sss_25
05.05.07, 11:09
Przychodzi taki czas, ze samotnosc bardzo przeszkadza.
Sadze, ze mozna życ bez tej drugiej osoby. Tylko po co?
Moja koleżanka odpowiedziała :'Po co? Dla swobody, dla niezależności, by nie
krępować się czymś takim jak np związek małżeński, by nie popaść w ryzy modelu
matki, kucharki i sprzątaczkiBy nie cierpieć''
Wielu Singli wybiera samotność, bo boją się tego bólu jaki niesie ze sobą
Miłość. Oni są tak nieczuli na ból, że strach przeszywa ich widząc jak
cierpią ich bliscy.Wstrząsa nimi to, kiedy widzą niepowodzenia innych związków
Małżeństa ,wolne związki - często tak jest ,że kiedy przychodzą trudności, coś
nie pasuje, zgrzyta, coś szczęka i rysuje ten idealny, romantyczny obraz
Miłości – z byle powodu potrafią się rozejść mówiąc, że wierzyli w złudzenia a
prawdziwa Miłość nie istnieje.Tylko zapominaja jednego -– właśnie tego, że
Miłość nie eliminuje bólu – ale wyłącznie pozwala go przeżyć. Nie wiedzą, że
Miłość – to nie stan Raju – ale nieustanna walka o przetrwanie ich wspólnego
związku.
Wolność to fajne słowo tylko co z nia zrobic? Powiesic na ścianie?
----
"Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk"