mamusią", to nie ma powodu by Ich potępiać, czy drwić, że "chcą kupić Dziecko"??
                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:42
                  nie drwie, ze chce 'kupic dziecko', to jest fakt, nikt mu za darmo dziecka nie
                  urodzi i nie odda na zawsze :))) chyba ktos niespelna rozumu

                  chyba, ze znajdzie jakas oferte: chce oddac swoje dziecko... ale pewnie wolalby
                  swoje geny :)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:49
                    Kupowało się kiedyś niewolników. Jeśli dalej nie widzisz drwiny w takim
                    określeniu sytuacji... to się poddaję i dalej nie naświetlam sytuacji:)
                    Może tylko tak... gdybyś była Dzieckiem kochającego Ojca, widziała w Nim
                    autorytet, miała oparcie i czuła miłośc z Jego strony, a Ktoś by Ci rzucił w
                    twarz "Twój tato Cię kiedyś kupił", to co byś czuła na tle tego, Kim On dla
                    Ciebie jest i ile Ci dał dobra i miłości?
                    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:54
                      nie wnikam, byc moze moj ojciec poslubil matke wlasnie po to, zeby miec
                      dzieci... ale to nie ma nic to do tego, co mi dal...
                      zreszta oboje nie zyja
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:03
                        Nie o tym pisałam:) Jakbyś się czuła na miejscu takiego Dziecka, które pojawiło
                        się na Świecie właśnie dlatego, ze jakiś Męzczyzna pragnął dać Mu siebie, choć
                        bez poślubiania Kogokolwiek, a jakaś Jednostka powiedziałaby Ci "Twój Ocjciec
                        Cię kupił"?? Tak, jak teraz Ty o tym mówisz... To naprawdę w porządku?
                        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:08
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > Nie o tym pisałam:) Jakbyś się czuła na miejscu takiego Dziecka, które
                          pojawiło
                          >
                          > się na Świecie właśnie dlatego, ze jakiś Męzczyzna pragnął dać Mu siebie,
                          choć
                          > bez poślubiania Kogokolwiek, a jakaś Jednostka powiedziałaby Ci "Twój Ocjciec
                          > Cię kupił"?? Tak, jak teraz Ty o tym mówisz... To naprawdę w porządku?


                          a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki?????? z
                          tego co pisze nie wydaje mi sie ze chcilby zeby dziecko utrzymywalo kontakt z
                          matka.......
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:25
                            Nie chce Nikogo niczego pozbawiać - z założenia będzie miało tylko Ojca. To
                            różnica.
                            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:43
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > Nie chce Nikogo niczego pozbawiać - z założenia będzie miało tylko Ojca. To
                              > różnica.

                              egoistyczne podejscie....
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:18
                                No fakt... mniej egoistyczne byłoby, gdyby - świadomy, że nie zbuduje Związku -
                                z premedytacją ożenił się, poczekał jak urodzi się Dziecko, a potem rozbił
                                Rodzinę:) Byłoby "jak trzeba", bo było Małżeństwo - prawda? Trudno, ze się
                                rozpadło... A jak jest uczciwy, to od razu, że egoista:)) Fffajne:)
                                • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:00
                                  Bardzo dziękuję za Twoje wypowiedzi - naprawdę godne naśladowania.
                                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:07
                                  .....nie mozna miec wszystkiego ....jest egoista bo mysli tylko o swoich
                                  potrzebach....ja chce i tak ma byc!....nie patrzy na to ze dziecko sie wychowa
                                  bez matki... napisal tez ze czuje sie samotny....sorry ale jesli dziecko ma byc
                                  jego rozwiazaniem na samotnosc to lepiej zeby w ogle ich nie mial i kupil sobie
                                  psa...poza tym jakos nie chce mi sie wierzyc ze nie potrafi stworzyc
                                  zwiazku....mysle ze nie raz dostal kosza od kobiety i poprostu przestal sie
                                  starac...bo z gory zaklada ze i tak go zadna nie pokocha....


                                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                                  > No fakt... mniej egoistyczne byłoby, gdyby - świadomy, że nie zbuduje
                                  Związku -
                                  >
                                  > z premedytacją ożenił się, poczekał jak urodzi się Dziecko, a potem rozbił
                                  > Rodzinę:) Byłoby "jak trzeba", bo było Małżeństwo - prawda? Trudno, ze się
                                  > rozpadło... A jak jest uczciwy, to od razu, że egoista:)) Fffajne:)
                                  • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:10
                                    Silic sam kiedyś mówił o takiej postawie, że jest egoistyczna.
                                    Poniekąd może i jest, ale z drugiej strony.
                                    Moim zdaniem w adopcji dziecka, które nie ma rodziców i jest skazane na
                                    sierociniec jest zdecydowanie więcej dobra niż zła.
                                    Każdy kto chce mieć dziecko ma jakieś egosityczne powódki ku temu, ale to nie
                                    jest złe. Dzięki temu kręci się świat. Poza tym miłość nie polega tylko na
                                    braniu, ale i na dawaniu i chyba o to tu głównie chodzi.
                                    • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:59
                                      avital84 napisała:

                                      > Silic sam kiedyś mówił o takiej postawie, że jest egoistyczna.

                                      Oczywiście i jak najbardziej to podtrzymuję. Posiadanie (świadome) dziecka
                                      wynika z egoizmu. Nie ma w tym niczego złego ale głupio jest nie nazywać tego po
                                      imieniu.
                                      • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:20
                                        No właśnie, ale sam kiedyś krytykowałeś wypowiedzi podobne do Twoich.
                                        Chociażby w wątku Mahadevy "Dlaczego chcę mieć dzieci" na FK.
                                        Ja akurat nie nazwałabym tego egoizmem. To jest rzecz naturalna i raczej ktoś
                                        świadomy tego czym jest macierzyństwo czy ojcostwo nie nazwałby tego egoizmem.
                                        Jest to związane z rezygnacją z własnych planów, egoistycznego stylu życia i z
                                        całkowitym przewartościowaniem wszystkiego. Od kiedy zostajesz rodzicem liczy
                                        się przede wszystkim dobro dzieckam, a nie Twoje własne i trzeba być tego
                                        świadomym. Jeśli ktoś z pobudek egoistcycznych chce zapełnić swoją pustkę
                                        powinien kupić sobie latlerka.:)
                                        Mam nadzieję, że jesteś tego świadomy, bo ojcowstwo to ciężka praca, a nie zabawa.
                                        Powodzenia w spełnianiu marzeia. Na pewno będziesz dobrym ojcem.:)
                                        • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:59
                                          > No właśnie, ale sam kiedyś krytykowałeś wypowiedzi podobne do Twoich.

                                          Jeśli krytykowałem to nie takie wypowiedzi a jednynie to, że dane osoby nie
                                          potrafiły przyznać się do tego co nimi naprawdę kierowało, krytykowałem hipokryzję.
                                          Posiadanie dzieci jest egoistyczne. To nie jest jakaś Wileka Misja ale potrzeba
                                          którą realizuje się dla siebie. To silny biologiczny pęd powiązany z kulturowymi
                                          kontekstami. To możliwość poczucia się bogiem, obserwacji i wpływu na
                                          powstawanie nowego życia. To coś, przy czym blednie wiele innych spraw.
                                          Posiadanie dziecka nie oznacza rezygnacji z egozimu. Posłuchaj rodziców i
                                          radości jakiej dzieci im dostarczają. Gdyby nie to, to pewnie trudy wychowania
                                          nie przychodziłyby im tak łatwo. To wielka odpowiedzialność i dar niedostępny
                                          dla niektórych. To już od konkretnetgo człowieka zależy jak będzie to
                                          postrzegał. Jednak chce się dzieci dla siebie.
                                          To że to jest egoistyczne to nie oznacza że jest to złe czy negatywne. To po
                                          prostu takie jest.
                                          Dlatego zawsze będę krytykował osoby, które nie potrafią nazwać rzeczy po imieniu.
                                          • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 22:05
                                            to tak jak z miloscia :) chyba jestem zakochana i ten stan to jak orgazm non
                                            stop ;)
                                            rownoczesnie zyje w napieciu, czy znow skonczy sie odrzuceniem... :) ale jak
                                            zwykle czuje instynktowna pewnosc :)
                                            tak samo z dziecmi pewnie :)


                                            silic napisał:

                                            To silny biologiczny pęd powiązany z kulturowym
                                            > i
                                            > kontekstami. To możliwość poczucia się bogiem, obserwacji i wpływu
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:37
                                    Ale napisał też o tym, co chce Dziecku DAĆ... tyle, że najłatwiej jest widzieć
                                    tylko tę stronę, która pasuje do wersji popieranej. Aegoizmem kieruje się
                                    Każdy - jeśli nie potrafi tego przyznać, jest zakłamany, przykro mi bardzo. On
                                    przejawia takie samo pragnienie bycia Ojcem, jak Małżeństwo - bycia Rodzicami.
                                    Jego dopełni Dziecko, jak i Ich dopełnia Dziecko.
                              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:54
                                > egoistyczne podejscie....

                                Posiadanie dzieci jest egoistyczne u podstawy. Czy gdy kobieta i mężczyzna chcą
                                dziecka to nie myślą egoistycznie ?
                                • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:34
                                  Tak naprawdę jakieś 99% decyzji i pragnień ludzkich jest podszyte egoizmem.
                                  Tylko istotnme, czy coś ten egoizm równoważy (przynajmniej), czy nie. W tym
                                  przypadku, jeśli egoizm zwycięży z mądrością serca - Dziecko jest wychowywane
                                  na klona Rodzica i nie ma przestrzeni na własne "ja".
                          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:53
                            > a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki??????

                            Jakie pozbawianie matki ?! Jak adoptuję dziecko to pozbawię je matki ?! Czy nie
                            powinno się potępiać matek pozbawiających dzieci ojców ?
                            Nie czuję żadnych wyrzutów pragnąc tego czego pragnę.
                            Dziecko w tzw. "pełnej" rodzinie może być dużo bardziej pozbawione rodziców niż
                            będąc ze mną.
                            Czy fakt, że jestem meżczyzną ma mnie pozbawić mojego celu w życiu ? Czy chcę
                            czegoś nierealnego ?
                            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:19
                              silic napisał:

                              > > a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki?????
                              > ?
                              >
                              > Jakie pozbawianie matki ?! Jak adoptuję dziecko to pozbawię je matki ?! Czy
                              nie
                              > powinno się potępiać matek pozbawiających dzieci ojców ?
                              > Nie czuję żadnych wyrzutów pragnąc tego czego pragnę.
                              > Dziecko w tzw. "pełnej" rodzinie może być dużo bardziej pozbawione rodziców
                              niż
                              > będąc ze mną.
                              > Czy fakt, że jestem meżczyzną ma mnie pozbawić mojego celu w życiu ? Czy chcę
                              > czegoś nierealnego ?
                              >


                              Dziecka w Polsce nie zaadoptujesz....nie ma takiej mozliwosci....nie spelniasz
                              najwazniejszego warunku....nie jestes zonaty...tylko malzenstwa moga adoptowac
                              dzieci....ale jest wyjscie...jesli masz konto takie jak Angelina Jolie to
                              moglbys np adoptowac dziecko z Afryki ;)

                              pozdrawiam
                  • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:48
                    Ale ja nie piszę że za darmo - rozumiem, że ciąża, poród i tak dalej wiążą się z
                    kosztami i te koszt oraz "za fatygę" mógłbym kupić. Dziecko jako takie nie ma
                    wartości przeliczalnej na pieniadze wiec kupić go nie zamierzam. Gdyby dziecko
                    miało przyjść na świat tą drogą to było by ono jak najbardziej moje, z mojej krwi.

                    Natomiast jeśli ktoś chciałby dziecko oddać - to to samo co adopcja, więc nie
                    miałbym nic przeciwko. Było by ono tak samo kochane jak to spłodzone przeze mnie.

                    Matki porzucają czasem dzieci - domy dziecka swoich wychowanków nie biorą z
                    kapusty...
                    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:57
                      Szukasz dziury w całym. Ja mam wszystko, czego dziecku potrzeba i nie mam
                      postawy roszczeniowej. Jedyne, czego mi trzeba, to inteligentny facet do
                      zapylenia. Możesz sobie nawet u mnie mieszkać, bo miejsca Ci u mnie dostatek.
                      Jak sie zdecydujesz dogadać, to wiesz.
                    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:30
                      silic napisał:

                      > Ale ja nie piszę że za darmo - rozumiem, że ciąża, poród i tak dalej wiążą
                      się
                      > z
                      > kosztami i te koszt oraz "za fatygę" mógłbym kupić. Dziecko jako takie nie ma
                      > wartości przeliczalnej na pieniadze wiec kupić go nie zamierzam. Gdyby dziecko
                      > miało przyjść na świat tą drogą to było by ono jak najbardziej moje, z mojej
                      kr
                      > wi.
                      >
                      > Natomiast jeśli ktoś chciałby dziecko oddać - to to samo co adopcja, więc nie
                      > miałbym nic przeciwko. Było by ono tak samo kochane jak to spłodzone przeze
                      mni
                      > e.
                      >
                      > Matki porzucają czasem dzieci - domy dziecka swoich wychowanków nie biorą z
                      > kapusty...
                      >

                      no tak tylko teraz znajdz taka matke zanim dziecko trafi do adopcji/domu
                      dziecka....bo jak juz pisalam szans na adopcje nie masz zadnych...
            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:33
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Sam sobie Dziecka nie urodzi, wybacz - po pierwsze.
              >
              > Jeśli ma świadomość (a w tym wieku już ją ma), że nie potrafi zbudować
              stałego
              > Związku z Kobietą (i naprawdę, nieistotne dlaczego, a istotne, że... ma
              > świadomosc i nie oszukuje i siebie, i Kogoś), to Jego podejście jest
              dojrzałe.
              > Stworzyć dom, który później będzie piekłem dla Dziecka - tylko po to, żeby to
              > Dziecko sprowadzić na Świat, to świństwo, dziecinada i egoizm - po drugie.
              >
              > Od dawna Kobiety rodzą Dzieci Komuś - bezpłodnej siostrze, bezpłodnym
              Parom...
              > dlaczego nie miałaby Jakaś urodzić Dziecka Mężczyźnie, który go pragnie i
              chce
              > odpowiedzialnie i z miłoscią wychować?? To naprawdę godne komentu "kupić
              > Dziecko"?? - po trzecie.

              BEZPLODNYM! a on bezplodny nie jest .....!! wiec w takim przypadku nie ma
              szansa na to zeby taka zastepcza matka urodzila mu dziecko..... tak samo jak i
              nie ma szans na adpocje dziecka w Polsce!chyba nei myslisz ze w tak katolickim
              kraju pozwola samotnemu facetowi zaadowptowac dziecko !!?
              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:38
                Owszem, ma szansę na to, ze jakaś Kobieta urodzi Mu Dziecko (z autopsji -
                Znajomy)
                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:45
                  kobiety maja lepsze rzeczy do roboty niz rodzic znajomym dzieci...
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:51
                    Jak widzisz, nie wszystkie są z opcji "mam lepsze rzeczy do roboty".
                    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:56
                      domyslam sie, ze Silic bedzie podobnie wybredny co do matki dla swojego
                      dziecka, jak co do partnerki zyciowej :)
                      • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:03
                        mahadeva napisała:

                        > domyslam sie, ze Silic bedzie podobnie wybredny co do matki dla swojego
                        > dziecka, jak co do partnerki zyciowej :)

                        buahahah :))ciekawe czy plec dziecka tez bedzie wybierac :)
                        • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:16
                          Nie będę . Po co ?
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:05
                        Wątpię - Dziecko wychowa On i nie będzie przebywał z tą Kobietą (a to właśnie w
                        budowaniu relacji z Kobietą, tkwi problem tutaj).

                        Oczywiście, zakładając, ze mówimy o silicu (bo dziś 1.IV, dlatego dyskutuję na
                        temat, nie o określonej sytuacji akurat w Osobie silica:))
                        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:10
                          pamietam jak moj byly mowil, ze geny matki sa rownie wazne jak jego geny, ktore
                          oddziedziczy jego potomek :)

                          ok, w pewnym momencie wymagania sie zmieniaja, obnizaja, urealniaja - widze to
                          u moich kumpli z roku, ale Silic chyba marzen nie chce oddawac :)

                          • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:28
                            A jak jest uczciwiej: Obniżyć (jak niektóre Kobiety) i później "ja Go zmienię,
                            wychowam", czy przyznać się przed sobą, ze nie znajdzie się Kogoś, kto
                            zrealizuje wymagania?:)))
                            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:46
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > A jak jest uczciwiej: Obniżyć (jak niektóre Kobiety) i później "ja Go
                              zmienię,
                              > wychowam", czy przyznać się przed sobą, ze nie znajdzie się Kogoś, kto
                              > zrealizuje wymagania?:)))

                              tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymagania
                              ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                              zakochal.;)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:19
                                A ja myślę, ze po prostu jest realistą i poza chemią widzi "braki" (w Jego
                                oczach braki - dla Kogoś Innego mogą to być atuty:))
                                • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:40
                                  Jestem realistą, ale fakt, że zakocham sie z kimś z WZAJEMNOŚCIĄ jest już
                                  wystarczajacy. Jak narazie się to nie chce zgrać i widoków nie ma. Dziecko
                                  czekać nie będzie.
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:54
                                    Wyprowadź mnie z błędu... czuję rozżalenie w Twoich słowach? Traktujesz
                                    fakt "niezgrania", jako - w pewnym sensie - swoją porażkę?
                                    Przepraszam z góry za nadinterpretację.
                                    • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:02
                                      Nie mogę odczytywać jako porażkę czegoś co nie zależy ode mnie.
                                      Tak jak porażką nie jest to, że grad połamie moje kwiaty.
                                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:05
                                        Ok... bo zaczęło mi pobrzmiewać pewnym schematem, który czasem widuję u Kobiet.
                                        Nieistotne.
                              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:37
                                > tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymagania
                                > ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                                > zakochal.;)

                                Widzisz , chemia ma to do siebie że musi działać w obie strony. Co z tego że ja
                                się zakocham w kimś jeśli ta osoba nie odwzajemni tego ? Trudno czekać całe
                                życie z nadzieją że ktoś taki się pojawi. Chęć posiadania dziecka się nie
                                zmienia i realizacja tego przez adopcję czy urodzenie przez inną kobietę
                                przynajmniej pozostaje w moich rękach. Biologia jest nieubłagana i nie będę mógł
                                zawsze mieć dziecka i nie zawsze będę miał możliwość wychowywania go.
                                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:57
                                  silic napisał:

                                  > > tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymag
                                  > ania
                                  > > ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                                  > > zakochal.;)
                                  >
                                  > Widzisz , chemia ma to do siebie że musi działać w obie strony. Co z tego że
                                  ja
                                  > się zakocham w kimś jeśli ta osoba nie odwzajemni tego ? Trudno czekać całe
                                  > życie z nadzieją że ktoś taki się pojawi. Chęć posiadania dziecka się nie
                                  > zmienia i realizacja tego przez adopcję czy urodzenie przez inną kobietę
                                  > przynajmniej pozostaje w moich rękach. Biologia jest nieubłagana i nie będę
                                  móg
                                  > ł
                                  > zawsze mieć dziecka i nie zawsze będę miał możliwość wychowywania go.
                                  >
                                  masz 31 lat a gadasz jak bys byl dobrze po 50tce...;) masz czas na znalezienie
                                  drugiej polowki i czas na dziecko...skad ten twoj pesymizm??
                                  • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:05
                                    Po 50tce już nie prowadziłbym tego typu przemyśleń - byłoby za późno. Ja znam
                                    granicę i proporcje. Wtedy już wiek mógłby rzutować na moją zdolność wychowania
                                    dziecka ( wtedy , miałbym ponad 70 lat , gdy moje dziecko osiągnełoby
                                    pelnoletność ).
                                    To nie pesymizm - to realizm:).
                                    Wcale nie muszę nikogo znaleźć a gdy o tym się przekonam może być już za późno.
                                    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:17
                                      silic napisał:

                                      > Po 50tce już nie prowadziłbym tego typu przemyśleń - byłoby za późno. Ja znam
                                      > granicę i proporcje. Wtedy już wiek mógłby rzutować na moją zdolność
                                      wychowania
                                      > dziecka ( wtedy , miałbym ponad 70 lat , gdy moje dziecko osiągnełoby
                                      > pelnoletność ).
                                      > To nie pesymizm - to realizm:).
                                      > Wcale nie muszę nikogo znaleźć a gdy o tym się przekonam może być już za
                                      późno.
                                      >

                                      no roznie w zyciu bywa :) moi rodzice zdeycydowali sie na jeszcze jedno dziecko
                                      w wieku 43 i 49 lat wiec nie zakladaj z gory ze to jest nie realne...bo
                                      jest.....ale to nei o tym mowa....czy dowiadywales sie gdzie mozna znalesc taka
                                      zastepcza matke i ile to kosztuje??? w moich oczach jest to nie
                                      realne....proboje sie postawic w twojej sytuacji...powiedzmy jestem
                                      bezplodna ,nie mam meza i chce dziecko! i co robic? gdzie sie zglosci???
                                      znalesc kobiete na ulicy i zaproponowac jej urodzenie dziecka w zamian za
                                      pienadze? to naprawde nie jest takie proste jak ci sie wydaje....
                                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:03
                                  Silic sie nie zalamuj :) Nawet ja sie w koncu zakochalam z wzajemnoscia :) To
                                  sie nie dzieje na codzien, ale raz na kilka lat i owszem :)
                                  • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:06
                                    mahadeva napisała:

                                    > Silic sie nie zalamuj :) Nawet ja sie w koncu zakochalam z wzajemnoscia :) To
                                    > sie nie dzieje na codzien, ale raz na kilka lat i owszem :)

                                    dokladnie....ja tez sie nei zalamuje...a juz 3 lata jestem sama ....:)

                                    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:09
                                      :) no wiec Silic moze Cie wziac za wzor :) i nie gadac wiecej niedorzecznosci :P
                                      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:15
                                        "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                        Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank spermy
                                        i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                        Ja muszę kombinować
                                        Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.
                                        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:19
                                          silic napisał:

                                          > "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                          > Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank
                                          spermy
                                          > i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                          > Ja muszę kombinować
                                          > Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.

                                          ja corke juz mam :) mam 7 latek


                                          • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:20
                                            botytoja napisała:

                                            > silic napisał:
                                            >
                                            > > "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                            > > Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank
                                            > spermy
                                            > > i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                            > > Ja muszę kombinować
                                            > > Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.
                                            >
                                            > ja corke juz mam :) mam 7 latek
                                            >

                                            ma* 7 latek , ja mam 27 ;)
                                            >
                      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:12
                        Jak można być wybrednym co do dziecka? Nie rozumiem.
                        Moja ew. wybredność co do partnerki jest nie większa niż wybredność tej
                        partnerki wobec mnie. Jak już pisałem wcześniej, ja mogę chcieć jakiejś osoby
                        ale ona nie musi chcieć mnie więc kwestia zwiazku na życie nie leży tylko i
                        wyłącznie w moje gestii.
                        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:15
                          to prawda, ale wszyscy mamy tak samo! a jednak zwiazki powstaja...
                          co jakis czas spotyka sie osobe, z ktora sobie pasujecie
                          ale prosze mysl racjonalnie - nikt nie ma latwo, wszyscy maja IDENTYCZNE SZANSE
                          na zwiazek

                          oczywiscie przypadkowosc istnieje i nikt nie mowi, ze zwiazek musi miec kazdy,
                          samotne ojcostwo jest ok, tyle, ze nie wiem, jak znajdziesz kobiete do
                          urodzenia i jak latwo bedzie z adopcja i czy dasz w tym rade ze wzgladow
                          kulturowych, juz Cie cos gryzie, skoro pytasz
                          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:19
                            > to prawda, ale wszyscy mamy tak samo! a jednak zwiazki powstaja...
                            > co jakis czas spotyka sie osobe, z ktora sobie pasujecie
                            > ale prosze mysl racjonalnie - nikt nie ma latwo, wszyscy maja IDENTYCZNE SZANSE

                            Owszem , wszyscy mamy. Jednak nie każdy musi trafić. To wszystko kwestia dużych
                            liczb i statystyki. W Dużym Lotku kombinacja 1,2,3,4,5,6 jest tak samo
                            prawdopodobna jak każda inna. Jakoś nie padła jak narazie. Różnica jest taka ,
                            że losowanie w totku można robić w nieskończoność.
                            Ja tyle czasu nie mam.
                            • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:23
                              ok, jest sporo samotnych ojcow - np wdowcow i sobie dobrze radza, takze Ty tez
                              nie powinienes miec z tym problemow
                              pytanie tylko, skad wziac dziecko? sprobuj...
                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:46
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Owszem, ma szansę na to, ze jakaś Kobieta urodzi Mu Dziecko (z autopsji -
                  > Znajomy)


                  ?????? no tak zapoldni kobiete ....po 9 miesiacach ta mu powie masz to co
                  chciales ..dowidzenia...nawet w filmach tak sie nie dzieje.....

                  moim zdaniem poprzewracalo mu sie w glowie....
                  • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:49
                    cos mu podpowiadalo, ze jego pomysl jest do bani i dlatego chcial sie upewnic
                    na forum :)

                    nene Silicu, bez zwiazku sie nie obejdzie :D
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:53
                    Dobrze, ze są tacy, którzy nie uważają, ze opcja myślenia inna, niż Ich, nie
                    oznacza przewrócenia się w głowie, bo mielibyśmy świat klonowanych robotów.
                    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:57
                      my tylko mowimy Silicowi, ze jego pomysl jest nierealny...

                      ale przeciez, jesli on uwaza, ze wszystko ok, to niech dziala :) i niech bedzie
                      szczesliwy!
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:07
                        Dlaczego jest nierealny, skoro wyżej napisałam, że znam taką sytuację z
                        autopsji??? Mój Znajomy ma syna, w tej chwili sześcioletniego, którego urodziła
                        Mu Przyjaciółka. Można? Mozna:)
                        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:13
                          pewnie bylo tak, ze mieli romans, ona zaszla w ciaze, potem sie rozstali, a ona
                          powiedziala, zabieraj sie i swoje dziecko... przepraszam za ostre slowa, ale w
                          bajki nie wierze :)
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:30
                            Nie. Skąd taka fantazja?:)))) Żdnych romansów, wierz mi:) Facet jest
                            aseksualny;) Ale jest wspaniałym Ojcem, takim naprawdę "dwa w jednym" (m. in.
                            stąd Jego aseksualność).
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:04
                >tak samo jak i
                > nie ma szans na adpocje dziecka w Polsce!chyba nei myslisz ze w tak katolickim
                > kraju pozwola samotnemu facetowi zaadowptowac dziecko !!?

                A co ja jestem jakimś dziwem natury, mutantem popromiennym że nie mogę adoptować
                dziecka ? Czymś się od kobiety różnię jako człowiek ?
    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:55
      Słuchaj... Dopiero zajrzałam i wiesz co? Wzruszyłam się, jak rzadko. Poważnie.
      Ja... nie jestem już może najmłodsza, ale jeszcze nie umarłam. Też jestem sama
      i raczej z nikim nie będę. A też zawsze chciałam mieć dziecko. Tylko trudno
      teraz o mężczyznę na odpowiednim poziomie inteligencji... Czytałam trochę
      Twoich postów i wiem, że nie jesteś głupi. Odezwij się na priv, to powiem Ci
      jaki mam pomysł.
      • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:06
        Domyslam sie :) Beda blizniaki i sie podzielicie po jednym :)
        • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:08
          Nie, dlaczego? Przecież możemy wychowywać razem. Ja mam warunki.
        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:23
          mahadeva napisała:

          > Domyslam sie :) Beda blizniaki i sie podzielicie po jednym :)

          :))))
          • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:32
            Kompletnie nie wiem, co w tym zabawnego:(
      • ania.downar Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:04
        hypatia69 napisała:

        > Słuchaj... Dopiero zajrzałam i wiesz co? Wzruszyłam się, jak rzadko.
        Poważnie.
        > Ja... nie jestem już może najmłodsza, ale jeszcze nie umarłam. Też jestem
        sama
        > i raczej z nikim nie będę. A też zawsze chciałam mieć dziecko. Tylko trudno
        > teraz o mężczyznę na odpowiednim poziomie inteligencji... Czytałam trochę
        > Twoich postów i wiem, że nie jesteś głupi. Odezwij się na priv, to powiem Ci
        > jaki mam pomysł.

        Po prostu szczyt zalosci....
    • mahadeva Chciałabym mieć penisa... :)))) nt 01.04.07, 14:32
      • hypatia69 Re: Chciałabym mieć penisa... :)))) 01.04.07, 14:41
        Samego, czy z doczepionym facetem?;)))
        • mahadeva Re: Chciałabym mieć penisa... :)))) 01.04.07, 14:46
          no tak sobie dogryzam Silicowi :) nie lubie chyba owijac w bawalene, nabijam
          sie troche, ze on mysli, ze to takie proste z tym dzieckiem :)
          • hypatia69 Re: Chciałabym mieć penisa... :)))) 01.04.07, 14:51
            Ja myślę, że on sobie świetnie zdaje sprawę, że to nie takie proste. To nie
            jest jakiś tam przygłupek z fantazją, tylko inteligentny gość.
            • mahadeva Re: Chciałabym mieć penisa... :)))) 01.04.07, 14:58
              wiem :) tez go cenie :)
    • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:19
      A po co Ci dziecko bez kobiety?
      • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:28
        no przeciez pisze, ze chce uslyszec slowo: tato :)
        • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:32
          To niech da jakiemuś dzieciakowi na batona, żeby powiedzial "tato"
          • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:37
            :)))
          • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:47
            Myślę, że baton mógłby zostać potraktowany jako molestowanie nieletnich
            :DDD
            • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:59
              Szczególnie czekoladowy :)
              • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:01
                Chyba kakaowy;-))
                • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:22
                  Baton to baton. Ma kształt falliczny i się źle kojarzy. Pedofilia. Kryminał. Do
                  celi ma to dziecko ze sobą zabrać, czy jak?
                  • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:27
                    No tak, od batonu do pedofilii. Chyba już w życiu nie kupię 'snickersa'.
                    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:30
                      Snickersa to podobnież ksiądz za zrobienie laski daje. Ale to ministrantów
                      popytaj;)))
                      • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:32
                        Dziękuję, nie skorzystam:-) Czyli biskup Paetz tak nisko upadł??;-)))
      • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:30
        Ja nie zauważyłam, żeby on się upierał, że bez. Zna swoje wady i wie, że ciężko
        z nim wytrzymać, to się zabezpiecza. A z drugiej strony jak ma mu jakiś babus
        marudzić codziennie, to też trudno mu się dziwić...
        • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:32
          Dziecko zapewne będzie marudzić jeszcze bardziej
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:31
        > A po co Ci dziecko bez kobiety?

        Kobieta jest potrzebna tylko do spłodzenia i do urodzenia - podobnie jak sama
        kobieta dziecka nie stworzy.
        Natomiast do posiadania dziecka mi kobieta nie jest potrzebna. Dzieckiem
        opiekować się może w takim samym stopniu i tak samo dobrze i kobieta i mężczyzna.
        A dziecko mi potrzebne z tego samego powodu dla którego dziecka chcą kobiety -
        do realizacji mojej biologicznej potrzeby.
        • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:42
          To na co czekasz?
          Możesz zrobić dzieciaka na wpadkę :)
          Skoro kobiety moga to faceci też :)
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:49
            Do dziecka "na wpadkę" potrzba drugiej osoby z którą tę wpadkę można
            przeprowadzić. Ja takiej osoby nie posiadam więc ta opcja nie wchodzi w grę.
            Pomijam już mój wstręt do takich zagrań - po co dziecku fundować rodzinę , w
            której nie jest chciane przez jedną z osób bądź ryzykować, że jednak tylko ja
            będę je kochał ?
            Poza tym, w Polsce moje , jako mężczyzny, szanse na otrzymanie opieki nad
            dzieckiem w przypadku odwidzenia się matce są mizerne. Musiałbym być pewien
            matki. Nie spotkałem takiej więc wpadka odpada.
            • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:04
              > Do dziecka "na wpadkę" potrzba drugiej osoby z którą tę wpadkę można
              > przeprowadzić. Ja takiej osoby nie posiadam więc ta opcja nie wchodzi w grę.

              Eeeee nie gadaj. Tak trudno znaleźć sobie partnerkę do seksu?

              > Pomijam już mój wstręt do takich zagrań - po co dziecku fundować rodzinę , w
              > której nie jest chciane przez jedną z osób bądź ryzykować, że jednak tylko ja
              > będę je kochał ?

              A twoja deklaracja że chcesz mieć dziecko pomimo iż baby nie masz?
              Wychowywałbyś je sam znaczy tylko ty byś je kochał.

              > Poza tym, w Polsce moje , jako mężczyzny, szanse na otrzymanie opieki nad
              > dzieckiem w przypadku odwidzenia się matce są mizerne. Musiałbym być pewien
              > matki. Nie spotkałem takiej więc wpadka odpada.

              To musisz chyba czekać aż strzala amora cię dopadnie. To wcale nie jest
              wykluczone.
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:13
                > Eeeee nie gadaj. Tak trudno znaleźć sobie partnerkę do seksu?

                Do seksu a do wychowywania dziecka i życia razem przez X lat to dwie różne sprawy.

                > A twoja deklaracja że chcesz mieć dziecko pomimo iż baby nie masz?
                > Wychowywałbyś je sam znaczy tylko ty byś je kochał.
                Niby jak miałbym pozbyć się tej baby ? Życie z kimś kto nie bedzie dziecka
                traktował tak ja potrzeba i kogo ja nie będę miał ochoty pocałować na dzień
                dobry i dobranoc to poroniony pomyśł. Jestem realistą.

                > To musisz chyba czekać aż strzala amora cię dopadnie. To wcale nie jest
                > wykluczone.
                Nie jest trudno zostać trafionym strzałą amora. Kłopot w tym, by to trafienie
                było jednoczesne i w dwie osoby.
                • modrooka Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:15
                  > Nie jest trudno zostać trafionym strzałą amora. Kłopot w tym, by to trafienie
                  > było jednoczesne i w dwie osoby.
                  >
                  To też nie jest wykluczone. Wtedy nie bedzie takich dylematów.
    • funny_game Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:36
      Witaj :) Zakładam, że sam ze sobą jesteś szczery, sprawa zajmuje poważne miejsce
      w Twoim sercu, a i wyobraźni użyłeś i znasz odpowiedzi na pytania typu: czy i
      jak sobie poradzę? czy potrafię zmienić swój tryb życia, myślenia i to
      nieodwołalnie? jakim chcę być ojcem? I tym podobne. Jeśli jestes na 100%
      pewnien, nic nie stoi na przeszkodzie, by nawiązać kontakt z coraz liczniejszymi
      organizacjami zajmującymi sie sprawami adopcji czy rodzin zastępczych (dwie
      różne możliwości). Njalepiej z taką bliską miejscu zamieszkania, bo możesz wtedy
      "na żywo" porozmawiać, poznać rodziny, które adoptowały dziecko lub ustanowiły
      rodzinę zastępczą. Sam kontakt z nimi do niczego nie zobowiązuje, a pozwoli Ci
      przygotowac się do bycia ojcem, poznać wymagania, jakie postawi przed Tobą
      ośrodek adopcyjny itp. :) A co będzie później...
      • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:40
        A czy u nas jest mozliwa adopcja przez samotnych ojcow?
        • funny_game Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:46
          Tak, samotne matki i samotni ojcowie mogą zaadoptowac dziecko, ale jest to o
          wiele trudniejsze, niż w przypadku pełnej rodziny. Dlatego nieśmiało postuluję
          kontakt z jakimś stowarzyszeniem zajmującym się pomocą w procesie adopcyjnym i
          po nim.
        • funny_game Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:47
          O, np taka stronka:
          www.adoptuj.pl/11258.xml?group=po_adopcji&seealso=&right=po_adopcji&left=przed_adopcja
    • asiunia311 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:50
      Tak sobie czytam te niektóre wypowiedzi i ogarnia mnie śmiech na hipokryzję
      niektórych. Silic napisał po prostu, że chciałby mieć dziecko - 95% ludzi chce
      je mieć. Raczej nie sądzę, by to był żart primaaprilisowy, bo czytałam kilka
      jego wypowiedzi i pisze "do rzeczy". Gdyby to napisała kobieta, nikt by nie
      podniósł śmiesznego argumentu, że "chce kupić dziecko" lub pozbawić go ojca -
      czyż nie dzieje się tak dosyć często, niejednokroć przez zwykłą zawiść kobiecą?
      Dla dobrego wychowania dziecka niekonieczna jest pełna rodzina. Jeśli rodzice
      są razem, wiecznie się kłócą, a pozostają ze sobą 'dla dobra dziecka' - nie
      wyniesie ono nic dobrego z oglądania takiego związku.
      Z adopcją rzeczywiście będzie trudno, samotni kandydaci, a w szczególności
      mężczyźni, są spychani na koniec kolejki. Urodzenie dziecka przez kobietę i
      zrzeczenie się przez nią praw do niego - już jest nieco realniejsze, chociaż,
      niestety, obarczone przypuszczeniem, że "po wszystkim" może ona zmienić zdanie.
      W każdym razie, z własnego doświadczenia wiem, że to właśnie Ojciec, nie matka,
      to najwspanialsza sprawa, jaka mnie w życiu spotkała. Prawie wszystko, co w
      życiu osiągnęłam, zawdzięczam Jemu. Dlatego mam wielki szacunek do Ojców, bo
      niejeden z nich jest po prostu lepszym rodzicem aniżeli matka. Oczywiście,
      generalizuję, ale pewnych wniosków nie da się wynieść inaczej, jak przez ten
      zabieg.
      Chyba nie dodałam Ci jednak otuchy, Silicu, chociaż próbowałam:) Miejmy
      nadzieję, że Twój zamysł się powiedzie. Od czegóż są marzenia, jak nie od tego,
      by je spełniać?
    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:09
      Faceci podchodza do posiadania dziecka bardzo ambicjonalnie...

      Z drugiej strony rozumiem, ze ktos chce po sobie cos zostawic na swiecie, a nie
      zyc na prozno... To pewnie gleboki instynkt...

      Nawet ja sie pewnie kiedys skusze... Raz na jakis czas sie zakochuje i moze
      kiedys cos z tego bedzie :)
    • sally.1307 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:32
      a może spróbowałbyś zmienić swoje podejście do kobiet, hmmm?
      myślę, że wtedy byłoby Ci łatwiej zaistnieć w związku i stworzyć kochającą się
      rodzinę?
      może jakaś psychoterapia, co Ty na to?
      aha! nie piszę tego złośliwie - uprzedzam! To takie moje małe zboczenie
      zawodowe:)
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:22
        A co jest nie tak w moim podejściu do kobiet ?
        Jeśli masz na myśli serwilizm to nie dla mnie.
        Psychoterapii nie potrzebuję, niby po co ?
        Moje podejście do kobiet jest moim zdaniem ok. Nie gorsze niż tzw. silnych kobiet.
        Nie traktuj mojej odpowiedzi jako złośliwość a jedynie jako prośbę o równe
        traktowanie.
    • dzikoozka hehehe 01.04.07, 17:54
      silic, w prima aprilis powinieneś tego nie pisać :))))
      • mahadeva Re: hehehe 01.04.07, 18:01
        nie ma co sie Silic meczyc, tylko zaczac myslec racjonalnie :)

        albo idz w pole i znajdz chetna :) hepatia69 juz nia nie jest :)))
        • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 18:20
          przez net sprobuj jakas skolowac:)))troche tu siedzisz chyba jak zdazylam
          zauwazyc to moze w ten sposob??
          • mahadeva Re: hehehe 01.04.07, 18:25
            no wlasnie, my mu dziecka nie urodzimy, ani nie znajdziemy :)
            musi szukac! :)
            chyba ze mu sie nie chce, tak jak pracowac nad zwiazkiem...
            ale bez pracy nie ma kolaczy
            • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 18:27
              wlasnie:)
              zawsze to minimum wysilku trzeba wlozyc
              • dzikoozka Re: hehehe 01.04.07, 18:32
                Moje Młode tak mi dzisiaj dało w kośc że oddam mu na trzy dni za darmo.
                Przejdzie mu ten pociąg do tacierzyństwa :)
                • mahadeva Re: hehehe 01.04.07, 18:35
                  no wlasnie, on chyba nie wie, co mowi...

                  zakochanie wzajemne trudne, zwiazek trudny, a wychowanie dziecka to latwe? :)
                  • avital84 Re: hehehe 01.04.07, 18:37
                    Miłość rodzica i dziecka jest niejako miłością bezwarunkową. O taką miłość jest
                    prościej dlatego może wydawać się prostszą do osiągnięcia.
                  • botytoja Re: hehehe 01.04.07, 19:02
                    mahadeva napisała:

                    > no wlasnie, on chyba nie wie, co mowi...
                    >
                    > zakochanie wzajemne trudne, zwiazek trudny, a wychowanie dziecka to latwe? :)

                    zacznijmy od tego ze on tego dziecka nie bedzie wychowywac....przeciesz ktos
                    musi pracowac....i zarobic na dziecko.....a druga sprawa to mam nadzieje ze
                    piersia karmic nie planuje ;)
                    • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:46
                      > zacznijmy od tego ze on tego dziecka nie bedzie wychowywac

                      Jak to nie ? Dziecko ktorego nie bedę mógł wychowywać mnie nie interesuje.

                      >przeciesz ktos musi pracowac....

                      Ktoś musi. W ciąży nie będę, pójdę na opiekuńczy urlop. Jeśli dziecko będzie
                      większe to żłobek, przedszkole a potem razem. Nikt nie mówi że będzie lekko.
                      Jestem Wiecznym Chłopcem wiec wątpię by dziecku czegoś ze mną brakowało.

                      >a druga sprawa to mam nadzieje ze piersia karmic nie planuje ;)

                      Pewnie że nie. Nie każda kobieta karmi więc ja się nie będę z tego powodu zamęczał.
                • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:41
                  Oddaj. Zobaczymy , czy bedzie chciało wrócić :P

                  Zaryzykujesz ?
              • izabellaz1 Re: hehehe 01.04.07, 18:44
                dziewczynaartura napisała:

                > wlasnie:)
                > zawsze to minimum wysilku trzeba wlozyc

                oj to nie taki mały wysiłek czasem dziecko spłodzić, jeszcze trudniej
                zaadoptować nie mówiąc już wychowaniu:DDD
                • mahadeva Re: hehehe 01.04.07, 18:54
                  ale Silic zyje na ksiezycu, to ma latwiej :)
                  • izabellaz1 Re: hehehe 01.04.07, 18:56
                    mahadeva napisała:

                    > ale Silic zyje na ksiezycu, to ma latwiej :)

                    Sądzisz, że łatwiej;)? No w sumie przyciąganie mniejsze to może plemniki będą
                    miały łatwiej:D
                    Może mają też inne przepisy adopcyjne;P
                    • avital84 Niestety wygląda to tak: 01.04.07, 18:59
                      www.adoptuj.pl/11258.xml?group=po_adopcji&seealso=inne&right=po_adopcji&left=przed_adopcja
                      www.maluchy.pl/adopcja_i_rodziny_zastepcze/index.php3?show=11
                      • silic Re: Niestety wygląda to tak: 01.04.07, 19:38
                        Ano właśnie. Bycie samym już utrudnia sprawę. Bycie samym i mężczyzną - traktują
                        cię jak kosmitę lub zboczeńca "Takie sytuacje, kiedy samotny mężczyzna pragnie
                        przyjąć dziecko, zawsze są obciążone szczególnym diagnozowaniem przez różne
                        instytucje".
                • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 18:59
                  nie,no ja mowie minimum wysilku w poszukanie chetnej pani..:)))
                  zreszta powiem szczerze ze sie sama pogubilam w tych dywagacjach ,nie wiem o co
                  mi chodzi ,przyznaje bez bicia;)))
                  tyle tu roztrzasan moralno etyczno filozoficznych a za oknem wiosna ..:))
                  • izabellaz1 Re: hehehe 01.04.07, 19:27
                    dziewczynaartura napisała:

                    > nie,no ja mowie minimum wysilku w poszukanie chetnej pani..:)))

                    Ale Silic powiedział, że ma spore wymagania;) Ciekawe co dokładnie ma na myśli:DDD

                    > zreszta powiem szczerze ze sie sama pogubilam w tych dywagacjach ,nie wiem o
                    co mi chodzi ,przyznaje bez bicia;)))

                    Nie no nikt Cię nie pobije bo pewnie większość ma takie odczucia;)))

                    > tyle tu roztrzasan moralno etyczno filozoficznych a za oknem wiosna ..:))

                    Prawda:D?
                    • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 19:41
                      no wymagania to on ma ze hooooo..
                      ale coz,moze chlop osiagnie cel,zycze mu tego:)chociaz samo zalozenie wydaje mi
                      sie zbyt wyprane z uczuc jednak.dziecko tak,mam nie.nie wiem mnie sie to nie
                      podobuje:))ale nie moj cyrk nie moje maupy:))
                      • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:49
                        > no wymagania to on ma ze hooooo..

                        znaczy jakie ?
                        I gdzie tu wypranie z uczuć ?
                        • izabellaz1 Re: hehehe 01.04.07, 19:53
                          silic napisał:

                          > > no wymagania to on ma ze hooooo..
                          >
                          > znaczy jakie ?

                          Ja nie wiem:D
                          Sam powiedziałeś, że wysokie więc nie śmiem nawet myśleć jakie;PPP
                        • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 19:56
                          no jak to gdzie?matka ma urodzic i wypad.zadasz od kobiety zostawienia
                          dziecka.ponadto skazujesz je samo na wychowanie w niepelnej rodzinie i to z
                          zalozenia,z wyrachowaniem.
                          • silic Re: hehehe 01.04.07, 20:14
                            > no jak to gdzie?matka ma urodzic i wypad.zadasz od kobiety zostawienia
                            > dziecka.

                            W żadnym wypadku. Jeśli to miałaby być ciąża na zamówienie to układ byłby jasny
                            od początku - ona rodzi dziecko, które niekoniecznie nawet będzie jej (matka
                            zastępcza). Ona udostępnia swoją macicę, karmi dziecko i podtrzymuje życie za co
                            dostaje zapłatę. Jeśli nie będzie chciała oddać dziecka to ja bym nie wchodził
                            w taki układ - proste. Nic na siłę.
                            Nie chcę skazywać dziecka specjalnie na brak matki. Jeśli jednak nie będę mógł
                            jej znaleźć to czemu mam sobie zabierać możliwość posiadania dziecka ?
                            • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 20:19
                              ale czemu ciagle zakladasz ze w normalny sposob nie osiagniesz celu jakim jest
                              posiadanie dziecka?na swiecie jest naprawde wieeeeele kobiet i jakos mi sie nie
                              chce wierzyc ze lepiej sie bawic w jakies zagmatwane procedury z zastepczymi
                              matkami niz po prostu wyjscie do ludzi i probowanie do skutku:))
                              a z tym oddawaniem dziecka to ja sie nasluchalam roznych opowiesci-kobiety sie
                              godzily a potem jak juz dziecko bylo na swiecie to diametralnie zmienialy
                              zdanie.jak juz je zobaczyly na oczy.
                              to sa cholernie sliskie sprawy
            • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:40
              Pewnie , że bez pracy nie ma kołaczy, ale z drugiej strony syzyfowe prace to nie
              dla mnie :)
              • piekielnica1 Re: hehehe 02.04.07, 16:09
                silic napisał:

                > Pewnie , że bez pracy nie ma kołaczy, ale z drugiej strony syzyfowe prace to
                > nie dla mnie :)

                To rezygnuj z posiadania dziecka, bo średnio przez pierwsze dwadzieścia lat
                życia dziecka masz wrażenie, że wykonujesz syzyfową pracę.
                Efekty tej harówki ocenia się dopiero po wielu latach.
                Chyba że chcesz je hodować albo tresować.
                • silic Re: hehehe 02.04.07, 23:55
                  > To rezygnuj z posiadania dziecka, bo średnio przez pierwsze dwadzieścia lat
                  > życia dziecka masz wrażenie, że wykonujesz syzyfową pracę.

                  Jakoś nie wydaje mi się. Dziecko dosyć szybko wyrasta z pieluch i szybko staje
                  się małym człowiekiem. Widać wtedy efekty i można czerpać z tego wiele "kołaczy".
          • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:39
            Przez net ? A wiesz kto po drugiej stronie siedzi ? :))
            • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 19:42
              no a nie ma portali randkowych?:))) a umowic sie na spotkanko w 4 oczka nie
              laska?:)
              a jakies zdjatka se powysylac,po bozemu?
              wtedy bedziesz wiedzial kto siedzi
              • silic Re: hehehe 01.04.07, 19:53
                Zdjecia to ja mogę wysłać i dostać takie jakie mi i osobie po drugiej stronie
                się zamarzy. :)
                A skąd wiesz na ilu spotkaniach w 4 oczka byłem ?
                • dziewczynaartura Re: hehehe 01.04.07, 19:59
                  ee nie kapuje?sugerujesz fabrykowanie zdjec na potrzeby tworzenia tzw dobrego
                  wrazenia?czy tez ze joanna lat 25 to naprawde wojciech z zabrza,lat 50?:))
                  a nie wiem na ilu byles-ale w takim razie wnioskuje ze byles.i co wszystko
                  klapa?
            • izabellaz1 Re: hehehe 01.04.07, 19:54
              silic napisał:

              > Przez net ? A wiesz kto po drugiej stronie siedzi ? :))

              A nie wiesz nie wiesz...może jakaś szpetna czarownica:PPP
            • hypatia69 Re: hehehe 01.04.07, 19:54
              W tym miejscu pozwolę sobie zwrócić koleżance powyżej uwagę, że chętna to ja
              jestem zawsze. Pozostaje kwestia: do czego.
              ;)))
    • silic Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 19:58
      Wątek został założony jako wątek na 1 kwietnia. Miał być zgrywą i taką męską
      wersją częstych kobiecych żalów. Nie liczyłem na tak szeroki odzew. Nie mam
      takich problemów jakie opisałem w pierwszym poście, ale myślę , że ktoś naprawdę
      może takie mieć. Kto wie, może mnie kiedyś też to spotka.
      Mam nadzieję, że może komuś to co tu zostało napisane jakoś się przyda bądź
      pozwoli spojrzeć na świat oczami kogoś innego. Wszystkie moje wypowiedzi
      związane bezpośrednio z tematem były jak najbardziej autentyczne - były
      wypowiedziami mężczyzny , który chciałby zostać ojcem mając świadomość , że być
      może nie uda mu się spotkać kobiety z którą tę sprawę mógłby rozwiązać w inny
      sposób. To , że ja jak dotąd nie jestem takim mężczyzną nie zmienia niczego.
      Pisałem tak, jakby mój problem był prawdziwy. W jakiej części to co napisałem
      dotyczy mnie przykrywam płachtą tajemnicy i pozostawiam domysłom jakże
      inteligentnych i uważnych uczestniczek tego wątku. Celowo pisze o
      uczestniczkach. Uczestników było (poza mną ) dwóch: poprioniony i 30_letni. Obu
      bardzo dziękuję za wpisy. Szczególnie dziękuję 30_letniemu i mam nadzieję, że
      fakt , że mój wątek jest żartem nie dotknie go, bo napisał trochę o sobie i moja
      intencja przyświecająca wątkowi w żaden sposób nie umniejsza czy podważa jego
      przeżyć. Gdyby moje słowa były od początku prawdziwe pewnie mielibyśmy o czym
      porozmawiać. Jeszcze raz szacunek.
      Co do pań moje ukłony szczególnie ślę do funny_game, asiuni311,
      zielonookiej_bez_tyja. Bardzo doceniam zaangażowanie i szkoda tylko , że mój
      problem był wymyślony. Jednak, jak pisałem, sama sytuacja nie jest nierealna i
      wasze wypowiedzi były naprawdę wartościowe. Nie umniejszam niczym wypowiedzi
      innych osób ( avital84 - myślałem że szybko wydasz mój wątek :), mahadeva,
      wydaje mi się że nawet botytoja się trochę przekonała choć nastawienie miała
      bardzo bojowe ), po prostu tym trzem osobom chciałem podziękować szczególnie.
      Wątek może sobie trwać dalej, w końcu to o czym rozmawiamy to problem raczej
      uniwersalny , może się przydarzyć prawdziwym osobom. Podejmuję się dalej
      wykładać racje przyszłego ojca.
      • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:04
        A mojej dobrej woli i chęci pomocy nie doceniłeś, przyjemniaczku, nie:P
        ;)))
        • silic Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:20
          Twoje dobra wola i chęć pomocy były ( a może i są :) ) miłe, ale trochę nie z
          tematem związane :)
          • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:22
            No cóż, jako demon... może niekoniecznie płodzenia... imam się wszelkich
            sposobów.
            ;)))
            • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:26
              a ty tak na serio czy to tez w ramach jaj primaaprilisowych?:) trza bylo na
              priva uderzac do niego :))
              • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:28
                Ja tu do nikogo na priva nie uderzam. Wyłącznie publicznie. Otwarta jestem
                szalenie.
                :))))
                • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:30
                  aa to kolezanka lubi jak ktos patrzy?:)to sie jakos kurna nazywa ,nie pomne
                  teraz.
                  • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:31
                    Ekshibicjonizm. Owszem. Lubię.
                    :)))
                    • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:35
                      nie nie.to nie o to chodzi tylko o takie cus ze para uprawia seks w samochodzie
                      np a inni siem patrza ,ja juz nie jarze dokladnie i moze mnie ktos wysmieje ale
                      slyszalam o czym takim,a moze to swingersi?
                      kurna co ja dzisiaj palilam?:))))
                      • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:37
                        Ale ja z nim nie uprawiam seksu, bo on sie z nieznanych przyczyn wzbrania.
                        ;)
                        • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:40
                          aa ,wlasnie-wolal zrejterowac niz podjac wyzwanie i rzucona mu
                          rekawice.typowe:))))
                          • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:44
                            Ja mu nie rzucałam rękawicy, tylko proponawałam seks. Może chłopak niedomaga i
                            tyle.
                            ;))))
                          • silic Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:46
                            A skąd pewność że nie podjąłem ?

                            Zresztą , przy podejmowaniu wyzwań trzeba pamiętać, że jak się podnosi rękawicę
                            to już trzeba trwać do końca. Jeśli nie jest sie pewnym - nie należy rękawicy
                            tykać.
                            Sztuką nie jest podnoszenie rękawicy a dotrzymanie kroku.
                            • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:54
                              jakbys podjal to by kolezanka sie nie zalila na forum ;))
                              a czy niedomaga chlop:)-nie mnie to sadzic,o:)
                              • hypatia69 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 20:58
                                Ja się nie żalę:))) Ja się przekomarzam. W końcu tak na prawdę nikt nie wie, co
                                robię z tej strony monitora i z kim, nieprawdaż?
                                ;))))
      • mahadeva Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 22:09
        pieknie qu.. zamiast pracowac, uczyc sie i zajmowac swoimi sprawami pol dnia
        spedzialam na watku
        ludzie to sie naprawde nudza
        • silic Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 22:27
          przepraszam więc za mój wątek.
        • botytoja Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 22:28
          mahadeva napisała:

          > pieknie qu.. zamiast pracowac, uczyc sie i zajmowac swoimi sprawami pol dnia
          > spedzialam na watku
          > ludzie to sie naprawde nudza

          :):)
          • mahadeva Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 01.04.07, 22:30
            przejelam sie :))) wrazliwe mam serce :)
            • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 02.04.07, 00:05
              wszyscy co tu pol dnia dzis siedzieli i sie produkowali mieli zryte berety:)
              taka pogoda jak malowanie a ludzie na kompach wisza,wstyd i rozpacz:))
            • andreas3233 Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 02.04.07, 00:20
              Przeczytalem z uwaga wszystkie 242 wypowiedzi. Choc postawiony problem - byl
              zalozeniem na 01 kwietnia, zjawisko zasygnalizowane przez silic'a pozostaje. I
              jest ono realizowane z powodzeniem / choc nie w Polsce/. Takie sprawy sie
              zalatwia przez kancelarie adwokackie. Kobiety do rodzenia dzieci mezczyznom sa
              po prostu do wynajecia. Cena jest w granicach £5000. Ogolnie trzeba byc
              zamoznym, ale jest to wykonalne.
              Panie mile, zupelnie nie mogly sie pozbierac z wrazenia, ze one moga byc
              potrzebne tylko jako nosicielki plodu, rodzicielki - i koniec!
              Zwroccie uwage na asymetrie sytuacji: o wiele czestszym przypadkiem jest, ze
              kobieta i wybiera i wybiera i szuka i nie znajduje wlasciwego partnera. Zbliza
              sie 40 lat na karku, a pragnienie dziecka wcale nie maleje, tylko rosnie i
              staje sie zyciowa obsesja /jestem ustabilizowana, stac mnie na wszystko, nie
              zrealizowalam sie tylko jako MATKA!/. Wtedy w pelni akceptowalna spolecznie
              sytuacja jest uzycie banku nasienia / nawet przez internet - USA/. Kobieta nie
              ma zadnych zobowiazan, a dziecko moze kochac pelnym rozmiarem kobiecej milosci.
              Na czy polega asymetria: Dlaczego podobne oczekiwanie wyrazone przez mezczyzne -
              brzmi APOKALIPTYCZNIE?
              • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 02.04.07, 00:25
                matka i dziecko zawzse beda stanowic wieksza jednosc niz ojciec i dziecko-to
                kobiete natura stworzyla do macierzynstwa-i tylko ja!.gdyby tutaj dzialalo
                rownouprawnienie to facet powinien moc rodzic dzieci.
                a takie dysputy to mozna rozszerzyc-czy np 2 homo powinno sobie w taki
                sposob "zalatwic" dziecko?i to tez bedzie moralnie ok?
                • silic Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 02.04.07, 01:09
                  > matka i dziecko zawzse beda stanowic wieksza jednosc niz ojciec i dziecko-to
                  > kobiete natura stworzyla do macierzynstwa-i tylko ja!.

                  A mężczyznę do ojcostwa. Kobieta też tego nie dostąpi. To zdanie o jedności jest
                  błedne - o ile na wczesnym etapie życia matka ma przewagę to później wszystko
                  zależy od wkładu rodziców w rozwój i wychowanie dzieci a to nie zależy od płci a
                  od osobowości.

                  >gdyby tutaj dzialalo rownouprawnienie to facet powinien moc rodzic dzieci.

                  Jak narazie kobiety nie biorą spermy z kapusty tylko od mężczyzn. Jesteśmy
                  zależni od siebie.
                  2 lesbijki mogą to sobie załatwić - czy to zmienia jakoś rozważania ? Nie o tym
                  rozmawiamy.
                  Chęć posiadania ( bądź nie ) dziecka jest normalna i dla kobiet i dla meżczyzn.
                  To , że kobietom jest łatwiej nie zmienia faktu, że powinno się starania obojga
                  traktować tak samo poważnie.
                  • dziewczynaartura Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 02.04.07, 16:02
                    ale mi chodzi o jednosc tego typu-ze to matka nosi dziecko w sobie przez 9
                    miesiecy!!przez 9 miesiecy stanowia calosc.jak niby to porownywac do dawania
                    spermy przez faceta?i jezscze mowienia ze oboje tyle samo wnosza do
                    tego "ukladu"?no way.
                    pozatym od wiekow istnieje cos takiego jak instynkt macierzynski[czy kazda to
                    ma to juz inna kwestia]a instynkt ojcowski to raczej nie regula a wyjatek i
                    pojawia sie pozniej-tzn jak juz dziecko jest na swiecie.faceci nie bywaja
                    zwiazani z dziecmi AZ TAK jak kobiety,moze ty akurat jestes wyjatkiem od reguly
                    • silic Re: Wyjaśnienie i podsumowanie. 03.04.07, 00:03
                      > ale mi chodzi o jednosc tego typu-ze to matka nosi dziecko w sobie przez 9
                      > miesiecy!!przez 9 miesiecy stanowia calosc.jak niby to porownywac do dawania
                      > spermy przez faceta?i jezscze mowienia ze oboje tyle samo wnosza do
                      > tego "ukladu"?no way.

                      Jakie ma znaczenie 9 miesięcy przy wychowywaniu dziecka przez 20 lat choćby ?
                      Jak pisałem na starcie matka ma przewagę ale to szybko się zaciera - jeśli
                      oczywiście rodzice maja odpowiednie podejście.

                      > pozatym od wiekow istnieje cos takiego jak instynkt macierzynski[czy kazda to
                      > ma to juz inna kwestia]a instynkt ojcowski to raczej nie regula a wyjatek i
                      > pojawia sie pozniej-tzn jak juz dziecko jest na swiecie.

                      Instynkt macierzyński jest albo go nie ma - trudno powiedzieć. Nie u każdej to
                      się pojawia tak jak nie u każdego mężczyzny instynkty ojcowskie. Matka nie jest
                      w niczym lepsza. Trudno by u mężczyzny coś się pojawiało bo nie jest on
                      bombardowany 24/h hormonami. Do dziecka pochodzi jak do człowieka a nie jak
                      lalki. Nadopiekuńczość do domena kobiet.
                      Mężczyźni spokojnie mogą sobie poradzić z dzieckiem i być dla niego co najmniej
                      tak samo wartościowymi jak kobiety. To, że w konkretnych przypadkach bywa różnie
                      to nie powód do stosowania odpowiedzialności zbiorowej.

                      >faceci nie bywaja zwiazani z dziecmi AZ TAK jak kobiety,

                      Odpowiedzialność zbiorowa i generalizowanie. A matki zabijające dzieci po
                      porodzie ? Dzieci w śmietnikach ? W beczkach z kapustą ?...
                      • dragica Re: j a tez ale... 04.04.07, 02:31
                        maz nie chce...
                        Chcialam tylko powiedziec, ze milo mi, ze sa w ogole tacy ludzie jak Silic na
                        swiecie:)
    • uhu_an Re: Chciałbym mieć dziecko.... 06.04.07, 11:09
      masz szanse na adopcje, ale musisz liczyc sie z tym, ze malego dziecka nie
      dostaniesz. jesli juz to starsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja