jest_zle
10.05.07, 21:11
Witam szanowne grono,
Ciekaw jestm, czy jest ktos, kto mial czy ma sytuacje analogiczna do mojej.
Otoz mam ok 30 lat, b.dobra prace itp. Nigdy nie narzekalem na brak
atrkacyjnych kobiet, ale od 3 lat bylem w zwiazku z jedna partnerka. Wydawalo
sie, ze to juz to, ale nie przetrwalismy proby, rozstalismy sie. Nie byla to
zadna zdrada itp, zwykle zyciowe decyzje. Trudno, miesiac dola i jakos sie
wygrzebalem.
Ale po tym czasie przypadkowo poznalem Ją. Wspanialą, cudowną, bardzo piekną,
mądrą dziewczynę. Od razu bylo to cos, z 2 stron -wspaniale uczucie.
Po kilkunastu dniach znajomosci przyznala sie, ze w innym miescie ma
meza...dolina. Najpierw chcialem Ją odrzucic, zapomniec, ale bylo mi bardzo
zle, przy Niej czulem sie wspaniale.
Ale juz tak nie mogę, kiedy Ona wraca do męża..wiem, ze go nie kocha, nie mają
dzieci, ich zwiazek jest sztuczny, ale Ona wciaz nie wie, co zrobic.
Jakiekolwiek problemy miedzy nami powoduja Jej ucieczke do Niego.
Wpadlem w tragiczny stan, zaniedbalem prace, znajomych, coraz gorzej sie czuje
fizycznie.
JZ