marta_aa
02.05.07, 01:30
Otoz jestem w takim związku, choc nigdy tego nie chciałam, zawsze
tym "gardziłam" (z braku lepszego słowa, w tym sensie że zawsze uważalam
takie związki za dośc iluzyjne, żadnej odpowiedzialności wzajemnej, żadnej
codziennosci) No i teraz jestem z facetem, któremu wydaje mi się to
odpowiada, choć deklaruje ze nie, to jednak ujawnily sie ostatnio pewne
korzyści dla niego. on ma mianowicie bardzo angazująca prace i bedzie sie
mogl mną zając dopiero za miesiąc. zając mna, to znaczy na razie nie piszemy
do siebie, od kilku dni mianowicie on nie ma sily na nic poza pracą i ja
czuje sie troche zle z tym, przez ten miesiąc co mam robic, pisać ze wszystko
u mnie pieknie? bo wynika z tego ze wszystko poza "tesknie za toba, mysle o
tobie" wszystko inne facet zaczął zle znosic? Czy powinnam to zrozumiec? bo
jakos nie rozumiem tego, tez mam cholernie wymagajaca prace, w cholere
problemow, a jednak lubie jak pisze, i nie wyobrazam sobie nie miec na to
czasu. napiszcie, bo straciłam dystans.