wpadka

06.04.07, 09:16
...nie planowałam i tak jakoś wyszło - standard. Jakoś sobie poradzę bez
niczyjej pomocy, bo pewnie liczyć na nią nie mam co - szczęśliwy tatuś nigdy
nie chciał się ze mną wiązać, podobnie zresztą jak ja z nim, bo jesteśmy
tylko "kumplami".

Ciekawa jestem tylko jego reakcji... i trochę się jej obawiam... a powiedzieć
mu chyba będę musiała, bo mimo, że niczego od niego nie oczekuję, to wiedzieć
chyba powinien...(?)

Panowie, jakie byłyby Wasze reakcje na taką nowinę na Wielkanoc?
    • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 09:20
      Osobiście ?
      Byłbym szczęśliwy...:)
      • zielonooka_bez_tyja Re: wpadka 06.04.07, 09:28
        No właśnie... bez sensu... to pytanie jest już MEGAosobiste:))
        • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 09:31
          zielonooka_bez_tyja napisała:

          > No właśnie... bez sensu... to pytanie jest już MEGAosobiste:))

          ale teoretyczne... chyba, że któryś z Panów już taką sytuację przerabiał
          praktycznie, ale o to nie pytałam
          • zielonooka_bez_tyja Re: wpadka 06.04.07, 09:34
            Ale nie można się wczuć nawet teoretycznie w tego Faceta w takiej sytuacji -
            rozumiesz? W jakiś sposób,będzie to dla Niego "szok". Nie wiemy, jakie i wobec
            Kogo ma plany na życie. Jakie stosunki rodzinne. Jaką moralność, poczucie
            odpowiedzialności, ect....
          • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 09:35
            Moi rodzice przerabiali... ze mną. Są razem już wiele lat. Chyba szczęśliwi, bo
            jak cokolwiek krytycznego próbuję zaintonowac wobec jednego z nich, to zaraz
            dają mi wspólnie "wycisk". Ja w każdym razie jestem owocem wielkiej Miłości.
            Muszę zapytać Ojca co poczuł jak się o mnie dowiedział... ;)).
            • jszhc Re: wpadka 06.04.07, 11:44
              Owoc Wielkiej Milosci, a typowa wpadka ludzi, ktorzy nie planowali nawet
              wspolnego zycia zesoba, to 2 inne bajki.
              • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 11:47
                wiem, niestety..
                moze cos im sie odwidzi? moze cos w sobie nawzajem dostrzega? choc statystyki
                kaza w to watpic. :(
    • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 09:22
      żal mi was! a najbardziej tego dziecka które bedzie przypadkiem i bedzie maiło
      obydwoje nieodpowiedzialnych niekochających się rodziców - obcych sobie
      kompletnie, ciekawe jak mu to kiedyś wytłumaczycie ???

      a może macie po 12 lat ???
      • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 09:30
        krisek25 napisał:

        > żal mi was! a najbardziej tego dziecka które bedzie przypadkiem i bedzie
        maiło
        > obydwoje nieodpowiedzialnych niekochających się rodziców - obcych sobie
        > kompletnie, ciekawe jak mu to kiedyś wytłumaczycie ???
        >
        > a może macie po 12 lat ???

        dla Twojej wiadomości: to, że się nie kochamy i nie jesteśmy małżeństwem (po
        prostu lubimy bez wspólnych planów na przyszłość) nie oznacza że jesteśmy sobie
        obcy i nie wyklucza odpowiedzalności.
        Chcę mieć dzieci, mimo że nie planowałam mieć je akurat w takich
        okolicznościach. Uważam jednak, że jestem w stanie podołać temu
        niespodziewanemu wyzwaniu, choć łatwo nie będzie.

        Czy tylko dziecko mające "kochających się" rodziców połączonych sakramentem lub
        papierem z USC może być szczęśliwe?
        • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 12:27
          nie do końca miałem to na myśli...
          zadziwiło mnie z jaką lekkomyślnością o tej "wpadce" opowiadasz.
          i przeraża mnie ze ludzie którzy nie mają wspólnych planów na przyszłość robią
          sobie dziecko nie potrafiąc sie odpowiednio zabezpieczyć - a potem są wielce
          ździwieni i zgrywają mennczenników którym się na pewno jakoś ułoży w życiu i
          ze sobie poradzą.
          czego oczekujesz pisząc o tej wpadce - zapewnień samotnych matek które napiszą -
          "tak poradzisz sobie - jesteśmy z tobą!" ????

          myślę że konsekwencje tego numerka bedziesz ponosiła bardzo długo - on
          oczywiście też.
          dziecko to nie jest karat który się przydaża albo nie i nie można powiedzieć -
          trudno.
          • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 12:31
            Nie bądz taki pryncypialny, poradź jej co byś zrobił na jej miejscu. Wyobraź
            sobie, że masz mdłości, okresu nie ma, stres, że jednak - ciąża. Facet miły,
            ale aż takich planów nie było (przynajmniej na razie). Wczuj sie w jej
            sytuację, co byś zrobił ???
            • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 12:41
              byłbym w szoku, i na pewno wściekłbym się ze będę miał dziecko z kimś z kim nie
              chcę być związany, to trochę psuje całe życie.

              dodam że jestem szczęśliwym ojcem dziecka które poniekąd też było wpadką ale my
              planowaliśmy założenie rodziny i posadanie dzieci więc - jakby wybór był
              świadomy, może lekko przyspieszony. ale nikt nikomu na święta
              takich "niespodzianek" nie robił.
              uważam ze to głupi pomysł żeby kolesia tak na święta skasować.
              powinniście poważnie porozmawiać.......
              • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 12:51
                Nie jestem pewien, czy ona jest wściekła. Raczej wystraszona, że tak sie to
                potoczyło. Moim zdaniem oczekuje jego wsparcia, tylko obawia sie, że reakcja
                będzie negatywna. Wie, że wtedy będzie musiała wszystko układac od nowa. Moim
                skromnym zdaniem ciąża jest zbyt ważna dla kobiety, żeby odczuwała wściekłość.
                To dziecko jest już częścią jej i nie może budzić jej agresji. Nie wyczułem też
                agresji wobec ojca dziecka. Trudna sprawa, będę trzymał kciuki za pomyślne
                wieści....
                Ja wolałbym wiedzieć, jako mężczyzna jak najszybciej.
                Ale ja mam zboczenie, bo mi się kobiety w ciąży baaardzo podobają i budzą moje
                bardzo ciepłe uczucia.
                Babybooom - nie naciskaj na niego z szybką odpowiedzią. Z męskiego punktu
                widzenia z takim newsem trzeba się dobrze "przespać", więc nie oczekuj od niego
                jasnego stanowiska od razu. Popytaj na babskich forach jakie doświadczenia w
                tym temacie.
                pozdrawiam
                nemo
                • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 12:54
                  a jak oboje nie chcecie tego dziecka - to są jeszce szanse na inne sposoby.
                  • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 12:56
                    Nie wywołuj tego tematu, na razie są na innym etapie.
                    Nie warto zaczynać tu tej dyskusji - OK ?
                    • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 12:58
                      jak chcesz... ok.
                      ale wybór to rzecz w takich przypadkach PODSTAWOWA.
                      • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 19:31
                        Przerażasz mnie Krisku
                        Widzę że Ciebie moja sytuacja bardziej jeszcze przeraża, niż mnie samą i dla
                        Ciebie stanowi bardzo poważny problem życiowy... Tak się wczułeś w sytuację, że
                        wiesz jeszcze przede mną na kogo jestem wściekła, że nie chcę tego dziecka, że
                        wiadomość o nim zruinowała mi życie...

                        gratuluję empatii!! sama jeszcze o tym nie wiedziałam, a ty już zdążyłeś
                        przeanalizować... ;)

                        może powinieneś pisać powieści sf... przemyśl to... gdyby nie to, że ś.p. Lem
                        zakończył działalność, byłbyś dla niego poważnym zagrożeniem ;)
      • maretina Re: wpadka 10.04.07, 12:30
        to, ze rodzice sie nie kochaja nie znaczy, ze niebeda kochac dziecka.
        moze tym masz 12 lat albo moherowy beret z antenka ustawiona na torun?
    • jszhc Re: wpadka 06.04.07, 09:25
      Mnie zastanawia jedna rzecz w takich przypadkach. Kobieta nie planuje niczego z
      facetem, nie kocha go, baaaaaa, to dodatkowo tylko i az kumpel, a mimo to idzie
      z nim do lozka i jeszcze nie potrafi sie zabezpieczyc. Oczywiscie to nie tylko
      aluzja do ciebie, ale i tego delikwenta.
      Co do pomocy, to jesli naparwde lacza was kumpelskie stosunki, to moze po
      kumpelsku to rozwiazecie i bedzie wspolnie wychowywac dziecko, dzielic sie
      wydatkami itd. W koncu sama go sobie nie zrobilas;).
      • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 09:33
        jszhc napisała:

        > Mnie zastanawia jedna rzecz w takich przypadkach. Kobieta nie planuje niczego
        > z facetem, nie kocha go, baaaaaa, to dodatkowo tylko i az kumpel, a mimo to
        > idzie z nim do lozka i jeszcze nie potrafi sie zabezpieczyc. Oczywiscie to
        > nie tylko aluzja do ciebie, ale i tego delikwenta.

        czasem jak widać natura bywa skuteczniejsza niż zabezpieczenia - historia zna
        takie przypadki... ;)
    • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 09:37
      Słuchaj no moja droga, twoja ksywka : babybooom.
      Zastanawia mnie ta "wpadka" ? :)))))
      • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 09:51
        co konkretnie tak Cię zastanawia? chętnie odpowiem szczegółowo jak tylko wrócę
        do kompa
        • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 09:56
          No wiesz, to dowcipne zestawienie.... Twój nick babybooom , no i masz babo
          placek - baby w brzuszku :)))
          Jakbyś się nazwała np. antybaby01 to miałabyś problem z głowy ;)
          • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 19:32
            nemo1968 napisał:

            > No wiesz, to dowcipne zestawienie.... Twój nick babybooom , no i masz babo
            > placek - baby w brzuszku :)))
            > Jakbyś się nazwała np. antybaby01 to miałabyś problem z głowy ;)

            nick jest raczej następstwem niż przyczyną ;)
    • dzikoozka Re: wpadka 06.04.07, 10:03
      Powinnas powiedzieć, ma do tego prawo. BYłoby nieuczciwością przemilczenie...
    • triss_merigold6 Re: wpadka 06.04.07, 12:33
      Pewnie się zdziwi.;) Powiedzieć wypada, zwykła przyzwoitość to nakazuje. Nie
      będąc parą możecie być całkiem sensownymi rodzicami.
      • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 12:34
        A czy przypadkiem fromalnie, to ona nie bedzie miala praw do wystąpienia o
        alimenty ? Niezaleznie od jego woli w tej sprawie. Zna się ktoś na tym?
        • triss_merigold6 Re: wpadka 06.04.07, 12:49
          Jest kilka opcji:
          - po porodzie idą zarejestrować dziecko w USC i podają nazwisko ojca (uznanie),
          wtedy ojciec ma pełnię praw rodzicielskich i obowiązków alimentacyjno-
          wychowawczych
          - facet nie chce uznać dziecka - sprawa do sądu rodzinnego, badania DNA, po
          stwierdzeniu ojcostwa ma obowiązek alimentacyjny
          - po porodzie pani sama rejestruje dziecko i podaje ojciec NN - dziecko ma jej
          nazwisko, pan zero zobowiązań
          - facet może jeszcze złożyć do sądu wniosek o zaprzeczenie ojcostwa - badania
          DNA
          • nemo1968 Re: wpadka 06.04.07, 12:54
            - po porodzie pani sama rejestruje dziecko i podaje ojciec NN - dziecko ma jej
            > nazwisko, pan zero zobowiązań

            Ale jak ona się zdecyduje po kilku latach, to moze znowu wystąpic o uznanie
            sądowe. KR chyba tu broni dziecka ?
            • triss_merigold6 Re: wpadka 06.04.07, 13:05
              Generalnie orzecznictwo oparte na KRiO chroni interes dziecka ale tu nie znam
              szczegółów.
              W każdym razie kobieta ma prawo (jeśli ojciec nie będący mężem matki uznaje
              dziecko lub jest uznanie via sąd) do zwrotu połowy kosztów wyprawki, badań w
              ciąży i do zabezpieczenia materialnego w okresie 3 ostatnich miesiąców ciąży.
              • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 19:35
                na szczęście nie będzie musiał... w tym przypadku alimenty są abstrakcją,
                podobnie jak badania, bo nikt o nie nie wystąpi
    • grey_wolf Re: wpadka 06.04.07, 12:45
      powiedzieć mu musisz, to jego prawo, a Twój obowiązek, poza tym również jego
      odpowiedzialność. Jeśli jest emocjonalnym gó..arzem to po takiej nowinie powie
      Ci "pa" ale jeśli jest odpowiedzialny, albo odpowiedzialność mu się włączy to
      może nawet się ucieszy (jak mu szok minie). Skoro jesteście kumplami i macie o
      czym gadać, tzn jakaś nić sympatii Was łączy, a skoro tak to kto wie co z tego
      będzie i nie zarzekaj się, że absolutnie nie. 9 miesięcy to cholernie dużo
      czasu, podczas którego zarówno z wami, jak i z nami dzieją się dziwne rzeczy.
      • triss_merigold6 Re: wpadka 06.04.07, 12:51
        Akurat znam taki przypadek: para lightowo związana zaliczyła wpadkę, pan
        zachwycony nie był, w czasie ciąży zamieszkali razem, dziecko się urodziło i po
        jakimś czasie wzięli ślub - są jak dotąd fajnym, udanym małżeństwem.
        • krisek25 Re: wpadka 06.04.07, 13:00
          ok, ale to się raczej za często nie zdarza...
          • triss_merigold6 Re: wpadka 06.04.07, 13:07
            Pewnie nieczęsto ale chyba mogę podac taki optymistyczny przykład, nie?
            IMO wzajemna sympatia i wola dogadania się przyszłych rodziców, określenia ról
            i obowiązków mogą sprawić, że dziecko wychowywane w takim układzie nie będzie
            cierpiało na brak wzorca taty.
            • babybooom Re: wpadka 06.04.07, 19:39
              > wzajemna sympatia i wola dogadania się przyszłych rodziców, określenia ról
              > i obowiązków mogą sprawić, że dziecko wychowywane w takim układzie nie będzie
              > cierpiało na brak wzorca taty.

              z tego co do tej pory ujawnił Krisek wywnioskowałam, że jak ludzie nie chcą
              być małżeństwem, to znaczy, że się NIENAWIDZĄ
              • krisek25 Re: wpadka 10.04.07, 09:04
                - to moze już czas zakończyć wnioskowanie - bo widać że kompletnie ci to nie
                idzie....
                • babybooom Re: wpadka 10.04.07, 19:14
                  krisek25 napisał:

                  > - to moze już czas zakończyć wnioskowanie - bo widać że kompletnie ci to nie
                  > idzie....

                  na szczęście nie muszę rozumieć WSZYSTKICH :)
                  nie wiem jaki masz problem... skąd i po co ta agresja??
                  ale skoro tak lubisz, to na zdrowie!!
                  • maretina Re: wpadka 10.04.07, 22:00
                    krisek potrzebuje superniani:)
    • mahadeva Re: wpadka 06.04.07, 21:27
      jezu, a ja mam taki fajny wesoly seks z kumplem, z ktorym nigdy przenigdy bym
      sie nie zwiazala... czy mam zrezygnowac? :/
      • grey_wolf Re: wpadka 07.04.07, 10:33
        TAK!


        a potem zap..aj do spowiedzi, zanim Cię poseł Piłka zauważy
    • mike2005 Re: wpadka 07.04.07, 21:14
      babybooom napisała:

      > Chcę mieć dzieci, mimo że nie planowałam mieć je akurat w takich
      > okolicznościach. Uważam jednak, że jestem w stanie podołać temu
      > niespodziewanemu wyzwaniu, choć łatwo nie będzie.

      Czyli uważasz, że będziesz w stanie pogodzić macierzyństwo z zarabianiem
      niemałej kasy (wszak dziecko to skarbonka bez dna)?
      • andreas3233 Re: wpadka 07.04.07, 23:36
        Wpadlas, to wpadlas,to jeszcze nie koniec swiata, i nie jest to taki rzadki
        przypadek; jak sama wczesniej stwierdzilas Natura jest
        nieprzewidywalna /omalze/. Twoja znajomosc z dawca genow jest przypadkowa i
        raczej by pozostala na poziomie przyjazni. Poinformuj go o stanie rzeczy / nie
        jest to jednak obowiazek/, jest to po prostu fair.
        Jesli masz mozliwe warunki - wychowuj dziecko sama. Nie jest to latwe, jednak
        moim zdaniem lepsze niz "zapewnianie" dziecku ojca.
        • caprissa Re: wpadka 09.04.07, 15:08
          jaka natura?kpiny
          to ludzie są winni bo się wcale lub niedbale zabezpieczają
          ja bym wpadke po tabsach nie wierzyła. od razu widac, ze łapanka. Tym bardziej,
          ze miała ex za rywalke.

          Mysle, ze facet bedzie zły. I ma racje dziecko to wspolna decyzja obojga. A ona
          jak dobra aktorka w zyciu to uda zdziwienie, strach - no bo nie wie czy on ja
          zechce, w koncu miesiac temu mowil cos o dziecku ale nie do niej i nie o nia
          chodziło. Na matke dziecka wybrał inną.

          co wazne
          niczego nie udawac.
          Ani zwiazku ani tego, ze mnieszkaja razem
          po co/ aby ja kryc? ze ona taka niepuszczalska?
          wiedziala co robi idac na sex teraz czy rok wczesniej - o dziwo dziecka nie
          było:P
          cwaniara

          • krakoma Re: wpadka 13.04.07, 16:10

      • babybooom Re: wpadka 08.04.07, 10:25
        > Czyli uważasz, że będziesz w stanie pogodzić macierzyństwo z zarabianiem
        > niemałej kasy (wszak dziecko to skarbonka bez dna)?

        myślę że jest to do zrobienia zwłaszcza przy niewielkiej pomocy rodziny
        przynajmniej na początku
    • babybooom Re: wpadka 13.04.07, 10:51
      babybooom napisała:

      > Ciekawa jestem tylko jego reakcji... i trochę się jej obawiam... a powiedzieć
      > mu chyba będę musiała, bo mimo, że niczego od niego nie oczekuję, to wiedzieć
      > chyba powinien...(?)
      > Panowie, jakie byłyby Wasze reakcje na taką nowinę na Wielkanoc?



      Okazało się, że nie było tak strasznie, jak to niektórzy przewidywali...
      Fakt - facet potrzebował czasu, żeby się z tematem oswoić,
      ale burząc światopogląd niektórych aktywnych uczesników FM, nie znienawidził
      mnie, nie zażądał badań, a nawet wykazał coś na podobieństwo radości ;)
      Do nietypowych należałoby zaliczyć również to, że wbrew ogólnie przyjętym
      zasadom postępowania, nie ustaliliśmy daty ślubu ;)
      W kazdym razie jego reakcja miło mnie zaskoczyła i podbudowała, w
      przeciwieństwie do niektórych czarnych wróżb z FM...
      Niemniej jednak za wszystkie opinie dziękuję
      • nemo1968 Re: wpadka 13.04.07, 10:51
        :)
        • sprezyna_a Re: wpadka 16.04.07, 02:22
          Reakcja??Zalezy od czlowieka Ty wiesz najlepiej jaki On jest i czego mozesz sie
          po nim spodziewć .
          Reakacja to male piwo .Najwazniejsza odpowiedzialnośc ktora spoczywa na Was
          obojgu )))
          Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja