Mężczyzna u jubilera

IP: *.localdomain / 192.168.0.* 15.05.03, 23:47
"Mężczyźni zapatrzeni w amerykańskie seriale i czasopisma zaczynają doceniać
dobre zegarki, coraz częściej szukają też osobistych gadżetów: srebrnych
spinek do mankietów albo krawata. - Prawdziwego mężczyznę poznaję po butach i
po zegarku - mówi Andrzej Matyja, jubiler i ekspert od diamentów. Buty nie
mogą kosztować mniej niż 1,5 tys., na dobry zegarek trzeba wydać dziesięć
razy tyle.

W dobrym tonie jest mieć zegarek starszy, najlepiej przedwojenny. To
sugeruje, że jest w rodzinie od lat i przechodził z pokolenia na pokolenie, z
ojca na syna. "



To część artykułu z Wyborczej.
czy wobec tego prawdziwy mężczyzna to bogaty snob w butach za co najmniej 1,5
tys. Czy to, że zaszalałam i kupiłam buty za 250 dyskwalifikuje moją
prawdziwość. Wiem, to mężczyźni mają wydawać 1,5 tys na buty, a i jeszcze 15
tys na zegarek. Czas to pieniądz.

A co do starości zegarka i przechodzeniu z pokolenia na pokolenie. bosz, ten
jubiler jakiś nienormalny jest. Ne dość, że promuje snobizm to jeszcze fakt,
że Pan X choć alkoholik miał dziadka profesora, a Pani Y chociaż kurwa jest
praprawnuczką gorącego bonapartysty. A porządny człowiek, którego ojciec był
zwykłym, ale jakże potrzebnym fizycznym, a dziad klepał biedę z nedzą to już
zero, nie mówiąc już o posiadaniu przez takego etykietki prawdziwego
mężczyzny.
I takie coś prezentuje Wyborcza. ładnie

    • Gość: memszczyzna Re: Mężczyzna u jubilera IP: *.proxy.aol.com 16.05.03, 04:59
      pierdolenie kotka za pomoca mlotka
    • Gość: Jaxx Re: Mężczyzna u jubilera IP: *.lama.net.pl / 192.168.4.* 16.05.03, 14:38
      No jasne, przecież to powiedział jubiler i ekspert od zegarków, któremu
      przecież zalezy żeby smoby waliły do niego drzwiami i oknami i kupowały zegarki
      lecąc jednocześnie po buty za ponad klocka.

      eh jakbym mu dał w dziub

      ps moje najdroższe buty kupiłem za 500 zł, chyba wpadnę w kompleksy
Pełna wersja