qwera7
28.04.07, 20:47
Mam 20+ i od zawsze mam problemy z facetami. Moje koleżanki poznają nowych
chłopaków, wiążą się z nimi, potem rozstają, poznają nowych i tak w kółko. A
ja nie potrafię zaufać żadnemu. Dochodzę do wniosku, że chyba mam za duże
wymagania. Nie umiem zakręcić się za facetem, nie uważam się za księżniczkę,
ale w każdym nowo poznanym chłopaku zbyt mało mi się podoba, żeby z nim być.
Poznałam kiedyś kogoś, kto zrobił na mnie piorunujące wrażenie, ale potem
okazało się, że oszukał mnie w jakiejś błahostce i od tamtej pory szukam
dziury w całym przy każdej nowej znajomości. Z tamtym facetem zerwałam być
może zbyt pochopnie. Wszystkich następnych do niego porównuję. Wiem, że nie
ma ludzi idealnych, ale on mi się taki wydawał. Chyba jestem skazana na
samotność...