formaldehyd1
30.04.07, 13:34
Powtórka z ..rozrywki:)?
Udałem się wczoraj do Empiku w celu nabycia najnowszego numeru "SF". Idąc
przez starówke i gapiąc się to tu to tam naszły mnie refleksje. Z prawej
strony mija mnie takie czarne coś - czarne spodnie, czarna koszulka, czarny
makijaż i spojrzenie które może zabić. Osobnik ów jak mi się wydaje po pewnych
cechach anatomicznych był kobieta. Tylko dlaczego usilnie stara się to maskować?
Z drugiej strony mija mnie blondyneczka - spieczona jak zapiekanka, krótka
spodniczka, wysokie szpileczki i rózowa torebeczka przy boku. Wydawać by się
mogło, ze osobnik ten jest o wiele bardziej kobiecy niż czarny nietoperz o
którym wyżej. Nic bardziej błednego! Gdzie tu bowiem kobiecość? Toż to jeno
plastik, brakuje tylko kodu kreskowego na czole...
Gdzie się podziała dzis kobiecość? Skoro co druga dziewczyna to jakby klon
poprzedniej, tak samo wypacykowana sztuczna laleczka, a gdzies miedzy nimi
czarne nietoprze? I jak Wy rozumiecie to pojęcie? Temat jak sądze ciekawy
szczególnie dla panów.