menk.a 02.05.07, 10:05 a baba? 6.000-8.000 !!!! tyle trzepią jezorami :D Baby chyba mają kłopoty z nazywaniem rzeczy po imieniu i mówieniu wprost, skoro używają dziennie tyle słów.;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
thelma3 Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:12 e, to chyba chodzi o to, o czym mówi baba, a czym facet baba to i o praniu skarpetek potrafi opowiedzieć:) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:15 Patrze na to, jak to wyglada u nas. Obydwoje dazymy do maksymalnie mozliwej precyzji w wyrazaniu swoich mysli. Facet robi to mozliwie krotko i jak najprosciej, a jak nie potrafi inaczej, po prostu milczy. Ja zas staram sie opisywac kwestie w sposob mozliwie najbardziej drobiazgowy, aby zaden istotny dla sprawy szczegol nie umknal jego uwadze. I nie chodzi mi o to, jakie skarpetki miala na nogach kolezanka, o ktorej rozmawiamy, ale na przyklad jaki miala wyraz twarzy i co mnie sie wydaje, ze odczuwala. A facet powie: 'chyba jest nieszczesliwa' - i tyle. Te dwie metody nie sa od siebie lepsze ani gorsze. Bardzo dobrze sie uzupelniaja. Nie ma powodow do narzekan na swoja plec lub tez przeciwna. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:18 Słusznie lub nie: czuję sie wywołana do tablicy. Absolutnie nie narzekam. I orientuję się w różnicach płci;)) Oooooooooo Metallica Nothin' else matter Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:21 Ach jej, zapomnialam dodac prawde jasna i oczywista, ze roznie w zyciu bywa ;-D Mialam w zyciu kilku znajomych, plci jak najbardziej meskiej, ktorzy mowili co najmniej trzy razy wiecej niz ja. Czasem az mialam wrazenie, ze nie potrafia zamknac ust, i ich mowa przy okazji ciezszych dni zdawala mi sie dlugim, jednostajnym brzeczeniem pozbawionym sensu, a zaznaczyc pragne, ze byli to ludzie, ktorzy mieli cos ciekawego do powiedzenia. Rozni ludzie maja rozna 'slowna wytrzymalosc' - jedni sa w stanie wydusic z siebie tysiac, a wysluchac pieciu tysiecy, u innych wszystko mozna pomnozyc przez 10. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:15 A to ciekawe... ja mam dane: 6000/22000:)))) Zmniejszyliśmy ogólne możliwości?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:19 Potwierdźmy: jesteś ponadprzeciętna nawet w ilości wypowiadanych słów na dobę :D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:20 I tu kompletne pudło:))) Jedynie w pisaniu:))) W mówieniu jestem mocno poniżej Męskiej normy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:21 ok...... zatem nieprzeciętna , to określenie już pasuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 10:23 Hm... taka nobilitacja od samego rana?:)) Się opierzę, jak nic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
floo77 kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a skoro 02.05.07, 11:21 mężczyzna milczy, to kobieta może mieć wrażenie, że nie rozumie i trzeba mu wyjaśnić, a wyjaśnia się drobiazgowo, obrazowo, a że czasem gubi się też wątek i schodzi na dygresje jakieś.. to.. tylko i wyłącznie wina mężczyzn - dekoncentrują dranie ;-))) poza tym, można by to jeszcze wyjaśnić tym, że: 1. kobiety zawsze czują się czemuś winne, jeśli zapada wokół nich cisza, starają się pokryć ją słowami, ratować sytuację (cisza jest ok, milczenie niekoniecznie - paradoks taki;)) 2. kobiety wpisują się w mit kobiety przewodniczki, nauczycielki, matki - mówią, objaśniają;)) 3. kobiety po prostu wiedzą więcej i jako istoty pełne altruizmu chcą się podzielić wiedzą na różne tematy, bo czy kochany mężczyzno wiesz na pewno jak właściwie zamrażać koperek? ;)) 4. kobiety lubią dużo mówić, bo wtedy można bawić się słowami i.. frywolić - czyli znowu robią coś dla mężćzyzn, a nie dla siebie ;)) 5. kobieta nie znaczy swojego terenu splunięciem, poklepywaniem po plecach, gardłowymi okrzykami na widok bramki ulubionej dryżuny, swoją obecność może zaznaczyć tylko przez.. mówienie (czasem musi starczyć tylko mowa ciała;)) 6. a kto w ogóle powiedział, że to kobiety dużo mówią? ;)) rany... okienko mi się kończy.. a ja przecież wcale dużo nie mówię/piszę ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 11:25 Myślę, że pkt.3 szczególnie spodoba się Panom:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 11:27 też stawiam na 3 ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
smutas27 Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 11:34 Bardzo mi sie podoba ta wypowiedź i prawie ze wszystkim się zgadzam. Jedyna rzecz której chcialbym się sprzeciwic to teza , że meżczyźni nie wiedza jak zamrozic koperek! Ja wiem , cała kuchnia od 30 lat jest moja i nic kobiecie do niej! Reszta jest super. [z tym tylko , że jeszcze nie spotkalem bardziej gadatliwej baby niz ja!] Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
floo77 oo przy Tobie kobieta może pozbyć się poczucia 02.05.07, 11:56 obowiązku i przestać mówić, bo zapełniasz ciszę sobą :) a z tym koperkiem, to było podchwytliwe pytanie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
smutas27 Re: oo przy Tobie kobieta może pozbyć się poczuci 02.05.07, 12:25 Ona ma inne obowiązki. Ja kupuja papu, gotuje i zmywam. Ona sprząta i pierze.To działa 30lat. a koperku mam jeszcze z kilogram z zeszłego roku, i milion "słoikow" ktore robiłem na jesieni. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica2 Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 12:25 smutas27 napisał: > [z tym tylko , że jeszcze nie spotkalem bardziej gadatliwej baby niz ja!] A ja to niby co?? :D Ufoludek? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 12:56 no macie jak się domaga uznania :D Odpowiedz Link Zgłoś
smutas27 Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 13:00 Ona jest straszna baba , ale ja i ją przegadam tez! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica2 Re: kobieta czuje się w obowiązku objaśniać, a sk 02.05.07, 13:09 smutas27 napisał: > Ona jest straszna baba , ale ja i ją przegadam tez! Zobaczymy! Nie dam się tak łatwo :D Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio I to jest dowod na brak rownouprawnienia. 02.05.07, 12:59 Gdy kobiety beda mialy tyle mozliwosci dzialan, co mezczyzni... odechce im sie gadac. bo wlasciwie, po co? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: I to jest dowod na brak rownouprawnienia. 02.05.07, 13:13 zn ze zmęczenia? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio nie. 02.05.07, 13:17 menk.a napisała: > zn ze zmęczenia? ;) nie. z sympatii dla efektow... gdyz i w gadaniu i w dzialaniu o jedno i to samo w sumie chodzi... O EFEKTY (nie mylic z Afektami :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie. 02.05.07, 13:31 przyjmując, że pożądanym efektem mógłby być komunikat zrozumiały dla odbiorcy zgodnie z intencjami nadawcy, to albo w jednej konfiguracji odbiorca jt mało lotny, albo w 2 konfiguracji nadawca jt bardzo elokwentny ;) kto jt kto ? - oto jt pytanie :P Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio no co ty... 02.05.07, 13:34 przekaz, jak przekaz jest zawolaniem (Vinnetou...) bledy moga lezec po tej, lub drugiej stronie... efekt koncowy jest ten sam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: no co ty... 02.05.07, 13:41 ale skoro kobiety wybierają okrężną drogę..;) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: no co ty... 02.05.07, 13:47 to hamuja .. w konsekwencji... prokreacje... nie mnie oceniac, czy to dobrze, czy zle...:))) bye. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: no co ty... 02.05.07, 14:21 na rozgadaną gębę moze podziałać jedno: wepchnąć głęboko język :P Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 15:26 A próbowałaś kiedyś tzw. normalnemu facetowi cokolwiek wyjaśnić krótko i zwięźle? Odporność w tym względzie wykazują niesłychaną i dlatego trzeba im tłumaczyć przy pomocy słowotoku. My jesteśmy zaś mądre i chwytamy w lot, stąd też oni nam wyjaśniać obficie nie muszą. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:09 taaaa, dosyć prawdopodobne wyjaśnienie;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:36 Poza tym (że to prawda święta:))czy tylko tak lakoniczne odpowiedzi typu 'nie masz racji', 'mam inny pogląd', 'źle myślisz','nie tak to jest'- spodobałyby się i wystarczyły? Z góry wiadomo. Reakcja taka ze nie mamy argumentów i głupoty gadamy. Więc argumentujemy. Ale wtedy za dużo gadamy. I masz babo placek!:) Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:07 Baby używają więcej słów, aby wytłumaczyć (kawa na ława z rozbiorem na części pierwsze)niekumatemu delikwentowi! Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:27 Ja należę do tych bab, które nie mielą jęzorem na okrągło, choć czasem jak mnie weźmie na gadanie, to wtedy potrafię walnąć coś totalnie od rzeczy bez zastanowienia. Czasem żałuję że otworzyłam buzię :) Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:38 Nie przejmuj się. Każdemu się zdarza. Ale potem jest o czym gadać i podyskutować :) Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:39 To prawda. Najlepsze są do tego hisorie bez puenty Odpowiedz Link Zgłoś
pendula Re: *****przeciętny mężczyzna- 2.000 - 4.000 słów 02.05.07, 16:45 Tylko czasem bardzo wkurzają:) Odpowiedz Link Zgłoś