Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć.

15.04.07, 20:56
Założę Wam fajny wątek...
Do przemyślenia lub być może dla przestrogi. Będę się streszczał.
Mam 41 lat. Mam wspaniałą córkę.
I mam cudowną żonę, nie tylko piękną i pociągającą, ale także inteligentną i
wrażliwą.
Potrafiła wybaczać moje mniejsze i większe świństewka. Wspierała, kiedy sam
sobie nie dawałem rady... Ale idiocie za mało...

Oszukałem, zdradziłem, naraziłem na ból. Flirty w internecie, pisanie o d**ie,
igraszki słowne i tego typu bzdety. I wszystko byłoby dobrze, gdybym jej nie
kochał, jak głupi... Ale tylko głupek kocha i pokazuje coś zupełnie innego
Otrzeźwienie przychodzi za późno, kiedy świat się wali, kiedy wszystko jest
już w zasadzie stracone i nawet nie bardzo wiadomo jak ratować pozostałe
zgliszcza życia.
Jedyne, co pozostaje, to przeprosić ją (chociaż i tak zapewne tego nie
przeczyta), ale i tak to zamieszczę.
Życzę Wam wszystkim więcej rozumu.
Ja teraz muszę zapłacić rachunek

myyks
    • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 20:59
      A czemu pod numerem 11?
      Hmmm...Twój przypadek nie jest pierwszym takim na forum.
      Ale wiesz co, można było się zorienotwać. Pisałeś o doopach, ale zawsze
      wycofywałeś się w niebezpiecznym dla Ciebie momencie.
      Może żona to przeczyta. Wydaje mi się, że jesteś grzecznym myyksem.:)
      • eeela Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:07
        Skad zalozenie, ze to staly Myyks? Moze to jakis inny myyks.
        • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:10
          No właśnie nie wiem. Ale jakis dziwny byłby ten żart.
          • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:13
            avital84 napisała:

            > No właśnie nie wiem. Ale jakis dziwny byłby ten żart.

            To jest TEN myyks
    • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 20:59
      p.s. nie ma czego... Braciszku. Trzymaj się.
      • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:01
        Napewno wszystko wróci do normy:) Czego serdecznie życzę))
        Pozdrawiam
    • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:02
      Typowe, doceniamy coś dopiero jak to starcimy...te słowa autopotępienia
      proponowałabym żonie a nie tu
      • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:03
        morda... przeczytaj ze zrozumieniem i... nie kop chciwie Leżącego, bo to cecha
        Słabeuszy - pamiętaj.
        • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:05
          Ja go nie kopię. On mam nadzieję wie o tym :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:09
            Najpierw spróbuj się postawić na jego miejscu, ale tak naprawdę postaraj... a
            potem przeczytaj swoje słowa i powtórz, że nie kopiesz.
            Bierz pod uwagę nie tylko intencje, ale i grunt, na jaki obraz tych intencji
            rzuca cień - cień może być punktem, ale może być ogromnym placem.
            • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:15
              Napisałam: że doceniamy coś dopiero po tym jak to stracimy. Czy to jest
              dokopanie? Stwierdzenie faktu.

              otem napisałam że powinien powiedzieć to swojej żonie (czyli to co napisał jest
              na tyle ładne że powinien to zrobić) a nie tu skoro ona tego nie przeczyta
              Może zbyt brutalnie i urzywając skrótów myślowych to napisałam ale może inaczej
              nie umiem. Ale on jest na tyle inteligentny i mnie na tyle poznał w forumowym
              pisaniu, że wierzę, iż wie, że to nie było kopanie z mojej strony.

              Nie czepiaj się mnie już więcej i przeczytaj jeszcze raz co napisałam
              • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:17
                Przeczytałam, nie czepiam. Nie zamierzam tego rozwijać... powiedziałam, co
                myślę. To tyle.
                • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:18
                  Nie zawsze masz rację...przyjmij to do wiadomości
                  • metalicca Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:29
                    Ale to taki charakterek.
                    Myśli, że zawsze ma rację. A myli się częściej niż myśli.
                    A błądzić, rzecz ludzka. Byle nie krzywdzić innych. A już nigdy najbliższych,
                    bo to niewybaczalne. Skrzywdzić najbliższą osobę.
                    • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:18
                      metalicca napisał:

                      > Ale to taki charakterek.
                      > Myśli, że zawsze ma rację. A myli się częściej niż myśli.
                      > A błądzić, rzecz ludzka. Byle nie krzywdzić innych. A już nigdy najbliższych,
                      > bo to niewybaczalne. Skrzywdzić najbliższą osobę.

                      Nie tylko najblizszych . Nikogo nie wolno krzywdzić
                      Takie jest moje skromne zdanie .

                      • metalicca Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:54
                        I słuszne.:))))))))))))))))))
              • metalicca Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:24
                A fakt jest niepodważalny.
                Chciał, nie myślał. Konsekwencje trzeba ponosić. Dorosły człowiek.
                Pozdr... :)))
            • metalicca Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:21
              Głupi, to niech leży.
              I nie punktem na placu, tylko plackiem. A najlepiej krzyżem we włosiennicy.
              Tyle gadania. Bo o czym tu gadać? Głupoty solić do drugiej w nocy?
              Wyśpij się lepiej.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:25
                Co innego Słabeusz potrafi Komuś napisać, jak nie to, że jest głupi, prawda,
                Grzech?? Zawsze można na Ciebie liczyć w takich sytuacjach. Bo taki Ci mordy
                nie skuje, który jest chwilowo na dnie - mówiąc brutalnie, a jasno. Możesz pluć
                inwektywami, aż Ci pierze wyrośnie na chuderlawej piersi poczucia wortości...
                Niedobrze mi na Twój widok...
                • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:31
                  Weź awiomarin![to rada naszego nadzorcy, nie moja!]
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:36
                    Nie znieczulam się, widząc taką "odwagę"... Na trzeźwo trzeba ją znieść, by
                    (nie)smak dobrze zapamiętać...
                    • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:42
                      To ja już nic nie rozumiem.
                      Boje sie , źle!
                      Staje do "walki" , też niedobrze!
                      Kto zrozumie kobietę?
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:43
                        Do jakiej walki?? O co Ci chodzi? Możesz jaśniej?
                • metalicca Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 23:01
                  To się nie gap!
                  Po jaką cholerę wywalasz gały? [posługuję się językiem Twym, więc nie marudź]
                  A że ktoś bzdyczy jak 15 letnia panienka? To bzdyczy. Niech wreszcie dorośnie.
                  Najwyższy czas.
                  Ps.
                  Sto razy bylem na wozie i sto razy pod wozem. Na przemian. I nie stękotam.
                  Oczywiście wszyscy forumowicze maja jaja tylko ja nie mam. Ale dzięki, że to
                  tylko Twój durny osąd. I nie denerwuj mnie. Co wieczor musisz odstawiać takie
                  kawałki? To nie ze mną Kasia.
        • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:08
          Po za tym mogłabym mu napisać, trzymaj się słonko i takie tam bzdety. Od teo
          już są inne forumowiczki. On wie że go lubię i za nic nie chciałabym mu zrobić
          przykrości.
      • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:17
        Dostaniesz klapsa w pupę.
        • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:19
          O co wam chodzi??
          Ok, nie potrafię słodzić i pocieszać.
          • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:21
            Lubimy Cie taka jaka jesteś.
            Ale sa tu osoby ktore to boli.
            Pozwól im cierpiec w spokoju.
            • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:25
              niby co boli?
            • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:25
              smutas27 napisał:

              > Lubimy Cie taka jaka jesteś.
              > Ale sa tu osoby ktore to boli.
              > Pozwól im cierpiec w spokoju.

              Nie przesadzaj z tym cierpieniem. Po prostu nie jest miło gdy komu się życie
              wali, nawet gdy wiedział co robi, mógł przewidzieć, a tym bardzie, gdy brało
              sie czynny udział w 'zabawie'.
              • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:28
                Kropka!
              • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:31
                Aha... więc jeśli nie przewidział, a dla Tych, którzy też brną mimo możliwych
                skutków, napisał kilka słów, to... można Mu przywalić?? Ciekawe podejście...
                • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:36
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Aha... więc jeśli nie przewidział, a dla Tych, którzy też brną mimo możliwych
                  > skutków, napisał kilka słów, to... można Mu przywalić?? Ciekawe podejście...

                  Kasiu to do mnie? Wybacz, ale ja myyksowi nie mam zamiaru w żaden sposób
                  dowalić. Ja mam zupełnie inne podejście do tego
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:38
                    Wiem, ale nieco usprawiedliwiasz Tych, którzy mogliby się po prostu... zamknąć:
                    ((
                    • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:43
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Wiem, ale nieco usprawiedliwiasz Tych, którzy mogliby się po prostu...
                      zamknąć:
                      > ((

                      ich nie usprawiedliwiam! Uważam, że lepiej się nie odezwać, niż kopać leżącego,
                      ale cóż... Nasza wspaniał mentalność sprawia, że ludzie cieszą się z błędów i
                      krzywdy innych :/ Tragedia!
                      • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:45
                        Taka jest natura czlowieka , że najbardziej cieszy go "upadek" bliźniego.
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:48
                          Taka jest natura człowieka, nie Człowieka... dużo trzeba, by pozostać tym
                          drugim w pewnych sytuacjach.
                        • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:51
                          smutas27 napisał:

                          > Taka jest natura czlowieka , że najbardziej cieszy go "upadek" bliźniego.

                          To ja jednak jestem inna w takim razie. Mnie to nie cieszy...
                          • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:52
                            Wiem , jesteś kobietą.
                            • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:56
                              :)) a co to ma wspólnego? "ann" w akcji widziałeś??
                              • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:05
                                A kto powiedział , że To bylo kobietą?
                                • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:07
                                  kobietą było... Kobietą ew. nie... Ale myślę, że do tego wystarczy być
                                  Człowiekiem - od płci niezależnie.
                                  • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:09
                                    Bylo toporne!
                                    A czy ludzkie?
                                    Nie ryzykowałbym takiego twierdzenia.
                                    • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:12
                                      Nie, nie o Niej to... by nie deptać Kogoś, Kto upadł - wystarczy być
                                      człowiekiem, niekoniecznie Kobietą.
                                      • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:16
                                        A to przepraszam.
                                        Jak o to chdzi to wiekszośc ludzi opętana jest hipokryzją!
                                        Wszyscy mowia, że nie wolno kopac a tymczasem ......
                                        Skąd nieboszczyk mial takie siniaki!?
                            • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:57
                              smutas27 napisał:

                              > Wiem , jesteś kobietą.

                              tzn., że Ty się cieszysz jego błędami?
                              • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:08
                                Nie , ja sie o Nim nie wypowiadam!Kropka!
                                Ale drobne potknięcia bliźniego mego , cieszą mnie w duszy.
                                [Nieszczęscie budzi współczucie].
                                • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:10
                                  smutas27 napisał:

                                  > Nie , ja sie o Nim nie wypowiadam!Kropka!
                                  > Ale drobne potknięcia bliźniego mego , cieszą mnie w duszy.
                                  > [Nieszczęscie budzi współczucie].

                                  Ja tego nie rozumię. Nie wiem dlaczego...
                                  • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:13
                                    Bo starasz sie znaleźc drugie dno!
                                    A tego dna nie ma!
                                    Poprostu przeczytaj i przyjmij , lub nie , do wiadomości.
                                    • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:18
                                      smutas27 napisał:

                                      > Bo starasz sie znaleźc drugie dno!
                                      > A tego dna nie ma!
                                      > Poprostu przeczytaj i przyjmij , lub nie , do wiadomości.

                                      Przyjęłam!
          • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:22
            Więc nie próbuj... bo wychodzi kpina, wybacz. A tu nie miejsce na nią. W
            końcu... nie w każdym wątku wpisać się trzeba.
            A skoro wiesz, że pocieszać nie umiesz...
            • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:32
              Powiedziałam zielona, nie masz patentu na nieomylność...
          • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:33
            modrooka napisała:

            > O co wam chodzi??
            > Ok, nie potrafię słodzić i pocieszać.
            Ja w takiej sytuacji staram sie podtrzymać na duchu zamiast nazywać kogoś ,że
            jest ..głupi!!Jak mozna komus przyklejać łatki ,tego nie zrozumiem chyba nigdy .
            A najbardziej dziwi mnie takie zachowanie u osób dorosłych .Najczęściej nic
            mądrego nie powiedzą ale pierwsi do ..uzywania epitetów pod adresem innych .
            Pozdrawiam
            • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:35
              Jaka ty sie bojowa zrobiłaś!
              Nie poznaje Cię.
              • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:38
                smutas27 napisał:

                > Jaka ty sie bojowa zrobiłaś!
                > Nie poznaje Cię.
                :):):)Popierasz takie ''praktyki''
                Wysmiewania sie z innych i doklejania im łatek tylko dlatego ,że w danej chwili
                jesteś w komfortowej sytuacji i problem Ciebie nie dotyczy?
                • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:49
                  To jest sprawa człowieka o którym nie chce sie wypowiadać[z tych czy innych
                  powodpow].
                  Po prostu odpuść sobie bo nie wiemy[Ty i ja] o czym Oni mowia.
                  • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:56
                    smutas27 napisał:

                    > To jest sprawa człowieka o którym nie chce sie wypowiadać[z tych czy innych
                    > powodpow].
                    > Po prostu odpuść sobie bo nie wiemy[Ty i ja] o czym Oni mowia.
                    Nie wiem co chcesz mi dac do zrozumienia i powiem ,ze malo mnie to obchodzi
                    .Poprostu nie toleruje takiego zachowania i tyle .Pozdr
            • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:38
              A czy ja nazwałam że jest głupi?
              Nie. Żle skleciłam zdanie, intencja była inna. Ok to jest moja wina. Tylko do
              tego się przyznaję.

              Po za tym fakt jest taki, że jak z tej historii nie wyniesie wniosków to wtedy
              można go potępić. Na razie życzę mu by sprawa się pomyślnie dla niego ułożyła.
              • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:42
                modrooka napisała:

                > A czy ja nazwałam że jest głupi?
                > Nie. Żle skleciłam zdanie, intencja była inna. Ok to jest moja wina. Tylko do
                > tego się przyznaję.
                >
                > Po za tym fakt jest taki, że jak z tej historii nie wyniesie wniosków to wtedy
                > można go potępić. Na razie życzę mu by sprawa się pomyślnie dla niego ułożyła.

                Przepraszam Cię moodroka .Oczywiście ,ze to nie bylo do Ciebie :):)
                Zauważyłam takie określenia pod adresem innych osób i bardzo mi sie to nie
                podoba .Tak nie zachowują sie osoby dorosłe ,odpowiedzialne .Zwykłe pozerstwo
                ,nic wiecej
                A kiedyś mówili ,że ...będą Ich zamykać w poprawczakach do dziesiątego pokolenia...
                aż sie nauczą :):):)
                Pozdrawiam
    • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:05
      myyksio wiem, że dasz radę. Poradzisz sobie!!!
      Trzymam kciuki!
      Nie jesteś pierwszy, nie jesteś jedyny... Było, niebyło, niestety...
      Kobiety potrafią wybaczyć, wybaczają, ale do tego musi być WIELKA, a Ty musisz
      na to zasługiwać i na pewno zasługujesz!
    • poprioniony Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:15
      Wzruszylem sie do lez, chlip, chlip...
      • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:17
        poprioniony napisał:

        > Wzruszylem sie do lez, chlip, chlip...

        nie kpij choć raz...
        • poprioniony Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:26
          Nad lekka glupota moge przystanac i sie zadumac ale razacy debilizm
          zawsze mnie bawi. Jury nominowala Pana do nagrody Darwina.
          • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:32
            poprioniony napisał:

            > Nad lekka glupota moge przystanac i sie zadumac ale razacy debilizm
            > zawsze mnie bawi. Jury nominowala Pana do nagrody Darwina.

            To w takim razie za taki sam debilizm powinny zostać mianowane inne osoby.
            Myślisz, że on jest jedyny? No nie żartuj, proszę Cię!
            • poprioniony Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:38
              I to ma byc argument, ze nie on jedyny? Wez mnie nie rozsmieszaj i Ty.
              • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:45
                poprioniony napisał:

                > I to ma byc argument, ze nie on jedyny? Wez mnie nie rozsmieszaj i Ty.

                Nie chodzi mi o to. Po prostu tak się dzieje, ludzie popełniają błędy, muszą za
                nie potem słono płacić i nie ma ich po co jeszcze dołować.
                a tak na marginesie to nie mam zamiaru Cię rozśmieszać :))
          • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:34
            Ot mądrość na miarę nagrody Sokratesa - kopać Leżącego, by się pośmiać na
            wizji, pokazując, jaki to ja mądry...
            • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:36
              Z popie..nym wchodzisz w dyskusje???:)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:40
                W żadnym wypadku... On może podsumować Myyksa - ja mogę jego. Odważniak jeden
                za drugim... puszyć się na tle "głupiego", jaki jestem "mądry"... porażka - i
                to Faceci...
              • ania.downar Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:41
                Pozory czesto myla. Jak na zalaczonym obrazku.
                • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:52
                  Może i pozory, ale kulturalny to on nie jest. Chociażby w realu był
                  "gentelamanem" tu zazwyczaj jest zwykłym chamem.
                  • ania.downar Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:01
                    Pojdz po rozum do glowy i zastanow sie, czy to nie lepsze od gentelmana tutaj a
                    w zyciu...? :-)
                    • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:09
                      Masz rację, ale zdecydowanie wybieram jednak trzecią opcję. Gentelman tu i tam.:)
                      Mam nadzieję, że jednak jeszcze wciąż są tacy. Oczywiście nie mam żadnych
                      wymagań co do forumowiczów.;)
                      pozdr.:)
                      • ania.downar :-) 15.04.07, 22:12
                      • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:20
                        A dlacze nie masz żadnych wymagań w stosunku do mnie?
                        To mnie obraża.
                        Ja chce ,zebys stawiala mi wymagania, bo jak inaczej mogę dowieźć , że jestem
                        człowiekiem?
                        Forumowicz.
      • ania.downar Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:20
        Tez sie poplakalam.... to lepsze niz Braveheart czy inny Rob Roy...
    • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:21
      Mam nadzieję, że nas nie opuścisz, bo jesteś po prostu sympatcznym myyksem i
      zapewne każda forumowiczka odbierała Ciebie po prostu jakoś kogoś z kim można
      sobie sympatcznie porozmawiać.( i nic więcej )
      Nie wiem czyto jedyne Twoje przewinienie. Wydaje mi się, że wielu facetów z
      dostępem do neta robi dokładnie to samo. Ja też teraz staram się koncentrować na
      jednej osobie, ale jednak na przykład czasem sobie niezobowiązująco gadam z
      myyksami i tym podobnymi. A jednak takie rozmowy nic nie znaczą póki to kończy
      się na żartobliwej wymianie zdań.
      Mam nadzieję, że Twoja żona to zrozumie. Powodzenia.
      • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:28
        On na pewno wie najlepiej, co ma zrobić, a w tym momencie według mnie powienien
        nas opuścić. Bo w końcu nie my jesteśmy tutaj najważniejsi. Niech on ratuje to
        na czym mu zależy najbardziej.
        • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:33
          Hmmm...z obserwacj innych panów...to jest po prostu nałóg i nie tak łątwo się z
          tego wyrwać. Tyle, że to nic nie znaczy. O takie uzależnienie od pisania pierdół
          na forach. Pierdoły, ale trudno z tym skończyć.
          Sądzę, że jeżeli chodzi tylko o to to żona myyksowi wybaczy.
          Też bym się wkurzyła, strzeliła focha i może nawet takiego na dłużej.
          No i należy mu się to w sumie, ale po takim krótkim cierpieniu oboje powinni
          dojść do tego, że nie jest to warte niszczenia związku i miłości.
          Myyks powodzenia!!! Jeżeli ją kochasz to miłość to przetrzyma!!! Mówię Ci. :)
          • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:40
            Ja myślę, że na razie odpuści, to jest jakby nie było mądry facet! Poradzi
            sobie!
            • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:54
              Kiedy Ona mu nawymyśla - bedzie biła ,drapala ,kopala a On odejdzie w ..milczeniu

              Taki mężczyzna dla mnie to Facet z Klasą !!:) Bo przecież Kobiety nie wolno bić
              nawet kwiatem. ...:)[ lecz tylko drugą kobietą] :)
              Czy są tacy mężczyzni??
              • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:58
                Ale namieszałam !!:) To nie pod ten wątek!! hahah
                • avital84 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 21:59
                  heheeh...a ja tu się doszukiwałam głębszej filozofii:)
                  • wiesia821 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 15.04.07, 22:01
                    avital84 napisała:

                    > heheeh...a ja tu się doszukiwałam głębszej filozofii:)
                    Ja jestem po weselu:):)
                    Jeszcze ''tańczę'':):)
                    hah pozdr
    • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 08:31
      Hej stary,

      na pewno masz rozsądną żonę (ludzi się dobierają na zasadzie podobieństw :)).
      Flirty w necie, forumowe bicie piany do rana, nocne flirty na forum - to
      wszystko rozrywka, zabawa i miłe oderwanie od reality. Rzeczywistość, rodzina,
      to co innego. Myslę, że żona Ci wybaczy. Nawet jeżeli to poszło za daleko, to
      kazdemu zdarzają się chwile głupoty. Wazne, żeby nie być ciągle głupim...
      Wiesz, że mam 39 lat ;). Troche już na świecie się plątam. Jakbyś chciał
      pogadać to napisz priva.
      PS
      Aha...żaden element korespondencji prywatnej kierowanej do mnie nigdy nie
      będzie upubliczniony. I liczę na to samo. :)
      Pozdrawiam
      nemo
      • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 08:43
        taaa wybaczy ale nie zapomni, wg. mnie sprawa spie...ona.
        • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 08:56
          Myslę, że jesteś zbyt zasadnicza. Po pierwsze kompletnie nie wiemy, co się
          działo ? Tylko On naprawdę wie.

          Litość dla facetów - dzieci ???
          W związkach trzeba mieć dużo wyrozumiałości i umiejętności do wybaczania.
          Ja uważam,że pierwszą zdradę się wybacza. Po drugiej trzeba zerwać.
          To kwestia godności ludzkiej. Pierwsza zdrawa to głupota, zaslepienie,
          nieodpowiedzialność. A każdy może dostać drugą szansę.
          Druga zdrada to premedytacja, planowe działanie, wbrew szacunkowi do partnera i
          do samego siebie.
          • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 08:59
            No sam napisał ze oszukał i zdradził.Zakładam, ze dobrze go zrozumiałam.

            A reszta to czysta teoria. Jak wybaczysz pierwszą, wybaczysz i druga....i
            następną. Ale związek już maz zatruty do końca.
            Ale nie chcę rozmawiać na ten temat.
            • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:06
              Nie odczuwasz jakiegokolwiek współczucia dla niego ? Zwykłego zrozumienia, że
              sytuacja go przerosła? Ja odczuwam, bo wiele razy w życiu (nie w tym
              kontekście) ale zrozumiałem, że coś mnie przekracza. Całkowicie poza moją
              kontrolą, krzywdzę innych siebie. Jednym słowem znowu spieprzyłem. Stąd moje
              zrozumienie i współczucie.
              • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:07
                I ja wiem i ty wiesz że nie jestem obiektywna.
                • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:19
                  Rozumiem, ale dla mnie wybaczenie komuś jest punktem wyjścia do pogodzenia się
                  z tym co się przydarzyło. Jeżeli coś już się stało, to, przepraszam za banał
                  ale się "nie odstanie". Zresztą zobacz, jak mocno go otrzeźwiła cała historia.
                  Rozumie, że ma w życiu coś o czym połowa forumowiczów marzy a i prawdopodobnie
                  i tak nigdy nie osiągnie - normalną kochająca rodzinę. Jest w mężczyznach koło
                  40 tki cos takiego, jak "kryzys wieku średniego". Duzo o tym dowcipów i
                  stereotypowych bajd. Ale na prawdę problem istnieje ! Ale to nie chodzi tylko
                  o "dupy". To jest głębszy kryzys tożsamości, swojej wartości, postrzegania tego
                  co się ma dookoła. Może to kwestia hormonów, może starzenie się organizmu, może
                  świadomość, że na scenie dorosłości działa juz bardzo aktywnie pokolenie 25-30
                  latków. Pewnie wszystko po trochu...
                  Najgorsze jest to, że to samo dotyka kobiet, nawet głębiej. Sorry, ale kobiety
                  odczuwają starzenie się boleśniej. Żona przestaje być partnerem do rozwiązania
                  tego typu problemów, bo sama się o nie ociera.
                  Ufam, że pomóc mogą wtedy przyjaciele, dzieci ! Tak - dzieci, którym można
                  poświęcić czas, przyjaźń, partnerstwo.
                  W sumie nie wiem - na razie definuję temat :))
                  • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:23
                    Być moze masz racje, moze własnie mój tok myślenia jest skutkiem mojego
                    osobistego kryzysu. Łatwo mi nie jest. I oawiam się, bedzie gorzej.
                    • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:26
                      To rozmawiaj z ludźmi, masz swój rozum, wykształcenie. Umiesz formuować
                      poglądy, wyciągac wnioski. Najgorsze jest uciekanie od problemów.
                      • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:28
                        Nie uciekam od problemów, ale i nie licze, ze ktoś mi je rozwiaze swoimi
                        radami. Zresztą i tak nie słucham rad...
                    • ania.downar Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:28
                      Nie, dzikoozka, to Ty masz racje. Jesli straci sie zaufanie do partnera to
                      pozniej juz tylko rownia pochyla. Nawet jesli zwiazek przetrwa, jest juz
                      zupelnie inny.

                      Kazdy czlowiek zanim zacznie wchodzic w bagno powinien uswiadomic sobie
                      ewentualne skutki. Niektorzy to potrafia i potrafia sobie odmowic. A niektorzy
                      okazuja skruche po fakcie, ale jest to jedynie wynik tego ze zostali przylapani.
                      • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:30
                        "Nie, dzikoozka, to Ty masz racje. Jesli straci sie zaufanie do partnera to
                        pozniej juz tylko rownia pochyla. Nawet jesli zwiazek przetrwa, jest juz
                        zupelnie inny."
                        No właśnie, zupełnie...
    • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 08:44
      widac nie zasłuzyłes na fajna żonę. Sorry, nie mam litości dla facetów-dzieci.
    • funny_game Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:19
      To, co było zabawą podszytą niezobowiązującym flirtem, stało się przyczynkiem do
      problemów w małżeństwie :(
      "Machnięcie skrzydeł motyla nad Amazonką może spowodować huragan w Kaliforni"...
      Takiego skutku nie da się z góry przewidzieć, zakładając, że to tylko zabawa
      dwóch dorosłych osób.
      Mam nadzieję, że huragan da się zażegnać, zwłaszcza, że motyle krótko żyją.
    • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 09:58
      Nie będzie słów pocieszenia. Nie mam zrozumienia dla potrzeby szukania wrażeń i
      emocji, które (jak deklarujesz) bez trudności mogłeś znaleźć w relacji z żoną.

      Wielokrotnie Cię czytałam na Forum i widziałam jaką masz ochotę na flirt. To
      było nawet zabawne, ale nie przypuszczałam, że jesteś z kimś związany - w moich
      oczach straciłeś wszystko...

      Ta opinia pewnie Cię nie ruszy, ale jest to co Ci się przydarzyło jest jeszcze
      jednym przykładem na to, że Forum wcale nie jest miejscem przyjaźni, wymiany
      myśli, spotykania się ludzi którzy się lubią... Nawet wymiana postów dziewczyn
      powyżej jest tego dowodem. Byle się zabawić, komuś dokopać, pokazać swoją
      wyższość - nic więcej tu nie widzę...

      Już od jakiegoś czasu tu nie piszę, a ten post będzie chyba rodzajem pożegnania.
      • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:15
        > emocji, które (jak deklarujesz) bez trudności mogłeś znaleźć w relacji z żoną.

        Nie mógł, bo gdyby mógł, to by nie pisał na forum. I to w ten sposób.

        > Wielokrotnie Cię czytałam na Forum i widziałam jaką masz ochotę na flirt. To
        > było nawet zabawne, ale nie przypuszczałam, że jesteś z kimś związany -

        Sorry, ale chyba pierwsza naiwna nie jestes, ze taki fajny facet bedzie luzem
        latał...?

        > Ta opinia pewnie Cię nie ruszy, ale jest to co Ci się przydarzyło jest
        >jeszcze jednym przykładem na to, że Forum wcale nie jest miejscem przyjaźni,
        >wymiany myśli, spotykania się ludzi którzy się lubią...

        Ano różni ludzie różnych rzeczy się po forum spodziewają. Natomiast porażkę
        często przekuwają w zagrywkę, żeby zdusić sprawcę/sprawczynię sponiewierania.
        To oczywiste, że niektórzy chca w realu pociągnąć, to, co fajnie wygląda na
        ekranie. Są tacy, którzy się dystansują od flirtów. Publicznie deklarują, że to
        tylgo zgryw. A jak będzie okazja i szczera chęć spróbowac coś więcej ?
        Odmówią ?
        Jesteśmy jak fale oceanu uderzające o brzeg, kłębiące się. Pod powierzchnią
        tworzą się wiry, prądy. Zarówno unoszące jak i zstępujące. Czasami jesteśmy
        wyrzucani na brzeg, czasem wiart wyrywa nas do góry, by rychło przydusić silnym
        szkwałem. Kiedy trafiamy na skalisty brzeg, który odrzuca nas cofamy się,
        kołyszemy się z innymi, uderzamy o siebie, wpływamy na siebie nawzajem...
        Wiem, przegiąłem ;)))
        • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:21
          nemo1968 napisał:

          > Wiem, przegiąłem ;)))

          nooo ;))) Ale natchnienie...
          A na poważnie, zgadzam się z Twoimi wypowiedziami, bo wiem jak to w życiu bywa.
          A reszcie mogę jedynie powiedzieć, że kobiety potrafią wybaczać zdradę, dziecko
          z inną kobietą i to jest wielkie. Potrafią, bo chcą... A teraz...? A teraz to
          jest najszczęśliwsze małżeństwo jakie znam!!! Też bym tak kiedyś chciała!
        • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:35
          nemo1968 napisał:

          > > emocji, które (jak deklarujesz) bez trudności mogłeś znaleźć w relacji z
          > żoną.
          >
          > Nie mógł, bo gdyby mógł, to by nie pisał na forum. I to w ten sposób.

          Myślę, ze tym najbardziej zranił swoją żonę.

          Kieruj sie zasadą, co do której chciałbyś, aby byłą prawem powszechnie
          obowiazujacym, parafrazujac Kanta, "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe"


          > > Wielokrotnie Cię czytałam na Forum i widziałam jaką masz ochotę na flirt.
          > To
          > > było nawet zabawne, ale nie przypuszczałam, że jesteś z kimś związany -

          > Sorry, ale chyba pierwsza naiwna nie jestes, ze taki fajny facet bedzie luzem
          > latał...?

          Przegiałeś, sugerujesz, ze fajnego faceta mozna zdobyć tylko odbijając go innej?
          Czy moze rezerwujac sobie 15 latka?
          A może wychowując od małego ;))))

          > > Ta opinia pewnie Cię nie ruszy, ale jest to co Ci się przydarzyło jest
          >
          > Jesteśmy jak fale oceanu uderzające o brzeg, kłębiące się. Pod
          powierzchnią
          > tworzą się wiry, prądy. Zarówno unoszące jak i zstępujące. Czasami jesteśmy
          > wyrzucani na brzeg, czasem wiart wyrywa nas do góry, by rychło przydusić
          silnym
          >
          > szkwałem. Kiedy trafiamy na skalisty brzeg, który odrzuca nas cofamy się,
          > kołyszemy się z innymi, uderzamy o siebie, wpływamy na siebie nawzajem...
          > Wiem, przegiąłem ;)))

          Nie jestesmz liśćmi na wietrze, mamy wolna wolę.
          • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:40
            > Przegiałeś, sugerujesz, ze fajnego faceta mozna zdobyć tylko odbijając go
            >innej ?

            Nie, to nie było sformuowanie ogólne, tylko odniosłem się do konktertnej opini
            autorki wpisu, że myyks w jej mniemaniu był "niezajęty" i ją to zaskoczyło, że
            jednak nie. Taka jej postawa wydała mi się naiwna.
            Oczywiście, że nie uważam, że wszyscy fajni to juz zajęci, a wszyscy zajęci
            to supermeni :))
            • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:51
              :)) ale myyks naprawde słodził każdej i był ewidentnie podrywny, więc ja sie
              nie dziwię jej zdziwieniu, nie nazwałabym tego naiwnością, to tylko
              prostolinijne wyciąganie wniosków na skutek mierzenia swoją miarą.
              Popatrz na dziewczyny flirtujące tutaj dosc żywiołowo i często, jak sądzisz,
              wszystkie są z kimś zwiazane? Czy raczej nie są?...
              • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:53
                Dzięki... ;)))
              • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:01
                Nie wiem zbyt wiele o kobietach pisujących tu. Czym innym jest flirt na forum,
                czym innym flirt w cztery oczy. Tutaj to popisy elokwencją, błyskotliwością.
                Nie mozna przenosić schematu z reala do forum. Flirt w realu jest specyficznie
                zawoalowana propozycją, pewnego rodzaju manifestacją nastawienia.
                Forum internetowe jest miejscem do prowadzenia gier, często o ukrytych
                celach. Nawet sprzecznych z pozornym celem.
                Ujął bym to w ten sposób:
                Jeżeli ktoś coś pisze na forum, to nie oznacza, że tak się zachowa w realu.
                Jeżeli ktoś czegoś się wypiera na forum, to nie oznacza automatycznie, że nie
                robi tego realnie.
                • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:14
                  Hm....
                  Masz rację. Ludzie często sami przed soba nie rpzyznaja sie do własnej
                  hipokryzji a co dopiero publicznie, mnie nie wyłączając. Ludzie lubią widzieć
                  siebie w swoich oczach w samych superlatywach.
                  Tylko niektórzy czytacze nie uswiadamiaja sobie tej dwoistosci. Ja np. biorę
                  czesto za dobrą monetę to co tu wyczytam. Wiec to działą w dwie strony.
                  Ale nawet jeśli to gra, to boli jak czytasz, ze Twoj partner/partnerka sobie
                  tak czas umila....nawet jeśli to tylko gra, to zaboli, czyż nie?
                  • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:18
                    Mnie by nie bolało, bo odróżniam real od forum.
                    Ja też biorę za dobrą monetę, co tu czytam ;). Z tym, że przecież nie trudno
                    zweryfikować prawdziwość słów, czy poglądów. Nie dostrzegam w Tobie hipokryzji,
                    rozwiniesz...;)))
                    • dzikoozka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:29
                      Ciebie nie (i wychodzi ze mierzysz swoja miarką ;)))))
                      A - sorry -retorycznie ku zastanowieniu się- Twoja Partnerkę, zabolałoby?
                      Trudno zweryfikować :))) No jak w necie???
                      eeee to nie konfesjonał ;)))
        • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:37
          nemo1968 napisał:

          > > emocji, które (jak deklarujesz) bez trudności mogłeś znaleźć w relacji z
          > żoną.
          >
          > Nie mógł, bo gdyby mógł, to by nie pisał na forum. I to w ten sposób.
          Jesteś tego pewien? Ma taką inteligentną i pociągającą żonę, bardzo ją kocha...
          Dlaczego w tak ważnej kwestii jak wkradająca się w ziwązek nuda nie mógł z nią
          najpierw porozmawiać? Wiem... Idealistka ze mnie...


          > Sorry, ale chyba pierwsza naiwna nie jestes, ze taki fajny facet bedzie luzem
          > latał...?
          Jak tak dalej pójdzie to będzie luzem i problem się rozwiąże...


          > Ano różni ludzie różnych rzeczy się po forum spodziewają. Natomiast porażkę
          > często przekuwają w zagrywkę, żeby zdusić sprawcę/sprawczynię sponiewierania.
          > To oczywiste, że niektórzy chca w realu pociągnąć, to, co fajnie wygląda na
          > ekranie. Są tacy, którzy się dystansują od flirtów. Publicznie deklarują, że
          to
          >
          > tylgo zgryw. A jak będzie okazja i szczera chęć spróbowac coś więcej ?
          > Odmówią ?
          Myślę, że każdy z nas czuje się bezkarny i odważny bo siedzi przed swoim kompem
          i może pisać co mu ślina na język przyniesie. Wyłażą wtedy z ludzi różne
          kompleksy i niespełnione pragnienia. Ja nigdy nie miałam w sobie jakichś
          morderczych instynktów i nie pastwiłam się nad leżącym. A że tu już tyle
          dziewczyn podało mu rękę, to pomyślałam, że ja mogę być szczera...


          > Jesteśmy jak fale oceanu uderzające o brzeg, kłębiące się. Pod powierzchnią
          > tworzą się wiry, prądy. Zarówno unoszące jak i zstępujące. Czasami jesteśmy
          > wyrzucani na brzeg, czasem wiart wyrywa nas do góry, by rychło przydusić
          silnym
          >
          > szkwałem. Kiedy trafiamy na skalisty brzeg, który odrzuca nas cofamy się,
          > kołyszemy się z innymi, uderzamy o siebie, wpływamy na siebie nawzajem...
          > Wiem, przegiąłem ;)))
          Popłynąłeś...
          • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:42
            > Dlaczego w tak ważnej kwestii jak wkradająca się w ziwązek nuda nie mógł z
            >nią najpierw porozmawiać? Wiem... Idealistka ze mnie

            - to spróbuj swojemu chłopakowi/meżowi powiedzieć "taki się zrobiłeś zwyczajny,
            nie to co kiedyś..."

            > Popłynąłeś...

            :))))
            • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:49
              Lepsze to niż usłyszeć "w moim życiu jest inna kobieta", a jako
              uzasadnienie "bo było tak nijak.."... No i zastanowić się, że być może źródło
              problemu jest we mnie...

              Po to natura dała nam mózgi i aparat mowy, żeby myśleć i rozmawiać...
              • nemo1968 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:05
                > Lepsze to niż usłyszeć "w moim życiu jest inna kobieta", a jako
                > uzasadnienie "bo było tak nijak.."... No i zastanowić się, że być może źródło
                > problemu jest we mnie...

                Fakt, lepsze to.
                Jak ktoś mówi, że "bo było tak nijak.." to faktycznie beznadzieja. Duuże
                dziecko ! Taka duża kiedyś była ta piaskownica, że myślałem, że cała plaża dla
                mnie a to tylko kilka metrów kwadratowych....
                Nie warto kogoś innego obarczać swoją winą, bo to autooszustwo pierwszego
                stopnia.
      • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:18
        To po co tu przyszłaś jak tu samo takie "badziewie"?
        Chcesz Mu dokopać?
        Smiało , nie krępoj sie.
        • kochanica2 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:24
          smutas27 napisał:

          > To po co tu przyszłaś jak tu samo takie "badziewie"?
          > Chcesz Mu dokopać?
          > Smiało , nie krępoj sie.

          Czy ona chce? Przecież to widać :/ No ale... każdy ma prawo wyrazić własnie
          zdanie, to nie jest kółko wzajemnej adoracji
        • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:26
          Nie wkładaj w moje usta czegoś, czego nie powiedziałam. O "badziewiu" to Ty tu
          piszesz.

          Nie chcę nikomu dokopać. Skoro napisał o tym wszystkim, najwidoczniej oczekiwał
          od nas opinii i ją otrzymał. To wszystko... A że każdy z nas ma pewne (nie
          zawsze podobne) zasady, stąd i opinie są różne.

          Ja postawiłam się na miejscu jego żony. Trzeba mieć niewyczerpany ocean
          optymizmu i wiary w drugiego człowieka, żeby coś takiego wybaczyć. Ja bym nie
          mogła. Już nie...
          • smutas27 Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:07
            Masz rację!
            Czytasz , oceniesz , przygladasz sie jak inni taplają sie w błocie.
            Ty jedna jesteś czysta.
            Dyskusja między nami jest niemożliwa.
            • goldenfisz Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 11:13
              Na szczęście....
        • modrooka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 19:37
          Czy wy wszyscy ne przesadzacie z tym dokopywaniem?
          A czy on postępował dobrze?
          Należy mu się głasakanie po główce?

          Nie wydaje mi się. Jak nie dostanie po d... to będzie powtarzał swój błąd. Jak
          parę osób powie mu że źle zrobił to go może to bardziej ruszy. Tu nie ma
          krytyki w stylu "bo ty skończony sk...syn jesteś"
          Głos goldenfish i dzikoozki jest racjonalny. Czy wszyscy muszą mu słodzić. Od
          tego ma gwardię wielbicielek.

          Ja też nie miałam zamiaru mu dokopywać ale głaskać po główce "ty biedaku" też
          nie mam zamiaru.
          Mam nadzieję z pełną życzliwościa do niego, że żona mu wybaczy i że ułoży się
          wszystko pomyślnie, ale że i on weźmie na poważnie nauczkę i już więcej nie
          będzie zdradzał żony.
      • menk.a Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 16.04.07, 10:30
        goldenfisz napisała:
        > Już od jakiegoś czasu tu nie piszę, a ten post będzie chyba rodzajem
        pożegnania
        > .

        Goldie, co Ty gadasz? Jakie pożegnanie? ;)))
    • fox_girl BRAK MI CIEBIE 17.04.07, 23:33
      i mam nadzieję że niedługo się pojawisz ;)
      będzie dobrze, tylko musisz się starać. Jeśli się kochacie to dacie radę. życzę
      szczęścia.
      wracaj na pogawędki bo brak odczuwam dotkliwie ;)
    • kookardka Re: Głupi facet - Pascal, nie waż się wyciąć. 18.04.07, 01:07
      myyks11 napisał:

      > Założę Wam fajny wątek...
      > Do przemyślenia lub być może dla przestrogi. Będę się streszczał.
      > Mam 41 lat. Mam wspaniałą córkę.
      > I mam cudowną żonę, nie tylko piękną i pociągającą, ale także inteligentną i
      > wrażliwą.
      > Potrafiła wybaczać moje mniejsze i większe świństewka. Wspierała, kiedy sam
      > sobie nie dawałem rady... Ale idiocie za mało...
      >
      > Oszukałem, zdradziłem, naraziłem na ból. Flirty w internecie, pisanie o d**ie,
      > igraszki słowne i tego typu bzdety. I wszystko byłoby dobrze, gdybym jej nie
      > kochał, jak głupi... Ale tylko głupek kocha i pokazuje coś zupełnie innego
      > Otrzeźwienie przychodzi za późno, kiedy świat się wali, kiedy wszystko jest
      > już w zasadzie stracone i nawet nie bardzo wiadomo jak ratować pozostałe
      > zgliszcza życia.
      > Jedyne, co pozostaje, to przeprosić ją (chociaż i tak zapewne tego nie
      > przeczyta), ale i tak to zamieszczę.
      > Życzę Wam wszystkim więcej rozumu.
      > Ja teraz muszę zapłacić rachunek
      >
      > myyks


      zło powraca ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja