on1950
22.04.07, 15:59
Kurde dziwne uczucie chodz wiedziałem że tak jest.Przypadkiem wlazłem na
jeden z komunikatorów i odkryłem tekst mojej byłej czekam na ciebie kochanie
i mnie coś walnęło.Ani ona mnie ani ja jej nigdy się nie kochaliśmy.Najwyżej
było to coś między wielkim lubieniem się,zauroczeniem się chodz słowa kocham
padały ale to nie była miłość.Ja myślałem kilka razy i to nawet po 3
miesiącach żeby odejść po 6-7 miesiącach to ona stwierdziła że nie wie co
czuje.Ja byłem chwilę z kimś innym .Wróciłem do ex na zasadzie że
stwierdziliśmy że jednak fajnie że jesteśmy.Dodam że ani razu nie było takiej
ogromnej mięty między nami jak ja miałem przez.1 dzień z moją obecną
dziewczyną.....ale coś nas ciągnęło do siebie...Nie wiem co chyba to że była
kobieca,elegancka,że jednak jakoś się bardzo lubliśmy.TYle że ani ja dla niej
ani ona dla mnie nie była "tą KOBIETĄ CZY TYM FACETEM".Jak nawet już na sam
koniec się rozstawaliśmy to w sposób taki że nawet w zasadzie tego sobie nie
powiedzieliśmy prosto w oczy.Żeby było śmieszniej kupiliśmy pierścionek
zaręczynowy.Ale ockneliśmy sie że to nie ma sensu.....Ona stwierdziłą że nie
będzie się odzywać że to brutalne ale tak będzie lepiej.No to się od 3
miesięcy nie odzywamy.Jej śpieszno do dzieci,ślubu itd.Boji się że zostanie
sama....a ma 26 lat.Wiem że po mnie rozpoczeła ostre poszukiwanie faceta bo
stwierdziła że nie ma czasu na jakieś tam związki.W zasadzie zamiast
normalnie się rozstać jak dorośli ludzi to ona zrobiła wielki cyrk i mimo
uważania się za dorosłą nie umiała powiedzieć słuchaj pomyliłam się itd i się
rozejśc jak kulturalni ludzie.Osobiście uważam że zachowała się jak małe
dziecko.Nie wiem czego nawet ruszyło mnie to że ma kogoś chodz to wiedziałem
i kompletnie mnie to nie interesowało.